Zawiercianie powstrzymają aspiracje Cuprum Stilon Gorzów? Gramy double z kursem 1.97
Sobotniego popołudnia zostaną rozegrane następne mecze PlusLigi. Będą one o tyle inne od pozostałych, że do pierwszego przystąpią drużyny, które cały czas mają nadzieję na to, że uda im się awansować do strefy play-off; a w drugim walkę o punkty stoczą zespoły z dwóch różnych biegunów ligowej rzeczywistości. Team Aluron CMC Warta Zawiercie już teraz jest liderem tych rozgrywek, a dziś mogą umocnić się na prowadzeniu. U siebie podejmą broniący się przed spadkiem Cuprum.
Ślepsk Malow Suwałki – PGE GiEK Skra Bełchatów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (07.03.2026 r.)
Do tego spotkania przystąpią drużyny, które przed startem tej kolejki były prawie, że ligowymi sąsiadami. Gospodarze tej potyczki po rozegraniu 23 spotkań wywalczyli 10. miejsce, a ich najbliżsi konkurenci – rozgrywając o 2 starcia mniej – 8. lokatę. Na tę chwilę różnica między nimi wynosi łącznie 8 punktów. Przy czym w ostatnim czasie się ona zwiększyła za sprawą tego, jak te teamy sobie radziły. Kiedy suwałczanie przegrali 3 mecze z rzędu, to PGE GiEK Skra 2 była górą.
Siatkarze, którzy reprezentują drużynę Ślepsk Malow Suwałki notują gorszy czas. Zwycięstwo po tie-breaku z ZAKSA miało ich uskrzydlić. Tymczasem pojawiły się kolejne 3 porażki, które znacząco wydłużyły im drogę do strefy play-off. Co prawda wspomnianą serię rozpoczęło ulegnięcie w Lublinie również po 5-setowej batalii aktualnemu mistrzowi Polski. Tym samym można suwałczan docenić, że potrafili wywieźć jeden punkt z bardzo trudnego terenu. Jednak później nie byli w stanie okazać się równorzędnym partnerem do walki ani teamowi Aluron CMC Warta Zawiercie, ani InPost ChKS Chełm. W obu tych meczach przegrywali za 3 punkty. Bardziej bolesną jest ostatnia porażka, ponieważ ówcześni przyjezdni mieli wywiązać się z roli faworyta.
Ostatecznie okazało się, że suwałczanie przegrywali partie odpowiednio do: 25 (pierwszą), 22 (trzecią) i 23 (czwartą). Wyniki z 2 – jak się później okazało – ostatnich setów są o tyle zaskakujące, że w 2. odsłonie suwałczanie potrafili stracić raptem 19 oczek. Koniec końców raz jeszcze potwierdziło się siatkarskie powiedzenie, które dotyczy w tym sezonie suwałczan, tj. walczące trio Filipiak – Asparuhov – Gallego nie wystarczy do tego, aby zdobywać punkty nawet wtedy, kiedy dochodzi do ich rywalizacji z tegorocznym beniaminkiem. Tym samym raz jeszcze potrafili wychodzić na 3/4-punktowe przewagi i to nawet na początku setów, aby błyskawicznie je tracić. A teraz jeszcze muszą sobie radzić bez Honorato, ale za to z Panou oraz Macyrą.
Pierwszy z nich jest już po operacji usunięcia wyrostka robaczkowego. Natomiast kolejni wrócili do gry po odpowiednio: urazie stawu kolanowego oraz kontuzji ścięgna Achillesa. Z aż takimi problemami zdrowotnymi nie mierzą się bełchatowianie. U nich nawet sytuacja jest wprost odwrotna, ponieważ do pełni formy wrócił Alan Souza. Kiedy już mówi się o sytuacji bełchatowian, trzeba zaznaczyć, że przystąpią do tej potyczki chętni do tego, by czym szybciej wrócić na ścieżkę zwycięstw po tym, jak kilka dni temu w Olsztynie nie utrzymali tempa serwowanego przez ówczesnych gospodarzy. Choć wygrali 2. seta, dzięki czemu skutecznie odbudowali się po przegraniu 1. odsłony, tak później raz po raz nie dotrzymywali kroku.
Ostatni występ bełchatowian pokazał, że nadal zdarzają im się momenty, kiedy są zbyt wrażliwi na przyjęciu zagrywek. Było to widoczne, choćby w 4. odsłonie, w której to np. Paweł Halaba asami serwisowymi zapewnił aż 3 punkty z rzędu drużynie Indykpol AZS. Bełchatowianie na dystansie całej gry próbowali uporać się z jeszcze jednym problemem. Za niego uchodziło nie potrafienie utrzymania kontaktu, co najlepiej widać na przykładzie 3. partii. Doprowadzali do remisów po 14, czy po 19, odrabiając kilka oczek straty, by przegrać tę odsłonę wynikiem 25:21.
