Czwartkowych emocji z piłką ręczną mocy początek. O godzinie 12 pojawią się propozycje na Mistrzostwa Świata kobiet, a już teraz Liga Mistrzów i kolejne emocje z udziałem VIVE Kielce. Mistrz Polski zagra kolejny ważny, trudny, ale jakże prestiżowy mecz w Paryżu. Poprzednimi spotkaniami udowodnił swoją moc i zasłużenie jest liderem po 8 kolejkach. Tego dnia na Grupie Zagranie zainauguruje kolejna dyscyplina sportu. Emocje zimowe dosięgają nas coraz bardziej, a tego dnia swój kolejny wyścig mieć będą biathloniści w szwedzkim Oestersund. Zapraszam zatem do analizy.

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Grasz z nami w Fortunie? Skorzystaj z naszego kodu promocyjnego

Paris Saint Germain – VIVE Kielce: typy, kursy i zapowiedź (02.12.2021 r. 20:45)

To już 9 kolejka fazy grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów. Grupa B, gdzie sytuacja jest niezwykle ciekawa. Kielczanie odjechali stawce, mając 4 punkty przewagi nad 2 w tabeli Veszprem. Jest to istotne z ich perspektywy, bowiem co najmniej 1 punkt w najbliższych 2 kolejkach pozwoli im spędzić zimę na fotelu lidera. Paryżanie walczą o 2 lokatę, mając punkt straty do Węgrów. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kielczan w Hali Legionów 38:33.

Paris Saint Germain

Gospodarze wyraźnie otrząsnęli się po 2 najważniejszych meczach z Barceloną i VIVE na wyjazdach, w których odnieśli 2 porażki. Mają ostatnio za sobą dwumecz z Porto, gdzie dwukrotnie okazali się lepsi i skorzystali na tym w tabeli, bo awansowali przed zespół z Hiszpanii. Do końca tego roku przed Paryżanami bardzo ważny okres sprawdzający ich obecną wartość. 2 spotkania domowe właśnie z VIVE, a potem z Barceloną mogą odmienić ich losy. To będzie dla nich 4 mecz w Stade Pierre de Coubertin. Do tej pory spisywali się tu bardzo dobrze, wygrywając zdecydowanie kolejno z Dynamem Bukareszt, Motorem Zaporoże i Porto. Zawsze była to przewaga co najmniej 8 bramek. Kadrowo prezentują się bardzo dobrze. Mikkel Hansen, Facundo Sole, bracia Karabatić, Luc Steins, Kamil Syprzak, a także dwóch zawodników, którzy po sezonie mają przenieść się właśnie do Kielc, czyli Nedim Remili oraz Benoit Kounkoud.

Jak statystycznie w tej fazie wygląda PSG?

  • Najlepszym strzelcem jest Mikkel Hansen, który zdobył 49 bramek. Daje to nieco ponad 6 bramek na mecz
  • Kamil Syprzak notuje średnio 4.5 bramek na mecz. Rzucił już 36 bramek, z czego 17 w 2 ostatnich meczach z Porto
  • 25 bramek notuje średnio Nedim Remili. Przyszły gracz VIVE rzucił 34 bramki.
  • Średnio PSG rzuca 33.9 bramek na mecz, u siebie ta średnia jest wyższa o 4 bramki
  • W 5 z 8 meczów padło co najmniej 60 bramek
  • 2 razy PSG rzuciło więcej niż 40 bramek

VIVE Kielce

Wygrywając u siebie z Barceloną, mistrz Polski przedłużył swoją serię wygranych do 7. Nie jest to jednak ich rekord w Lidze Mistrzów, bowiem w sezonie 2014/15 udało się wygrać 11 kolejnych meczów. 10 w fazie grupowej i 1 w fazie pucharowej, jednak wówczas rywale byli nieporównywalne łatwiejsi. Ten sezon pokazuje, że drużynę z województwa świętokrzyskiego stać na wielkie rzeczy. Punkt w tym spotkaniu, ewentualnie w następnym z Porto na wyjeździe na pewno pozwoli na utrzymanie fotela lidera do lutego. W zespole nie ma żadnych absencji, co jest najważniejsze. Część graczy ponownie odpoczęła sobie w meczu ligowym z Zagłębie Lubin. W PGNiG Superlidze udało się zanotować 11 wygraną w 11 kolejnym meczu. Kielczanie do tej pory mieli same niezwykle trudne przeprawy w meczach wyjazdowych, ale i tak mają w takiej statystyce najlepszy bilans 4 punktów w 3 meczach. Poza porażką w Bukareszcie ogrywali kolejno Motor Zaporoże i Barcelonę.

