Dość mocnym echem w klubach Ekstraklasy odbiła się ostatnio podana publicznie informacja, że włodarze Telewizji Polskiej zablokowali pierwotną opcję i przeznaczenie aż 70 mln na prawa do hitu każdej kolejki dwóch następnych sezonów. Możliwa jest kwota o połowę mniejsza za tak zwaną „dwójkę lub trójkę”, jeśli chodzi o opiniowaną wcześniej atrakcyjność spotkania. Klubom bardzo zależy, żeby jak najwięcej spotkań było w otwartej telewizji, co pozwoli dotrzeć do większej rzeszy kibiców, tym samym nakręci zainteresowanie reklamodawców i sponsorów. Niezbyt przychylnie podchodzą do rozwiązania, żeby NC+ podzieliło się prawami z inną płatną platformą, jaką jest Eleven czy Cyfrowy Polsat.

Po wczorajszym dziwacznym meczu we Wrocławiu, gdzie piłkarze Śląska zepsuli małe święto, jakie obchodził kapitan Piotr Celeban (setny mecz z rzędu rozegrany w barwach WKS-u). Gospodarze, grając w przewadze jednego zawodnika, przez długi fragment oddawali pole gry rywalowi. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego nie wykazali żadnej świadomości taktycznej i dojrzałości w grze, zwyczajnie przeszli obok meczu. Od zawsze sceptycznie podchodziłem do warsztatu trenerskiego legendy Śląska, zdecydowanie lepiej odnalazłby się w pracy i nadzorowaniu klubowej akademii. Doświadczony, mogłoby się wydawać szkoleniowiec, nie jest mocny w przygotowaniu taktycznym drużyny, co często jest widocznie po postawie Śląska.

Dzisiaj na przystawkę mecz będących w kryzysie Zagłębia i Korony, zapowiada się remisowo. Wieczorem w Poznaniu mający ogromny ciężar gatunkowy dla miejscowych mecz Lecha z walczącą odzyskanie fotelu lidera Lechią. Na zakończenie kolejki jutro wieczorem rywalizujące (ostatnio dość zaciekle i skutecznie) o ligowy byt Zagłębie Sosnowiec zmierzy się z Jagiellonią.

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

KGHM ZAGŁĘBIE Lubin – KORONA Kielce, niedziela 15:30

Zagłębie przystąpi do tego meczu po małej rewolucji w klubie. Tak jak przekazywałem w poprzednich zapowiedziach, nadzorujący klubową akademię Holender Ben van Dael na jeden mecz został wciśnięty do sztabu Mariusza Lewandowskiego, by po porażce (0-2) w Zabrzu przejąć stery. Włodarzom, szczególnie patronującemu klubowi KGHM-u nadal marzyć ma się zatrudnienie byłego selekcjonera Adama Nawałki, co może pozostać tylko w sferze właśnie marzeń. Dlaczego?

W najbliższym czasie swój sezon zakończy chińska Super Liga, pojawia się coraz więcej zakulisowych informacji, że Nawałka miał już otrzymać wstępne zapytania z tamtejszej ligi, a po zakończonym tam sezonie nadzorująca jego sprawę agencja ma pertraktować nawet z trzema klubami. Zagłębie pozostaje więc opcją mocno rezerwową.

Holender miał w klubie nadzorować także wprowadzenie młodych piłkarzy do drużyny, a co zaskakujące docierają informację, że do rezerw po jego decyzji po cichu przesunięci zostali młodzi Piątkowski, Nowak, Borkowski i Siemaszko. Ten ostatni jeszcze w poprzednim sezonie wyróżniał się w pierwszoligowym Stomilu. Niezbyt poważnie traktowani mają być także Łukasz Moneta i Kamil Mazek, będący na krawędzi pomiędzy pierwszą a drugą drużyną. Tymczasowy trener postawi raczej na doświadczonych zawodników, tym bardziej zaskakujące, bo już teraz lubinianie pod względem średniego wieku wyjściowej jedenastki to dopiero ósma drużyna Ekstraklasy, wyprzedzają m.in. Zagłębie Sosnowiec, Legię, czy dzisiejszego rywala Koronę.