Statystyki:
- Drużyna Ślepsk Malow Suwałki przegrywała 5-krotnie w poprzednich 6 spotkaniach ligowych.
- Zespół PGE GiEK Skra Bełchatów ulegała w każdej z ostatnich 7 wyjazdowych konfrontacji.
- Team Ślepsk Malow okazywał się słabszym w 2. setach w ostatnich 4 grach domowo-ligowych.
- Siatkarze PGE GiEK Skra przegrywali 2. partie 6-krotnie na ostatnich 7 wyjazdach ligowych.
- Drużyna Ślepsk Malow ulegała w 3. setach w ostatnich 5 starciach ligowych z PGE GiEK Skra Bełchatów.
- Zespół PGE GiEK Skra ponosiła porażki w 3. odsłonach 6 razy na ostatnich 7 ligowych wyjazdach.
- Dotychczas te teamy w PlusLidze konfrontowały się 13-krotnie. Suwałczanie byli lepszymi 6 razy.
- Siatkarze broniący barw PGE GiEK Skra nie zwyciężyli ani razu 3. partii na ostatnich 5 wyjazdach.
- W Suwałkach te kluby stoczyły 6 rywalizacji ligowych. Drużyna Ślepsk Malow była lepszą 4-krotnie.
- Ich ostatnie 5 ligowych meczów kończyło się na zmianę po rozegraniu 4 (3-krotnie) lub 5 odsłon (2 razy).
- W każdym z ich poprzednich 4 spotkań mistrzostw Polski lepszym okazywał się zespół gospodarzy.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że to spotkanie będzie jedną z bardziej wyrównanych potyczek tej kolejki PlusLigi. Jednocześnie zakładają, że suwałczanie nie będą w stanie odeprzeć naporu bełchatowian. Do takich wniosków dochodzi się wtedy, kiedy zwróci się uwagę na wystawione przez operatorów kursy. Przykładowo analitycy Fortuny potencjalnej wiktorii teamu przyjezdnych przyznali mnożnik 1.68, a ewentualnemu triumfu gospodarzy już 2.05.
Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że jednak PGE GiEK Skra rzadziej ponosi porażki w tej kampanii PlusLigi. Zespołowi gości trzeba też oddać to, że na dystansie sezonu prezentują bardziej uporządkowaną siatkówkę. Zmagali się z trudniejszym czasem, kiedy ze składu wypadł Chitigoi, ale po upływie kilkunastu dni potrafili również z tym się uporać. Natomiast suwalski Ślepsk w dalszym ciągu jest teamem, którego wyniki w dalszej mierze zależą głównie od postawy ich liderów.
Tylko od czasu do czasu zdarzają im się takie spotkania, w których np. Filipiak i Asparuhov nie muszą grać tzw. pierwszych skrzypiec. A też ich styl grania z każdą potyczką jest łatwiejszy do odczytania. Najczęściej są w stanie dawać się we znaki w premierowej odsłonie, by z każdą kolejną radzić sobie słabiej. Co prawda zdarzają im się też takie spotkania jak to z ZAKSA, kiedy to suwałczanie zaczynają znakomicie sobie radzić od 3. partii. Jednak tego typu rozgrywanie rywalizacji należy u nich do rzeczy rzadziej występujących.
Dziś od początku będą musieli być skupieni, podobnie z resztą jak ich najbliżsi rywale. Jest tak, bo bełchatowianie ostatni raz na wyjeździe wygrali… 16.11.2025 r. Od ogrania InPost ChKS ponieśli 8 wyjazdowych porażek. W ich trakcie też przeważnie na początku gier szło im najlepiej. W choćby ostatnich 5 takich potyczkach zdobywali w 1. partiach kolejno: 20, 25, 19, 25 i 23 punktów. Stąd też uważam, że premierowa odsłona będzie taką, która może zakończyć się nawet grą na przewagi i dlatego też obstawiam jako 1. typ dnia, że drużyny w tym secie zdobędą przeszło 44 punkty.
Aluron CMC Warta Zawiercie – Cuprum Stilon Gorzów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (07.03.2026 r.)
Później rozgrywane spotkanie będzie prawdopodobnie znacznie mniej wyrównane od wyżej opisanego. „Jurajska Armia” nadal utrzymuje wysoką formę, a przyjezdni na to starcie przeplatają dobre występy ze słabszymi. Pierwsi z wyróżnionych przystąpią do tej rywalizacji, będąc po odniesieniu 5 triumfów z rzędu. Natomiast team gości w analogicznym czasie wypracował bilans: W – P – W – W – P. Ponadto, potrafili ogrywać, ale też ulegali wyżej notowanym.
