Fot. Rafał Oleksiewicz / PRESSFOCUS

Nie minął jeszcze miesiąc od momentu, kiedy Zakopane ostatnim razem gościło konkursy najwyższej rangi, a tymczasem karuzela Pucharu Świata ponownie zawitała do stolicy polskich Tatr! Zakopane po raz drugi w kalendarzu znalazło się z powodów awaryjnych – w zastępstwie odwołanej próby przedolimpijskiej w chińskim Zhangjiakou. Jakie rozwiązania przyniosą ostatnie konkursy rozgrywane na polskiej ziemi w tym sezonie? Zapraszam do wspólnego typowania! 

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Stefan Kraft vs Markus Eisenbichler

Na pierwszy ogień przeanalizujemy sobie pojedynek austriacko-niemiecki. Losy Stefana Krafta w tym sezonie nie należą do najłatwiejszych. Przypomnę, że Austriak rozpoczął sezon od niezakwalifikowania się do drugiej serii konkursu w Wiśle, a następnie przez kolejne dwa weekendy pauzował z powodu zakażenia koronawirusem. Powrócił na Mistrzostwa Świata w Lotach w Planicy, jednak po pojedynczym skoku treningowym Austriaka z rywalizacji wykluczyła kontuzja. Powrót na stałe nastąpił podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdzie Kraft poza konkursem w Ga-Pa zajmował miejsca w pierwszej dziesiątce konkursów. Najlepszy wynik w tym sezonie uzyskał jednak w Titisee-Neustadt, zajmując drugiego dnia rywalizacji trzecie miejsce. Ostatnie konkursy w wykonaniu Stefana nie wyglądają imponująco. 23. oraz szóste miejsce Willingen, 19. oraz 16. w Klingenthal. Co Austriak jest w stanie pokazać w ten weekend? Zaraz to sprawdzimy.

Ale zanim to nastąpi – kilka słów o Markusie Eisenbichlerze. Niemiec zajmuje na ten moment drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, tracąc do Halvora Egnera Graneruda 429 punktów. Strata zdecydowanie nie do odrobienia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to najlepszy sezon w karierze 29-letniego zawodnika. W jego trakcie Eisenbichler, aż siedem razy plasował się na podium zawodów, z czego dwa razy na jego najwyższym stopniu. Warto wspomnieć, że poza pierwszą dziesiątkę konkursu wypadł jedynie dwa razy, co jest znakomitym rezultatem. W ostatnich czterech konkursach Eisenbichler, aż dwa razy zajął trzecie miejsce. Miało to miejsce raz w Willingen i raz w Klingenthal. Jak radził sobie wczoraj na Wielkiej Krokwi w Zakopanem? Sprawdźmy to!

Pierwszy z wczorajszych treningów padł łupem Stefana Krafta. Austriak poszybował na 138 metr, co przełożyło się na zwycięstwo w serii. Markus Eisenbichler lądował na 127 metrze, czym wywalczył sobie 17. lokatę. Strata do liderującego Krafta wyniosła 19,1 punktu. W drugim treningu panowie znaleźli się zdecydowanie bliżej siebie, jednak po raz kolejny wynik na korzyść Austriaka. Kraft oddał skok na odległość 127,5 metra i uplasował się na piątej pozycji. Lokatę niżej swoje miejsce w klasyfikacji znalazł Eisenbichler. 134 metry, ale ogromne odjęcie za wiatr i w rezultacie Niemiec stracił do Stefana równo trzy punkty. Kwalifikacje to kolejny popis Krafta, który wyraźnie czuje się dobrze w Zakopanem. 130,5 metra oraz trzecia pozycja. Eisenbichlera okrutnie zepsuł skok lądując na 121 metrze i plasując się dopiero na 39. lokacie. Starata do Austriaka wyniosła 26,8 punktu. Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

Przyglądając się wczorajszym rezultatom obydwu skoczków raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeżeli jako zwycięzcę tej pary wskażę Stefana Krafta. Gołym okiem widać, że Austriak czuje się w Zakopanem rewelacyjnie – trzy próby i wszystkie zakończone w pierwszej piątce. Nie może być to przypadek. Wczorajszy dzień z całą pewnością nie należał jednak do Markusa Eisenbichlera. Poza drugim skokiem treningowym, gdzie uplasował się na szóstym miejscu, skakał przeciętnie, żeby nie powiedzieć, że słabo. Ciężko powiedzieć z czego wynika ta zniżka formy – wszak w ostatnich konkursach prezentował się świetnie, jednak w Zakopanem wyraźnie jest gorzej. Cóż… Nie oceniamy sezonu, lecz bieżącą dyspozycję. A ta jest na korzyść Krafta. Tak też postawimy. Na zwycięstwo Austriaka Fortuna proponuje kurs w wysokości 1.60. Nie zwlekamy, obstawiamy!

Zdarzenie: kto lepszy? Stefan Kraft vs Markus Eisenbichler

Typ: Stefan Kraft

Kurs: 1.60

s

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Naoki Nakamura vs Simon Ammann

Pojedynek japońsko-szwajcarski, ale przede wszystkim – starcie dwóch sensacji wczorajszego dnia. Lecz zanim przejdziemy do wczorajszych rezultatów obu zawodników, zerknijmy jak radzili sobie do tej pory w ciągu sezonu. Naoki Nakamura – niewątpliwie zdolny zawodnik, jednak zdecydowanie w cieniu swoich kolegów z reprezentacji. Należy jednak powiedzieć szczerze, że w tym sezonie nie trudno było uzyskiwać lepsze wyniki od Nakamury. Japończyk zwykł plasować się na pozycjach na granicy awansu do drugiej serii. Ta sztuka udała mu się w bieżącym sezonie jedynie osiem razy, a najwyższym zajętym miejscem było 16. na początku sezonu w Ruce. Warto jednak zaznaczyć, w ostatnich konkursach Nakamura zanotował progres – od pięciu konkursów kwalifikuje się do drugiej serii. Czy jest to oznaka zwyżki formy? Po jego próbach oddanych wczoraj na Wielkiej Krokwi są silne podstawy, by tak sądzić… Ale do tego jeszcze przejdziemy.

Simon Ammann – niezmordowany wojownik, który pomimo wieku dobijającego nieubłaganie do czterdziestki nadal nie rezygnuje z walki o najwyższe laury w Pucharze Świata. Jak tak walka przebiegała w tym sezonie? Nierówno i brutalnie. Niech dowodem będzie fakt, że sympatyczny Szwajcar do drugiej serii zakwalifikował się jedynie… trzy razy. Ale co ciekawsze – te trzy razy pozwoliły zająć mu 12., dziewiątą oraz 20. pozycję – całkiem przyzwoicie. To, co z całą pewnością może dziwić to wczorajsze skoki Ammanna, które określiłbym jako… nie-ammannowe. Spójrzmy zatem na wyniki wczorajszych serii, by ocenić jak bardzo zaskoczyli obydwaj zawodnicy.

W pierwszej serii treningowej górą był Naoki Nakamura. Japończyk oddał skok na odległość 132,5 metra, co przełożyło się szóstą lokatę. Ammann uplasował się niewiele niżej, bo na pozycji nr 10. 131 metrów przełożyło się na 4,1 punktu straty do dzisiejszego rywala. Blisko, jednak na korzyść Japończyka. 1:0. W drugiej serii treningowej ponownie lepszy okazał się Nakamura. Tym razem 134 metry i trzecie miejsce. Ammann uplasował się trochę niżej – na 12. pozycji – ale jak na Ammanna jest to lokata bardzo wysoka. Szwajcar oddał skok na odległość 129,5 metra i stracił 9,4 punktu. Runda kwalifikacyjna została jednak rozstrzygnięta na korzyść Ammanna. 131 metrów i czwarte miejsce. Nakamura jednak nie ustępował kroku. Dzięki lądowaniu na 132 metrze uplasował się na ósmej pozycji tracąc do Szwajcara jedynie 2,2 punktu. Muszę przyznać, że jak na tych skoczków to są to rezultaty, które zdecydowanie robią wrażenie. Przejdźmy do podsumowania.

Co obstawiać?

Nie powiem – ciekawa rywalizacja. Dwóch zawodników, którzy przyzwyczaili nas raczej do braku ich obecności w drugiej serii, wczoraj nagle zaczęli skakać równo na poziom pierwszej dziesiątki. Jaka jest moja propozycja? Zwycięstwo Nakamury. Pomimo, że obaj prezentowali się wczoraj równo i na wysokim poziomie, to jednak skoki Japończyka przekonują mnie bardziej. Szczególnie skoki treningowe, w których uplasował się na szóstym oraz trzecim miejscu. Odnoszę wrażenie, że idzie za tym większa stabilność, a trzy równie dalekie próby nie mogą być przypadkiem. Ammann pomimo, że skakał daleko to jednak w seriach treningowych dosyć wyraźnie gorzej od Japończyka. Jedynie w serii kwalifikacyjnej udało się zająć wyższą pozycję. Pomimo tego – w tym starciu postawię na Nakamurę. Fortuna na takie rozstrzygnięcie zakładu proponuje kurs w wysokości 1.85, co kusi swoją atrakcyjnością. Jednak, jeżeli przed zagraniem typów razem z Fortuną chcielibyście sprawdzić opinie użytkowników na temat tego bukmachera, możecie to zrobić pod tym linkiem. A tymczasem – obstawiamy!

Zdarzenie: kto lepszy? Naoki Nakamura vs Simon Ammann

Typ: Naoki Nakamura

Kurs: 1.85

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

Kupon na Puchar Świata w Zakopanem (13.02.2021)