Rozpoczynająca się dziś 3. kolejka sezonu zasadniczego Euroligi przynosi nam aż sześć spotkań. Pozostałe trzy rozegrane zostaną jutro. Moim zdaniem hitem kolejki będzie mecz dwóch moskiewskich drużyn, CSKA i Chimek. Ciekawe i pełne ofensywnych fajerwerków spotkanie przewiduję także dziś w Atenach, gdzie Panathinaikos podejmie Olimpię Mediolan. Przeanalizowałem oba te pojedynki i poszukałem wartych obstawienia typów. Zapraszam do przeczytania poniższej analizy i życzę miłej lektury.

Załóż konto w STS – 1230 PLN od depozytu + 29 PLN Freebet na start + 20 PLN Typomania!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Skuteczność typów na Euroligę: 5/8

Profit/strata w typach na Euroligę -142 PLN

CSKA Moskwa vs Chimki Moskwa

Jako pierwsze analizuję dziś odbywające się o godzinie 19:00 w hali Megasport Arena w Moskwie spotkanie dwóch drużyn ze stolicy Rosji, CSKA i Chimek. Gospodarze bronią w tym sezonie tytułu Mistrza Euroligi, wzmocnione Chimki zaś będą próbowały w tym sezonie zapukać do play-offs. W czternastu pojedynkach rozegranych pomiędzy tymi zespołami od stycznia 2018 roku aż dwunastokrotnie górą byli koszykarze CSKA, goście zdołali ograć rywali tylko dwa razy, z czego raz po dogrywce.

Aktualny Mistrz Euroligi oraz zjednoczonej ligi VTB bieżącą kampanię zaczął dosć ospale. W VTB United League CSKA zdążyło już ponieść dwie porażki: z Enisey Krasnojarsk na wyjeździe, oraz z Zenitem Petersburg we własnej hali, choć w całym ubiegłym sezonie zasadniczym Moskwianie przegrali tylko cztery pojedynki. W rozgrywkach Turkish Airlines Euroleague podopieczni greckiego szkoleniowca Dimitrisa Itoudisa póki co jednak wystrzegli się wpadek pewnie wygrywając oba dotychczasowe spotkania: z Valencią (96-71) w delegacji oraz z Bayernem (79-68) w Moskwie. W miniony weekend CSKA pokonało, także w sposób zdecydowany, Tsmoki Mińsk (114-81). Delikatnie przebudowana ekipa powoli zaczyna wchodzić na właściwe tory i imponować skutecznością, podobnie jak w poprzednim sezonie. W dalszym ciągu świetne rezultaty punktowe prezentują MVP zeszłorocznej fazy Final Four, Will Clyburn oraz najlepszy punktujący ubiegłego sezonu zasadniczego Euroligi, Mike James, który latem przybył do CSKA z Olimpii Mediolan. Już na samym początku sezonu drużyna CSKA wyraźnie pokazuje, że będzie walczyć o obronę tytułu najlepszej drużyny w Europie i jeśli w dalszym ciągu będzie grała tak, jak w dwóch pierwszych spotkaniach, będzie miała na to całkiem duże szanse. Warto także pamiętać, że nie zadebiutował jeszcze sprowadzony latem prosto z NBA, center Kosta Koufos, który jednak w dzisiejszym meczu również nie zagra.

Drugi moskiewski zespół tej edycji Euroligi oraz wicemistrz VTB United League, drużyna Chimek nosi jak póki co miano ekipy niepokonanej. W lidze VTB drużyna ta w pokonanym polu pozostawiła Stelmet Zielona Góra, estoński BC Kalev, Enisey Krasnojarsk oraz Avtodor Saratov. W Eurolidze ekipa litewskiego trenera, Rimasa Kurtinaitisa zwyciężała z Maccabi Tel Awiw (89-83, prowadząc praktycznie przez cały mecz i odpuszczając czwartą kwartę) oraz z Baskonią (79-76, pomimo bliskiego remisu wyniku przez całą drugą połowę, również prowadząc przez całe spotkanie). Sprowadzeni latem gracze bardzo szybko zaadaptowali się w nowej drużynie i dają jej sporo jakości. Bardzo dobry wskaźnik 17,5 PPG prezentuje sprowadzony z Olympiakosu Łotysz Jānis Timma, grający na pozycji niskiego skrzydłowego. Lepszy od niego jest jedynie Alexey Shved (21,5 PPG). Najwyższe liczby na tablicach notują także Jeremy Evans (6 RPG) i Jonas Jerebko (5,5 RPG). Liczby te pokazują, że latem w Chimkach zmontowana została naprawdę dobra ekipa, która będzie pukać do drzwi fazy play-off tegorocznej Euroligi. Dzisiejszy, pierwszy wyjazdowy mecz w tych rozgrywkach stanowił będzie poważny sprawdzian dla Chimek, który pokaże czy ich play-offowe ambicje są realne, czy raczej na wyrost.

