Dzisiaj odbędzie się kolejny, trzeci ćwierćfinałowy pojedynek wielkiego pięściarskiego turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej. W Rydze naprzeciwko siebie staną Mairis Briedis i Mike Perez.  Na szali będzie mistrzowski pas WBC i awans do półfinału, gdzie czeka już główny faworyt WBSS, czyli Oleksander Usyk. W opinii LVBet, Łotysz jest faworytem dzisiejszego starcia.

Mairis Briedis staje przed swoją pierwszą obroną mistrzowskiego tytułu. Od razu przyjdzie mu się pokazać przed własną, łotewską widownią. Aktualny mistrz federacji WBC przedstawił się pięściarskiemu światu pokonując w efektownym stylu Marco Hucka. Niemiec mimo, że ostatnio prezentuje się słabiej, to nadal jest w boksie pewną marką, więc ta wygrana była dla Łotysza wielką sprawą. Jedno to pokonanie takiej postaci, ale druga sprawa, to styl w jakim to zrobił. Jego walka pokazała, że posiada duży potencjał, którego tak naprawdę jeszcze nikt nie zna. Dzisiaj dostaniemy kolejną odpowiedź na temat jego dyspozycji. Ewentualny półfinał z Usykiem zweryfikuje jego umiejętności najlepiej.

Mairis Breidis zadebiutował na zawodowych ringach w 2009 roku. Od tego czasu stopniowo buduje swój rekord. Jego najważniejszą walką w dotychczasowej karierze była ta ostatnia, z Marco Huckiem. Jednak warto zaznaczyć, że już w 2015 roku dał o sobie znać wygrywając z Manuelem Charrą. Jego kariera to stałe podnoszenie poprzeczki o poziom wyżej. W ten sposób zbudował sobie pozycję, gdzie wielu ekspertów widzi go w czołówce dywizji. Dzięki turniejowi ma szansę to udowodnić. Łotysz nie jest jeszcze dużym nazwiskiem, jednak nie można go lekceważyć, bo może być czarnym koniem tego turnieju. Szkoda, że już w półfinale czeka na niego Oleksandr Usyk.

Mike Perez w przeszłości rywalizował w wadze ciężkiej. Zdecydował jednak wrócić do wagi junior ciężkiej i otrzymał okazję uczestnictwa w turnieju WBSS. Kubańczyków nigdy nie można nie doceniać. Perez ma na swoim koncie dwie porażki, jednak z rąk solidnych ciężkich, czyli Alexandra Povietkina i Bryanta Jenningsa. Z drugiej strony, Kubańczyk nie posiada na rozkładzie żadnej wygranej, którą mógłby się głośno chwalić. Do 2013 roku Mike Perez miał nieskazitelny bilans i przesuwał się do góry rankingów. Mówi się, że kluczową walką mogła być ta nieszczęsna z Magomedem Abdusalamovem. Dla tych co nie pamiętają, Mike Perez wygrał ten pojedynek, ale jego przeciwnik był w śpiączce i od tego czasu nie jest tym samym człowiekiem. Od momentu tamtego starcia Mike Perez zanotował bilans 2-2-1. W 2015 roku przegrał z Aleksandrem Powietkinem przez nokaut w pierwszej rundzie. W tamtym momencie Kubańczyk postanowił odpocząć od boksu i wrócił po dwóch latach do wagi junior ciężkiej. Dzisiaj czeka go prawdziwy test, który pokaże, w którym momencie kariery się znajduje.

 

Mairis Breidis będzie gospodarzem tego pojedynku. Jego atutem jest także fakt, że jest zaznajomiony z tą kategorią wagową, kiedy to Mike Perez musi zbijać dużo kilogramów. Kubańczyk walczył w ostatnich dwóch latach zaledwie raz. Łotysz w ostatnich starciach prezentuje się znakomicie. Wszystko wskazuje na to, że mistrz obroni swój tytuł i przejdzie do półfinału turnieju. W forBet kurs na Mairisa Breidisa stoi na poziomie 1,30, natomiast na Mike’a Pereza 3,00. Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta na ForBET, to jako użytkownik Zagranie możesz odebrać bonus od depozytu aż do 650 PLN. Wystarczy, że zarejestrujesz się, używając kodu promocyjnego 650.