Stolica Bułgarii, jako jedyna w tym tygodniu gości zawodników na kortach twardych w hali. Część rywalizacji z ATP Tour przeniesiona została do USA, gdzie zawodnicy już dostosowują się do warunków, jakie mogą nadarzyć się podczas zbliżającego się Indian Wells. Dzisiaj o półfinał powalczy jeden z reprezentantów Polski, a także obrońca tytułu. Komu uda się tak sztuka i kogo zobaczymy w jutrzejszych półfinałach? Sprawdźcie, co przygotowaliśmy na zmagania w Sofii! 

Załóż konto z kodem bonusowym: ZAGRANIE, aby otrzymać:

500 PLN bez ryzyka i 20 PLN freebet

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

500 PLN zakład bez ryzyka + 20 PLN darmowy zakład

standardowa oferta 500 pln. z naszym kodem: 520 pln

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 500 zł

DARMOWY ZAKŁAD: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Kamil Majchrzak vs Filip Krajinovic

01.10.2021 r. – 18:30

Mecz Polaka gramy z oferty PZBuk, gdzie zarejestrować możecie się z naszego kodu promocyjnego! 

Dwóch zawodników, którzy zdecydowanie nie mogą porównać tego sezonu do swoich najlepszych w karierach. Bardzo duże rozczarowanie po obu stronach, gdzie panowie zdecydowanie lepiej mogli spisywać się w rywalizacji na poziomie ATP Tour. Można powiedzieć, że dopiero w tym momencie sezonu, po bardzo słabej dyspozycji w środkowej części roku, widzimy dobrze dysponowanego Serba, a więc Filipa Krajinovicia. Mimo że 29-latek w swojej karierze największe sukcesy odnosił na obiektach pokrytych mączką, to jednak od zawodnika z taką klasą i dyspozycją dynamiki, oczekuje się także lepszych rezultatów na hardach. Zdecydowanie nie mogliśmy podziwiać pełni jego umiejętności na kortach otwartych, ale w końcu obudził się przy rywalizacji w stolicy Bułgarii, na obiekcie pod dachem. Filip dosyć pewnie przechodzi swoje rundy i jest także faworytem do awansu do półfinału. Łatwa wygrana z dziką kartą gospodarzy, Lazarovem. Pozwolił mu tylko na wygranie 3. gemów na przestrzeni całego spotkania, a co za tym idzie, spędził mało czasu na korcie, nie pozwalając sobie na daremny wysiłek przy takich przeciwniku. Później doszło do braterskiego starcia z Djere. Również reprezentant Serbii, który powinien dużo mocniej postawić się swojemu koledze z reprezentacji. Nic jednak z tych rzeczy. Filip pewnie pokonał rodaka i awansował do ćwierćfinału ponownie z oddanymi 3. gemami. Bardzo dobra gra tego zawodnika, który widać, że w końcu chciałby zakończyć jakiś turniej z wysoką lokatą, a ma taką szansę w Bułgarii, gdzie pozostali zawodnicy skupiają się już na przyszłotygodniowym Indian Wells. Drabinka dobrze ułożona i szczęście Serba, gdyż ma na przeciwnika zawodnika z Polski.

Kamil jest zupełnie pod formą. W tym turnieju odpadł w kwalifikacjach i ciężko powiedzieć o nim, że jest na odpowiednim poziomie do tego, aby móc rywalizować z zawodnikami, którzy dysponują dużą większą dozą zagrań i przewidywań na korcie. Polak odpadł w drugiej rundzie kwalifikacji z Hiszpanem Martinezem, który jak wiemy, nie jest żadną tuzą tenisa na kortach twardych. Dostał on szansę na grę w drabince głównej, ponieważ z rywalizacji wycofał się Alexander Bublik. Dodatkowo tenisista z Kazachstanu był rozstawiony, co dało Kamilowi powrót do rywalizacji i dołączenie do pozostałych zawodników dopiero od drugiej rundy. Polak wykorzystał szansę i potknięcie teoretycznie groźniejszego rywala i w kolejnej rundzie spotkał się z Kuzmanovem. Mecz bez fajerwerków i ciężary ze strony Kamila, który w pierwszym secie musiał gonić wynik, ale drugi set był już pod jego dyktando i lepsze przygotowanie fizyczne. Jednak poziom, jaki prezentuje zupełnie odstaje od tego, czego moglibyśmy oczekiwać od zawodnika, który przecież nie tak dawno temu, eliminował Nishikoriego z US Open. Dodatkowo Polak najlepiej czuje się na kortach ziemnych, czyli podobnie jak Filip. Mam jednak wrażenie, że serwis i dynamika poruszania się po korcie jest zupełnie odmienna niż Seba, z przewagą właśnie dla zawodnika z Bałkanów. Czy Kamil będzie w stanie wytrzymać tempo gry?

Co obstawiać?