Statystyki:

  • Zarówno CSKA jak i Chimki zwycięzyły oba pierwsze spotkania Euroligi
  • CSKA zdążyło zanotować już dwie porażki w tym sezonie, obie w VTB United League
  • Chimki są póki co niepokonane w tym sezonie
  • Gospodarze rzucają średnio 87,5 pkt na mecz w Eurolidze (2. miejsce), goście notują średnio 84 pkt/mecz (5. miejsce)
  • Alexey Shved jest drugim najlepszym punktującym w tym sezonie Euroligi (21,5 PPG)
  • Na przestrzeni ostatnich 14 spotkań pomiędzy tymi zespołami tylko dwukrotnie Chimki dały radę ograć CSKA (z czego raz po dogrywce)
  • W 4 z 6 meczów gospodarzy w tym sezonie padł wynik wyższy niż 160 pkt
  • 3 na 6 meczów Chimek kryło linię over 159,5 pkt
  • 9 z 14 ostatnich meczów CSKA z Chimkami kryło linijkę powyżej 159,5 pkt

Co typuję?

Faworytami tego starcia będą gospodarze, jednak nie będę dziś typował wycięstwa któregoś z zespołów, czy handicapu, a skupię się na punktach. Biorąc pod uwagę dużą średnią liczbę oczek prezentowaną przez obie drużyny oraz ich ofensywnie skuteczne backcourty (po stronie gości braknie tylko Stefana Jovicia), sądzę, że można spodziewać się dziś w Moskwie sporej ilości celnych rzutów. W Chimkach dobrą robotę wykonuje Alexey Shved, który prawdziwym mózgiem tej ekipy, CSKA ma zaś Jamesa, Hillarda i Clyburna, którzy zwykle rzucają dużą ilość punktów. Spodziewam się w tym meczu atrakcyjnej i szybkiej koszykówki, zwieńczonej co najmniej 160-punktowym rezultatem.

Typ: powyżej 159,5 punktu w meczu

Kurs: 1,45

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Panathinaikos OPAP Ateny vs AX Armani Exchange Olimpia Mediolan

Drugim branym dziś przeze mnie na tapet spotkaniem będzie rywalizacja Mistrza Grecji, Panathinaikosu Ateny, z notującą stopniowy progres Olimpią Mediolan. Mecz obędzie się w O.A.C.A. Olympic Indoor Hall w stolicy Grecji, Atenach, o godzinie 20:30. Gospodarze oraz ich fani marzą o występie ich ukochanego klubu w fazie Final Four tego turnieju, od wielu sezonów bowiem zatrzymują się najwyżej na play-offach. Celem Olimpii zaś jest awans do najlepszej ósemki Euroligi. W ostatnich trzech sezonach doszło do sześciu pojedynków Panaty z Olimpią, pięć z nich padło łupem drużyny z Grecji (z czego jeden po dogrywce), jeden raz z tarczą wrócili Włosi.

Gospodarze po letnich wzmocnieniach i zmianie trenera (Grek, Argyris Pedoulakis, zstąpił Amerykanina włoskiego pochodzenia, Ricka Pinto) grają bardzo widowiskowy, miły dla oka i przede wszystkim skuteczny basket. Sprowadzeni Jimmer Fredette, Wesley Johnson i Tyrese Rice już od początku pobytu w zielonej części Aten dają klubowi wiele punktów, a jeśli dołożyć do tego w dalszym ciągu skutecznego i rozdającego sporo asyst Nicka Calathesa, mamy przed oczami prawdziwie zabójczy backcourt. Na tablicach bardzo dobrze spisuje się natomiast grający swój drugi sezon w Panathinaikosie, Deshaun Thomas (8,5 RPG), który jednocześnie jest najlepiej punktującym graczem zespołu (20 PPG). Dwie obwodowe strzelby, Calathes i Fredette notują odpowiednio 17 i 14 punktów na mecz w Eurolidze. Letnie ruchy transferowe zaowocowały bardzo dobrymi wynikami Ateńczków już od początku sezonu. W lidze zwyciężyli oni we wszystkich trzech dotychczasowych meczach co najmniej 21 punktami przewagi, a grali już z całkiem niezłymi Promitheasem Patras i AEK-iem Ateny. W Eurolidze natomiast w pierwszej kolejce pokonali Crveną Zvezdę 87-82 we własnej hali, a tydzień temu ulegli jednym punktem z największą, póki co rewelacją tegorocznej Euroligi, ASVEL-em Lyon-Villeurbanne, 78-79 po heroicznym boju i genialnej czwartej kwarcie gospodarzy. Dziś więc Panata będzie miała szansę zmazać tę plamę występem przed własną publicznością.

