Niedzielne popołudnie z ligą włoską zapowiada się niezwykle interesująco. Mimo tego, że Inter odebrał nam trochę emocji swoją wczorajszą porażką, to i tak spoglądamy na niedzielne mecze z dużą uwagą. O ile znamy już wszystkich reprezentantów Włoch w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, o tyle walka o Ligę Europy zapowiada się naprawdę pasjonująco. Do Bergamo przyjedzie rozbity Milan, aby się zrehabilitować za porażkę w Pucharze Włoch, z kolei w Rzymie będziemy świadkami starcia Romy z Juventusem.

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Jeśli nie masz jeszcze konta w LVBET to skorzystaj z bonusu bez depozytu dla czytelników Zagranie. Żeby otrzymać darmowy bonus od LVBET na zakład o wartości 20PLN, wystarczy zarejestrować się z odnośnika na naszej stronie i wysłać maila na adres promocje@lvbet.pl w tytule wpisując Bonus bez Depozytu.

A.S. ROMA

Roma, dzięki wczorajszej porażce Interu z Sassuolo, jest już pewna kwalifikacji do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Cel jaki w Rzymie został postawiony na początku sezonu został osiągnięty i można z czystym sumieniem powiedzieć, że Giallorossi zasłużyli sobie na ten sukces. Mecze z udziałem Romy w tym sezonie dostarczały nam wiele pięknych i sportowych emocji. Mnóstwo wspaniałych meczów w wykonaniu zawodników Di Francesco spowodowały, że na ich grę patrzyło się z wypiekami na policzkach. I tak można tutaj wspomnieć cudowne wygrane z Napoli, Milanem, Chelsea, Liverpoolem czy w końcu magiczny wieczór na Olimpico, kiedy to pokonali Barcelone 3:0. Roma podchodzi do dzisiejszego starcia po czterech kolejnych zwycięstwach na własnym obiekcie, w których to potrafiła zdobyć aż trzynaście bramek. Zawodnicy ze stolicy Włoch, w ostatnim czasie bardzo dobrze czują się w towarzystwie Juventusu. Dwa ostatnie spotkanie na własnym obiekcie kończyły się wygranymi Romy, a ostatniej porażki na Olimpico z Juve doznali w sezonie 2013/14. Rzymianie będą chcieli z pewnością utrzymać ten korzystny trend i po raz kolejny nie dać się pokonać mistrzom z Turynu.

JUVENTUS F.C.

Juve wraca do ligowych rozgrywek po zdobyciu czwartego z rzędu Pucharu Włoch. Na tym jednak nie koniec sukcesów drużyny z Turynu, bowiem już dzisiaj mogą zapewnić sobie siódme z rzędu mistrzostwo Włoch. Na przestrzeni tylko kilku dni piłkarze Allegriego mogą zdobyć dwa trofea na jednym stadionie, bowiem finał Coppa Italia był rozgrywany również na Olimpico w Rzymie. Kolejny sezon i kolejne trofea wypełniają klubowe gabloty do pełna. Żaden jeszcze zespół nie zdołał zdobyć podwójnej korony cztery razy z rzędu. Allegri z pewnością zostanie pierwszym trenerem, który osiągnie taki sukces. Możemy tak wychwalać zespół z Turynu bez końca, jednak ja mam mieszane odczucia. Dominacji Starej Damy na krajowym podwórku nie można w żaden sposób negować, jednak po takiej firmie jaką bez wątpienia jest Juve oczekujemy sukcesów na arenie międzynarodowej. Rysą na wizerunku drużyny z Aliianz Stadium jest brak zwycięstwa w Lidze Mistrzów od sezonu 1995/96. To jest zdecydowanie za długo jak na taki zespół z takimi aspiracjami i taką historią. Juventus musi dzisiaj zdobyć chociaż jeden punkt, aby już matematycznie zapewnić sobie Scudetto. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się skromnym zwycięstwem piłkarzy ze stolicy Piemontu, po trafieniu Benatii. Należy tutaj dodać, że obrońca z Maroko jest w bardzo wysokiej formie, co udowodnił w finale Pucharu Włoch zdobywając dwie bramki. Juve w tym sezonie wyjątkowo pewnie czuję się na obiektach swoich przeciwników. Turyńczycy, grając w roli gościa, potrafili pokonać wszystkie zespoły ze ścisłej czołówki Serie A, a do tego należy też dodać wyjazdowe zwycięstwa z Realem i Tottenhamem.