Moim zdaniem ten mecz nie będzie trwał długo i niestety, ale powinniśmy zobaczyć kolejną dominację w wykonaniu Serba na kortach w Sofii. Filip jest bardzo mocny na tym turnieju i widać, że będzie tutaj walczyć do samego końca, nie pozostawiając za sobą jeńców i nie myśląc o nadchodzącym Indian Wells, które będzie na odkrytym korcie. Dzisiaj gram na win Krajinovicia w pierwszym secie oraz całym spotkaniu! Ten typ wybrałem z oferty zakładów PZBuk, gdzie możecie zgarnąć bonus do 520PLN za rejestrację! 

PZBuk
1.71
Filip Krajinovic 1. set i mecz

banner grupa zagranie 40k

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Jannik Sinner vs James Duckworth

01.10.2021 r. – 17:00

Można powiedzieć, że będzie to jeden z ciekawszych meczów na tym turnieju i to głównie przez to, jaką formę prezentuje nam w ostatnim okresie James Duckworth. Zawodnik z Australii jest już w trzytygodniowym tournée, gdzie trzeci raz z rzędu stawiał się w ćwierćfinałowych pojedynkach. Tym razem będzie on miał o tyle trudno, że przyjdzie zmierzyć mu się ze zwycięzcą turnieju na tych kortach z poprzedniego roku. Mowa oczywiście o Włochu, Janniku Sinnerze, który do tej pory rozegrał tylko jedno spotkanie w tegorocznej edycji Sofia ATP250! Wracając jednak jeszcze do Jamesa, ma on bardzo dobrą część turniejów na kortach twardych. W tym roku zdecydowanie widać w jego grze spore postępy, głównie te, którymi wprowadza piłkę w rozgrywkę. Serwis ma u niego bardzo ważną rolę, gdyż nie jest on zawodnikiem dysponującym sporym wzrostem, ani dużą siłą. Tak więc bardzo dużo skupienia potrzeba w zagraniach technicznych. Ma on jednak atut szybkiego poruszania się po korcie i łatwość wybierania kierunków. Jeżeli do tego dochodzi skuteczność i dokładność, to jest to zawodnik, który idealnie może odnajdować się na kortach twardych w hali. Jednak jego dotychczasowe sukcesy mogą być dzisiaj zweryfikowane, przez zawodnika także znakomicie czującego się w grze pod dachem.

Mowa oczywiście o Włochu, Janniku Sinnerze. W poprzedniej edycji nie miał sobie równych na kortach w stolicy Bułgarii i szczerze powiedziawszy, w tym roku także może być ciężko o pogromce dla tego zawodnika. Jannik jest bardzo dobrze uspecyfikowany na to, jak powinno grać się na halach. Dobry i wyrzucający serwis, który pozwala odsłonić sporo miejsca. Wolną przestrzeń od razu atakuje, co daje mu przewagę przy bezwietrznych warunkach pod dachem, aby mocno atakować i nie czekać na dłuższe wymiany. Poprzez swoje rozstawienie znalazł się w drugiej rundzie, gdzie pokonał w dwóch setach Egora Gerasimova. Zawodnik z Białorusi mógł tylko w drugim secie nawiązać walkę i to głównie dzięki własnemu serwisowi, który zdecydowanie pomagał mu na wprowadzenie go w krótkie wymiany. Myślę, że okolice jest poziomu pierwszego serwisu zdecydowanie powinny dać mu awans do kolejnej rundy. Jeżeli skuteczność pierwszego podania będzie na poziomie 75% i wyżej, to będzie on dominował swojego rywala z Australii, z którym już w poprzednim roku wygrał w hali, zdecydowanie dominując go na korcie!

Nadchodzący Indian Wells znajdziecie na naszej stronie Zagranie –> Typy na tenis! 

Co obstawiać?

W tym spotkaniu zdecyduje się pominąć fakt, że James ma bardzo dobry moment w sezonie i bardziej skupie się na tym, że jego zdolność fizyczna nie powinna być już na tak wysokim poziomie, jak w pierwszych dwóch turniejach. Zdecydowanie to powinno pozwolić Włochowi na awans do kolejnej rundy, co mocniej ustabilizuje jego sytuację w rankingu, gdzie potrzebuje punktów, aby móc pozostać na zajmowanym miejscu. Do tego wartość każdego punktu do ATP Race, a więc dla mnie, mobilizacja ze strony Jannika podwójna. Gram na win Sinnera i liczę na zwycięstwo bez męczarni! Tym spotkaniem zamykam nasz kupon, który w całości gramy z oferty bukmachera PZBuk! 

PZBuk
1.25
Jannik Sinner win

Double tenis 01.10.2021

Po przeczytaniu całego artykułu zachęcam także do odwiedzenia zakładki z opiniami o PZBuk! 

fot. Łukasz Sobala

Zaloguj się aby dodawać komentarze