Dzisiejszego wieczoru do klatki UFC wejdzie jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodników w tej organizacji – Krzysztof Jotko, który dla amerykańskiego giganta zawalczy już po raz 14. Jedynymi Polakami, którzy mają więcej walk w UFC są Joanna Jędrzejczyk oraz Jan Błachowicz. W walce wieczoru natomiast być może zobaczymy kolejnego pretendenta do pasa kategorii półciężkiej, a zmierzą się w niej powracający po porażce z Błachowiczem Dominik Reyes oraz Jiri Prochazka. Dzisiaj typuję z Fortuną jeśli jeszcze nie masz tam konta załóż je z naszym kodem promocyjnym

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Sean “Tarzan” Strickland vs Krzystof Jotko

Polski weteran UFC

Krzysztof Jotko w UFC jest od 2013 roku, walczył w największej organizacji świata jeszcze zanim zawitali do niej polsce mistrzowie Joanna Jędrzejczyk oraz Jan Błachowicz. Od tamtego czasu radził sobie przyzwoicie. Jotko jest obecnie rozpędzony trzema zwycięstwami w UFC, po raz kolejny nabrał on wiatru w żagle i nadchodząca walka może być dla niego przepustką do tego, aby znów zanotować się w TOP15 kategorii średniej. Jotko ostatni raz walczył dokładnie rok temu. W październiku miał zestawioną walkę z trenującym w Ankosie Makhmudem Muradowem, z tej walki jednak wypadł z powodu kontuzji. W listopadzie przeszedł zabieg barku. Polak w pełnym treningu jest od początku roku i podkreśla że nie ma już żadnych kontuzji i czuje się świetnie przed nadchodzącym pojedynkiem. Tym razem Polak zmierzy się ze świetnym strikerem Seanem Stricklandem, który okupuje miejsce 15 w dywizji.

Gdzie jest szczyt możliwości Jotki?

Polaka nie czeka teraz łatwa przeprawa. Jego rywal to świetny zawodnik, co więcej to właśnie Amerykanin jest ogromnym faworytem tego starcia. Strickland to przede wszystkim uderzacz, a wręcz można by powiedzieć, że bokser – świetnie poukładany technicznie, z dobrym zasięgiem i dobrymi warunkami fizycznymi. Nie jest jednak tak, że nie można znaleźć słabych stron u Stricklanda, choć sporo ich nie ma. Amerykanin w klatce wygląda na bardzo pewnego siebie, podobnie jak poza nią. Jednak czasami ten pierwiastek pewności siebie może przerodzić się w zbytnią nonszalancję z jego strony. Strickland długimi momentami swoją defensywę opiera na balansie tułowiem, dynamicznym poruszaniu się, odchodzeniu na nogach przez większość walki z wręcz opuszczoną gardą. Choćby w walce z Brendanem Allenem przypłacił to kilkukrotnie przyjętym ciosem, a w starciu z Elizeu Zaleski dostał obrotowe kopnięcie na głowę, po czym został znokautowany. Strickland regularnie smaga swoich rywali lewym prostym i wyprzedza ich pod kątem szybkościowym. Amerykanin jest groźny przez całą walkę, jego kondycja stoi na dobrym poziomie i nie ma on problemu z uwidocznieniem swoich atutów, nawet w dalszym jej etapie, korzysta z zasięgu i ewidentnie wierzy w swoją moc w uderzeniach. Wyprowadza swoje ciosy bardzo luźno, preferując kombinacje nad pojedyncze uderzenia. Styl Strickland sprawie, że jego walki są wręcz walkami bokserskimi, choć on sam nie jest jednowymiarowym zawodnikiem, bo obrona przed obaleniami stoi u niego na wysokim poziomie.

Presja kluczem do zwycięstwa

Jak dotąd Strickland przegrywał z Kamaru Usmanem czy Santiago Ponzinibio, czyli zawodnikami wywierającymi na nim dużą presję. Amerykanin gubi się nieco wtedy w defensywie. Czy taką presję będzie w stanie narzucić Krzysztof Jotko?

Polak otwarcie mówi, że taki będzie jego plan na walkę. Niewątpliwie asynchroniczny styl, jego odwrotna pozycja, i to, że nie jest łatwym do rozczytania zawodnikiem, mogą sprawić spore trudności Amerykaninowi. Na pewno ruchliwość Jotki może wpłynąć na “wstrzelenie” się Stricklanda w walkę. Uważam Jotkę za bardziej wszechstronnego zawodnika, może on pokusić się choćby o kopnięcia czy próby sprowadzeń. Nie jestem przekonany, czy Polak będzie w stanie dyktować rytm walki, a to będzie w tej konfrontacji kluczowe. Można powiedzieć, że Jotko jest “męczycielem” – wygrywa zawsze zazwyczaj na decyzję, nie ma nokautującego ciosu i musi umęczyć rywala, żeby wygrać. Zbytnia odwaga w wywieraniu presji ze strony Polaka może się nie opłacić, bo Strickland potrafi przyłożyć i znokautować, a Jotko był nokautowany już w swojej karierze. Wierzę jednak w umiejętności Polaka i obstawiam, że nie da się trafić Stricklandowi.

Fortuna
1,50
Liczba rozpoczętych rund: powyżej 2,5

Chcesz więcej informacji ze świata sportów walki?

 Dołącz do Grupy Zagranie!

Co tydzień znajdziesz tam analizy i omówienia najciekawszych wydarzeń MMA i nie tylko!