STATYSTYKI:

  • Roma wygrała trzy ostatnie spotkania we wszystkich rozgrywkach
  • Rzymianie wygrali cztery ostatnie spotkania w lidze włoskiej
  • Giallorossi potrafili pokonać Juve dwa razy z rzędu na własnym stadionie
  • Roma przegrała z Juventusem już 80 razy w historii – więcej porażek ponieśli tylko z Interem (81)
  • Trzy kolejne zwycięstwa nad Juve, Roma odniosła ostatni raz w sezonie 1993/94
  • Juventus wygrał trzy ostanie spotkania we wszystkich rozgrywkach
  • Stara dama osiągnęła korzystny wynik z drużyną Romy w sześciu z ostatnich dziewięciu spotkań
  • Na dziewięć poprzednich starć pomiędzy tymi drużynami, biało-czarni aż pięciokrotnie zachowywali czyste konto
  • Bianconeri są niepokonani w dwunastu ostatnich pojedynkach wyjazdowych

PODSUMOWANIE:

Wszystkie te statystyki i przewidywania mogą się nie sprawdzić, ponieważ jednych i drugich w zupełności urządza remis. Jedno oczko zapewni Juventusowi kolejne Scudetto, a rzymianom z kolei będzie zależało na godnym pożegnaniu się ze swoimi kibicami. Losy obu tych drużyn są praktycznie przesądzone, w związku z czym możemy być świadkami spotkania, w którym jedna i druga drużyna będzie miała za cel uniknięcie porażki. Remis uszczęśliwi obie drużyny, w związku z tym podział punktów w tym spotkaniu wydaje się być najbardziej prawdopodobnym rezultatem.

ZDARZENIE: A.S. ROMA – JUVENTUS F.C.

TYP: Remis

KURS: 2,95 LV Bet

 

ATALANTA B.C.

Piłkarze z Bergamo podchodzą do tego spotkanie po sześciu kolejnych meczach bez porażki w Serie A. Na ten okazały dorobek składają się trzy remisy i trzy zwycięstwa. Ostatni remis był wyjątkowo cenny bowiem udało im się zdobyć jeden punkt w wyjazdowym meczu przeciwko Lazio. Trzeba jednak dodać, że to właśnie Atalanta była lepszym zespołem w tamtym meczu i to jej należało się zwycięstwo. Rozczarowanie jest o tyle większe, bowiem starta punktów przez Nerazzurrich kosztowała ich utratę szóstego miejsca w tabeli. Teraz mecz z Milanem nabiera zupełnie innego wymiaru. Jeżeli zawodnicy Gasperiniego wygrają, to praktycznie zapewnią sobie awans do fazy grupowej Ligi Europy. Z kolei porażka z Rossonerimi bardzo mocno skomplikuję sprawę awansu, bowiem tuż za plecami La Dei czai się Fiorentina, która z pewnością wykorzysta ewentualne potknięcie piłkarzy z Lombardii. Zawodnicy Atalanty bardzo miło wspominają ostatnią potyczkę z Milanem. Ponieważ udało im się zdobyć San Siro i przywieźć z Mediolanu komplet punktów. Zdobycie sześciu punktów z drużyną Rossonerich w jednym sezonie będzie nie lada wyczynem, bowiem w historii udawało się to drużynie z Bergamo tylko dwa razy. Pierwszy raz to było w sezonie 1940/41, a drugi w latach 2007/08. Czy ekipie z Bergamo uda się dokonać tej sztuki po raz trzeci w historii i przeskoczyć Milan w tabeli?

