Złote pokolenie reprezentacji Czech już dawno się skończyło, jednak nasi sąsiedzi starają się wrócić na odpowiednie tory. W dzisiejszym tekście przyjrzymy się aktualnej formie tego zespołu na podstawie występów powołanych piłkarzy w miniony weekend. W podobny sposób do tego, co wczoraj zrobiliśmy z reprezentantami Polski. Zaczynamy!

Bramkarze

Tomas Vaclik (Sevilla) – jest to jeden z najlepszych bramkarzy w tym sezonie La Liga. W weekend po raz kolejny rozegrał całe spotkanie w barwach Sevilli, jednak nie zachował czystego konta. Jego drużyna wygrała 2:1 z Espanyolem, dzięki czemu zmniejszyła stratę do Barcelony i zajmuje drugą pozycję w tabeli.

Tomas Koubek (Stade Rennes) – całe spotkanie w barwach Stade Rennes przeciwko Nantes. Również skończył bez czystego konta, ponieważ jego drużyna zremisowała na własnym boisku 1:1.

Jiri Pavlenka (Werder Brema) – rozegrał całe spotkanie przeciwko Mainz, jednak nie będzie miło wspominał weekendu. Jego drużyna przegrała na wyjeździe, a Pavlenka dwa razy wyjmowała piłkę z siatki.

Obrońcy

Theodor Gebre Selassie (Werder Brema) – podobnie jak Jiri Pavlenka rozegrał całe spotkanie przeciwko Mainz, jednak jego drużyna przegrała 2:1, więc obrońca nie może mówić o solidnym występie.

Jakub Brabec (Rizespor) – pełne spotkanie w barwach Riezesporu. Ostatecznie zakończone porażką 1:2 przed własną publicznością z Basaksehir. Stara dwóch bramek z pewnością nie świadczy pozytywnie o formie tego piłkarza.

Pavel Kaderabek(Hoffenheim) – całe spotkanie w wygranym starciu z Augsburgiem. Jego Hoffenheim zwyciężyło przed własną publicznością 2:1, jednak po raz kolejny w tym sezonie skończyli bez czystego konta.

Tomas Kalas (Bristol City) – wypożyczony z Chelsea stoper rozegrał całe spotkanie w barwach Bristol City. Grała na pozycji środkowego obrońcy w ustawieniu z piątką defensorów. Jego drużyna przegrała na własnym boisku z Preston 0:1.

Ondrej Celustka (Antalyaspor) – podobnie jak Brabec, rozegrał całe spotkanie w tureckiej Super Lig. Jego Antalyaspor przegrał 1:2 przed własną publicznością z Akhisar Belediye. Dwa stracone gole nie najlepiej świadczą o występie tego stopera.

Filip Novak (Trabzonspor) – miał zdecydowanie najgorszy weekend z grona wszystkich powołanych reprezentantów Czech. Lewy obrońca w barwach Trabzonsporu rozegrał pełne 90 minut, jednak jego drużyna przegrała na wyjeździe 5:0 z Yeni Malatyaspor. Pięć straconych bramek fatalnie świadczy o formie tego defensora. Tym bardziej że grający na niego prawo skrzydłowy Aleksić zdobył dwa gole.

Patrizio Stronari (Banik Ostrawa) – pełne spotkanie przeciwko Opawie, jednak jego Banik przegrał na wyjeździe 2:1. Stoper skończył z żółtą kartką i dwoma golami po stronie strat.

Pomocnicy

David Pavelka (Kasimpasa SK) – jedyny z przedstawicieli reprezentacji Czech na tureckiej ziemi, który będzie pozytywnie wspominał weekend. Pavelka rozegrał całe spotkanie w środku pomocy Kasimpasy, a jego drużyna wygrała 1:2 z Bursasporem na wyjeździe.

Borek Dockal (Philadelphia Union) – jego drużyna odpadła w 1/8 finału play-offów MLS, przez co ostatnie spotkanie rozegrał 2 listopada przeciwko New York City. Od tego czasu nie wybiegł na boisko w meczu o punkty.

