Wtorkowe starcia deblowe w Londynie zapowiadają się niezwykle ciekawie. Spotkają się bowiem pary, dla których gra toczyć się będzie o kolejną rundę Finalsów. Drugie starcia w grupie o nazwie “Mike Bryan” możliwe, że wyłonią nam już jedną parę, która będzie pewna awansu do fazy Play-off i udział w półfinale rozgrywek. Czy Łukasz Kubot i jego kolega z pary Marcelo Melo, postawią się niemieckiemu zestawieniu? Kto będzie już mógł szykować walizki na powrót, a kto wymyślać taktykę na mecz półfinałowy? Wszystko rozpocznie się o godzinie 13:00, a zakończy po 20:00. Zapraszam do zapoznania się z moją propozycją na dzisiejszy dzień!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Łukasz Kubot/Marcelo Melo – Kevin Krawietz/Andreas Mies

17.11.2020 r. – 13:00

Dla obu ekip jest to mecz o być albo nie być, na turnieju w hali O2 Arena. Obie pary nie zagrały wybitnych spotkań, jednak nie pozostaje im nic innego, jak wyjść na kort i walczyć o swoje pierwsze punkty w tym roku podczas Finalsów. Dosyć ciężkie zestawienie do typowania. Obie ekipy bardzo równe sobie i mecz powinien wyglądać na mocno wyrównany z dużą ilością legów. Te pary spotkały się ze sobą dwa tygodnie temu, gdzie podczas turnieju w Wiedniu, niemiecki skład walczył o udział w tym turnieju. Czy to spotkanie będzie podobne do tego, jakie oglądaliśmy kilkanaście dni temu? Kubot/Melo przegrali swój pierwszy mecz w tegorocznej edycji Nitto ATP Masters. Razem w parze prezentują się już czwarty rok z rzędu, na londyńskich kortach. W swojej przeszłości w innych zestawieniach docierali do półfinałów i finałów, jednak nigdy nie udało się im wygrać żadnej z edycji. To zestawienie współpracuje ze sobą już od 2015 roku. Pierwsze trofea i sukcesy, zaczęły przychodzić w 2017 roku, co zaskutkowało pierwszym pojawieniem się tej pary na kortach twardych hali O2. Jednak od jakiegoś roku forma obu panów znacznie spada. Nie mają już takiej wydolności, jak kiedyś i wydaje się, że ich współpraca nie idzie tak dobrze, jak powinna. W pierwszym meczu bardzo słabo wypadli przeciwko teoretycznie słabszym rywalom, którymi byli Ram/Salisbury. Jednak zupełnie nie funkcjonował serwis. Mało konsekwencji w wymianach i ruchu przy siatce. Można było zauważyć kilka dobrych returnów ze strony Polaka i Brazylijczyka, jednak to nie wystarczyło na wygranie meczu. Podczas Super Tie-break a, zostali oni przyciśnięci przez parę swoich rywali i zdołali ugrać tylko 5 punktów, z czego tylko dwa przy swoim serwisie. Ten aspekt gry wyglądał bardzo słabo. Myślę, że panowie wezmą poprawkę i nie będą dawali się już tak ogrywać przy tym elemencie gry, jednak trzeba też zwrócić uwagę na ich siłę i kondycję. Wygląda na to, że są dosyć zmęczeni gonitwą do ostatnich turniejów. Panowie mieli 5 błędów serwisowych i tylko 60% skuteczności pierwszego serwisu, co pozwoliło na wygranie tylko jednego seta.  Trzeba jednak przyznać, że jest to bardzo doświadczona para, która potrafiła się w swojej karierze na londyńskich kortach, podnosić po pierwszym lub drugim przegranym pojedynku. Krawietz/Mies to niemiecki zestawienie, które funkcjonuje w światowym tenisie od 2017 roku we wspólnym zestawieniu. Dwa razy z rzędu wygrali Roland Garrosa, Było to w 2019 roku oraz w tegorocznej edycji. W poprzednim roku Finalsów dosyć boleśnie obeszli się z nimi ich rywale. Przegrali dwa mecze i mało brakowało, a nie wygraliby ani jednego spotkania. W ostatnim spotkaniu pokonali swoich rywali, ale mimo to, zajęli ostatnie miejsce w grupie z bilansem 1:5. Trzeba przyznać, że nie są sympatykami kortów twardych i dużo lepiej gra im się na ziemi, co potwierdzają ich wyniki. Jednak są parą, która zrobiła jeden z największych postępów w ostatnich latach. Szybko odbijali sobie stracone podania i nie popełniali błędów na zagrywce. Mocno agresywnie grali w momencie, kiedy to oni mieli szanse na przełamanie przeciwników. Słabo jednak wyglądają ich statystyki, patrząc na odbiór drugiego serwisu. Dużo lepiej radzili sobie przy returnach po pierwszym podaniu przeciwników, co trochę sprawia zdziwienie, gdyż zawsze zawodnikom lepiej się gra przy drugim serwisie oponentów.

