ESL One: Road to Rio sprawiło dotychczas wiele niespodzianek. Niespodziewani liderzy w tabeli i wiele zwrotów akcji w poszczególnych meczach, a także słaba postawa faworytów, to rzeczy, których raczej mało kto się spodziewał. W sobotę rywalizować będzie m.in. Ninjas in Pyjamas. Zespół z pierwszego miejsca grupy A zmierzy się z trzecim fnatic. Tego dnia powalczą też gracze FURII. Ci zmierzą się z Team Liquid. Zapowiada się bardzo ciekawa sobota z Counter Strikiem. 

Odbierz nawet 1604 PLN na start!

Tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

fnatic – Ninjas in Pyjamas

Sobota, 09.05.20 – 18:30

ESL One: Road to Rio to rozgrywki jakich dawno nie było w Counter Strike’u. Najlepsze formacje na świecie walczą o awans na jedynego w tym roku Majora w CS:GO. ESL, które jest organizatorem rozgrywek, dobrze przemyślało format i zapewniło kibicom ogromną dawkę emocji. Jednak tego jak będzie wyglądała tabela po kilkunastu dniach raczej mało kto się spodziewał. Źle grające Vitality, słabe mousesports i FaZe będące liderem w grupie B, to małe niespodzianki. Taką samą jest też pozycja lidera w grupie A. Zajmuje ją Ninjas in Pyjamas. Szwedzi dotychczas przegrali tylko jedno starcie, a dzisiaj zmierzą się z fnatic. Te uplasowało się na trzeciej pozycji. Derby Szwecji zapowiadają się na dość wyrównane. W końcu FNC chce uciec reszcie stawki, gdyż szóste Vitality ma tyle samo punktów, a na korzyść ekipy Maikila “Goldena” Selima działa lepszy bilans rundowy. 

Ninjas in Pyjamas idzie przez ESL One: Road to Rio jak burza. Na ostatnich pięć meczów przegrało tylko jeden – ten z Astralis. Warto jednak dodać, że spotkanie z Duńczykami było dość wyrównane, a do jego rozstrzygnięcia potrzebne były trzy mapy. Z kolei fnatic ma gorszy bilans. Szwedzi w pięciu ostatnich starciach wygrali tylko trzy razy. Po drodze ulegli Vitality i Dignitas, a ich aktualny bilans to 3-3, co nie stawia ich w najlepszym świetle. Ponad miesiąc temu w ramach finałów jedenastego sezonu ESL Pro League doszło do derbów Szwecji. Wtedy lepsze było FNC, które wygrało 2:1. W historii spotkań między tymi ekipami (w nowych składach) doszło do dwóch starć. Obydwa wygrała ekipa Goldena. Warto dodać, że zarówno pierwszy, jak i drugi mecz zakończył się wynikiem 2:1. 

Ten mecz jest bardzo ważny dla obydwóch formacji. Ninjas in Pyjamas chce utrzymać pozycję lidera, a fnatic uciec reszcie stawki, gdyż w przypadku porażki może wypaść z TOP 4, które gwarantuje rywalizację w kolejnym etapie. Pomimo tego, że dotychczas bardziej błyszczało NIP, to ja kieruje swój typ na FNC. Golden i jego koledzy z zespołu jeżeli chcą walczyć o TOP 3 rankingu HLTV, to nie mogą odpaść już na tym etapie zmagań, a dotychczas przegrywali mecze przez swoje błędy, a nie fenomenalną postawę rywali. Kurs na zwycięstwo Fnatic wynosi aż 1.60 i jest to dobra oferta. W przypadku ekipy Selima STS oferuje aż 2.34.

Moja propozycja: zwycięstwo fnatic

Kurs: 1.60

FURIA Esports – Team Liquid

Sobota, 09.05.20 – 22:00

W drugim meczu tego dnia przyjrzymy się FURII oraz Team Liquid. Brazylijczycy zaskoczyli wszystkich swoją fenomenalną postawą w fazie grupowej amerykańskiej odsłony ESL One: Road to Rio. W zbiorze B zajęli pierwsze miejsce, nie przegrywając ani jednego spotkania. Po drodze pokonali m.in. właśnie Liquid, z którymi dzisiaj zagrają w półfinale kwalifikacji do Majora. Fenomenalna postawa FURII Esports była małą niespodzianką. Oczywiście zespół Henrique’a “HEN1” Telesa już wcześniej prezentował się z bardzo dobrej strony. Podczas ESL Pro League zajął trzecie miejsce, wyprzedzając w klasyfikacji Made in Brazil, 100 Thieves oraz Swole Patrol, czyli czołowe, amerykańskie zespoły. Obecnie FURIA jest uznawana za najlepszą ekipę z Brazylii, a jej grę ogląda się bardzo dobrze. Jednak taki szalony Counter Strike ma jedną wadę, gdy coś zaczyna iść nie po ich myśli, to dość trudno im wrócić do spotkania. 

Natomiast Team Liquid dotychczas nie prezentowało się najlepiej. Dopiero trzecie miejsce w grupie sprawiło, że TL musiało walczyć w ćwierćfinale. W nim zagrało z 100 Thieves i wygrało dość pewnie 2:0. Teraz Liquid w meczu o finał zmierzy się ponownie z FURIĄ. W ESL One: Road to Rio Amerykanie przegrali z Brazylijczykami 0:2, a wcześniej ulegli też podczas ESL Pro League 1:2. W historii spotkań lepiej wypada FURIA Esports. Ta wygrała dwa starcia i tylko jeden przegrała – podczas DreamHack Masters Dallas, rozgrywanym w czerwcu ubiegłego roku. 

Jeżeli Team Liquid chce wrócić do czołówki najlepszych ekip na świecie, a nie tylko w Ameryce, to musi zacząć wygrywać takie mecze, jak ten. Półfinał kwalifikacji do Majora to zdecydowanie za mało, jak na zespół z tak dużymi aspiracjami. STS oferuje wysoki kurs na zwycięstwo TL, gdyż jest to aż 1.70. Z kolei w przypadku FURII Esports jest to 2.15. Ja jednak postawiłbym na Liquid, które ma większe doświadczenie w starciach o taką stawkę. W połączeniu z fnatic da nam to kurs całkowity 2.72. Przy zagraniu 230 złotych możemy dostać aż 550 złotych. 

Moja propozycja: zwycięstwo Team Liquid

Kurs: 1.70

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Regulamin promocji jest dostępny tutaj.