Man City z rozgrzewką przed trudniejszą częścią sezonu? Gramy FA Cup o 246 PLN!
Wielu kibiców futbolu z Wysp może być w tym tygodniu nieco zawiedzionych. Zamiast bowiem Premier League będziemy zmuszeni oglądać krajowy puchar. Nie oznacza to jednak, że czeka nas wyłącznie nuda. Zapraszam do lektury!
Manchester City – Salford | 16:00
Jeszcze kilka tygodni temu wokół Manchesteru City unosił się lekki niepokój. Kontuzje, wahania formy, momenty braku koncentracji. To wszystko sprawiało, że dominator z poprzednich lat wyglądał jak kolos z nadkruszonym fundamentem. Dziś znad tych ciemnych chmur wychodzą wyraźne promienie nadziei. Zespół Pepa Guardioli złapał rytm, a najwięksi rywale… zadyszkę.
Obywatele wciąż mają teoretyczną szansę na kwadruplet. W Premier League City pozostaje w ścisłej czołówce i brakuje im tylko 4 punktów do liderującego Arsenalu. W Lidze Mistrzów pewnie przebrnął przez fazę ligową, a w Pucharze Ligi wywalczyli finał. Jeśli natomiast chodzi o FA Cup, to raczej można spodziewać się awansu do 1/8 finału.
Na ich drodze stanął przecież Salford. Klub ten, chociaż również z hrabstwa Manchesteru, stanowi skrajnie odmienną historię. Na co dzień występują w League Two (czwarty poziom rozgrywkowy w Anglii), gdzie okupują raczej środek tabeli. Obecnie na 6. miejscu dzielnie walczą o awans do wyższego szczebla rozgrywkowego. W FA Cup zawędrowali dosyć daleko, choć nie można mówić tutaj o pięknej historii. Trafiali bowiem po prostu na ekipy ze swojego poziomu. Kiedy natomiast rok temu trafili na City, skończyło się wynikiem 8:0!
Co obstawiać?
Postawię na gola Phila Fodena. Anglik powinien wystąpić tutaj w pierwszym składzie i dostać dużo minut. W innych rozgrywkach nie podnosi się nawet bowiem z ławki. Jest to dosyć smutne, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno Pep Guardiola nazywał go największym talentem od czasu Leo Messiego. Goli powinno paść tutaj dużo, a Phil ma sporo do udowodnienia. Może też po prostu skorzystać z okazji poprawienia sobie humoru! Gola Fodena postawisz w STS. Jeśli nie masz jeszcze konta u tego bukmachera, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym STS.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Liverpool – Brighton | 21:00
Jest to jeden z dwóch dzisiejszych meczów, w których w pucharze zetrą się dwie ekipy z Premier League. Na Anfield atmosfera jest gęsta jak mgła nad Mersey. Liverpool w tym sezonie potrafił zachwycać. Szczególnie robili to jesienią, kiedy ofensywa pod wodzą Arne Slota funkcjonowała fantastycznie. Szybkie skrzydła, wysoki pressing, płynne przejścia między formacjami. Nawet jeśli pojawiały się rysy na szkle, szybko były one łatane golami w końcówce lub indywidualnym błyskiem. W końcu jednak wszystko się rozpadło i The Reds niemalże stracili szansę na cokolwiek w tym sezonie. Mimo ustabilizowania sytuacji, wciąż zdarzają się wtopy. Jak bowiem wytłumaczyć porażkę 1:2 u siebie przeciwko Manchesterowi City. Live wciąż nie można jednak równoważyć, a scenariusz FA Cup + top 4 byłby dla nich świetnym kąskiem po średniej kampanii.
Brighton przyjeżdża do Liverpoolu jak zawsze bez kompleksów. Mewy są klubem, który stał się symbolem nowoczesnego zarządzania i hodowli talentów. Wiecznie wprowadzają do składu kolejne młode gwiazdy, które następnie są sprzedawane rywalom za krocie. W tabeli Premier League balansują w środku stawki, ale ich styl pozostaje odważny. Potrafią wysoko pressować, cierpliwie budować akcje, a przez to utrudniać życie faworytom. Mają 31 punktów i okupują 14 miejsce w tabeli. Raczej nie powalczą już o Europę, ale z drugiej strony mają 7 punktów przewagi nad strefą spadkową. Skoro w lidze nie czeka ich wielka walka, mogą dzisiaj skupić się na pucharze!
Co obstawiać?
Typuję tutaj obie drużyny strzelą. Każda z ekip ma coś do udowodnienia w stosunku do niezbyt zadowalających sezonów. Obie grają też bardzo ofensywnie przy jednoczesnym sporym zaniedbaniu linii obronnej. Intryguje bilans meczów bezpośrednich. W ostatnich pięciu spotkaniach ani razu nie uświadczyliśmy nudnej kalkulacji, co w 4/5 z nich przyniosło BTTS’a! Powodzonka!
Pod spodem kupon:
fot. Alamy Stock Photo


