W sobotni ranek polskiego czasu przekonamy się, kto zdobędzie brązowy, a kto złoty medal w turnieju siatkarzy plażowych na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Najpierw o godzinie trzeciej zmierzą się Łotysze z Katarczykami, a w ostatnim meczu zmagań przekonamy się, czy rewelacyjni Norwegowie są w stanie przeciwstawić się utytułowanym zawodnikom występującym pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

1200 PLN od depozytu + 230 PLN zakład bez ryzyka + 30 PLN Freebet

Kod promocyjny w STS: ZAGRANIE

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 234 zł bez ryzyka + 25 30 zł freebet

standardowa oferta to 1200 zł, a z naszym kodem: 1504 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 234 zł
FREEBET: 30 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Martins Plavins/Edgars Tocs vs Ahmed Tijan/Cherif Younousse (07.08.2021 r. 03:00)

Zacznijmy od sprawdzenia naszego kodu promocyjnego w STS, który zapewni Ci najlepsze i najwyższe promocje na start. Więcej na ten temat dowiesz się tutaj -> https://zagranie.com/sts-bonus-powitalny-zasady-i-jak-wykorzystac/. Wszystko sprawdzone? To teraz przejdźmy do dzisiejszych typowań związanych z tokijskim turniejem siatkarzy plażowych. Przed startem zawodów eksperci typowali, że para Łotyszy może powalczyć w Tokio nawet o złote medale. Niewiele brakowało, by do tego doszło, ale okazało się, że w półfinale ulegli norweskiej parze Christian Sorum/Anders Mol. Z kolei o Katarczykach również mówi się, że stanowią jedną z największych sensacji turnieju siatkarzy plażowych i również byli przymierzani do finału. Jednak oni w dwu setach przegrali z parą Viacheslav Krasilnikov/Oleg Stoyanovskiy.

W pięciu spotkaniach duet Plavins/Tocs zwyciężał trzykrotnie. Prawdą jest, że w aktach mają wpisane cztery zwycięstwa, ale jedne przyszło z walkowerem, kiedy to czeski duet Perusić/Schweiner musiał wycofać się z tego meczu z racji zakażenia koronawirusem u jednego z nich. Dlatego też eksperci nie byli pewni tego, jak Edgars Tocs i Martins Plavins zaprezentują się w pierwszym, dla nich, meczu na igrzyskach. Okazało się, że poradzili sobie po tie-breaku z parą występującą pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, którą ujrzymy w finale. Później przyszła porażka w dwu setach do osiemnastu i szesnastu z meksykańskim duetem Rubio Camargo/Gaxiola. Zarówno w jednej ósmej finału, jak i w ćwierćfinale trafili na brazylijskie pary. Najpierw dwu zaciętych setach do dziewiętnastu i osiemnastu uporali się z Brunem Oscarem Schmidtem i Evandro Oliveirą. Później już nieco spokojniej ograli duet Alvaro Morais Filho/Alison Cerutti, w pierwszym secie zwyciężając do szesnastu, a w drugim do dziewiętnastu. Okazało się, że ponownie po dwóch wygranych poczuli smak przegranej. Tym razem po rywalizacji z Andersem Molem i Christianem Sorumem, gdzie ulegli najpierw do piętnastu, a następnie do szesnastu. Skandynawowie nie zostawili złudzeń, że to oni są w Tokio w lepszej formie. Jakby tego było mało, Łotysze w pomeczowych wywiadach podkreślali, że do głosu zaczęło dochodzić zmęczenie i nie byli w stanie niczego wykreować, co jakkolwiek mogłoby zaskoczyć rywali w półfinale. Martins Plavins z pewnością chciałby nawiązać do wydarzeń z Londynu, kiedy to w czasie igrzysk olimpijskich zdobył brązowy medal w parze z Janisem Smedinsem. Jednakże medalu chce każdy, kto dociera do strefy medalowej, a detale decydują, kto ostatecznie poczuje smak olimpijskiego krążka. Czy stać na to Łotyszy? Przed turniejem byłbym tego bardziej pewny.

Z kolei Katarczycy w pięciu spotkaniach z rzędu wszystkie wygrali, przy czym tylko w jednej ósmej musieli wziąć udział w tie-breaku. Dopiero w półfinale Viacheslav Krasilnikov i Oleg Stoyanovskiy byli w stanie ich zatrzymać. Za każdym razem Ahmed Tijan i Cherif Younousse toczyli wyrównane pojedynki, ale w jednej drugiej finału nie byli w stanie wymyślić niczego, co zaskoczyłoby rosyjskich siatkarzy plażowych. Sami w wywiadach pomeczowych przyznawali, że o ile w pierwszym secie dali radę grać całą partię punkt za punkt, tak w połowie drugiego seta poczuli, że w końcu i im przydarzy się porażka. Jak się okazało, duet występujący pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, zwyciężył następnie do siedemnastu i po dwu partiach zameldował się w olimpijskim finale. Dlatego, choć spodziewam się wyrównanego meczu w rywalizacji o brązowe krążki, tak sądzę, że Katarczycy udowodnią, iż w półfinale trafił się im tylko gorszy dzień. Podobnego zdania są bukmacherzy STS-u, którzy na wskazanie zwycięzcy postawili kurs 1.22 do 3.43 ze wskazaniem na katarską parę. Jednak osobiście stawiam na nieco większe ryzyko i skreślam, iż Cherif z Ahmedem zwyciężą przekonująco dwa do zera, na co mamy kurs 1.60.

