W niedzielę rozpoczynamy przygodę na boiskach Premier League. Trzeba przyznać, że tutaj będzie się działo i to naprawdę dużo. Przed nami trzy rywalizacje, każda derbowa, jednak ja zdecydowałem się na stworzenie kuponu double. Nie miałem pomysłu na mecz Chelsea z Fulham, dlatego odpuszczam.

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na Premier League w LV BET!
Kod promocyjny: 1500PLN

Skuteczność typów Zagranie na Premier League w grudniu: 1/3

Profit/Strata Zagranie na Premier League w grudniu: -100 PLN

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Arsenal vs Tottenham

O 15 czas na danie główne, czyli derby północnego Londynu. W tej rywalizacji nie będzie taryfy ulgowej. Kanonierzy są niepokonani w tym sezonie od czasu porażki w drugiej kolejce Premier League z Chelsea. Łącznie do tej pory doznali tylko dwóch klęsk pod wodzą Unaia Emery’ego. Obecnie zajmują piątą pozycję w tabeli, jednak strata do trzeciego Tottenhamu wynosi zaledwie trzy oczka. W przypadku wygranej przeskoczą dzisiejszego rywala. Arsenal w ostatnim czasie ma bardzo dobrą passę na własnym boisku z Kogutami. Kanonierzy nie przegrali żadnego z ośmiu kolejnych spotkań domowych, a do tego aż pięć razy schodzili z boiska, jako zwycięzcy. W środku tygodnia Arsenal pozwolił sobie na mocne przemeblowanie składu, żeby nie męczyć największych gwiazd przed weekendem. Na takie zagranie nie mógł zdecydować się Mauricio Pochettino. Minusem dla gospodarzy jest z pewnością fakt, że do tej pory nie wygrali żadnego spotkania z ekipami Top 6 z poprzednich rozgrywek. Trzy starciw, a bilans to jeden remis i dwie porażki. W obu meczach domowych zanotowali underowe rezultaty.

Kibice oraz piłkarze Kogutów z pewnością są zadowoleni z ostatnich tygodni. Tottenham wygrał w sześciu kolejnych rywalizacjach, co robi wrażenie, ale co więcej – w dwóch poprzednich meczach pokonali Chelsea oraz Inter. Dobra forma zespołu Pochettino może być dla wielu osób zaskoczeniem. Fakty są jednak takie, że Tottenham zajmuje trzecią pozycję w tabeli, nie dokonując latem żadnych wzmocnień. Spurs nie wygrali żadnego z ostatnich ośmiu wyjazdów na Emirates. Statystyki z pewnością nie są po ich stronie, dlatego też nasz typ na to spotkanie będzie się z nimi pokrywał. Tottenham do tej pory rozegrał cztery mecze z ekipami top 6 i w trzech z czterech przypadków zanotowali wynik +2,5 gola. Do tej pory nie trafili jedynie do siatki Manchesteru City. Co więcej, są bezapelacyjnie najlepszym zespołem pod kątem spotkań wyjazdowych. W ośmiu delegacjach zanotowali siedem zwycięstw. Jedyna porażka miała miejsce w Londynie, a konkretnie na Vicarage Road. Czy Arsenal po raz kolejny popsuje im statystyki?

Statystyki:

  • Harry Kane w przypadku ustrzelenia hat-tricka stanie się najlepszym strzelcem Tottenhamu w historii meczów z Arsenalem. Obecnie ma siedem trafień.
  • Arsenal ma lepszy bilans wszechczasów, ponieważ odniósł 65 zwycięstw przy 52 porażkach na ligowych boiskach.
  • Tottenham to najlepszy zespół wyjazdowy w lidze. Do tej pory w ośmiu rywalizacjach zanotowali aż siedem zwycięstw.
  • Jedyna porażka Kogutów w delegacji miała miejsce przeciwko ekipie Watfordu.
  • Tottenham stracił sześć bramek w ośmiu meczach wyjazdowych.
  • Arsenal nie wygrał w tym sezonie żadnego meczu z ekipami wielkiej szóstki.
  • Arsenal nie przegrał żadnego z ośmiu meczów z tym rywalem na Emirates, a dodatkowo w pięciu rywalizacjach schodzili z boiska, jako zwycięzcy.
  • Tottenham wygrał w trzech kolejnych meczach ligowych, w tym w ostatniej kolejce pokonali Chelsea 3:1.
  • W trzech ostatnich meczach tych drużyn nie było wyniku BTTS.
  • Kanonierzy w trzech ostatnich starciach na Emirates kończyli z remisem i wynikiem -2,5 gola.
  • Pięć z sześciu ostatnich meczów Arsenalu to wyniki BTTS.

