Giannis Antetouknmpo nie zagra na mistrzostwach Europy! 22-letni zawodnik, który był rewelacją zeszłego sezonu na parkietach ligi NBA, doznał urazu kolana. Jednak w cały ten uraz nie wierzy grecka federacja i podważa tę ,,kontuzję”. Jaka jest prawda? Czy Grek jest faktycznie niezdolny do gry, czy to tylko zagrywka ze strony klubu? Tymczasem bukmacherzy wystawili kurs na wygraną Grecji na Eurobaskecie na poziomie 6,00. LVBet bonus pozwala wytypować ich wygraną bez ryzyka.

Antetokounmpo to czołowy gracz NBA. Mimo tego, że ma tylko 22 lata, jest już wymieniany jednym tchem z największymi gwiazdami ligi. Zeszły sezon był niesamowity w jego wykonaniu. Popularny Antek jako pierwszy gracz w historii NBA znalazł się w czołowej dwudziestce w średniej: punktów, zbiórek, asyst, bloków i przechwytów. Oczywiście nie muszę dodawać, że przewodził swojej drużynie w powyższych statystkach.

W rozgrywkach 2016/17  zaliczał średnio 22.9 punktu, 8.8 zbiórki, 5.4 asysty, 1.9 bloku i 1.6 przechwytu. Ukoronowaniem tych świetnych rozgrywek był tytuł dla gracza, który poczynił największy postęp (Most Improved Player Award).

W obliczu tego, że Konferencja Wschodnia będzie  słaba, można pokusić się o stwierdzenie, że Grek to w tym momencie drugi najlepszy zawodnik Wschodu.

A to wszystko w wieku 22 lat… Spórz tylko na to, co robi na boisku.

Warto też zauważyć, że Giannis cały czas nie nauczył się dobrze rzucać. Co się stanie, kiedy jego trójki zaczną wpadać? Strach się bać. W ciągu kilku lat może stać się najbardziej dominującym, a co to za tym idzie najlepszym graczem na świecie. Sky is the limit.

Antek miał być gwiazdą zbliżających się mistrzostw Europy i poprowadzić Greków do medalu. Koszykówka reprezentacyjna w tamtym kraju jest w małym dołku. Ostatni medal na imprezie międzynarodowej zdobyli w 2009 roku na Eurobaskecie w Polsce. Według bonusowej oferty LVBet, Grecy są typowani do drugiego miejsca w swojej grupie.

Niestety. 22-letni zawodnik Milwaukee Bucks nie zagra w rozpoczynających się za 11 mistrzostwach. Powód? Uraz kolana.

Taki wpis zamieścił Antetokounmpo na swoim profilu na Facebooku:

,,Chcę, żeby ta informacja wyszła ode mnie– nie zagram na Eurobaskecie. Przez ostatnie dni zmuszałem się do treningów. Oszukiwałem się i wmawiałem sobie, że nie czuję bólu, mając nadzieję, że będę gotowy na pierwszy mecz. Testy przeprowadzone w Chinach wykazały jednak prawdę. Podczas testów już w pierwszych sekundach poczułem ból. Muszę zaakceptować prawdę i poradzić sobie z nią w sposób dojrzały. Będę pracował i dochodził do siebie tak szybko, jak pozwoli mi na to moje kolano. To póki co największe rozczarowanie, z jakim musiałem zmierzyć się w swojej karierze. Z całego serca życzę jak najlepiej moim kolegom z drużyny i trenerom. Drużyna narodowa jest moją ulubioną i w przyszłości wraz z resztą zespołu udowodnimy, że potrafimy osiągać najwyższe cele i uszczęśliwić wszystkich Greków.

Na razie teraźniejszość jest priorytetem. Zachęcam wszystkich fanów, by nie skupiali się na mojej nieobecności i wspierali zawodników, którzy na Eurobaskecie będą walczyć o sukces, którego brakuje nam od lat. Historie tworzą Ci, którzy są tu i teraz. Z wielkim żalem przyjąłem i ogłaszam, że będę nieobecny.”

W tym momencie rodzi się pytanie: czy ten uraz jest prawdziwy, czy to tylko Milwaukee Bucks nie chcą dopuścić swojego zawodnika do gry w turnieju?

Dla reprezentacji Grecji to bardzo duży cios. Stracili swoją największą gwiazdę, a powód wydaje się trochę naciągany. Tak całą sytuacją komentuje grecka federacja:

,,Te doniesienia rozczarowały nas… ale nie są zaskakujące. Wiele czynników przekonało nas o istnieniu dobrze zorganizowanego planu przez jego klub – przy pełnej wiedzy, jeśli nie poparciu ze strony NBA – który przyczynił się do tego, że sportowiec znalazł się w takiej sytuacji i musiał ogłosić, że nie będzie częścią kadry swojego kraju. Ta absencja to duży cios, ale nic niespodziewanego. Wszystko wskazywało, że tak to się właśnie skończy. My, z naszej strony, zrobiliśmy wszystko, aby nie dać Bucks żadnego pretekstu, Przeprowadziliśmy badanie rezonansem magnetycznym, wyszło czysto. Ich tłumaczenia mijają się z rzeczywistością, coś innego jest na rzeczy.”

Nie jest to nic nowego. Dla klubów NBA, czy w ogóle jakichkolwiek klubów w jakiejkolwiek dyscyplinie, pozwalanie zawodnikom na granie w kadrach narodowych nie ma sensu. Nie mają z tego korzyści, a mogą tylko na tym stracić. W każdej chwili gracz może nabawić się kontuzji. W tym przypadku żadne zadośćuczynienia w postaci pieniędzy nie jest w stanie zrekompensować utraty swojej gwiazdy. Dlatego każdy, nawet najmniejszy uraz jest argumentem za tym, żeby nie dopuścić zawodnika do partycypowania w meczach reprezentacyjnych.

Inną sprawą jest to, że przygotowania do takich mistrzostw do dodatkowy wysiłek po ciężkim i przede wszystkim długim sezonie na parkietach NBA. Gra w reprezentacji to kolejne treningi, mecze, przez co okres regeneracji się skraca. A w sezonie, w którym rozgrywa się minimum 82 spotkania, takie rzeczy mają znaczenie.

Drużyna z Milwaukee po prostu dmucha na zimne i nie można jej za to obwiniać.

Dla reprezentacji Polski to bardzo dobra wiadomość. Grecja to nasz grupowy rywal podczas zbliżających się Mistrzostw Europy w koszykówce mężczyzn. Antetokoumpo to wyjątkowy gracz, który jest w stanie wygrywać mecze w pojedynkę. Nieobecność zawodnika 22-letniego skrzydłowego Bucks to wielka strata dla Hellas.

My, Polacy, tracimy rywala, ale z drugiej strony jako kibice stracimy okazję na oglądanie tego niesamowitego gracza. Giannis ma dopiero 22 lata, a mimo tego jest już czołowym graczem najlepszej ligi świata. W zeszłym sezonie został wybrany do drugiej piątki najlepszych graczy ligi (All- NBA Second Team), prowadząc Milwaukee Bucks do szóstego miejsca w Konferencji Wschodniej.

Móc oglądać takiego zawodnika to naprawdę wspaniałe doświadczenie. Wielka szkoda, że Antetokounmpo nie pojawi się na mistrzować Europy. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby kolejne gwiazdy NBA nie rezygnowały ze zbliżającego się turnieju. Największym faworytem Eurobasketu jest Hiszpania, na którą LVBet wystawił kurs 3,00.