fot. Yan Lerval

Ależ pięknie ułożył się ten turniej dla naszego reprezentanta. Hubert Hurkacz oraz Jannik Sinner po raz pierwszy w swoich karierach zagrają o wygraną w turnieju rangi ATP1000. To dla zawodników nowe doświadczenie, gdyż do tej pory mają jedynie umiejętności oparte na wygranych finałach ATP250. Dzisiaj z pewnością dorobek jednego z młodych tenisistów zwiększy się ogromnie, a w puli do zgarnięcia jest 1000 punktów do rankingu i ponad 300 tysięcy dolarów. Kto wykaże się większym opanowaniem i podniesie puchar w Miami? Sprawdźcie, co przygotowaliśmy, a także zapraszam do założenia konta w Fortunie, gdzie czekają na Was ciekawe bonusy! 

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie:

Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Jannik Sinner – Hubert Hurkacz

05.04.2021 r. – 19:00

No to mamy chyba jeden z najmniej spodziewanych finałów podczas tegorocznego ATP1000. Co prawda od początku było wiadomo, że możemy poznać nowe nazwisko, które zapisze się w kartach historii, ponieważ na zakończenie początku sezonu na kortach twardych, nie pojawili się między innymi: lider rankingu – Novak Djokovic, Rafael Nadal, Dominic Thiem, czy też Roger Federer. W przypadku absencji tych zawodników, w roli faworytów do ostatecznego triumfu przymierzano Daniila Medvedeva oraz Stefanosa Tsitsipasa. Jednak najwyżej rozstawieni zawodnicy w turnieju nie stanęli na wysokości zadania i ich potyczki zakończyły się na ćwierćfinałowych starciach. Pierwszy tysięcznik w tym roku padnie więc łupem zawodników, którzy najwyżej w karierze zdobywali zawody o randze ATP250. Hubert zrobił to w 2019 i na początku 2021 roku na amerykańskich kortach w Winston-Salem oraz Delray Beach. Włoch natomiast jest świeżym zdobywcom owych trofeów, a udało mu się to w ostatnim turnieju w 2020 roku należącym do kalendarza ATP Tour, a było to w Sofii. Natomiast drugie zwycięstwo nastąpiło w Melbourne, czyli turnieju poprzedzającym Australian Open. Obecnie zawodnicy prezentują się bardzo dobrze na amerykańskich kortach. Dla Sinnera będzie to pierwszy finał w USA, ale trzeci w karierze i podobnie, jak nasz rodak, jeszcze ani razu Ci zawodnicy nie przegrali w swoich ostatecznych starciach podczas turniejów. Ci zawodnicy także nie mają na koncie bezpośredniego starcia, mimo że dobrze znają się z życia poza kortem. Czego dzisiaj można się spodziewać po ich dyspozycji?

Jannik Sinner

Młody Włoch, który ma znacznie mniejsze doświadczenie w dużych turniejach niż Hubert, jednak w bardzo szybkim okresie czasu dotarł do wyższego miejsca w rankingu. Co prawda jest to zaledwie kilka miejsc, a sytuacja może zmienić się po finale. Panowie z pewnością awansują do pierwszej 30. rankingu ATP, a ich pozycja znacząco się umocni w perspektywie następnych turniejów. O samym Włochu można powiedzieć bardzo dużo dobrego, gdyż jest on zawodnikiem wszechstronnym i bardzo mocno skoncentrowanym podczas całego meczu. Dysponuje jednym z najlepszych backhandów w obecnym gronie tenisistów, którym potrafi przyspieszyć grę i wyrzucać przeciwników z kortu. Brakuje mi u niego umiejętności budowania sobie akcji, co mocno wyszło w starciu z Roberto Bautista Agutem. Hiszpan pięknie pokazał, na czym ten element gry polega, a Sinner chciał za szybko kończyć takie piłki, co w efekcie kończyło się jego błędem i przeciąganiem piłek, które kończyły swój lot w korytarzach deblowych. Jannik w drodze do finału musiał zmierzyć się w pięciu pojedynkach, gdzie w pierwszej rundzie miał możliwość skorzystania z BYE, co oznaczało, że jest rozstawiony ze względu na swój ranking.