Co obstawiać?  Obie pary mają za sobą jedno wspólne spotkanie w Wiedniu, kilkanaście dni temu. Teraz ponownie przychodzi się im zmierzyć ze sobą. Wtedy lepsi okazało się być zestawienie polsko-brazylijskie. Czy dzisiaj będziemy świadkiem takiego samego rezultatu? Porównując grę obu ekip, sądzę, że lepiej wyglądali Niemcy. Jednak teraz oba zestawienia będą mocno chciały wygrać i walczyć o każdy punkt, gdyż jest dla nich to mecz o życie i możliwość walki jeszcze o wygraną. Nie mam zdecydowanego faworyta w tym meczu i nie zgodziłbym się z kursami bukmacherów, że Polak i Brazylijczyk są faworytami. Dla mnie ten mecz będzie mocno wyrównany, dlatego proponuje zagrać coś takiego.

Kubot/Melo – Krawietz/Mies

Typ: Krawietz/Mies powyżej 9,5 gemów w meczu

Kurs: 1.38

tenis  

Rajeev Ram/Joe Salisbury – Wesley Koolhof/Nikola Mektic

17.11.2020 r. – 19:00

Chyba najciekawsze spotkanie w grupie nam się szykuje. Zdecydowanie pary, które pokazały się z lepszej strony w swoim pierwszych meczach, niż ich rywale. Co prawda mieli chwile słabości i doznali po stracie seta, ale koniec końców, są ekipami o bardzo dużych umiejętnościach. Po raz kolejny ciężko będzie mi wskazać drużynę, która w jakiś sposób powinna dominować w tym meczu. Bardzo dobrze zaprezentowali się w pierwszym secie Ram/Salisbury, w starciu z Kubotem i Melo. Do tego dołożyli solidny i bardzo mądry tenis w Super Tie-breaku i efektem są pierwsze punkty zapisane przy ich nazwiskach w tabeli. Koolhof/Mektic uważam, że mogli zagrać trochę lepiej. Jednak chyba był to stres debiutanckiego zestawienia w finałowym turnieju w Londynie. Obie pary bardzo dobrze spisywały się na polu serwisowym, gdzie umiejętnie ustawiali sobie rywali, po tym czynniku gry. Co prawda po internecie już krąży filmik, w którym widać wpadkę Koolhofa i Mekticia, ale sami przyznali, że trochę ich to rozluźniło i pomogło w ostatecznej wygranej w meczu. Para holendersko-chorwacka pokazała mocną głowę i siłę psychiczną przy decydującym secie w pierwszym meczu. Przegrywali już różnicą dwóch punktów, co jest dosyć dobrą zaliczką w starciach deblowych, ale zdołali to odrobić i wygrać spokojnie 10:7. Dużo bardziej podobał mi się Mektic w tym zestawieniu, ponieważ nie bał się grać odważniej i próbował przyspieszać grę. Natomiast Koolhof wyglądał trochę ciężko i słabiej na serwisie. Mimo wszystko, całokształt drużyny wyglądał dosyć solidnie, a oni przecież współpracują ze sobą dopiero od stycznia. W ogóle tego nie odczuwać i widać, że panowie bardzo dobrze się uzupełniają i rozumieją. O rok dłużej, w swoim zestawieniu prezentują się zawodnicy z USA i Wielkiej Brytanii. Jest to połączenie sporego doświadczenia i umiejętności z dozą młodości i bardzo szerokiego zasięgu ramion. Jest to zespół gry podwójnej, któremu nie brakuje żadnego aspektu gry. Mocny serwis, ciekawe rozwiązania przy siatce wraz z licznymi zamianami. Częste wchodzenie w wymiany, kierujące się do winnerów. Bardzo podobało mi się to w tej parze, że potrafią grać agresywny tenis. Unikają bardzo długich wymian w momencie kiedy przeciwnik ma przewagę ofensywną. Weszli do Finalsów z drugiego miejsca i zasłużyli na tę pozycję grą przez cały rok.

Co obstawiać? Na ten mecz mam bardzo wygórowane oczekiwania, ze względu, że wiem, że te zestawienia mogą pokazać naprawdę dobry tenis, który będzie można podziwiać przez 3 sety. Żaden z nich nie będzie chciał odpuścić, ponieważ już po tym meczu mogą mieć zapewniony udział w fazie play-off. Liczę na bardzo małą liczbę przełamań, patrząc na ich możliwości serwisowe, którymi często robią sobie przewagę. Zawodnicy spotkali się ze sobą już trzykrotnie, z czego dwa razy na kortach twardych. Raz wygrali Ram/Salisbury z 19. gemami w meczu, a raz Koolhof/Mektic z 23. gemami w meczu. Miało miejsce jeszcze jedno spotkanie, ale na kortach ziemnych i tak również lepszy okazał się duet chorwacko-holenderski. Wygrali 2:1 z 24. gemami w meczu. Tak więc dzisiaj nie stawiam na zwycięstwo żadnej z ekip i celuje w over gemowy.

Ram/Salisbuty – Koolhof/Mektic

Typ: powyżej 20,5 gemów

Kurs: 1.58

Dubel tenis 17.11.2020

Zaloguj się aby dodawać komentarze