Tak jak sugerowałem w poprzedniej zapowiedzi, przesądzony jest już los trenera Śląska Tadeusza Pawłowskiego. Po wczorajszej porażce z Lechem 0-2 stało się to pewne i legenda klubu powróci do pracy w klubowej akademii. Spekulacje pojawiły się już po wstydliwej porażce w derbowym spotkaniu Pucharu Polski z legnicką Miedzią. Nowy trener Śląska nie został jeszcze wymieniony nawet w medialnych spekulacjach. Jak ustaliłem, przez zmianę na stanowisku prezesa klubu nie został jeszcze ostatecznie wybrany konkretny kandydat. Trwają rozmowy z Czechem Vitězslavem Lavičką, ostatnio selekcjonerem tamtejszej młodzieżówki. Jednak z tym trenerem rozmawia także Sparta Praga i jak wiadomo, to klub z Pragi ma pierwszeństwo. Nie jest wykluczone, że posadę szkoleniowca obejmie inny trener z tego kraju, klub z Dolnego Śląska stara się zatuszować wszelkie informacje w obawie przed utrudnieniem negocjacji. Gdyby rozmowy z trenerami zza południowego granicy się nie powiodły, krajową alternatywą braną pod uwagę będzie zapewne Leszek Ojrzyński.

Jutro po 13 pojawi się druga część zapowiedzi na aktualnie trwającą osiemnastą serię spotkań, opiszę pozostałe trzy mecze, w tym hit w Gdańsku, gdzie liderująca ligowej stawce Lechia zmierzy się z broniącą tytułu Legią. Odniosę się także do wprowadzonego wczoraj oficjalnie uchwałą PZPN-u wymogu gry młodzieżowcem w Ekstraklasie od następnego sezonu.

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

POGOŃ Szczecin – ZAGŁĘBIE Sosnowiec, sobota 15:30

Po sromotnej porażce w Gliwicach (0-3) dało się usłyszeć, że zimny prysznic dla mających ostatnio doskonałą passę piłkarzy Portowców może się przydać. Trener Kosta Runjaić w poprzednim tygodniu zważając także na mniejszą liczbę dni pomiędzy spotkaniami, zastosował zdecydowanie lżejsze obciążenia treningowe.

Grupa kontuzjowanych piłkarzy Pogoni powiększyła się, pęknięte żebro wyeliminowało z gry do końca roku najlepszego strzelca drużyny Adama Buksę.

Z powodu kontuzji nadal niedostępni byli Lasha Dvali, Jarosław Fojut, Ricardo Nunes oraz Michał Żyro. Prawdopodobnie nie zagra także prawy defensor David Niepsuj, który w tym tygodniu doznał kontuzji na treningu.

Za czerwoną kartkę pauzować będzie podstawowy bramkarz Łukasz Załuska, zastąpi go w dzisiejszym meczu Jakub Bursztyn. Drugi bramkarz Łukasz Budziłek przez uraz dłoni nosił specjalny opatrunek usztywniający, którego pozbył się dopiero na początku tygodnia. Jak przyznał na przedmeczowej konferencji trener, nie jest jeszcze gotowy do gry, odczuwał nadal dyskomfort.

W klubie ze Szczecina w przypadku transferu Kamila Drygasa rozważane jest wypożyczenie sprzedanego latem do KRC Genk Jakuba Piotrowskiego, który ostatnio nie łapie się do kadry meczowej belgijskiego klubu. Belgowie raczej niezbyt przychylnie podejdą do takiego ruchu, w grę wchodzić ma raczej wypożyczenie do drugoligowego klubu z Belgii. Sam Piotrowski chce wrócić do regularnej gry, żeby powalczyć o powrót do składu kadry młodzieżowej, przed którą turniej o mistrzostwo kontynentu we Włoszech i San Marino. Wspomniany wcześniej Drygas wraca dzisiaj do składu po pauzie za żółte kartki.

Dobre wieści dla kibiców Pogoni i nie tylko, bo całe piłkarskie środowisko oczekiwało w poniedziałek informacji z Warszawy, gdzie operację usunięcia guza przystawki mózgowej przechodził kapitan Portowców Adam Frączak. Operacja się udała, zawodnik czuje się dobrze i możliwy jest optymistyczny wariant, powrót do treningów z drużyną już w trakcie przygotowań do rundy wiosennej.

Po raz pierwszy w kadrze meczowej Pogoni znalazł się Soufian Benyamina, zagrał w Gliwicach ponad 20 minut wchodząc z ławki już przy trzy bramkowej stracie za kontuzjowanego Adama Buksę.