Dominik “The Devastator” Reyes vs Jiri “Denisa” Prochazka

Walką dzisiejszej gali, wobec której nie można przejść obojętnie, jest starcie wieczoru w kategorii półciężkiej, w którym zmierzą się obecny top 3 tej kategorii – Dominik Reyes oraz zajmujący miejsce numer 5 Jiri Prohazaka. Uważam, że takie zestawienie gwarantuje nam sporą dawkę fajerwerków i tym razem warto będzie poczekać do rana.

Ciężka przeprawa

Jak wiemy, Dominik Reyes swoje ostatni pojedynek stoczył z obecnym mistrzem kategorii do 93 kg – Janem Błachowiczem, gdzie został brutalnie porozbijany i znokautowany. Od tego czasu Devastator nie był obecny w żadnych mediach i zaszył się gdzieś w Kaliforni. Przy okazji nadchodzącej walki mogliśmy dowiedzieć się, że ostatnio nie wszystko w życiu Amerykanina układało się jak należy… Jednak teraz jest on gotowy i zmotywowany do kolejnej walki. Reyes ma obecnie serię dwóch porażek, jednak, jak wiemy, nie z byle kim, bo zanotował je z Błachowiczem i z wieloletnim dominatorem tej kategorii Jonem Jonesem. Pozostałe 12 walk walk w swojej karierze wygrywał. Nigdy nie wraca się łatwo po nokaucie, tym bardziej, kiedy nasz przeciwnik z 27 wygranych aż 26 razy wygrał przed czasem, a 23 razy kończył przeciwników już w pierwszej rundzie.

Tutaj dowiesz się więcej o zakładach bukmacherskich Fortuna.

Zabij lub zgiń

Trzeba przyznać, że przytoczone statystyki Jiriego Prochazki są imponujące, tak samo jak jego styl walki, który jest wręcz szalony… Denisa chyba na każdym robi wrażenie. Choć w UFC stoczył dopiero jedną walkę, to pokonując Reyesa prawdopodobnie utoruje sobie drogę do walki o mistrzowski pas. Oczywiście jest to bardzo doświadczony zawodnik, walczył głównie na Rizin, gdzie nie było na niego mocnego, jednak jego rywale raczej przeplatali zwycięstwa z porażkami i nie miał on tam tak wybitnych zawodników, jakich możemy znaleźć w czołówce tej kategorii w UFC. Tym samym jego największym skalpem jest moim zdaniem wygrana z Volkanem Oezdemirem, którego znokautował w 2R. Jak już wspomniałem Czech jest w klatce dość szalony, często w kontekście jego osoby pada określenie “zabij lub zgiń” i myślę, że to dobitnie podkreśla jego styl. Czech nie zważa na defensywę, wręcz ciągle porusza się z opuszczoną gardą, obronę opierając na unikach. Ma bardzo twardą szczękę, która pomaga mu przetrwać wiele. On sam natomiast nie jest schematyczny, często potrafi zaskoczyć swoich rywali i posłać ich na deski szaleńczym atakiem. Walka z Oezdemirem pokazała jednak, że przegrać dużo łatwiej jest w UFC niż gdziekolwiek indziej… bo Prohazka od Oezdemira w pierwszej rundzie dostał kilka ciosów które ewidentnie poczuł. Jeżeli taka będzie postawa Prohazki w walce z Reyesem to będzie to wręcz igranie z ogniem… o ile ten oczywiście pokładał wszystko tak, jak należy i należycie przygotował się do tego pojedynku.

Fortuna
1,45
Liczba rozpoczętych rund: poniżej 3,5

Merab “The Machine” Dvalishvili vs Cody “Spartan” Stamann

Walką dopełniającą nasz kupon będzie starcie “Gruzińskiej Maszyny” z “Amerykańskim Spartaninem”. Cody Stamann tym razem postanowił zejść do wagi niżej, zazwyczaj występował on w kategorii piórkowej, do 65,8 kg. Jego najbliższe starcie z Dvalishvilim odbywać się będzie natomiast w kategorii koguciej do 61,2 kg. Stamann miał już wcześniej okazję walczyć w tej kategorii, jednak ostatnio widzieliśmy go w limicie do 65,8 kg.

Sprawdź jakie bonusy przygotowała Fortuna dla nowych graczy!

Obaj zawodnicy sąsiadują ze sobą w rankingu. Gruzin zajmuje 12 pozycję, a Amerykanin – 13. Jednak to Dvalishvili jest zdecydowanym faworytem pojedynku. Obecnie notuje on serię 5 zwycięstw, wszystkie wiktorie zanotował na pełnym dystansie. W starciu tym zobaczymy dwóch zawodników, którzy są bardzo mocni w sferze zapaśniczej. Zarówno Dvalishvili, jak i Stamann w ten sposób często zyskują przewagę nad rywalem. Tym razem to jednak po stronie Dvalishviliego powinny stać zapasy, ze względu na jego aktywność i pracowitość w klatce będzie on dominował swojego rywala. Stamann nie jest typem uderzacza, w UFC nie wygrał nigdy przez KO ani TKO, praktycznie zawsze dociągając do decyzji. W obszarze stójkowym nie ma on też dużych argumentów. Stylowo więc dla Amerykanina to bardzo ciężkie starcie, bo trudno upatrywać tu jego szans. Na pewno nie będzie łatwo stłamsić Spartana, jednak na przestrzeni całej walki to The Machine powinien być stroną dominującą.

Fortuna
1,35
Merab Dvalishvili wygra

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.
  • Sprawdź tutaj opinie o Fortunie!

kupnfortunaufcjotko

 

fot. NORBERT BARCZYK / PRESSFOCUS

Zaloguj się aby dodawać komentarze