Po długiej przerwie od typowania tenisa na Zagranie, wracamy ze zdwojoną siłą! Teoretycznie sezon zbliża się już ku końcowi. Wszystkie turnieje wielkoszlemowe zostały już rozegrane, a najważniejszym wydarzeniem, które nas jeszcze czeka to listopadowe ATP World Tour Finals w Londynie, na które dostanie się jedynie czołowa ósemka rankingu. Nie oznacza to jednak, że do tego czasu nie ma co stawiać. Wręcz przeciwnie, bo od poniedziałku zaczynamy 2 świetnie obsadzone turnieje rozgrywane na kontynencie azjatyckim, które poprzedzają wielkie ATP Shanghai Masters 1000. Tak więc czeka nas jeszcze obfite 1,5 miesiąca tenisowych emocji na najwyższym poziomie. Moje typowanie rozpoczynam od skromnego singielka na Tokyo Japan Open. Zaczynamy!

Załóż konto w STS – 1230 PLN od depozytu + 29 PLN Freebet na start!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Hubert Hurkacz vs Lucas Pouille

Ten mecz wpadł mi w oko nie tylko z powodów patriotycznych, ale także kursowych, ponieważ przelicznik jest bardzo przyjemny do gry. Będzie to trzeci pojedynek obu panów, a na dodatek trzeci w tym roku. Pierwsze spotkanie miało miejsce na kortach twardych w Indian Wells, gdzie Hubert wygrał 2:1, a kolejne na kortach ziemnych w Madrycie zakończyło się wynikiem 2:0 również na korzyść Polaka. Można więc śmiało powiedzieć, że Wrocławianin ma patent na Francuza.

Hurkacz ma za sobą naprawdę świetny sezon. Znajduje się obecnie na 37. miejscu w rankingu ATP, a przypomnijmy, że rok 2019 rozpoczynał na 88. pozycji. Polak ustabilizował się w ścisłej światowej czołówce i coraz częściej pokonuje dużo wyżej notowanych rywali. Jego gra polega na potężnym, ale bardzo regularnym serwisie oraz płaskim forehandzie, które w połączeniu z niezwykłą, jak na swój wzrost zwinnością i nieustępliwością tworzą zaporę nie do przejścia dla wielu przeciwników. Podopieczny Craiga Boyntona ma kapitalny bilans na kortach twardych w tym sezonie (21-9), a nie zapominajmy w jak ważnych turniejach i z jakimi tenisistami grał wtedy Hubert.

Wygrany challenger w Canberze na początku sezonu, ćwierćfinał w Dubaju, gdzie po drodze pokonał Keia Nishikorego, ćwierćfinał w Indian Wells i wygrane z Lucasem Pouillem, znowu Nishikorim i Denisem Shapovalowem, 3 runda w Miami i wygrana z Dominicem Thiemem, 3 runda w Montrealu i wygrana ze Stefanosem Tsitsipasem czy historyczna wygrana w turnieju Winston Salem, gdzie został pierwszym od 37 lat Polakiem, który wygrał turniej takiej rangi. Jak widać ta nawierzchnia mu leży. Polak w ostatnim czasie jednak, aż tak bardzo nie zachwycał. Po wygranej w Winston Salem sprawił wielkie rozczarowanie i odpadł w 1 rundzie wielkoszlemowego US Open z doświadczonym Jeremym Chardym (wynik 3:2 dla Francuza). Potem nastąpiła dłuższa przerwa w Tourze spowodowana meczami reprezentacyjnymi Pucharu Davisa, gdzie Polacy wygrali turniej swojej grupy eliminacyjnej, a sam Hurkacz wygrał 3 spotkania i przegrał mecz z Tsitsipasem. Ostatni mecz Wrocławianin rozegrał 17 września na turnieju na hali w Metz, gdzie odpadł w 1 rundzie z reprezentantem gospodarzy Gregoirem Barrere. Pora więc na powrót na korty twarde i powrót do formy, do której nas przyzwyczaił w tym sezonie.

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Lucas Pouille to 24 rakieta świata i były numer 10 rankingu ATP i niedoszły spadkobierca sukcesów po Federerze, Djokovicu czy Nadalu. Nie sprostał jednak oczekiwaniom i jego forma, którą zachwycał w sezonach 2016 i 2017 nagle gdzieś uleciała. Francuz w swojej karierze wygrał 5 turniejów rangi ATP, lecz od ostatniego zwycięstwa na turnieju w Montpellier minęło już 1,5 roku. Od tamtego czasu dyspozycja Lucasa pozostawia wiele do życzenia. W swoich najlepszych występach jego gra opierała się na świetnym poruszaniu się po korcie, znakomitym returnie i świetnych uderzeniach zza linii końcowej, ale nawet w życiowej formie miał on pewne mankamenty, które niektórzy rywale wykorzystywali. Chodzi mi o psychikę. Francuz jest bardzo nieregularny i coraz częściej zdarza mu się podpalać w wymianach na korcie. Znakomite zagrania przeplata bezsensownymi niewymuszonymi błędami, których Hurkacz praktycznie nie popełnia. Sezon 2019 Pouille wbrew temu, co pisałem zaczął kapitalnie, bo od życiowego sukcesu, jakim był półfinał Australian Open gdzie zdecydowanie uległ Novakowi Djokovicowi. Moim zdaniem jednak ten wynik to głównie zasługa niezbyt silnej drabinki, bo pokonywał tam średnich tenisistów tj, Kukushkin, Marterer czy Popyrin, przecenianego przez wielu Bornę Corica i wracającego po ciężkich kontuzjach, ale jeszcze bez formy Milosa Raonica. Novak brutalnie zweryfikował Francuza oddając mu jedynie 4 gemy w całym spotkaniu! Kolejne 2 miesiące to fatalna seria porażek w pierwszych rundach, aż podirytowany swoją formą Lucas postanawia zejść jeden szczebel rozgrywkowy niżej i wygrywa turniej challengerowy w Bordeaux. Reszta sezonu mocno średnia i jedynym pozytywnym wynikiem można nazwać ćwierćfinał turnieju Masters 1000 w Cincinnati. Ostateczny bilans Francuza na hardzie to 9 zwycięstw i aż 12 porażek. W porównaniu do Hurkacza przerwa Pouille’a od startów była odrobinę krótsza i swoje ostatnie spotkanie rozegrał 25 września w Zhuhai, gdzie w 1 rundzie odpadł z Koreańczykiem Soon Kwonem.

Podsumowując, faworytem spotkania dla mnie jest Hubert i trochę nie rozumiem kursów na nie wystawionych. Po pierwsze Hubert jest zdecydowanie w najlepszym momencie swojej dotychczasowej kariery, a Francuz zalicza zdecydowany dołek. Po drugie statystyki nie kłamią i bilanse obu zawodników pokazują, kto powinien być faworytem na tej nawierzchni. Po trzecie skoro Polak już 2 razy w tym sezonie pokonywał Francuza to nie widzę przeszkód by stało się to po raz trzeci. Hurkacz wygra ten mecz swoją regularnością na serwisie i agresywną grą będzie zmuszał Pouille’a do dużej liczby niewymuszonych błędów. Bukmacherzy proponują na zwycięstwo Huberta kurs, 2.0,0 lecz STS w swoim Typie Dnia na Poniedziałek podwyższa przelicznik na wartość 2.10. Jest to bardzo przyjemny kurs na singla i zdecydowanie warty ryzyka.

Typ: Zwycięzca Hubert Hurkacz – kurs 2.10 – STS

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!