W drużynie z Mediolanu latem również doszło do zmiany trenera (Simone Pianigianiego zastąpił Ettore Messina), a w kadrze do przetasowań. Największym wzmocnieniem Olimpii okazał się sprowadzony z Shanghai Sharks po genialnych Mistrzostwach Świata, podkoszowy Luis Scola (średnio 14 punktów i 5 zbiórek na mecz). Bardzo skuteczny jest też inny nabytek Mediolańczyków, Sergio Rodriguez (15,5 PPG, 6 APG), który de facto ma zastąpić najlepszego strzelca tej ekipy w ubiegłym sezonie, Mike’a Jamesa. Delikatnie zawodzi natomiast Shelvin Mack, który póki co statystycznie notuje więcej strat, niż asyst, spędzając na parkiecie średnio 21 minut. Ogólnie forma backcourtu Olimpii pozostawia wiele do życzenia. Rywale podopiecznych trenera Messiny stwarzają sporo okazji do rzutów, przez co Olimpia traci sporo punktów, co najmniej 81 w dwóch ostatnich meczach. Wyniki tego zespołu też nie są zadowalające, po 4 ligowych kolekcjach przegrał już dwa mecze (z Brescią i Brindisi), w Eurolidze natomiast w pierwszej kolejce uległ Bayernowi (64-78) w Monachium oraz zwyciężył z Žalgirisem (85-81) u siebie. Forma tego zespołu nie należy zatem do stabilnych i jeżeli nie złapie on szybko spokoju w rozegraniu i obronie, trudno będzie mu „załapać się” do play-offów.

Statystyki

  • Obie drużyny notują bilans 1-1 po dwóch euroligowych kolejkach
  • Panathinaikos wygrał wszystkie trzy mecze w lidze greckiej
  • Goście na 4 rozegrane mecze w Lega A, zwyciężyła tylko w dwóch
  • Gospodarze notują 82,5 rzuconego punktu na mecz w bieżącym sezonie Euroligi (7. miejsce)
  • Olimpia w tym sezonie Euroligi traci średnio 79,5 pkt/mecz (10. wynik)
  • Nick Calathes jest aktualnie trzecim asystującym Euroligi (7,5 APG)
  • W 4 na 5 meczów (a 1 na 2 w Eurolidze) Panathinaikos rzucał powyżej 78,5 pkt, w tym jednym brakującym rzucił dokładnie 78
  • W dwóch ostatnich meczach Olimpia traciła przynajmniej 81 pkt
  • W 6 ostatnich meczach pomiędzy tymi ekipami 5 razy zwyciężał Panathinaikos
  • W 5 na 6 bezpośrednich starć tych ekip Panathinaikos rzucił przynajmniej 80 pkt

Co typuję?

Faworytem tego spotkania według bukmacherów są gospodarze. Ja również jestem tego zdania, jednak niski kurs na zwycięstwo Panaty nie zachęca mnie do typowania ani zwycięstwa, ani ujemnego handicapu. Pójdę zatem w stronę overu punktowego Panathinaikosu. Da się bowiem zauważyć, że zespół ten rzuca sporo punktów, a i na papierze jego obwód wygląda bardzo dobrze: nie tylko rzuca, ale i notuje dużo kluczowych podań. Nie można tego natomiast powiedzieć o drużynie Olimpii, której strefa obewodowa (a zwłaszcza Shelvin Mack) notuje kiepskie liczby. Jedyna nadzieja dla Mediolańczyków leży we frontcourcie, gdzie dobrze spisują się Scola i Tarczewski i mogą być oni sporym problemem dla rzucającego jak dotąd mnóstwo punktów Deshauna Thomasa. Uważam jednak, że dziś sprawę zalatwią strzelby z backcourtu drużyny greckiej. Calathes i Fredette jak do tej pory również notowali dużo oczek, a na nich Olimpia skutecznej recepty może nie mieć. Utrata Mika Jamesa, podstawowego point guarda Olimpii nie została jeszcze odpowiednio powetowana i Panata z pewnością będzie chciała to wykorzystać. Typuję zatem, że gospodarze rzucą dziś przynajmniej 79 oczek.

Typ: Panathinaikos powyżej 78,5 pkt w meczu

Kurs: 1,65

Więcej na temat bonusów w STS

Konto w STS ✅

Konto na Typomanii – jeszcze nie❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!