Jak wygląda VIVE w statystykach?

  • Najlepszym strzelcem drużyny jest Dyllan Nahi z dorobkiem 40 bramek. Daje to średnią 5 bramek na mecz
  • Alex Dujszebajew ma średnią 4.5 bramek na mecz. Rzucił ich łącznie 36
  • Średnio 4 bramki na mecz rzuca Arkadiusz Moryto. Łącznie ma ich 32
  • W 7 z 8 spotkań ani jednego gola nie zdobył Tomasz Gębala. Łącznie ma ich na koncie tylko 3
  • Średnio VIVE rzuca 32.8 bramek na mecz, na wyjazdach ta średnia jest niższa o 3 bramki
  • W 6 z 8 meczów padało powyżej 60 bramek
  • Wszystkie 3 mecze wyjazdowe Kielczan to różnica 2 bramek dla nich lub rywali

Tu dla przypomnienia skrót meczu z 6 kolejki.

Vive Kielce – Paris Saint-Germain | Full Game Highlights | Champions League 2021 – YouTube

Co typować?

VIVE zdążyło potwierdzić swoją klasę i udowodnić, jak trudnym jest przeciwnikiem dla każdej drużyny w tej grupie. To, co jest istotne z ich perspektywy to fakt, że potrafią grać wyrównane boje i wychodzić z nich zwycięsko. Potrafią wychodzić z bardzo trudnych sytuacji, jak ta z Barceloną u siebie, kiedy to z wyniku 23:27 zrobili serię 6:0, wygrywając mecz. Oczywiście nie wygrali nigdy w Paryżu, przegrywając 4 mecze, jakie rozegrano pomiędzy tymi klubami. Te zwycięstwa były dosyć okazałe na korzyść PSG. Teraz jednak mistrz Polski jest moim zdaniem o wiele lepszą, jest team spirit i ta zawziętość, walka o wynik przez każdego z zawodników. Wygrana w pierwszym meczu przypadkiem nie była, teraz również liczę na dobre spotkanie w wykonaniu gości. Kursy spadają na PSG, stąd też ja od siebie daję Wam handicap.

Fortuna
1.39
VIVE Kielce +4.5
Grupa typerska

Biathlon Oestersund: Sprint 10 km mężczyzn: typy, kursy i zakłady (02.12.2021 r. 16:30)

To 2 weekend z Pucharem Świata w tej dyscyplinie sportów zimowych i kolejny, który odbywa się w szwedzkim Oestersund. W dniach 27-28 listopada odbyły się: bieg indywidualny na 20 km i sprint. Ten okres od 2 do 5 grudnia to 3 konkurencje, które początkuje sprint.

Jak w ogóle taki sprint wygląda?

Tu w przeciwieństwie do biegu ze startu wspólnego każdy zawodnik rusza ze startu co 30 sekund. Ma do pokonania 10 km wybraną przez siebie techniką dowolną lub klasyczną. W przypadku sprintu są 2 strzelania. Jedno w pozycji stojącej, drugie w pozycji leżącej. Łącznie do oddania jest 10 strzałów. Do poprzedniego sezonu zawodnik za nietrafienie strzału musiał przebiec karną rundę na dystansie 150 metrów. Aktualnie do jego czasu doliczana jest minuta. Wyniki tej czwartkowej konkurencji są istotne w ten weekend, gdyż liczą się do niedzielnego wyścigu pościgowego. Zawodnicy wówczas ruszą na trasę ze stratą do zwycięzcy, jaką zanotują dzisiaj.  To 2 sprint w tym sezonie. W niedzielę triumfował Szwed Sebastian Samuelsson. Podium uzupełnili  Vetle Sjastad Christiansen i Johanes Thingnes Boe.

10 km w biathlonie łącznie ze strzałami to około 22-23 minut dla tych, którzy chcą znaleźć się na podium. 22:33:5 i 10 celnych strzałów, to był wynik zwycięzcy pierwszego sprintu w tym sezonie. Skuteczność przy strzelnicy to niewątpliwie bardzo ważny aspekt do tego, by walczyć w ogóle o wysokie lokaty. Niemniej jednak na tak krótkiej trasie, bo 10 km dla panów jest najkrótszym dystansem w całym sezonie, należy dysponować dobrą kondycją i najlepiej jak najlepszym tempem biegu. Stąd też ja postaram się docenić dwóch panów, którzy niewątpliwie tego popołudnia mogą znaleźć się w czołówce i dać próbkę tego, co w biathlonie jest najpiękniejsze.