Unai Emery: Każdy mecz jest dla mnie ważny. Derby są może bardziej wyjątkowe, ponieważ ciąży na mnie wówczas największa odpowiedzialność – każdy fan oczekuje wówczas bezwarunkowego zwycięstwa. Ponadto, potrzebujemy trzech punktów, aby zbliżyć się do Tottenhamu i innych drużyn z czołówki. Każde spotkanie na Emirates jest czymś szczególnym. Możemy oglądać tu różne mecze, lecz zawsze czuć na nim świetną atmosferę dzięki naszym fanom. Jeśli jakiś kolega zapyta mnie o to, czy mam dla niego bilet na niedzielną rywalizację, odpowiem mu, że to nieosiągalne, bo wszystkie zostały wyprzedane.

Przewidywane składy:

Arsenal FC: Leno – Holding, Sokratis, Mustafi – Kolasinac, Xhaka, Torreira, Bellerin – Iwobi, Ozil – Aubameyang

Tottenham Hotspur: Lloris – Rose, Vertonghen, Alderweireld, Aurier – Dier, Sissoko – Eriksen, Alli, Son – Kane

Co obstawiać?

Zdaje sobie sprawę, że Tottenham w dwóch ostatnich meczach pokazał się z dobrej strony, jednak w Premier League atut własnego boiska to wielka sprawa, szczególnie przy okazji hitowych rywalizacji. Arsenal w ostatnim czasie rywalizował z Liverpoolem i zremisował 1:1. Myślę, że tym razem również nie przegrają. Tottenham ma w nogach dwie ciężkie rywalizacje, dlatego też nie sądzę, żeby przełamali swoją passę ośmiu kolejnych meczów bez wygranej na Emirates. Typujemy 1X/-4,5 gola po ciekawym kursie 1.77.

Zdarzenie: Arsenal vs Tottenham

Typ: 1X/-4,5 gola

Kurs:1.77

Liverpool vs Everton

Drugie spotkanie również będzie bardzo ciekawe, ponieważ zobaczymy derbową walkę o panowanie w Merseyside. Przed nami starcie Liverpoolu z Evertonem na Anfield. Faworyt tego spotkania jest oczywisty, jednak czy goście mają szansę na niespodziankę? The Reds zajmują obecnie drugą pozycję w ligowej tabeli. Przed rozpoczęciem kolejki tracili dokładnie dwa oczka do Manchesteru City, jednak Obywatele rozegrali swoje spotkanie w sobotę, dzięki czemu obecnie ten dystans jest większy. Podopieczni Jurgena Kloppa do tej pory nie przegrali meczu na ligowych boiskach, jednak nie można powiedzieć, żeby byli w dobrych nastrojach. W środku tygodnia rozegrali kolejne spotkanie na boiskach Champions League. Trzy mecze wyjazdowe i trzy porażki – nie jest to bilans godny zespołu, który ma walczyć o najwyższe cele. Liverpool może mieć w nogach ciężkie spotkanie ze środy, co zwiększa szanse gości na osiągnięcie korzystnego rezultatu. The Reds w tym sezonie stracili zaledwie pięć bramek, najlepszy wynik w całej stawce. Jeszcze lepiej prezentują się ich liczby na własnym boisku. Liverpool od początku sezonu Premier League stracił tylko jednego gola na Anfield. Strzelają przy tym średnio 2.33 bramki na spotkanie domowe.

