Wczoraj mieliśmy rozstrzygniętą rywalizację Liverpoolu z Porto. Dzisiaj mamy podobną sytuację. Na Etihad Manchester City podejmie FC Basel. Pep Guardiola po raz kolejny będzie miał pole do popisu, jeśli chodzi o rotację. Szwajcarzy przegrali pierwsze starcie na własnym obiekcie 4:0, więc ich szanse na awans są jedynie matematyczne. Piłkarzom Basel można pozazdrościć, bo mają najlepsze miejsca do oglądania środowego spektaklu w wykonaniu City.

Jeśli nie masz jeszcze konta w LVBET to skorzystaj z bonusu bez depozytu dla czytelników Zagranie. Żeby otrzymać darmowy bonus od LVBET na zakład o wartości 20PLN, wystarczy zarejestrować się z odnośnika na naszej stronie i wysłać maila na adres promocje@lvbet.pl w tytule wpisując Bonus bez Depozytu.

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Manchester City

W ostatniej kolejce ligowej piłkarze Guardioli zmierzyli się w hicie kolejki z Chelsea. To spotkanie hitem było jedynie na papierze. Chelsea przyjechała zagrać antyfutbol, który całkowicie zniszczył to spotkanie. The Blues nawet nie chcieli atakować przeciwników. Tak słabego autobusu londyńczycy nie zaprezentowali jeszcze nigdy. Nie oddali nawet celnego strzału, choć mówiąc szczerze Moses miał stuprocentową sytuację. Gospodarze nie musieli się namęczyć w defensywie, ale trzeba przyznać, że w ataku mieli dwie znakomite sytuacje, z których wykorzystali jedną po kolejnym błędzie Christensena i Alonso. Przed meczem z Basel nie ma za bardzo co analizować gry City. Wszyscy doskonale wiemy, że są w znakomitej formie. Pep Guardiola z pewnością po gwałcie w pierwszym spotkaniu da szansę rezerwowym. Czekają na nią między innymi Phil Foden, a więc młoda perełką akademii. Kolejnym piłkarzem, który znajdzie się w kolejce do pierwszej jedenastki jest Gabriel Jesus. Brazylijczyk bardzo powoli wraca do grania, więc to spotkanie może być doskonałą okazją. Co wiemy przed tym meczem? Moim zdaniem tylko to, że gospodarze będą mogli urządzić sobie trening strzelecki. Nie będziemy mieć tutaj emocji związanych z wahającymi się losami awansu. 4:0 w pierwszym meczu wyjaśnia sprawę. Jedyną szansą Basel w tym dwumeczu był właśnie dobry wynik u siebie. Potrafili pokonać tam United, ale na Obywateli zdecydowanie zabrakło. Przyjechała maszyna Pepa i zrobiła z nich mięso mielone.

FC Basel

W fazie grupowej Szwajcarzy zrobili dobre wrażenie. Potrafili pokonać u siebie Manchester United oraz wyjść z grupy, w której byli skazywani na porażkę. Przy niskim potencjale składu w porównaniu z taką Benficą zrobili wynik ponad stan. Główną nadzieją tej drużyny po losowaniu było spotkanie rozgrywane na własnym terenie. Niestety zamiast wypracować sobie zaliczkę to dostali srogie lanie. 4:0 u siebie zamyka temat, a przed nami rewanż na Etihad. O co może zagrać Basel? Przede wszystkim o honor. Dwie wysokie porażki nie wpłynełyby najlepiej na morale w zespole. Po drugie będzie to doskonała szansa, żeby się pokazać. Od lat profil tego klubu jest budowany na zdrowych finansach. Wyszkolić, aby później drożej sprzedać. Zimą mieliśmy kolejne potwierdzenia tej tezy. Mowa o Manuelu Akanji i Renato Steffenem. Pierwszy zakłada teraz koszulkę Borussii Dortmund, a drugi VFL Wolfsburg. Wydaje mi się, że przeszkodą przy pierwszej rywalizacji był brak gier o punkty związany z zimową przerwą. Od czasu powrotu na boiska wygrali tylko jedno starcie z Thun 2:0. W czterech pozostałych zebrali baty, a w dodatku nie trafili ani razu do siatki. Mistrzowi Szwajcarii z pewnością nie przystaje taki dorobek, ale gołym okiem widać, że jedyną formę jaką mają to ta do ciasta w klubowej kuchni. Nie będę się za długo rozwodził nad możliwościami tego zespołu, bo krótko mówiąc są one marne przy takim potentacie jak City. Stawiamy w tym meczu

Statystyki:

  • Basel przegrało trzy kolejne mecze bez zdobycia gola.
  • Manchester City wygrał wszystkie mecze u siebie w tym sezonie oprócz spotkania z Evertonem (1:1)
  • City nie straciło gola w czterech z pięciu ostatnich meczów.
  • Basel wygrało 8 z 10 ostatnich wyjazdów.
  • Basel rozegrał 8 meczów z rzędu bez remisu Champions League.
  • City nie podzieliło się punktami w 9 kolejnyc starciach Ligi Mistrzów
  • Manchester City wygrał 13 kolejnych meczów u siebie.
  • FC Basel nie zdobyło gola w czterech z pięciu ostatnich meczów.
  • City zdobyło gola w każdym z ostatnich 12 spotkań Ligi Mistrzów.
  • Pierwszy mecz zakończył się wygraną City 4:0.
  • City wygrało sześć z siedmiu poprzednich meczów Ligi Mistrzów.
  • Najlepszym strzelcem City jest Sergio Aguero – cztery bramki.
  • Po stronie Basel prowadzi Oberlin z dorobkiem czterech trafień.

Przewidywane składy:

Man City: Bravo – Danilo, Stones, Kompany, Delph – De Bruyne, Toure, Foden – Silva, Gabriel Jesus, Sane

Basel: Vaclik – Xhaka, Lacroix, Suchy – Lang, Zuffi, Die, Petretta – Steffen, Oberlin, Elyounoussi

Nie zagrają:

Man City: Fernandinho, Mendy (kontuzje)

Basel: brak

Co obstawiać?

Patrząc przez pryzmat tego, że nie wiemy jaki skład wystawi Pep Guardiola mam dla Was dwa typy. Oba z kursami powyżej 2.00, więc bawimy się odważnie. Pierwszy dotyczy gola w wykonaniu Kevina de Bruyne. Belgijski playmaker jest znany przede wszystkim z doskonałej palety asyst, ale w tym przypadku przewiduje, że gospodarze urządzą sobie trening strzelecki, więc jemu też coś skapnie z kolejnej ofiary. Kurs tego zdarzenia wynosi 2.60, a gdyby nie rozpoczął spotkania od pierwszej minuty otrzymujemy zwrot. Druga opcja to granie na gospodarzy z handicapem 0:2. Moim zdaniem nawet przy wyjściu rezerwowych będzie to zabawa w kotka i myszkę. Zresztą spójrzmy kogo określimy typem rezerwowych. Bernardo Silva, Yaya Toure, Phil Foden czy Gabriel Jesus. Każdy klub chciałby mieć taką głębie składu jak mają Obywatele. Kurs z handicapem 0:2 na gospodarzy wynosi 2.30, więc całkiem value.

Zdarzenie: Manchester City vs Basel

Typ: 1/Handicap 0:2

Kurs: 2.30

lub

Typ: gol Kevina de Bruyne

Kurs: 2.60