Tak więc druga runda rozpoczęła się od łatwego spotkania, które miało miejsce też w hali, z Francuzem Gastonem. Sinner nie namęczył się przy tym rywalu i pewnie awansował dalej, gdzie przydało się zaoszczędzenie sił, gdyż jak się okazało, potrzebna była masa energii na spotkanie z Karenem Khachanovem. Rosjanin nie oddał tak łatwo pola, jak tenisista z Francji i pierwszy set padł łupem Rosjanina. Kolejny ich bezpośredni mecz, gdzie można było dostrzec bardzo podobny poziom i wyrównane starcie. Trzy sety i prawie 3 godziny spędzone na korcie. Bardzo ciężki fizycznie mecz, gdzie zawodnicy często oddawali pole w wymianach i przy dużym zmęczeniu sami zaczynali się gubić. Po 33 gemach awans do kolejnej rundy zapewnił sobie Włoch, a tam czekał na niego Fin, Emil Ruusuvouri. Szczerze, spodziewałem się łatwiejszego spotkania w wykonaniu Włocha, jednak wyszły objawy zmęczenia po trzysetówce. Co prawda wygrana 2:0 w stosunku setowym, jednak jakiejś wielkiej dominacji i koncertowej gry ze strony Jannika, nie widzieliśmy. Ćwierćfinał i ponowne spotkanie, jak w Dubaju. Alexander Bublik, który przegrał ten mecz mentalnie. Zdecydowanie bardziej ofensywny i chcący przejąć kontrolę w spotkaniu, lecz głowa zupełnie niepoukładana na kluczowe momenty, co w efekcie nie dało mu zwycięstwa, ale pokazał drogę, jaką można Sinnera uszczypnąć i doprowadzać do przełamań. W końcu półfinał i ponowne deja vu z kortów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Taki sam układ zawodników, jak w poprzednim turnieju i po wygranej nad Kazachem, czekał Bautista. Bardzo wymagający mecz pod względem fizycznym dla obu panów. Jannik z dużo większym rozkładem sił na ważniejsze momenty, czego nie robił Hiszpan. Bautista pięknie układał sobie akcje i wygrywał tylko tym, ponieważ fizyczność oraz brak zagrożenia ze strony serwisowej, nie były elementami, które mogły postraszyć Sinnera. Czy po ponownym meczu z trzema setami, Sinner będzie odczuwał zmęczenie i będzie to jednym z elementów pomocnych dla Huberta, aby odnieść największy w życiu sukces?

Przy okazji meczu Huberta, zachęcam Was do założenia konta w Fortunie, gdzie możecie skorzystać z naszych kodów promocyjnych z bezpośredniego linku i zakładów specjalnych na ten mecz! 

Grupa Zagranie

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie

Hubert Hurkacz

Dużo szczęścia + umiejętności + spora doza konsekwencji = finał po sporym kryzysie! W końcu mecze Huberta mogą cieszyć nas i wszystkich  sympatyków tenisa. Hubi pokazuje, na co go stać i dlaczego jest uważany, za jednego z możliwych zastępców obecnych liderów w rankingu ATP. Dlaczego napisałem dużo szczęścia? W dużej mierze jego zawodnicy pomagali mu w drodze do finału. Słaba dyspozycja rywali w 3. rundzie i ćwierćfinale. Jednak to szczęście też trzeba umieć wykorzystać i pokazać, że zasłużyło się na szansę, jaką dawają rywale. Do tego w końcu przebudzenie pierwszego podania, gdzie bardzo brakowało tego elementu w grze Huberta. Zaczęły pojawiać się asy serwisowe i budowanie sobie winnerów przy pierwszym podaniu. Bardzo dużo pozytywnej poprawy w spotkaniach Huberta, porównując te z Australian Open czy US Open z poprzedniego roku. Daje te turnieje do porównania, ze względu na zbliżoną rangę i wagę punktową, gdzie wiadomo, ze Szlemy są ważniejsze. Dlaczego kolejnym aspektem, który dałem do naszej sumy, jest konsekwencja? Dlatego, że bardzo mądra gra Huberta i brak głupich decyzji (jakie pojawiają się u Sinnera), które są w ogóle nie potrzebne, aby szybciej zmienić kierunek, albo żeby przyspieszyć na tym samym rodzaju uderzenia, co często przejawia się przeciągniętą piłką, pozwoliły na wygrywanie ważnych punktów w trakcie gemów i często było to w pozycji broniącej, a przynosiło punkt i wprawiało przeciwników w stan zdenerwowania, że to oni popełniają błąd i pierwsi decydują się na odejście od wymiany. Do tego trzeba także pamiętać o elemencie gry defensywnej Huberta, który w końcu wrócił do mocnego przywiązania uwagi do gry na linii końcowej, a jego możliwości fizyczne i atrybut zasięgu ramion, dawają mu sporą przewagę w tym elemencie gry. Bardzo nie pasuje to jego przeciwnikom, a on sam pokazuje, że jest pod tym kątem bardzo dobrze dopasowany w tym turnieju.