Van Dael przed meczem z Koroną: – Mieliśmy tylko cztery treningi, to bardzo krótki okres. Ciężko pracowaliśmy razem z całym sztabem. Zmiany, które zaszły w ostatnim czasie w klubie nie dotyczą tylko personaliów, ale też sposobu pracy. Zawodnicy mieli sporo nowych sytuacji do przyswojenia. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by jak najlepiej przygotować zespół.

Według moich informacji zimą z Zagłębiem pożegnać się mają Łukasz Janoszka, Jakub Tosik i Patryk Tuszynski.

Trzy mecze bez wygranej i zaledwie dwa strzelone gole, więc w Kielcach zaczęło się mówić o kryzysie. Trener Gino Lettieri próbując poprawić grę swoich podopiecznych, postawił w tym tygodniu na szlifowanie wariantów rozegrania w ofensywie i zaordynowaniu dodatkowych treningów strzeleckich.

Przed przegranym meczem z Cracovią miała miejsce także dziwna sytuacja, otóż Mateusz Możdżeń nie znalazł się w meczowej kadrze po raz pierwszy od momentu transferu do Kielc, choć był w pełni gotowy do gry. Dziwna, tym bardziej że na przedmeczowej konferencji zbierał pochwały od trenera za postawę na treningach. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… nowy kontrakt, przedstawiciele zawodnika nie wyrażają zgody na przedłużenie umowy i skasowanie w niej klauzuli odstępnego, tak jak ma wpisane w dotychczasową ważną do końca trwającego sezonu.

Za kartki w tym meczu pauzował będzie Jakub Żubrowski. Tym razem trener Korony obiecywał, że Możdżeń pojedzie do Lubina, o miejsce w składzie rywalizuje z Oliverem Petrakiem.

Dieter Burdenski nie jest już właścicielem Korony. Niemiec odsprzedał swoje udziały Andreasowi Hundsdörferowi, który dotychczas zasiadał w Radzie Nadzorczej. Od dawna docierały głosy, że Burdenskiemu nie było po drodze z prezesem klubu Zającem i pozostałymi udziałowcami, domagał się odejścia Zająca, na co zgody nie wyrażała właśnie Rada Nadzorcza klubu. Na początku sezonu podjął decyzję o odsprzedaniu swojego pakiety udziałów.

Gino Lettieri o obecnej sytuacji Korony: – Dzisiaj mamy tyle samo punktów co w tamtym sezonie o tej samej porze. Przed rokiem się cieszyliśmy, a obecnie? Trzeba pracować nad skutecznością. Kiedy będziemy wykorzystywali swoje szanse, to nasze spotkania będą wyglądały inaczej.

  • 5 ostatnich meczów obu drużyn zakończyło się wynikiem under 2.5
  • w poprzednich 5 bezpośrednich spotkaniach, ani razu nie zdarzyło, aby obie drużyny zdobyły minimum jedną bramkę
  • w ostatnich 5 meczach domowych, Zagłębie 4 razy traciło minimum jedną bramkę
  • 5 poprzednich delegacji ligowych Korony, 4 razy kończyło się rezultatem under 2.5

Typ: Poniżej 2,5 bramki – Kurs LVBET 1.83

Typ 2: żółte kartki powyżej 4,5 – Kurs LVBET 1.59

LECH Poznań – LECHIA Gdańsk, niedziela 18:00

Trener Lecha Ivan Djurdjević przed pucharowym meczem z Rakowem (porażka 0-1) wyjechał do szkoły trenerów PZPN, pojawiły się opinie, a nawet ataki, że PZPN zachowuje się niepoważnie, organizując zjazd w trakcie nadzorowanych przez siebie rozgrywek. W tym przypadku to właśnie PZPN poszedł na rękę Lechowi i dał warunkową licencję Serbowi pod warunkiem, że stawi się on na wszystkich obowiązkowych zajęciach. Klub i trener na to przystali.

