fot. Steffan Bowen/ PressFocus

Bardzo ciekawe mecze mogliśmy zobaczyć wczoraj. Mamy już pierwszych ćwierćfinalistów, którzy dalej będą walczyć o najwyższe miejsca. Są to: Dimitri van der Bergh, Dzisiaj po raz kolejny będziemy podziwiać ośmiu zawodników, którzy postarają się swoją grą awansować do dalszej części rozgrywek. Jak spiszą się Anglicy, których jest aż trzech? Czy lider światowego rankingu w końcu się przełamie w 2020 roku? Czas na drugą część 1/8 finału BoyleSports Grand Slam of Darts! Zapraszam do zapoznania się z moim artykułem!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Często granie na samych faworytów jest zgubne. Jednak dzisiaj mamy sporo argumentów, żeby tak właśnie zrobić. Patrząc po nazwiskach, wieczorem powinniśmy być świadkami samych dobrych pojedynków w 1/8 finału Grand Slam of Darts. Na wstępie się poprawie za poprzedni post, gdzie nie napisałem, jakich zawodników już z nami brakuje, co jest sporym zaskoczeniem. Nie ma już w naszej rywalizacji Mistrza Świata, który przegrał swój ostatni mecz z Devonem Petersenem na tyle wysoko, że w jego miejsce, z lepszym bilansem legów, wskoczył Ian White. Tym zawodnikiem jest Peter Wright. Wicelider rankingu PDC odpadł już na fazie grupowej, zaliczając tylko wygraną z White-m, mimo to, zawodnik z Anglii awansował dalej zamiast Walijczyka. Kolejna niby niespodzianka, to brak żadnej wygranej Glena Durranta. Zdobywca Premier League z tego roku, nie zdołał ugrać żadnego spotkania i zajął ostatnie miejsce w grupie. Ostatnim największym zaskoczeniem może być brak Joe Cullena. Niestety nie skończył on w meczu z van Gerwenem 14stki, a miał dwa podejścia do niej, co ostatecznie zaskutkowało wygraną Holendra i jego awansem bez porażki w grupie. Myślę, że to największe zaskoczenia, jakie były w fazie grupowej. Dzisiaj spieszę do Was z moimi propozycjami na 1/8 finałów tego turnieju. Tak jak w poprzednim moim artykule, na samym początku powiem, dlaczego nie zagram jakiegoś spotkania. Tym spotkaniem jest pojedynek pomiędzy Gewrynem Pricem a Nathanem Aspinallem. Zawodnicy z pierwszej szóstki rankingu. Bardzo dobrze grający, ale… nie na tym turnieju. Katastrofalne średnie meczowe trzech lotek tych panów. Nie tego się od nich oczekuje. Price wygląda jednak lepiej, jednak nie zdecyduje się dać go do kuponu. Jeżeli ktoś chce zaryzykować i coś z tego zakładu wycisnąć, to albo szedłby w over legów, ponieważ ich spotkania są zazwyczaj długi, albo liczyłbym na wygraną Walijczyka. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest oglądanie tego meczu live i stawianie zgodnie z odczuciem lepiej rzucającego. Moim zdaniem, o zwycięzcy tego spotkania, zadecyduje dyspozycja dnia. Przejdźmy jednak do mojej dzisiejszej sugestii na kupon z Grand Slam of Darts. grupa