Hubert w drodze do finału także zaczynał od drugiej rundy, co zawdzięczał swojemu miejscu w rankingu. Rozpoczął od starcia z gospodarzem turnieju, a sam mecz nie był optymistycznym dla naszego zawodnika. Hubert wygrał 2:0 w stosunku setowym, jednak Kudla sprawił sporo problemów naszemu zawodnikowi. Zupełna odwrotność, jak w przypadku jego dzisiejszego przeciwnika. Jednak od następnego meczu, zaczęła się niesamowita męczarnia w drabince, której nie chciałby mieć żaden tenisista z pobliskich pozycji z rankingu. Trzecia runda i od razu powtórka z Dubaju i walka z Denisem Shapovalovem. Mecz, o którym wspominałem we wstępie i dużo szczęścia po stronie Polaka. Denis nie wykorzystywał szans dawanych przez Huberta, co w efekcie pozwoliło Polakowi na trzecie w swojej karierze, pokonanie Kanadyjczyka. Kolejna runda to znowu reprezentant Kanady, jednak z zupełnie inną specyfiką tenisa. Milos Raonic niemal wychodził z siebie i nie wierzył, jak jego zagrania mogły nie kończyć się dla niego zwycięsko, a powodem do tego była defensywa Polaka i umiejętne przenoszenie ciężaru gry z obrony na atak. Trzysetowy pojedynek, który pokazał bardzo dobre przygotowanie fizyczne Hurkacza i brak oznak zmęczenia przy ponad dwugodzinnym pojedynku. Jak ktoś mógł pomyśleć, że Hubiego czeka chwila przerwy i ktoś słabszy, to był w błędzie. Na przeciwko rywal, którego udało się pokonać tylko raz – Stafnos Tsitsipas. Pierwszy set dosyć dominujący ze strony Greka, jednak przy braku koncentracji Tsitsipasa w drugim secie, Hubert wykorzystał chwile zawachania i łapał wiatr w żagle. Stafanos zupełnie zdezorientowany, jak zmieniła się gra Polaka, zaczynał przegrywać punkty i gemy nawet od stanu 40:0 przy własnym serwisie, które w konsekwencji były kluczowe dla całego meczu. Hubert po raz drugi w karierze pokonał Stafanosa i z wynikiem 2:1 w stosunku setowym wpisał się do półfinału z Andreiem Rublevem. Rosyjski diament już nie powinien być tak pobłażliwy, jak zawodnik z Grecji. Co się okazało? Był jeszcze bardziej, ale wynikało to z dominacji ze strony Huberta, który rewelacyjnie wchodził w sety i przejmował inicjatywę od samego początku do końca. Trochę szkoda elementu serwisowego, który tracił na skuteczności przy lekko nerwowych momentach, jednak całe szczęście głowa Huberta wytrzymała i dała awans do finału.

Dzisiaj proponuje skorzystać z oferty Fortuny, gdzie stworzony jest kupon! 

Trzy propozycje singlowe przygotowałem dzisiaj dla Was na finałowe starcie: Hubert Hurkacz vs Jannik Sinner: 

Fortuna
1.91
Sinner powyżej 63,5 % skuteczności 1-szego serwisu

Ten typ proponuje Wam ze względu na bardzo zaniżoną linię na skuteczność serwisową Włocha, która zdecydowanie powinno oscylować w granicach 65%. Jannik na tym turnieju miał skuteczność: 57% (rozgrzewka z Gastonem), 64%, 73%, 64%, 65%. Tylko raz nie udało przekroczyć się tej granicy i liczę, że tym razem także ją Włoch wyśrubuje.

Fortuna
2.14
Tiebreak w spotkaniu

Panowie bardzo mocno naciskają na własny serwis. Hubert rzadko jest przełamywany, tym bardziej kiedy nie gra pod presją i to on jest w strefie ofensywnej. Jannik słabo wchodzi w spotkania, ale kiedy zostanie przełamany to mocno stara się wrócić do meczu i przysiesza grę, co często przynosi zamierzony rezultat i odrabia straty. Zawodnicy w tym turnieju zagrali już 5xTB i kilka razy sytuacja na włosku, gdzie ostatni gem decydował o rezultacie. Myślę, że śmiało można pomyśleć o Tiebreaku w tym spotkaniu.

Fortuna
2.95
Hubert Hurkacz win 1 set i spotkanie

Ostatnia moja propozycja to wygrana Huberta. Niech patriotyczny typ w końcu wejdzie, a Polak kontynuuje swoją dobrą dyspozycję. Jannik ma problem z wchodzeniem w mecz, co widać było od pierwszej rundy w Miami. Publiczność jest po stronie Huberta, który większość czasu spędza w USA. Do tego odporność mentalna powinna być po stronie starszego z tenisistów, czyli Huberta. Mam nadzieję, że pokaże nam dzisiaj Hubi swoją moc i potwierdzi bardzo dobre występy, zdobyciem pierwszego tysięcznika w karierze!

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

tenis

W Fortunie macie możliwość dostać bonus i grę bez podatku, gdzie każde zdarzenie powinno zawierać kurs minimum 1.30. Do naszego kuponu możecie dorzucić coś od chłopaków, co idealnie będzie pasować od zwolnienia z podatku! Sprawdźcie opinię na temat tego bukmacher