To już w sobotni wieczór – gala największej polskiej organizacji MMA w Londynie! W poniedziałek napisałem swoje przemyślenia z przewidywaniami do czterech najważniejszych walk wieczoru (zobacz typy KSW 45). Teraz zaproponuje Wam konkretne kupony z analizą, które możecie zagrać na dzisiejsze starcia w klatce. W sumie gramy o 500 PLN – singiel po kursie 2,73 oraz dubel z AKO 2,69.

Nie masz konta w Fortunie? Odbierz promocję po rejestracji dla czytelników Zagranie! Kod rejestracyjny: 20free

WPISZ KOD W FORTUNIE

KSW-45-typ-James-McSweeneyNa początek propozycja singla w czwartym starciu karty walk KSW 45, czyli James McSweeney kontra Thiago Silva. W tym pojedynku skusiła mnie wartość, którą bukmacherzy wystawili na Anglika. Nie ukrywam, że gdyby mnożniki były wyrównane to nie zwróciłbym uwagi na to starcie. Jednak kurs na poziomie 2,73 uważam, że ma szanse powodzenia. Spojrzycie na rekord McSweeney i widzicie, że przegrał 5 z 6 ostatnich walk… no wygląda to fatalnie. Jednak jest jeden bardzo ważny czynnik, który trzeb wziąć pod uwagę przy tym starciu. Mianowicie waga. Początkowo Anglik miał się mierzyć z Andryszakiem, ale Polak wypadł przez kontuzję. W jego miejsce KSW znalazło bardzo dobre zastępstwo w osobie Thiago Silvy. Brazylijczyk to weteran ACB oraz UFC. Około dziesięć lat temu był jeszcze obiecującym fighterem z wysokim potencjałem. Jednak większość starć toczył w kategorii półciężkiej. Ostatnie, w marcu, nawet w średniej, czyli do 84 kilogramów. W piątek na wagę wniósł 101,1 kilogramów, natomiast James McSweeny 112,7. Trzeba przyznać, że jest to już różnica, która może mieć znaczenie. Tym bardziej, że nie jest to podyktowane ulanym ciałem Anglika, a naturalną sylwetką, ponieważ jest wyższy od Brazylijczyka o 8 centymetrów. Z resztą ujemny rekord obstawianego przeze mnie zawodnika nie był zrobiony na ogórach, bo McSweeney nie unikał dobrych rywali. Warto przytoczyć tutaj chociażby jego przedostatnią porażkę z Tai Tuivasą, który w tym momencie wdarł się do czołówki UFC. Nie ma wątpliwości, że Anglik umie walczyć. Brazylijczyk ma też swoje szanse po zastosowaniu odpowiedniej taktyki i dużej ruchliwości w starciu i nie będę też zdziwiony jak wygra, ale wartość 2,73 pozwala mi rozważać Anglika w zakładach bukmacherskich i typach KSW 45. Może nawet Brazylijczyk jest lepszy niż McSweeney, ale nie ma tych samych warunków. Cofnijmy się do ostatniego KSW w Londynie – były średni, Jay Silva kontra Mariusz Pudzianowski. Kto był górą w królewskiej kategorii? Pudzian.

Kupon na KSW 45Drugi kupon i znowu stawiam na Anglika. Jednak trzeba pochwalić włodarzy KSW, ponieważ w przeszłości obcokrajowcy nie stanowili dużego zagrożenia dla naszych rodaków. Teraz to się zmienia, a w efekcie karty walk są coraz bardziej intrygujące. To może być angielska noc, bo chociaż na kupon nie biorę Philipa De Friesa, to sądzę, że ma swoje szanse na wygraną. Póki co, Scott Askham wygrana z Marcinem Wójcikiem. O tym starciu pisałem już w poniedziałek, więc na podparcie typu na Anglika w turnieju wagi średniej zapraszam do tekstu KSW 45 typy. W poniedziałkowym tekście pisałem też o dwóch walkach mistrzowskich, ale biorąc te pojedynki na kupon zwróciłem uwagę na zdarzenia dodatkowe i fakt, że starcia skończą się po prostu przed czasem.

Na początek analizy warto przypomnieć, że mistrzowskie walki w KSW trwają pięć rund. Zacznijmy od starcia w wadze ciężkiej. Philip De Fries to zawodnik, który nie lubi czekać z walkami do decyzji. Na 21 zawodowych pojedynków Anglika aż 19 razy pojedynki kończyły się przed czasem. Karol Bedorf w tej statystyce może pochwalić się mniejszymi osiągnięciami, ale nadal imponującym stosunkiem – 11 na 18 walk nie potrzebowało pracy sędziów punktowych. Przy czym warto jeszcze raz zaznaczyć, ze walka potrwa pięć rund, a obaj fighterzy nigdy nie walczyli więcej niż trzy… no i mamy do czynienia z wagą ciężką. Mocno będę zdziwiony jeżeli dotrwa to do decyzji, bo nawet jeśli walka ułoży się tak, że przekroczy piętnaście minut to wątpię w kondycje i wydolność ciężkich na poziomie KSW.

Chociaż w walce Soldica z Du Plessiem nie podejrzewam żadnego z nich o słabą wytrzymałość, to też nie mam wątpliwości, że skończy się przed czasem. Afrykaner 13 zawodowych walk i wszystkie skończone nokautem albo poddaniem. Roberto Soldic to zawodnik, który w 3 z 16 swoich starciach pozwolił sędziom punktowym się wykazać, ale i tak znaczna część pojedynków kończona przed czasem. Jednak zostawiając statystyki, to stylistycznie ci zawodnicy dobrani są tak, że trudno wyobrazić sobie decyzję. Już w pierwszej walce, która trwała niecałe dwie rundy potencjalnie walka mogła skończyć się szybciej przy dwóch innych okazjach – pierwsza runda i nokdaun ze strony Soldica, poddanie przez Du Plessisa, a skończyło się nokautem z rąk Afrykanera.

Podsumowując – gramy dwa kupony. Zwycięstwo dwóch zakładów daje nam profit na poziomie przekraczającym 200 PLN. Wygrywamy jeden kuponik – nieznaczny plus. Zasiadamy przed telewizorami, oglądamy i delektujemy się wspaniałą kartą walk. Nudno nie będzie!