Z Poznania docierają informację, że szkoleniowiec Kolejorza od włodarzy dostał wolną rękę i mógł przesunąć do rezerw wybranych zawodników. Nie zdecydował się na taki krok, żeby nie zaogniać sytuacji dodatkowymi nerwowymi ruchami. Jak sam przyznał: – Po meczu z Rakowem Częstochowa zapowiedziałem, że niektórzy poniosą konsekwencje słabego występu. I spokojnie, dojdzie do tego. Przed nami jednak ważna sprawa – niedzielne spotkanie z Lechią Gdańsk – i na tym się teraz skupiam, resztę odłożyłem na bok. Jasne, mógłbym w ostatnich godzinach przesunąć dziesięciu piłkarzy do rezerw. To by jednak oznaczało, że musiałbym kimś ich zastąpić. W takiej sytuacji wsadziłbym na minę na przykład 18-latka bez wielkiego doświadczenia w dorosłej piłce. A ja nie mam takiego zamiaru, to by niedobrze świadczyło o mnie jako o trenerze. Chciałbym postąpić inaczej. Sprawić, aby piłkarze byli odpowiedzialni za to, co zrobili źle. Za to, jak wyglądały dwa nasze ostatnie mecze, z Pogonią Szczecin oraz Rakowem Częstochowa. I chciałbym, żeby mieli możliwość naprawy. Starcie pucharowe i późniejsza rozmowa z kibicami mocno na nas podziałały. Bez wątpienia zawodnicy, w których ciągle wierzę, muszą radykalnie zmienić podejście do gry. Jesteśmy świadomi tego, jaka jest nasza sytuacja i chodzi o to, żeby po prostu wyjść w niedzielę na boisko i wygrać.

Miejscowi dziennikarze, a także będący bliżej klubu kibice stanowczo stwierdzają, że przy Bułgarskiej raczej złudnie wierzą w przełamanie i zdecydowane zwycięstwo nad dobrze w tym sezonie dysponowaną Lechią. Tym samym byłoby to przytłumienie pożaru, w przypadku porażki ogień będzie wzniecony i na pewno płomienie kogoś dotkną.. czy będzie to także trener? Wydaje się, że włodarze Lecha zagubili się w swych decyzjach i nie mają rozsądnego rozwiązania. Dymisja trenera byłaby kolejnym przyznaniem się do błędów i akceptacji nieodpowiedzialnych zachowań zawodników.

Rzekomo ma dojść do zaskakujących zmian w składzie i po nich można będzie ocenić, którzy zawodnicy najbardziej według trenera zawinili. Według moich informacji jeszcze późną nocą sztab debatował nad wyjściową jedenastką i nawet zawodnicy nie wiedzieli, jakim zestawieniem personalnym wybiegną na boisko.

Patrząc z drugiej strony, ewentualne zwycięstwo gości z rozbitym Lechem przywróci gdańszczan na fotel lidera. Lechia w trakcie treningów mocno pracuje nad pressingiem, widać to było w derbach z Arką, gdy notorycznie atakowany był środkowy obrońca Christian Maghoma. Dobrą zmianę w derbowym meczu dał Jakub Arak, zaliczając asystę przy zwycięskiej bramce Paixao. Pod znakiem zapytania stoi występ zmagającego się z urazem Patryka Lipskiego.

Bramkarz Zlatan Alomerović ku zaskoczeniu wielu kibiców Lechii na stałe wskoczył do bramki Lechii. Dotychczas piłka jednokrotnie znajdywała się w strzeżonej przez niego bramce. Mowa o golu z ostatniego meczu derbowego, gdzie wyjmował piłkę z siatki po strzale Janoty z rzutu karnego.