A.C. MILAN

Milan musi się jak najszybciej otrząsnąć po druzgocącej porażce w Pucharze Włoch z Juventusem i bronić szóstego miejsca w tabeli. Dla drużyny trenera Gattuso może to być decydujący mecz w kontekście walki o bezpośredni awans do Ligi Europy. Zwycięstwo nad Atalantą z pewnością zapewni im utrzymanie szóstego miejsca w lidze i pozwoli ze spokojem przygotować się do ostatniego meczu sezonu. Milanowi jednak nigdy nie grało się łatwo z ekipą z Bergamo. Pięć ostatnich pojedynków z Atalantą to dwie porażki i trzy remisy, natomiast ostatnie starcie tych ekip zakończyło się pewnym zwycięstwem drużyny Gasperiniego. Są jednak też pozytywne informacje dla trenera i piłkarzy z Mediolanu. Na osiem ostatnich wyjazdów do Bergamo, Milan tylko dwa razy wracał z zerowym dorobkiem punktowym i aż czterokrotnie zdobywał komplet punktów na Stadio Atleti d’Azzurri. Kolejną dobra informacją dla sympatyków Rossonerich jest fakt, iż Milan zdobywał co najmniej jedną bramkę w dziewięciu ostatnich pojedynkach w Bergamo. Moim jednak zdaniem, największego plusa i atutu drużyny z Mediolanu należy się doszukiwać w osobie jednego piłkarza. Mówię tutaj o Hakanie Calhanoglu, który okazał się najlepszym transferem Milanu w poprzednim mercato. Turek jest obecnie w najlepszej formie, spośród wszystkich zawodników Rossonerich, i to właśnie w jego osobie należy się doszukiwać największego zagrożenia dla bramki rywali. Czy zatem nowa „dziesiątka” w drużynie czerwono-czarnych poprowadzi swój zespół do kolejnego zwycięstwa?

STATYSTYKI:

  • Atalanta nie przegrała sześciu kolejnych spotkań w Serie A
  • La Dea wygrała oba spotkania z Milanem tylko dwa razy w historii, w sezonie 2007/08 i 1940/41
  • Drużyna z Bergamo nie przegrała żadnego z ostatnich pięciu meczów przeciwko Rossonerim
  • Dla Atalanty jest to drugi najlepszy sezon w historii
  • Piłkarze Gasperiniego wygrali dwa ostanie pojedynki na własnym obiekcie
  • Milan zdobył przynajmniej jedną bramkę w każdym z ostatnich dziewięciu spotkań przeciwko Atalancie na jej obiekcie
  • Rossonerri nie zachowali czystego konta w pięciu ostatnich meczach wyjazdowych
  • Drużyna ze stolicy mody zdobyła najwięcej goli w pierwszych 15 minutach gry, spośród wszystkich drużyn grających w Serie A
  • Milan wygrał dwa ostanie pojedynki w Serie A
  • Trzy ostatnie spotkania pomiędzy tymi drużynami kończyły się wynikiem poniżej 2,5 gola/mecz

PODSUMOWANIE:

Mecz z kategorii tych najważniejszych dla jednych i drugich. Milan musi zmazać plamę po kompromitacji w finale Pucharu Włoch, a Atalanta bardzo chce wygrać, aby zbliżyć się do Ligi Europy. Drużyna Gasperiniego, z kolei może się zapisać w kartach historii, wygrywając dwa mecze z Rossonerimi w jednym sezonie. Bukmacherzy stawiają w roli faworyta drużynę z Bergamo, jednak ja się nie zgodzę i postawię na piłkarzy trenera Gattuso. Dla Milanu to ostatnia szansa na uratowanie obecnego sezonu. Stawiamy zatem na gości ze stolicy Lombardii.

ZDARZENIE: ATALANTA B.C. – A.C. MILAN

TYP: Milan nie przegra

KURS: 1,78 LV Bet

Kupon wygląda bardzo interesująco, do wygrania prawie 460 PLN. Myślicie, że trafimy? Powodzenia!