To już chyba nikogo w Barcelonie nie dziwi. Osumane Dembele po raz kolejny musiał przejść operację zerwanego ścięgna udowego i tym razem będzie poza grą przez około pół roku. Wedle wyliczeń ekspertów to już dziesiąty uraz Francuza odkąd w 2017 roku trafił do Barcelony z Borussii Dortmund za 105 milionów euro.

Pięć meczów, ostatni pod koniec listopada, a teraz kolejne pół roku przerwy. Kibice Barcelony przyzwyczaili się już do tego, że Osumana Dembele niemal cały czas jest kontuzjowany. Rzadko kiedy mają okazję widzieć jego potencjał, choć trzeba przyznać, że gdy Dembele gra to potrafi zaczarować. Sęk w tym, że 22-latek traci kolejny sezon przez kontuzje. Tym razem chodzi o zerwane ścięgno udowe – Dembele przeszedł już operację i jak przeczytaliśmy w oświadczeniu katalońskiego klubu przerwa francuskiego zawodnika ma potrwać sześć miesięcy.

Taka sytuacja sprawiła, że Barcelona będzie mogła teraz zakontraktować jeszcze jednego piłkarza, na co zgodę wydawała hiszpańska federacja. Okienko transferowe zostało już co prawda zamknięte, natomiast jest to wyjątkowa sytuacja, gdyż przepisy pozwalają na transfer w momencie, gdy zawodnik wypada z gry na co najmniej pięć miesięcy – tak jak teraz Dembele. Kataloński klub ma jednak dość ograniczone pole manewru, jako że może pozyskać tylko graczy z dwóch czołowych lig w Hiszpanii lub takich, którzy nie mają w tej chwili kontraktu.