Luke Humphries utrzymał formę na pierwszą noc w Premier League? Gramy AKO 2.33!
Zaczynamy pierwszą noc z Premier League w Newcastle. Pod lupę biorę obrońcę tytuły Luke’a Humphriesa, którego przeciwnikiem będzie Gerwyn Price. Sprawdzę też nastroję przed starciem Stephena Buntinga z Michaelem van Gerwenem. Zapraszam!
Luke Humphries – Gerwyn Price: typy i kursy bukmacherskie (05.02.2026)
Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Superbet! Zacznijmy od Anglika, który w ostatnich tygodniach dał popis tego, jak powinien wyglądać profesjonalny dart na najwyższym poziomie. Humphries dotarł aż do finału PDC World Masters. W finale trafił jednak na kogoś, kto wydaje się być w tym momencie nie z tej planety – Luke’a Littlera. Młody fenomen okazał się minimalnie lepszy, wygrywając różnicą zaledwie jednego seta. To pokazuje, jak wyrównany był ten pojedynek i jak blisko Humphries był od sięgnięcia po triumf. Co jednak robi jeszcze większe wrażenie, to sposób, w jaki Anglik prezentował się w trakcie całego turnieju World Masters. W każdym dosłownie każdym swoim meczu grał na średniej przekraczającej sto punktów. Utrzymanie średniej powyżej setki przez cały turniej to coś, co udaje się tylko nielicznym.
To wymaga nie tylko perfekcyjnego rzucania, ale też ogromnej koncentracji przez każdy leg, każdy set, każde spotkanie. Humphries pokazał, że jest w stanie grać na takim poziomie konsekwentnie, co czyni go jednym z najbardziej niebezpiecznych rywali w obecnym gronie zawodników. Po drugiej stronie stanie Gerwyn Price, czyli człowiek, który również ma za sobą świetny występ w ostatnim turnieju. Walijczyk dotarł do półfinału World Masters, gdzie jego przygodę zakończył ten sam Luke Littler. Ciekawym elementem dzisiejszego starcia jest fakt, że panowie mieli już okazję zmierzyć się ze sobą w tym roku. Stało się to podczas turnieju w Arabii Saudyjskiej, gdzie lepszy okazał się Price, wygrywając o jednego lega. Co istotne, format tamtego spotkania był identyczny jak ten, który czeka ich dzisiaj – walka do sześciu wygranych legów.
Statystyki:
- Humphries gra na łącznej średniej 98,91
- Anglik kończy średnio na poziomie 41,43%
- Price gra na łącznej średniej 98,08
- Walijczyk średnio kończy na poziomie 42,92%
Co obstawić?
Jeśli Humphries utrzyma dyspozycję z poprzedniego turnieju, to przed jego rywalem będzie naprawdę spore wyzwanie. Price już w tym roku zdążył ograć Humphriesa, ale to było jeszcze przed turniejem Masters. Jestem zdania, że to właśnie Anglik wyjdzie górą z tej rywalizacji i taki jest mój typ na ćwierćfinał. Przypominam, że w przypadku zakończenia Humphriesa wartości 170 propozycja nawet przy jego porażce będzie rozliczona na plus.

Stephen Bunting – Michael van Gerwen: typy i kursy bukmacherskie (05.02.2026)
Zacznijmy od Holendra, bo van Gerwen to postać, która zawsze przyciąga uwagę. Michael już zdążył w tym roku dopisać do swojego bogatego CV kolejne trofeum. Wprawdzie był to turniej pokazowy w Bahrajnie, więc można powiedzieć, że nie był to najważniejszy tytuł w jego karierze, ale zwycięstwo to zwycięstwo. Jednak gdy przyszło do naprawdę poważnej gry, czyli turnieju Masters, sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Van Gerwen jednak nie miał okazji rozwinąć skrzydeł, bo odpadł praktycznie na dzień dobry. Jego pogromcą okazał się Damon Heta, co dla wielu kibiców mogło być sporym zaskoczeniem. Holender nie zdołał przejść nawet pierwszej poważniejszej przeszkody, co pokazuje, że mimo dobrych wyników w innych turniejach, nadal zdarzają mu się momenty słabości. Stephen Bunting, czyli zawodnik, który w ostatnim czasie ma nieco inne doświadczenia z turniejów.
Anglik uczestniczył we wszystkich wcześniej wymienionych imprezach, ale jego przygoda kończyła się zazwyczaj dość szybko. Co ciekawe, w większości przypadków było to związane właśnie z van Gerwenem. Zarówno w Bahrajnie, jak i w Arabii Saudyjskiej, Bunting odpadał w drugich meczach, a jego pogromcą był właśnie MvG. Ciekawostką jest to, jak wyglądały te pojedynki pod względem jakości gry. W Bahrajnie obaj panowie zaprezentowali się naprawdę solidnie, grając na wysokim poziomie. Był to taki mecz, gdzie wygrywa ten, kto popełni mniej błędów i będzie bardziej skuteczny w kluczowych momentach. Van Gerwen okazał się wtedy lepszy, ale Bunting nie miał powodów do wstydu. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w Arabii Saudyjskiej. Tam zarówno MvG, jak i Bunting grali po prostu fatalnie. Poziom był tak niski, że aż trudno było w to uwierzyć, patrząc na renomę obu zawodników. Bunting był nawet bliski zejścia do średniej siedemdziesięciu punktów, co dla profesjonalnego gracza na tym poziomie jest po prostu katastrofą. Do wieczornych zmagań tych zawodników jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Statystyki:
- W dwóch bezpośrednich starciach obu zawodników padało poniżej 6,5 maxów
Co obstawić?
Starcie obu panów dostajemy na sam koniec ćwierćfinałów, ale trudno czekać na nie z wypiekami na twarzy, bo możemy być świadkami powtórki formy z Bahrajnu. Jestem zdania, że obaj zawodnicy mogą się męczyć dziś przy tarczy i mój wybór pada na poniżej siedem maxów w tej rywalizacji.
Foto. Alamy