Kosta Runjaić przed meczem:  – Wszystkie ostatnie mecze wygrywaliśmy z bardzo niewielką przewagą, a w poniedziałek dostaliśmy trzy bardzo łatwe bramki. Będziemy starali się w jutrzejszym meczu nie stracić na pewno gola, a o to nie będzie łatwo.  Ofensywa Zagłębia gra bardzo szybko, groźnie i może wykorzystać każdy błąd. Każdy teraz liczy punkty, Zagłębie bardzo tych punktów potrzebuje, więc będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Najbliższe dwa spotkania gramy na własnym stadionie i będziemy chcieli to wykorzystać.

Za żółte kartki w drużynie beniaminka pauzować będzie Arkadiusz Jędrych, co wielu kibiców Zagłębia ironicznie potraktowało jako wzmocnienie. Jednak do składu powróci Piotr Polczak, który w tym sezonie nie jest ostoją defensywy i swoimi nieodpowiedzialnymi zachowaniami sprokurował kilka rzutów karnych.

Właśnie defensywa Zagłębia to formacja, która wymaga największych wzmocnień i prowadzone są już rozmowy z kandydatami do wzmocnienia walczącej o ligowy byt drużyny.

Najlepszy asystent ligi – Konrad Wrzesiński przed meczem z Pogonią: – Jesteśmy w bardzo złej sytuacji i musimy walczyć o każdy punkt. Potrzebujemy wsparcia kibiców. Doceniamy to, że zawsze nas wspierają. Nawet po tym słabym meczu z Lubinem nie odwrócili się od nas, tylko mówili, że wierzą w dobry wynik w Szczecinie. To z pewnością bardzo nam pomaga.

  • 5 ostatnich meczów domowych Pogoni zakończyło się 5 zwycięstwami Portowców
  • Zagłębie Sosnowiec nie wygrało na wyjeździe od 27 maja (były to jeszcze rozgrywki 1 ligi)
  • w 5 ostatnich meczach Pogoni, 4 razy padał over 2.5
  • Zagłębie Sosnowiec ma największa średnia liczbę bramek w 5 ostatnich meczach: 3,4
  • Zagłębie nie wygrało meczu od 20 października (wygrana 3:1 z Miedzią)

Typ: 1 + over 1,5  – Kurs LVBET 1.81

KORONA Kielce  – WISŁA Płock, sobota 18:00

W Kielcach spotkają się dwie drużyny, które w ostatniej kolejce poniosły sromotne porażki. Nastroje w obu drużynach są zgoła odmienne. Korona przegrała z Legią w Warszawie, gdzie nie rozegrała tak złego spotkania, jak wskazywałby na to wynik 0-3. Goście dzisiejszego meczu, jako gospodarz skompromitowali się, przegrywając aż czterema bramkami z Górnikiem Zabrze, następnie już we wtorek po słabym spotkaniu odpadli z Pucharu Polski ustępując pierwszoligowcowi z Niepołomic 1-3.

Nastroje w klubie z Płocka po ostatnich porażkach nie są zbyt dobre, tym bardziej że przed sezonem koncern ORLEN znacząco zwiększył finansowe wsparcie dla klubu i liczono na osiągnięcie dobrego rezultatu także w rozgrywkach krajowego pucharu. Po pożegnaniu z nim Wiśle pozostaje jedynie walka o zajęcie miejsca w górnej połówce tabeli po ostatniej – trzydziestej kolejce sezonu zasadniczego.

Z powodu czerwonej kartki pauzował będzie podstawowy obrońca Korony – Ivan Marquez. Natomiast w zespole Nafciarzy nie zagra Adam Dźwigała, który w ostatnim meczu z Górnikiem popełnił kilka rażących błędów i ujrzał czwartą żółtą kartkę.

Największym problemem Wisły jest gra defensorów, dlatego też w zimowym okienku do zespołu Nafciarzy dołączyć mają lewonożny środkowy obrońca i typowo lewy defensor. Jedną z rozważanych opcji miał być Kamil Pestka z Cracovii, ale jak powszechnie już wiadomo, trener „Pasów” Michał Probierz nie wyraża zgody na taki ruch i chce, żeby młodzieżowy reprezentant walczył o swoje w aktualnym zespole. W przypadku odejścia Dahne oczywistym jest także pozyskanie nowego golkipera.

Aktualnie trzeci w hierarchii napastnik Nafciarzy – Oskar Zawada zimą ma odejść na wypożyczenie, pod warunkiem, że znajdzie się klub gwarantujący regularną grę. Zakulisowo docierają informację, że Zawada bardzo dobrze wygląda na treningach, imponuje w gierkach, zdobywa wiele bramek, a zupełnie nie potrafi tego pokazać w meczach ligowych. Jedynym rozwiązaniem jest regularna gra, możliwe, że na zapleczu Ekstraklasy.