Dzisiaj korzystamy z zakładów bukmacherskich STS!

STS
1.60
zwycięstwo pary Cherif/Ahmed w dwu setach

Anders Mol/Christian Sorum vs Viacheslav Krasilnikov/Oleg Stoyanovskiy (07.08.2021 r. 04:30)

W tym duecie również zobaczymy rywalizację faworyta do złotego medalu i rewelację zmagań. Rosyjscy siatkarze plażowi jeszcze przed startem fazy grupowej podkreślali, że mierzą w najwyższe cele i sięgnięcie po brązowe krążki traktują jako wykonanie celu minimum. Z kolei norweska para udowodniła, że nie bez powodu obowiązuje przysłowie, iż igrzyska olimpijskie rządzą się swoimi prawami i uwielbiają niespodzianki.

Norwegowie grają ze sobą od 2016 roku, lecz dopiero w 2018 roku zaczęli odnosić pierwsze zwycięstwa w zawodach międzynarodowych. We wspomnianych sezonie sięgnęli po cztery złote medale w zmaganiach liczących się do klasyfikacji generalnej FIVB. Rok później okazali się najlepsi w sześciu zawodach i wówczas Oleg Stoyanovskiy udzielił wywiadu, w którym przyznał, że ten duet stać na to, by zostać najmłodszymi mistrzami świata, a także drużyną, która może regularnie sięgać po medale wykonane z najcenniejszego kruszcu. Należy przypomnieć również, że Norwegowie zdobyli brązowe medale w mistrzostwach świata, które w 2019 roku odbyły się w Hamburgu, pokonując w trzech setach amerykańską parę Tri Bourne/Trevor Crabb. Natomiast żeby skupić się na chwili obecnej, należy zaznaczyć, że Norwegowie w sześciu meczach zwyciężyli w pięciu spotkaniach. Przegrali wyłącznie na zakończenie zmagań grupowych, kiedy byli już pewni tego, że awansują do kolejnej rundy. Wówczas w dwu wyrównanych setach zostali zatrzymani przez rosyjską parę składającą się z Ilya Leshukova i Konstantina Semenova. W jednym z pomeczowych wywiadów po półfinale Anders Mol zażartował, że dzięki temu wiedzą, jak radzić sobie ze stylem gry par występujących pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Dłużny nie pozostał Viacheslav Krasilnikov, który rzekł, że ich rodacy dali im przykład, jak można ogrywać jedną z największych rewelacji tego turnieju. Przechodząc do rosyjskiej pary, przypomnijmy, że w sześciu spotkaniach również odnieśli pięć zwycięstw, ulegając w grupie w trzech setach tylko duetowi Martins Plavins/Egdars Tocs. Interesujące jest również, że rosyjscy siatkarze plażowi w pierwszych trzech meczach zwyciężała za każdym razem po tie-breaku. W ten sposób potwierdzają się ich słowa o tym, że tę rundę zawodów traktują jako przetarcie przed meczami o stawkę. Od jednej ósmej finału nie pozwolili ani hiszpańskiej, ani niemieckiej, ani katarskiej parze na urwanie choćby jednej partii, co pokazuje, jak są przygotowani do zmagań. Nic więc dziwnego, że bukmacherzy STS-u przygotowali wyrównany kurs na wskazanie zwycięzcy finałowego meczu tokijskiego turnieju siatkarzy plażowych. Stawiając na norweski duet mamy kurs 1.55, a na ten występujący pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego – 2.15. Czy rewelacja rozgrywek poradzi sobie z wytrawnymi graczami, którzy od lat sięgają po najważniejsze tytuły na arenie międzynarodowej? Nie podejmuję się tego typowania, gdyż zobaczymy dwu godnych siebie rywali, którzy fenomenalnie zaprezentowali się w każdym, z sześciu rozegranych do tej pory, spotkaniu.

Dzięki temu również znacząco jest utrudnione obstawienie dokładnego wyniku w spotkaniu. Na zwycięstwo w dwu setach pary Mol/Sorum mamy kurs 2.60, na dwa do jednego już 3.50, a przechodząc na drugą stronę, to jeśli rosyjscy siatkarze plażowi mieliby wygrać dwa do jednego wówczas mamy kurs 4.00, a jeśli dwa do zera spotykamy się z zestawieniem wycenianym na 4.50. Dlatego, że spodziewam się wyrównanego starcia, tutaj stawiam na liczbę punktów, jaka padnie w pierwszym secie. Zarówno Norwegowie, jak i Rosjanie przyzwyczaili nas do tego, że w przeważającej liczbie przypadków wygrywają dwoma lub trzema punktami w danym secie. Dlatego też stawiam, że i tym razem w pierwszej partii zobaczymy łącznie ponad trzydzieści siedem punktów, na co mamy kurs 1.55.

STS
1.55
W pierwszym secie padnie więcej niż 37.5 punktu

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.
  • Sprawdź więcej opinii o STS

fot. Cheng Min

Zaloguj się aby dodawać komentarze