Jaromir Zmrhal (Slavia Praga) – wystąpił w pierwszym składzie Slavii Praga, jednak opuścił boisko w 74 minucie meczu przeciwko ekipie Zlin. Jego drużyna wygrała 3:1 i jest liderem czeskiej ekstraklasy. Ostatecznie kontuzja wyeliminowała go z udziału w meczu przeciwko Polsce.

Michal Travnik (FK Jablonec) – pełne spotkanie przeciwko Bohemians. Jego drużyna wygrała 3:1, a środkowy pomocnik wpisał się na listę strzelców w 10 minucie, pewnie wykorzystując rzut karny. Do tego dołożył dwie asysty przy bramkach Dolezala. Kapitalny występ indywidualny Travnika!

Jakub Jankto (Sampdoria) – nie był to dla niego udany weekend, ponieważ rozpoczął starcie z Romą na ławce rezerwowych. Wszedł na boisko po przerwie przy wyniku 1:0 dla gospodarzy, a skończyło się 4:1.

Tomas Soucek (Slavia Praga) – pełne spotkanie w barwach Slavii Praga na pozycji defensywnego pomocnika przeciwko Zlin. Jego drużyna wygrała 3:1.

Vladimir Darida (Hertha Berlin) – całe spotkanie wyjazdowe z Fortuną Dusseldorf. Darida nie będzie pozytywnie wspominał tego weekendu, ponieważ jego drużyna wyraźnie przegrała z beniaminkiem 4:1. Spory wpływ na losy tej rywalizacji miała czerwona kartka dla jednego z graczy Herthy.

Jan Kopic (Viktoria Pilzno) – nie zagrał w weekend i nie zagra przeciwko Polsce z powodu kontuzji. Usunięty z listy powołanych.

Jiri Skalak (Millwall FC) – powołany w trybie awaryjnym, jednak nie pojawił się na murawie w miniony weekend. Jego Millwall przegrało 4:3 z Norwich na wyjeździe.

Ladislav Krejci (Bologna FC) – awaryjnie dowołany do kadry, jednak będzie pozytywnie wspominał weekend, ponieważ zaliczył asystę w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Chievo. Kolega Łukasza Skorupskiego grał na lewej flance.

Martyn Frydek (Sparta Praga) – pełne spotkanie w barwach Sparty Praga na środku pomocy. Jego drużyna wygrała na wyjeździe z Karwiną 1:3.

Napastnicy

Patrik Schick (AS Roma) – jedna z największych gwiazd tego zespołu. Schick potwierdził swój status w weekend, ponieważ rozegrał 68 minut w rywalizacji z Sampdorią i okrasił je zdobyciem bramki na 2:0. Czeski snajper został zmieniony przez Edina Dzeko, a jego Roma ostatecznie wygrała 4:1.

Matej Vydra (Burnley) – transfer do Burnley z pewnością nie wyszedł mu na plus, ponieważ po raz kolejny rozpoczął i zakończył mecz w Premier League na ławce rezerwowych. The Clarets zremisowali w wyjazdowym starciu z Leicester 0:0.

Martin Dolezal (FK Jablonec) – 91 minut w rywalizacji z Bohemians. Jego Jablonec wygrał 3:1, a napastnik skończył mecz z dwoma golami na koncie.

Jaroslav Silhavy nie ma tak wielkiego pola manewru, jak jego poprzednicy w poprzednich latach. Obecnie czeska piłka nie ma tak mocnych piłkarzy, jak w przeszłości. Złota generacja przeminęła, ale powoli stają na nogi. Fundamentalną postacią staje się gwiazda AS Romy – Patrick Schick. Oprócz tego wśród powołanych znajdziemy sporą liczbę graczy z rodzimej ligi, a także delegację z tureckiej Super Lig. W większości przypadków Czesi grali regularnie, a powołani gracze zdobyli łącznie cztery bramki, czyli dokładnie tyle samo, ile Biało-Czerwoni.