Jest jednym z największych talentów młodego pokolenia w Stanach Zjednoczonych i właśnie rozpoczął karierę w NCAA. Ta może jednak nie potrwać zbyt długo, gdyż liga właśnie zawiesiła go w prawach zawodnika. Mimo to, James Wiseman z poparciem uczelni wybiegł w piątek na parkiet.

Wszystko rozchodzi się o pomoc finansową, jaką rodzinie 18-latka miał w 2017 roku – w ramach przeprowadzki – udzielić Penny Hardaway, obecnie trener Memphis Tigers, gdzie Wiseman zaczął od tego sezonu grać. Hardaway miał wtedy dać rodzinie zawodnika ponad 10 tys. dolarów, jednak odbyło się to bez wiedzy Wisemana. A jako że NCAA zakwalifikowała Hardawaya jako kogoś, kto nie był uprawniony do udzielenia takiej pomocy to dostało się młodemu graczowi. Liga argumentuje to tym, że Hardaway – absolwent Tigers i człowiek, który w 2008 roku dał uczelni milion dolarów – mógł w ten sposób niejako zobligować Wisemana do wyboru Tigers. Sęk w tym, że gracz o pomocy finansowej miał w ogóle nie wiedzieć.

18-latek, który przewidywany jest do wyboru nawet z jedynką w drafcie ze względu na talent oraz warunki fizyczne (ponad 216 centymetrów wzrostu), zdążył w barwach Tigers rozegrać jeden mecz. Zaprezentował się zresztą z bardzo dobrej strony, zdobywając 28 punktów, 11 zbiórek i 3 bloki. W piątek został jednak zawieszony, ale Tigers nie zamierzają tak tego zostawiać. Na ten moment otrzymali przychylny wyrok od jednego z sędziów, który pozwala Wisemanowi grać dopóki cała sytuacja nie zostanie rozwiązania. Nie wiadomo jednak co się stanie, jeśli NCAA swoją decyzję podtrzyma – może się okazać, że wyniki uniwerku Memphis zostaną po prostu usunięte, skoro w jednym ze spotkań zagrał gracz nieuprawniony.

Ale wszyscy w Memphis mają nadzieję, że zawieszenie zostanie zniesione i cały uniwersytet wspiera 18-latka. Jest on bowiem bardzo ważny dla szans uczelni w tegorocznych rozgrywkach – z nim Tigers są jednym z faworytów nawet do wygrania całego turnieju NCAA. Co ciekawe, rozmowy między uniwerkiem a ligą w sprawie Wisemana trwają już od miesięcy, a liga ponoć już w maju miała wszystkie dokumenty potwierdzające dopuszczenie zawodnika do gry. Dopiero śledztwo w kolejnych miesiącach wykazało nieprawidłowości, które spowodowały, że liga podjęła taką, a nie inną decyzję. Jeśli zostanie ona utrzyma to po Wisemana już zgłasza się australijska liga NBL, gdzie grają już m.in. takie młode talenty jak LaMelo Ball czy RJ Hampton.