Michael Smith – Rob Cross

21.11.2020 r. – 20:00

Wicemistrzowie Świata Narodów spotykają się dzisiaj naprzeciwko siebie. Mecz rozpoczynający drugi dzień zmagań, a już mowa o jednym z trzech hitów dnia. Spotkanie czwartego i piątego zawodnika rankingu PDC może tylko i wyłącznie dostarczyć nam niesamowitych emocji. Czy jednak nie będzie to mecz, tylko jednego gracza? A może ranga spotkania przerośnie któregoś z nich? Myślę, że nie i będziemy w stanie obejrzeć minimum 16 legów, a liczby uzyskane na tarczach będą bardzo bliskie siebie. Zacznę od rozstawionego wyżej Anglika. Mowa o Michaelu Smithie, który jest w niesamowitym gazie od około miesiąca. Zacznę jednak od ciekawostki, która w sumie nic nie wnosi, ale Smith ma raczej dobre skojarzenia z Polską. Dlaczego? Rok temu został mężem Polki, Dagmary Malczewskiej. Ale przechodząc już do meritum sprawy. „Bully Boy” przez okres miesiąca, został Wicemistrzem Świata w drużynie oraz wygrał dwie edycje pod rząd PDC Player Championship, na co czekał aż dwa lata. Michael imponuje skutecznością na wysokich notach. Rzuca ich bardzo dużo, co daje mu sporą przewagę podczas gry. Co więcej, jest najlepiej rozpoczynającym legi zawodnikiem, w tym turnieju. Ten aspekt może być mocno deprymujące dla jego przeciwników. Gra po prostu bardzo dobrze. Średnia 103 punktów po 3 meczach może nie jest jakaś bardzo widowiskowa, ale zdecydowanie jest jedną z lepszych w turnieju. Do tego dorzućmy bardzo mądre ustawianie sobie lotek na kończącej 20stce lub 10tce i mamy zawodnika prawie kompletnego. Z kolei Rob Cross wciąż szuka formy. Gdyby właśnie nie Smith, to Anglia nie zdobyłaby drugiego miejsca w Mistrzostwach Świata. Gra bardzo w kratkę i nie widzę w jego dyspozycji stabilności. Słaby mecz z Pipe w pierwszym spotkaniu na Grand Slamie, później weryfikacja formy i zawód po przegraniu spotkania z Chisnallem 2:5. W ostatniej kolejce ważyły się losy, kto przejdzie do kolejnej rundy. Dzięki wygranej nad 25-letnim Humphriesem, w stosunku legowym 5:2, z drugiego miejsca przeszedł dalej. Był to pierwszy jego dobry mecz od bardzo dawna. Jednak nie wierzę w jego dobrą dyspozycję, która pokazał w poprzednim meczu. Myślę, że postać Michaela Smitha będzie dla niego zbyt ciężka do przejścia.  Co obstawiać? Dla mnie ten mecz powinien mieć jednego zwycięzcę. Jeżeli będzie inaczej, będę uważał to za niesprawiedliwe ze strony losu. Jednak ważna jest dyspozycja dnia i podejście do danego meczu. Panowie wielokrotnie się spotykali i zawsze wygrywał po prostu lepszy. W dniu dzisiejszym uważam, że dużo lepszą formą dysponuje Michael i mam nadzieję, że pokaże to podczas spotkania. 

Michael Smith – Rob Cross

Typ: Smith win

Kurs: 1.50

Devon Petersen – Damon Heta

21.11.2020 r. – 21:00

Tak jak podczas całego turnieju jestem w stanie się zgodzić z kursami wystawianymi przez bukmacherów, tak tutaj jestem lekko zdziwiony, brakiem faworyzowania zawodnika z RPA. Dla mnie Devon gra obecnie jeden z lepszych dartów na świecie, jak i w swojej karierze. Jest niesamowicie mocny na wysokich punktacjach oraz nie odstaje w żadnym aspekcie od najlepszych, w kwestii wykończeń legów. Do tego jest dosyć mocny psychicznie. Mimo dopiero 33 miejsca w rankingu PDC wygrał w tym roku drugą edycję European Tour, deklasując w finale Claytona. Zawodnika RPA powinniśmy niedługo zobaczyć blisko 10 miejsca w rankingu, jeżeli będzie tak dobrze utrzymywać swoją formę. Ma on już za sobą dosyć spory bagaż doświadczeń, tak więc dzisiejsze spotkanie, nie powinno na nim wywierać żadnej presji.  Z drugiej strony mamy Damona Hetę, który w dopiero niedawno zapukał do drzwi największych światowych turniejów. Zdecydowanie jest to zawodnik godny uwagi i mocno zaskakujący, patrząc na fakt, ile już osiągnął i z kim miał szansę się mierzyć. Może i zdobędzie dużą ilość legów, jednak uważam go, za zawodnika o bardzo słabych nerwach, któremu „drży ręka” w ważnych momentach, podczas dużych turniejów. Najlepsze osiągi zdobywał w tym roku, jednak są to maksymalnie 1/8 turniejów telewizyjnych. Sądzę, że jeszcze jest za młody stażem i za słabo przygotowany mentalnie na wygrywanie turniejów lub chociaż zdobycie ćwierćfinałowych lokat.  Co obstawiać? Dla mnie ten mecz powinien rozstrzygnąć się pod kątem czynnika, jakim jest mentalność. Przygotowanie psychiczne w darcie jest jednym z najważniejszych. Devon potrafi grać z ciężarem presji, a Damon jeszcze nie. Myślę, że ranking Hety to odzwierciedla, że nie jest to zawodnik, który jest kompletny. Oczywiście nie podważam jego umiejętności i może sprawić niespodziankę, ale uważam, że Devon wytrzyma próbę 1/8 finału i przejdzie do ćwiartki turnieju. 

Devon Petersen – Damon Heta

Typ: Petersen win

Kurs: 1.62

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Michael van Gerwen – Gary Anderson

21.11.2020 r. – 21:50

Zdecydowanie najlepiej obsadzone spotkanie, jeżeli chodzi o ilość tytułów i zdobytych trofeum na swoich kontach. Van Gerwen to lider obecnego rankingu PDC. Gary to z kolei dziewiąty zawodnik świata. Bardzo ciekawe widowisko powinno się szykować, jednak uważam, że pod koniec sezonu w końcu widzimy formę Holendra, na jaką czekaliśmy przez cały sezon w turniejach telewizyjnych. Nie przegrał on żadnego swojego spotkania w grupie, pokonując: Hunta (5:0), Clemensa (5:1) oraz Cullena (5:3). Jest on w bardzo dobrej formie, co potwierdzają jego mecze z fazy grupowej. Średnia lotek powyżej 100 oraz 45% lotek kończących. Patrząc na to, jak bardzo swobodnie podszedł do ostatniego meczu, to wydaje się to być mocny przeciwnik, dla każdego, z kim przyjdzie mu się zmierzyć. Minimum takiego Michaela chcemy widzieć. W końcu się to stało i śmieszek z Holandii, w końcu stwierdził w wywiadzie, że zaczyna czuć to, co przynosiło mu zwycięstwa.  Z kolei Gary chyba przespał lekko okres przygotowawczy do obecnego turnieju. Rozegrał tylko jeden Player Championship i bardzo wychodzi brak rozegrania w meczach. Mimo wielkiej sympatii, jaką darzę Garego, wydaje mi się, że jego awans był przypadkiem. Męczył się z Czechem Gawlasem, mocno przegrał z Withlockiem oraz wygrał z Searle, ale przy bardzo słabej dyspozycji przeciwnika. Anderson nie prezentuje swojej najlepszej dyspozycji i sam wahał się podczas podjęcia decyzji, czy wziąć udział w tej edycji Grand Slam of Darts. Zgodził się, jednak uważam, że nie będzie zadowolony z osiągniętego wyniku, chyba że jakimś cudem uda mu się dalej awansować. Co obstawiać? Moim zdaniem ten mecz ma jednego faworyta. Jest nim Holender i patrząc na dotychczasową formę w turnieju, powinien on wygrać z dosyć duża przewaga legową. Jeżeli ten pojedynek odbywałby się parę miesięcy temu, zdecydowanie grałbym Szkota. Jednak w obecnej sytuacji, dobijamy nasz kupon kursem na van Gerwena. 

Michael van Gerwen – Gary Anderson 

Typ: van Gerwen win

Kurs: 1.30

Dart trebel 21.11.2020