Zawiercianie w poprzednich 10 startach ponieśli raptem jedną porażkę. Nie potrafili znaleźć recepty na pokonanie zespołu Asseco Resovia. Tym samym dnia 11 lutego, czyli w meczu rozgrywanych w ramach jednej z kolejek fazy grupowej tegorocznej CEV Ligi Mistrzów, okazali się słabszymi od krajowych konkurentów. Przegranie tej potyczki było tym dotkliwsze, że wówczas dzisiejsi gospodarze nie zdobyli nawet seta. Jednak potrafili błyskawicznie wrócić do grania swojej siatkówki i 4-krotnego zwyciężenia za 3 punkty, a 3 razy nawet do zera. Energa Trefl okazał się zespołem, który stawiał czoła faworyzowanym aż do tie-breaka. Istotne jest też to, że swoją zagrywką i precyzyjnymi atakami oraz dobrym przyjęciem męczyli sąsiadów z ligowej tabeli.
Natomiast gorzowski Cuprum jest teamem, który radzi sobie w kratkę. Nadal zdarzają im się takie spotkania jak ze Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, czyli takie, w czasie których muszą się bardzo napracować, by okazać się lepszymi. Takie, gdzie brakuje im płynności w grze, która rzutuje na skuteczność bloku i w ataku; aby kilka dni później bez problemu znaleźć patenty na to, by dać się we znaki aktualnym mistrzom Polski, czy jeszcze wcześniej ograć (do zera!) PGE Projekt na wyjeździe do Warszawy. Ich kibiców cieszy, że przynajmniej pokonują równych sobie.
Statystyki:
- Drużyna Aluron CMC Warta zwyciężała 13-krotnie w ostatnich 14 ligowych potyczkach z Cuprum Stilon.
- Zespół Cuprum Stilon Gorzów triumfował w 2. partiach na ostatnich 4 ligowych wyjazdach.
- Team „Jurajskiej Armii” okazywał się lepszym za każdym razem w ostatnich 9 grach ligowych.
- Siatkarze Cuprum Stilon Gorzów byli górą w 3. setach 5 razy na ostatnich 6 ligowych wyjazdach.
- Zawiercianie byli lepszymi od gorzowskiego Cuprum w ostatnich 6 starciach domowo-ligowych.
- Te teamy dotychczas w mistrzostwach Polski mierzyły się 17-krotnie, a Cuprum Stilon był górą 3 razy.
- Drużyna „Jurajskiej Armii” wygrywała 1. sety 7-krotnie w ostatnich 8 ligowych potyczkach z Cuprum.
- Team Cuprum Stilon Gorzów toczył 8 wyjazdowych konfrontacji z „Jurajską Armią” i wygrał jedną.
- Zawiercianie okazywali się lepszymi w 2. odsłonach w ostatnich 5 meczach ligowych z gorzowianami.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że zawiercianie nie będą mieli problemów z pokonaniem najbliższych oponentów. O słuszności tej racji są przekonani do tego stopnia, że np. analitycy Fortuny właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.13. Z kolei potencjalnej wiktorii drużyny Cuprum Stilon Gorzów przypisali oni mnożnik 5.10. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, jaką jakością składów, w tym rezerwowych, dysponują obaj trenerzy.
A także jeszcze to, jak ostatnimi czasy wiodło się „Jurajskiej Armii” w domowych występach oraz gorzowianom na wyjazdach. Zawiercianie nie przegrali ani razu u siebie w poprzednich 6 występach. Tym samym w dalszym ciągu ich ostatnią domową porażką pozostaje ulegnięcie dnia 30 grudnia zeszłego roku teamowi Asseco Resovia; a też od tamtego czasu mierzyli się z równie wysoko notowanymi jak np. znów z rzeszowianami, PGE GiEK Skra, Indykpol AZS, czy Energa Trefl Gdańsk.
Natomiast gorzowianie w ostatnich 5 startach wyjazdowych pokonywali odpowiednio: Barkom Każany (2:3), Ślepsk Malow (0:3), PGE Projekt (0:3). Natomiast słabszymi byli od ZAKSA (3:1), a także BOGDANKA LUK (3:2). Tym samym można uznać, że gorzowianie pokonują tych wyżej notowanych, których styl gry im odpowiada lub tym, którzy zmagają się z nieutrzymywaniem równej formy na dystansie kilku spotkań. „Jurajska Armia” jest teamem, który wymyka się obu tym schematom. Dlatego też u siebie triumfowali nad Cuprum w ostatnich 7 występach, a przegrali tylko raz.
Ta porażka miała miejsce w ich 1. takiej potyczce, tj. w lutym 2018 roku i już wtedy zawiercianie ulegli dopiero po tie-breaku. Obstawiam z kodem promocyjnym Fortuny, że dziś gospodarze nie będą mieli problemów z triumfowaniem i w 1. secie, i całym meczu. Na początku prawdopodobnie będą chcieli zaznaczyć swoją przewagę, a później dopełnić formalności; choć może im się zdarzyć potknięcie w 2., czy 3. odsłonie. Stawiając ten siatkarski typ sądzę, że może do tego dojść, ponieważ ich trener nie chce przed wiosną zamęczyć swoich liderów.
Propozycja kuponu:
fot. Michał Kość/PressFocus