Johannes Thingnes Boe

Norweg to obrońca kryształowej kuli i najlepszy sprinter w ubiegłym sezonie. Wówczas na 10 wyścigów aż 7 razy notował miejsce w TOP 6, 5 razy był na podium i wygrał 3 wyścigi. Co ciekawe najgorzej w tamtym sezonie wyszedł mu bieg sprinterski podczas Mistrzostw Świata w Pokljuce, gdzie zanotował jedyne miejsce poza TOP 10 w całym sezonie. Obecny w sprincie rozpoczął od 3 lokaty. Dodatkowo zanotował 5 miejsce w biegu indywidualnym na 20 km.

W dzisiejszej konkurencji nie miał problemu ze strzelaniem, bo miał 10 celnych strzałów, co jest niezbędne do bycia w czołówce, jednak patrząc na jego czas samego biegu, to było to około 10-12 miejsca. Jeszcze nie jest to ta forma, która umożliwia mu wygrywanie, aczkolwiek pozwala na bycie w czołówce.

Ze strzelaniem miał problem na samym początku poprzedniego weekendu, bo zanotował dwa pudła, które uniemożliwiły mu byt na podium. Licząc już 3 i 4 strzelanie, a także sprint to ma 100% celności i na tym na razie musi bazować, by zdobywać regularnie punkty. Sprint to konkurencja jednak stworzona idealnie pod niego. Dotychczasowe tempo pozwala na dobre miejsca. Jeśli utrzyma wysoki poziom na strzelnicy, to ponownie powinien zająć dobrą lokatę. TOP 6 to powinno być minimum.

Fortuna
1.30
Johanes Thingnes Boe TOP 6

Simon Destieux vs Jakob Fak

Tutaj już rywalizacja francusko słoweńska. Obaj panowie mogą mieć różne nastroje po dotychczasowych biegach. Na pewno może być zadowolony Destieux, który już ma za sobą podium w biegu indywidualnym. To był 3 stopień podium, a także 5 miejsce w sprincie. Francuz pokazał bardzo dobre tempo biegu, jak i bardzo dobre strzelanie. W sumie można rzec, że te jego biegi znacząco różniły się od siebie. Na 20 km podkręcał tempo, by odrabiać pozycje, straty powstałe przy 2 pudłach. Dzięki temu miał 2 czas samego biegu za Norwegiem Tarjei Boe. W niedzielę podczas sprintu zanotował komplet 10 trafień. Sam czas jego biegu był w okolicach 10 miejsca. Francuz w poprzednim sezonie bardzo dobrze prezentował się akurat w sprintach. W klasyfikacji generalnej tej konkurencji zajął 8 miejsce. Zdobył srebrny medal podczas Mistrzostw Świata w Pokljuce, a także wygrał bieg w Nowym Mieście na Morawie. Na początku sezonu wykazuje wysoką formę.

34 letni Słoweniec wyraźnie źle wszedł w nowy sezon, bo w obu wyścigach biegał słabo, strzelał nie najgorzej. 29 pozycja w biegu indywidualnym przy 2 pudłach i stracie prawie 4 minut do Sturli Laegreida. W sprincie zaś 13 miejsce przy komplecie celnych strzałów, jednak strata do Sebastiana Samuelssona to ponad minuta. Nie można wykluczyć, że po prostu szwedzkie trasy nie do końca Jakobowi nie odpowiadają. Nie jest to zawodnik dobry w sprintach, jednak to 11 zawodnik poprzedniego sezonu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, więc można od niego wymagać, aczkolwiek jest on bliżej końca kariery aniżeli nagłej reaktywacji formy i powrotu do świetnych wyścigów, które prezentował kilka lat temu. Dyspozycja biegowa na pewno jest tu problemem, która uniemożliwia mu skuteczną walkę na ten moment nawet o TOP 10. Stąd też w tej parze moim zdaniem lepszy będzie Francuz, który pod tym względem zdecydowanie należy do najlepszych w stawce.

Fortuna
1.32
Simon Destieux lepszy od Jakoba Faka
typy ręczna i biathlon

Fot. Adam Starszyński/PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze