Polacy wywalczą awans do ćwierćfinału? World Cup of Darts o 244 PLN!
Poznaliśmy wszystkie ekipy, które wywalczyły awans z grup. Sesję popołudniową rozpoczyna reprezentacja Polski, która zmierzy się z Irlandią. Do gry wchodzi też rozstawiona Irlandia Północna, która broni tytułu, a zmierzy się ona z Belgią. Zapraszam!
S. Białecki/K. Ratajski (Polska) – W. O’Connor/M. Mansell (Irlandia): typy i kursy bukmacherskie (13.06.2026)
Na papierze oba zespoły wróciły do domu grupowej z identycznym bilansem, bo po trzy stracone legi. Ale diabeł tkwi w szczegółach i to tutaj zaczyna się rozkładać ich faktyczna wartość w tym turnieju. Białecki i Ratajski przeszli przez grupę solidnie, ale bez fajerwerków. Ich statystyki układały się na równym poziomie, co z jednej strony świadczy o konsekwencji i pewnej stabilności duetu, z drugiej zdradza jednak pewien brak premium, bo do granicy 90 punktów na lotki przeciętnie brakowało im niewiele. Każdy z nich osobno grał na podobnym pułapie, co jest zarówno zaletą (brak wyraźnie słabszego ogniwa), jak i problemem, bo nie było momentu, gdy któryś z nich porządnie podkręcił silnik i zagrał na naprawdę wysokim poziomie.
O’Connor i Mansell wyszli z grupy z identycznym bilansem co Polacy, ale sposób w jaki to zrobili, robi różnicę. William O’Connor gra na poziomie niemal 100 punktów, a to w dartach formatowym jest po prostu motorem napędowym klasy wyraźnie wyższej. Do tego Irlandia już w pierwszym dniu turnieju zaserwowała checkout powyżej 100, co oznacza, że mentalnie i technicznie drużyna jest tam, gdzie powinna być na tym etapie. Mansell uzupełnia ten skład i nie jest tylko wycieczką, bo to jednak doświadczony gracz, który rozumie, jak funkcjonuje tandem w tym formacie. Co prawda bezpośrednie spotkania Polski i Irlandii na World Cup to już odległa przeszłość, ale oba kończyły się po myśli Zielonej Wyspy. Nie ma tu jakiejś bogatej statystyki, na której można by się oprzeć, ale kierunek tej historii jest wyraźny.
Statystyki:
- Najwyższy checkout Polski do tej pory to 76
- Najwyższy checkout Irlandii do tej pory to 122
Co obstawić?
Reprezentacja Polski mogła trafić lepiej, a tak muszą mierzyć się z Irlandią, która wydaje się być lekkim faworytem tej rywalizacji. Trudno wskazać ekipę, która wygra, dlatego idę w stronę tego, że ani jedni, ani drudzy nie zakończą wartości wyższej niż 130.

M. de Decker / D. van den Bergh (Belgia) – J. Rock / D. Gurney (Irlandia Północna): typy i kursy bukmacherskie (13.06.2026)
Jeśli szukać w tej rundzie starcia, które na papierze wygląda jak spotkanie z dwóch różnych bajek, to właśnie to. Z jednej strony drużyna, która wyszła z grupy tylnym wejściem, bardziej za sprawą szczęścia niż dominacji. Z drugiej obrońcy tytułu, którzy nawet nie musieli się ścierać w fazie grupowej, bo status rozstawionych dał im bezpośredni bilet do play-off. De Decker i van den Bergh przeżyli w fazie grupowej coś, czego żaden zawodnik by sobie nie życzył. Przegrali z Hongkongiem, co nie było wielką niespodzianką. Potem wygrali ze Słowenią, ale to wciąż pozostawiło ich w sytuacji, gdzie o awansie decydowały liczby na papierze, a nie własna gra. Hongkong natomiast poległ ze Słowenią, a to sprawiło, że Belgowie awansowali dzięki różnicy legów jako najlepsi w tej trójce. Technicznie przeszli, faktycznie jednak bardziej prześlizgnęli się przez szparę, niż wywalczyli sobie miejsce pewnymi rękami. To zostawia po sobie ślad. Wiadomo, że dart to sport, w którym głowa gra kolosalną rolę, i wchodzenie do meczu drugiej rundy z poczuciem, że właściwie łut szczęścia zdecydował o dalszej grze, nie jest idealnym punktem startowym.
To jest jeden z tych aspektów, który trudno przecenić. Podczas gdy Belgia rozgrywała mecze grupowe, zbierała straty, przeżywała nerwowe chwile z Hongkongiem i walczyła o awans przez różnicę legów, Josh Rock i Daryl Gurney siedzieli i czekali. Brak fazy grupowej dla rozstawionych to przywilej, który przynosi realne korzyści, bo żadnego zmęczenia, żadnej presji wynikającej z wcześniejszych wyników, żadnego negatywnego momentum. Rock i Gurney nie są tu na wycieczce. Broniący mistrzowskiego tytułu mają ogromną presję, ale zarazem mają coś, czego nie można kupić, a mianowicie pewność siebie płynącą z wygranego turnieju. Wiedzą, że potrafią to zrobić, wiedzą, jak smakuje finał, wiedzą, co jest potrzebne.
Co obstawić?
Faworyt jest wyraźny i jest nim Irlandia Północna. Tytuł, rozstawienie, forma i doświadczenie składają się na obraz zespołu gotowego do kolejnego głębokiego biegu w turnieju. Belgia natomiast jest drużyną, której droga do tej rundy już powiedziała wiele o jej dyspozycji w tym tygodniu. Nie można wykluczyć niespodzianki, ale realnie patrząc, to mecz dla Rocka i Gurney’a.
Pamiętajcie, że grając w Superbet możecie skorzystać z dobicia wygranej, aż o 50%, jest to opcja, z której właśnie skorzystałem przy tych propozycjach! Nie masz jeszcze konta? Skorzystaj z kodu promocyjnego Superbet!
Foto. Action Plus Sports/Alamy Live News