Everton jest aktualnie szóstym zespołem tabeli, więc można mówić o dobrym początku w wykonaniu tego zespołu. Praca Marco Silvy wygląda obiecująco, a dokonane transfery na ten moment okazały się strzałem w dziesiątkę. The Toffees nie przegrali żadnego z trzech ostatnich spotkań, odnosząc dwa zwycięstwa i cenny remis na Stamford Bridge. Show w tym starciu skradł Jordan Pickford. Indywidualnie są bardzo mocnym zespołem. Obecnie mają jeden z najlepszych składów na przestrzeni ostatnich lat, dlatego też gospodarze muszą się spodziewać ciężkiej przeprawy. Everton większość punktów wywalczył na własnym boisku, ponieważ są trzecią siłą ligi pod kątem meczów domowych. Na wyjazdach wygląda to gorzej, ponieważ w sześciu starciach zanotowali tylko jedno zwycięstwo. W tym czasie trzykrotnie remisowali i dwa razy przegrali. Kibice z niebieskiej części miasta marzą o wygranych derbach na Anfield od 1999 roku, kiedy to po raz ostatni wyjeździli z tego obiektu z trzema punktami. Obecna passa meczów bez wygranej na stadionie Liverpoolu wynosi aż 21 rywalizacji.

Statystyki:

  • Everton po raz ostatni wygrał na Anfield w 1999 roku.
  • Liverpool nie przegrał w 21 kolejnych rywalizacjach domowych z The Reds.
  • Liverpool jest niepokonany w tym sezonie Premier League.
  • The Reds od początku sezonu stracili zaledwie jednego gola na własnym boisku.
  • Everton nie przegrał w trzech kolejnych meczach.
  • The Toffees nie stracili gola w dwóch spotkaniach Premier League.
  • Everton po raz ostatni wygrał z Liverpoolem w 2010 roku, jednak mowa o rywalizacji na Goodison Park.
  • Liverpool strzela średnio 2.33 gola na mecz w Premier League na własnym boisku.

Konferencja prasowa:

Jurgen Klopp: Przed nami spotkanie, muszę przyznać, że wręcz wyjątkowe. Czuję to od kiedy tu jestem, przygotowania zawsze były nieco inne. Jedyną złą rzeczą jest to, że nie mieliśmy odpowiednio dużo czasu na przygotowanie się. Przed tobą naprawdę ważny mecz, a już 3 dni później jest kolejny. W idealnym świecie mielibyśmy cały tydzień na treningi, na rozmowy o tym spotkaniu, na wypracowanie pewnych rzeczy. Teraz jest trochę inaczej, ale to jedyna zła rzecz, wszystko inne jest dokładnie takie, jakie powinno być. Wielki mecz, bardzo dobry przeciwnik. W ostatnich latach to zawsze były trudne pojedynki, jednak trzeba wziąć pod uwagę to, jak Everton się rozwinął. To zupełnie inna drużyna, grają w innym stylu, są naprawdę mocni.

Marco Silva: Nie odczuwamy żadnego strachu, każdy zawodnik wierzy, że możemy wygrać. Oczywiście, szanujemy naszych rywali, to się nie zmienia, lecz wiemy na co nas stać. Mamy za sobą kilka udanych występów. W niedzielę nie zamierzamy zmieniać swojego podejścia i stylu gry. Chcemy cieszyć się tym meczem, nie możemy teraz zwątpić. Dla nas liczy się tylko zwycięstwo, nic więcej. Wyniki z poprzednich sezonów nie mają teraz żadnego znaczenia.

Przewidywane składy:

Liverpool FC: Alisson – Robertson, van Dijk, Gomez, Alexander-Arnold – Fabinho, Wijnaldum – Mane, Firmino, Shaqiri – Salah

Everton FC: Pickford – Digne, Mina, Keane, Coleman – Gueye, Gomes – Bernard, Sigurdsson, Lookman – Richarlison

Co obstawiać?

W tym przypadku również idziemy w stronę bramkowego undera. Gramy na zwycięstwo gospodarzy, ponieważ mimo wszystko myślę, że dadzą radę. Liverpool nie ma miejsca na błędy, zwłaszcza po wygranej Manchesteru City. Na derby nie trzeba nikogo motywować, a w ostatnim czasie radzą sobie bardzo dobrze z Evertonem. Typujemy, że wygrają ten mecz z -4,5 gola.

Zdarzenie: Liverpool vs Everton

Typ: 1/-4,5 gola

Kurs: 1.73

LVBET