Trener Koroniarzy Gino Lettieri przed meczem z Wisłą: – Wisła już w ubiegłym sezonie była drużyną, którą ciężko rozszyfrować. Są w stanie trzy mecze z rzędu wygrać lub przegrać. W zespole jest wielu bardzo dobrych indywidualnych zawodników. Najważniejsze, abyśmy my zagrali swój futbol, a wówczas będzie dobrze. Mamy nadzieję, że nasza drużyna wyciągnęła wnioski po porażce z Legią.

Środkowy obrońca Korony – Piotr Malarczyk przed meczem z Wisłą: – Nasza liga jest na tyle zaskakująca, że ciężko z góry zakładać czyjeś zwycięstwo. Bardzo dużo zależy od dyspozycji dnia. Przygotowanie drużyny jest bardzo ważne, u nas jest to na wysokim poziomie, ale nie ma co patrzeć na ligę przez pryzmat wyników. Górnik u nas przegrał 2:4, a potem pojechał do Płocka i zwyciężył 4:0. Zabrzanie byli w kryzysie, a wygrali. My też jesteśmy podrażnieni meczem w Warszawie i chcemy u siebie zdobyć trzy punkty.

  • 5 ostatnich wyjazdowych spotkań w lidze Wisły Płock, 5 razy zakończyło się overem 2.5
  • w 5 ostatnich meczach w lidze rozegranych w Kielcach, Korona przegrała tylko raz
  • -w oprzednich 5 meczach w lidze w delegacji, Wisła Płock wygrała tylko raz
  • w 5 ostatnich meczach ligowych rozegranych Korony w Kielcach, Korona 4 razy traciła minimum jedną bramkę
  • w 5 ostatnich meczach wyjazdowych Wisły, Wisła Płock 4 razy zdobywała przynajmniej jedną bramkę

Typ: Obie drużyny strzelą bramkę  – Kurs LVBET 1.68

Typ 2: Korona 1 + over 1,5  – Kurs LVBET 2.45

WISŁA Kraków – JAGIELLONIA, sobota 20:30

Wciąż wiele dzieje się wokół klubu z Reymonta, nie ustają medialne spekulacje odnośnie przyszłości klubu. Myślę, że idealnym podsumowaniem na obecną sytuację są słowa byłego zawodnika Białej Gwiazdy a obecnie piłkarskiego eksperta, Andrzej Iwana, swoją opinię przekazał w dzisiejszym programie „Stan Futbolu”:
To, co się dzieje w Wiśle to premedytacja, a nie nieudolność. Ukrywanie wszystkich złych rzeczy, wyprowadzanie pieniędzy z klubu nie wiadomo gdzie. To nie przypadek, a chęć zarobienia kasy bez wysiłku.

Nie jest tajemnicą, że TS nie zamierza łatwo oddać klubu – ostatnio zasugerował to nawet Rafał Boguski wspominając o tym, że do porozumienia przy takiej transakcji potrzeba zgody dwóch stron. Obecne władze zwyczajnie mają się obawiać, że wyjdą na jaw niejasne sytuacje związanie z ich działalnością, tak jak ta opisana na portalu Interia.pl, o dziwnym przelewie do zewnętrznej firmy za rzekomą „pomoc przy transferach”. Mocno wątpliwym jest, czy chociaż kilkaset tysięcy złotych z transferu Petara Brleka do włoskiego klubu zostało przeznaczone na bieżącą działalność klubu. Wymowna i mocno dająca do myślenia była także sytuacja, że na profilu rzecznik prasowej klubu i samym profilu klubu pojawił się wpis dementujący informacje z artykułu na Interii, a po kilkudziesięciu minutach jakby nigdy nic zniknął…
Rozpaczliwie szukana jest pomoc w miejskim ratuszu, jeden z zainteresowanych wykupem udziałów podmiotów (nie wymieniany w medialnych doniesieniach) miał otrzymać informacje, że maksymalny pakiet, jaki może pozyskać to 49%, równoznaczny z brakiem przejęcia władzy w klubie.

Napastnik Zdenek Ondraszek ma konkretne i dogodne finansowo oferty z Tajlandii i krajów azjatyckich. Jednak nie udzielił nawet autoryzacji na transfer zainteresowanym agentom i do końca zamierza oczekiwać na to, co się wydarzy w Wiśle. Mocno związany przez sprawy osobiste jest z Krakowem, a jego partnerka wyjazd traktuje, jako ostateczność, wolałaby, żeby Czech pozostał w Ekstraklasie.

Jako pewnik zdradzić można, że zawodnicy Wisły umówili się, że czekają do 15 grudnia na ruch ze strony klubu, następnie w poniedziałek – 17-go zdecydowana większość z nich złoży wezwania do zapłaty. Wtedy, jeśli końca roku klub nie ureguluje zaległych wynagrodzeń, z początkiem stycznia staną się wolnymi zawodnikami z „kartą na ręku”.

Z poważnych źródeł docierają informację, że zainteresowany zakupem udziałów klubu razem z grupą inwestorów Rafał Ziętek (działając wraz ze swoim ojcem) zrezygnował i wycofał się z obradującego wczoraj kwartetu. Wpływ na taką decyzję miało zebranie kolejnych informacji o finansach klubu. Decydujące miały być informacje o tym, że zobowiązania zawarte w ugodach z wierzycielami wbrew zapewnieniom prezes klubu nie były regularnie spłacane, dodatkowo narastają związanie z nimi odsetki, więc suma łącznego „oficjalnego” na ten moment długu przekroczyła granicę 30 milionów złotych.

Reprezentant naszego kraju, piłkarz Jagiellonii Przemysław Frankowski w ostatnim czasie dostał ciekawą ofertę z klubu angielskiej Championship. Coraz pewniejsze jest, że zimą uprze się na odejście i nie bierze pod uwagę możliwości przedłużenia obecnego kontraktu z Jagą. Frankowski po kontuzji wraca do składu, zagrał już w wygranym meczu Pucharu Polski w Gdyni.

Rezerwowy napastnik drużyny prowadzonej przez Ireneusza Mamrota Patryk Klimala zimą może trafić na wypożyczenie do pierwszej ligi. Chętnych nie będzie brakowało, zainteresowany młodzieżowcem jest Artur Skowronek, trener walczącej o awans do Ekstraklasy Stali Mielec. Chętnie w swoich szeregach tego zawodnika widziałaby także planująca kadrową rewolucje Chojniczanka. Nie jest to jednak pewne, że Klimala dostanie zgodę na odejście, tym bardziej że któryś z pary napastników Sheridan – Bezjak może odejść z klubu w przypadku zainteresowania innego klubu. W poprzednich okienkach prezes Kulesza oczekiwał za minimum Sheridana 150 tysięcy euro.

Środkowy obrońca Richárd Guzmics wróci do Ekstraklasy? Były zawodnik Białej Gwiazdy, grający (nieregularnie) w przeciętniaku drugiej ligi chińskiej YB Funde może zastąpić w drużynie Jagiellonii Ivana Runje. Węgier w Chinach kontrakt ma ważny do końca roku.

Chorwacki defensor Ivan Runje wypadł przez uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego, więzadła podkolanowo-strzałkowego oraz przyczepu mięśnia podkolanowego. Jego transfer na Bliski Wschód może się wysypać, tym bardziej że Slaven Bilić, który zabiegał o ten transfer, miał otrzymać ultimatum.

W Jadze na pewno nie zagra Roman Bezjak, który dostał 4 mecze pauzy po idiotycznym faulu w końcówce meczu z Arką, w tym roku słoweński napastnik już nie wystąpi. Po pauzie za kartki powraca Guilherme. Natomiast w Wiśle nie zagra Jesus Imaz, który doznał bolesnego urazu mięśniowego na treningu, Maciej Stolarczyk odniósł się do tej sytuacji:
Jesús ma uraz mięśniowy. Nasz sztab medyczny walczy o to, żeby był gotowy jak najszybciej. Nie jestem optymistą co do jego udziału w najbliższym meczu, ale potem mamy jeszcze dwie gry. Mamy już gotowy scenariusz na początek spotkania, wiemy, kto go zastąpi. Pomimo tego, że jest on bardzo ważną postacią, to będziemy musieli poradzić sobie bez niego.

Maciej Stolarczyk przed meczem z Jaga: Wiadomo, że w szatni jest trochę podniesione ciśnienie. Muszę brać margines na sytuację, w jakiej się znajdujemy. Każdy w szatni jest dorosły, każdy wie co chce i co ma zrobić. Cieszę się, że moi zawodnicy trzymają ciśnienie i wykazują się olbrzymim profesjonalizmem. Bardzo jestem szczęśliwy, że mogę z nimi pracować i wierzę, że w najbliższych trzech meczach pokażemy naprawdę sporo.

Po pucharowym meczu w Gdyni Jagiellonia udała się bezpośrednio w kierunku Krakowa, gdzie trenowała na dobrze przygotowanej naturalnej murawie okolicznej 4-ligowej LKS Kaszowianki.

Mamrot przed meczem z Wisłą: – Skupiamy się tylko na boisku. Oni u siebie są groźni dla każdego, zechcą odwdzięczyć się kibicom za otrzymywane wsparcie. Mamy charakterny zespół. Na tym etapie rundy wszyscy musimy pokonać własne zmęczenie i dać „z wątroby”. Do końca roku są jeszcze trzy mecze i trzeba zrobić wszystko, aby po ostatnim gwizdku móc spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co było możliwe.

Mamrot o aktualnej sytuacji Wisły: – Oczywiście nie da się uciec od informacji, które ostatnio docierają do nas z Krakowa, ale my skupiamy się tylko na boisku. Nieraz w piłce klub zmagający się z problemami finansowymi potrafił zdobywać punkty. Od początku sezonu Wisła zmaga się z kłopotami, a mimo to potrafili zdobyć 25 punktów, wysoko ograć Lecha, Lechię, zremisować na stadionie Legii Warszawa. Oni u siebie są groźni dla każdego, zechcą odwdzięczyć się kibicom za otrzymywane wsparcie. Dlatego w trakcie spotkania musimy zachować maksymalną koncentrację. Wszyscy mówią o kłopotach Wisły i absencji Imaza, a nikt nie mówi o nas. My mamy duże problemy kadrowe. Nie jest już tajemnicą, że do końca roku wypadli nam Ivan Runje oraz Roman Bezjak. Są jeszcze inne urazy. Niektórych zawodników postaramy się do soboty postawić na nogi. Niektórzy w drużynie mają już rozegranych po 28, 29 meczów w rundzie jesiennej. Nie pomagają nam również dalekie podróże, ale mamy charakterny zespół.

Środkowy obrońca Jagi Nemanja Mitrović o kontuzji Runje: – Jest mi bardzo przykro z powodu kontuzji Ivana. Mam nadzieję, że wróci do nas możliwie najszybciej, ściskam za niego mocno kciuki. Tak się jednak składa, że na swoją szansę czeka Lukas Klemenz. W tym sezonie kilka razy wskoczył do składu, zmieniając mnie lub Ivana i z reguły nie zawodził. Teraz będzie miał swoją szansę, potrzebuje naszego wsparcia. Jestem pewien, że Lukas potwierdzi swoje możliwości w Krakowie.

Wychowanek Wisły a obecnie zawodnik Jagiellonii, Łukasz Burliga przed dzisiejszym meczem: – W sierpniu Wisła sprawiła nam sporo trudności. Wtedy „Biała Gwiazda” przyjechała do Białegostoku z czterema punktami i zawiesiła nam wysoko poprzeczkę. My wtedy byliśmy po wyjazdowym starciu z Rio Ave. W nocy z czwartku na piątek wracaliśmy z Portugalii, a w niedzielę graliśmy już mecz. Na pewno nie byliśmy wtedy w stu procentach przygotowani do tego spotkania. Niezależnie od tego Wisła zagrała bardzo dobre spotkanie i pokazała, że jest groźna dla każdego. Ostatnie dwa wyjazdowe mecze nie wyszły Wiśle najlepiej. Dodatkowo „Biała Gwiazda” zmaga się z problemami organizacyjnymi i finansowymi. Osobiście nie biorę pod uwagę opcji, aby ten zasłużony klub upadł i wycofał się z rozgrywek. Z pewnością nie możemy liczyć na taryfę ulgową. Być może chłopaki będą mieli to z tyłu głowy, ale nas czeka trudny mecz.

  • ostatnia wygrana Jagiellonii w Krakowie miała miejsce 3 października 2014 roku
  • w 5 ostatnich meczach na wyjeździe, Jagiellonia przegrała tylko raz
  • w 5 poprzednich spotkaniach ligowych, Wisła wygrała tylko jeden mecz
  • w 5 ostatnich spotkaniach obu drużyn, 5 razy padł under 2.5
  • w 5 ostatnich meczach bezpośrednich, 5 razy zdarzało się, że jedna z drużyn nie zdobywała minimum jednej bramki
  • w 5 ostatnich meczach wyjazdowych, Jagiellonia 5 razy zdobywała minimum jedną bramkę
  • w poprzednich 5 spotkaniach w Ekstraklasie, Wisła 4 razy straciła minimum jednego gola

Typ: Obie drużyny strzelą bramkę – Kurs LVBET 1.57