W barwach Kolejorza nie zagra zmagający się z urazem barku Maciej Makuszewski. Zabraknie również Nikoli Vujadinovicia oraz Tomasza Cywki.

  • Biało-zieloni ostatnią bramkę na ul. Bułgarskiej strzelili 25 lipca 2015 roku
  • w 5 ostatnich spotkaniach obu drużyn rozegranych w Poznaniu, 4 razy bramkę zdobywała tylko jedna drużyna
  • w 5 poprzednich meczach ligowych Lecha, 4 razy spotkanie zakończyło się wynikiem over 2.5
  • w przypadku ostatnich 5 meczów ligowych rozegranych w Poznaniu, Lech 4 razy tracił minimum jedną bramkę

Typ: X2 + over 1,5 – Kurs LVBET 2.19

ZAGŁĘBIE Sosnowiec – JAGIELLONIA Białystok, poniedziałek 18:00

Zagłębie w rozegranym w poprzedni poniedziałek meczu z Wisłą w Krakowie skupiło się mocniej na kontratakach i dwa z nich skończyły się bramką. Dało to upragniony remis 2-2. Dodatkowo pojawiło się wiele głosów, że karny, który został podyktowany gospodarzom, nie powinien być odgwizdany. Mimo wszystko, to Wisła Kraków była stroną dominującą w tym meczu. Jagiellonia po zdobyciu gola z Legią oddała jej pole, wdając się w bój w środkowej strefie, została za to skarcona stratą bramki w samej końcówce.

Trzebione problemami kadrowymi Zagłębie zdecydowanie lepiej wygląda pod wodzą nowego trenera, pomimo ofensywnych osłabień, jakim jest brak wracających do zdrowia Tomasza Nowaka oraz Vamary Sanogo. Liderem drużyny stał się Szymon Pawłowski. Ofensywnemu piłkarzowi mocno zaufał Litewski trener, przekazując na stałe opaskę kapitana. Była to tylko i wyłącznie decyzja szkoleniowca.

Tomasz Kaczmarek, o którego zatrudnienie zabiegało Zagłębie, poprowadzi trzecioligową Fortunę Koeln. Nie jest to zbyt przyjemna informacja dla włodarzy Zagłębia, skoro dla szkoleniowca lepszą opcją okazał się trzecioligowy niemiecki średniak. Tym bardziej że nie został zatrudniony w roli strażaka po zwolnieniu poprzednika, ponieważ zastąpił tam Uwe Koschinata, który pracował w klubie od siedmiu lat, ale postanowił przenieść się do klubu 2.Bundesligi – SV Sandhausen.

Z powodu kontuzji w Jadze nie zagrają Jakub Wójcicki oraz Mile Savković. Niepewny do momentu wyjazdu na mecz był występ Cilliana Sheridana oraz Bartosza Kwietnia. Z powodu kartek nie zagra lider defensywy– Ivan Runje.

W trakcie tygodnia Jaga rozgrywała pucharowy mecz w Katowicach, wygrała dopiero po rzucie karnym strzelonym w samej końcówce dogrywki. Tak całą sytuację podsumował trener Ireneusz Mamrot: Ta dogrywka na pewno nam nie pomaga, ale nie mamy wyjścia. Musimy się zregenerować i mam nadzieję, że tym razem w losowaniu będziemy mieli trochę więcej szczęścia.

  • z 5 poprzednich meczów ligowych Zagłębia aż 4 razy kończyło się wynikiem over 2.5
  • Jagiellonia nie przegrała ani jednego meczu ligowego na wyjeździe w tym sezonie
  • w poprzednich 5 spotkaniach w lidze w Sosnowcu, Zagłębie 4 razy traciło minimum jedną bramkę
  • w 5 ostatnich meczach wyjazdowych Jagiellonii w lidze, Jaga 5 razy zdobywała minimum jedną bramkę

Typ: Obie drużyny strzelą bramkę – Kurs LVBET 1.70