Już za 2 dni rozpoczniemy kolejny sezon Premier League, a inauguracja rozgrywek 2022/23 odbędzie się na Selhurst Park, gdzie Crystal Palace podejmie Arsenal. Mniemam, że podobnie jak ja, tak i Wy z utęsknieniem czekacie na powrót najlepszej, piłkarskiej ligi świata. Z tej okazji, jak co roku przygotowałem dla Was typy długoterminowe – w poprzedniej kampanii udało się trafić króla strzelców, którym finalnie został Mo Salah. Dziś mam dla Was 3, mam nadzieję, ciekawe propozycje, z których ułożyłem kupon AKO z kursem 8.15. Zapraszam do lektury.

betfan, baner

Ponowny wyścig Manchesteru City i Liverpoolu?

Na przestrzeni 5 ostatnich sezonów, o tytuł rywalizowały w zasadzie dwie drużyny i jak dobrze wiemy, były nimi Manchester City i Liverpool – za każdym razem mistrzostwo Anglii trafiało do jednej z nich (4-krotnie do piłkarzy Guardioli i raz do podopiecznych Kloppa). Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie w tym sezonie, bowiem żadna z wyżej wymienionych drużyn nie osłabiła się względem poprzedniej kampanii, kiedy to do ostatnich minut sezonu losy mistrzowskiej patery w zasadzie nie były przesądzone. W tym miejscu chciałbym jednak poświęcić więcej uwagi zespołowi The Reds, ponieważ to ich będzie dotyczył mój typ. W tym miejscu chciałbym przypomnieć, że wszystkie propozycje z tego tekstu możecie zagrać za bonusy bukmacherskie, których na polskim rynku nie brakuje!

Jak dobrze wiemy, podczas sezonu 2021/22 Liverpool walczył o mistrzostwo Anglii do ostatniej kolejki i pomimo, że po raz drugi z rzędu musiał uznać wyższość Manchesteru City, to po raz kolejny osiągnął zawrotny wynik ponad 90 zdobytych punktów. Jednocześnie należy przypomnieć, iż rezultat ten mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie głupie wpadki z Brighton, czy West Hamem. Mimo to, należy uznać tą kampanię za naprawdę dobrą, a także przypomnieć, iż po raz trzeci w przeciągu 4 ostatnich lat, ekipa Jurgena Kloppa przekroczyła wynik 90 ugranych oczek. Wyjątek od tej reguły stanowiła kampania 2020/21, kiedy to niemiecki szkoleniowiec musiał zmagać się z mnóstwem kontuzji, a przez lwią część rozgrywek duet stoperów stanowili młodzi i niedoświadczeni Phillips i Williams.

Owy sezon był do prawdy niefartowny i nie wierzę, by sytuacja z tamtego okresu znów się powtórzyła. Kadra Liverpoolu jest najsilniejsza od dobrych kilkunastu, a prawdopodobnie kilkudziesięciu lat i de facto Klopp na każdą pozycję ma 2-3 klasowych piłkarzy. Jednocześnie trzeba przyznać, iż niemiecki szkoleniowiec w bardzo rozsądny sposób dokonuje transformacji zespołu – w minionym okienku transferowym pożegnano się z Sadio Mane, który przez kilka ostatnich lat był filarem ofensywy, a w jego miejsce kupiono 7 lat młodszego Darvina Nuneza, który już w meczu u Tarczę Wspólnoty pokazał, że ma potencjał, by stanowić o przyszłości ekipy z Anfield. Owe spotkanie zostało z resztą przez Liverpool wygrane, a my dostaliśmy sygnał, że The Reds po raz kolejny mają zamiar powalczyć o mistrzostwo kraju z Manchesterem City. Betfan zaproponował zakład na minimum 86 punktów zdobytych przez Liverpool w całym sezonie – w mojej ocenie kurs na to zdarzenie jest co najmniej ciekawy i wrzucam go na swój kupon!

Betfan
2.20
Liverpool +86,5 punktów

Włoska robota w Londynie, czyli walka Spurs o Top 4

Jeśli przyjmiemy za pewnik scenariusz, w którym Manchester City i Liverpool zakwalifikują się do Champions League, to zostają nam 2 miejsca premiowane grą w najlepszych, europejskich pucharach. I to właśnie o czołową czwórkę ma zamiar powalczyć Tottenham, który już podczas minionej kampanii na finiszu rozgrywek wyprzedził Arsenal i zapewnił sobie prawo gry w Lidze Mistrzów. Antonio Conte już podczas pierwszego sezonu w Londynie wykonał kawał solidnej roboty, a z jego wypowiedzi mogliśmy dowiedzieć się, że w zespole z Tottenham Hotspur Stadium drzemie jeszcze większy potencjał! Co mogło zaskoczyć, Daniel Levy po raz pierwszy od dobrych kilku lat nie żałował ani funta i latem dał włoskiemu szkoleniowcowi pełne zaufanie, a przy okazji mnóstwo pieniędzy na transfery, których domagali się wcześniejsi trenerzy Tottenhamu.

I tak do Londynu sprowadzono aż 6 nowych piłkarzy, z których wymienić trzeba przede wszystkim Bissoume, Richarlisona, Lengleta, czy młodziutkiego Spence’a. Można więc powiedzieć, że Conte wzmocnił swój zespół na każdej pozycji, a letni obóz przygotowawczy pod jego okiem był do prawdy wyczerpujący o czym mogliśmy dowiedzieć się z nagrań i zdjęć, na których piłkarze Tottenhamu wyglądali, jakby mieli umrzeć ze zmęczenia. Przypomnijmy, że w końcówce poprzedniej kampanii, Spurs byli w stanie pokonać Manchester City, czy zremisować z Liverpoolem, a letnie wzmocnienia tylko wzmocnią kadrę Tottenhamu, który ponownie powalczy o miejsce w czołowej czwórce. W mojej opinii Spurs dysponują największym potencjałem, by zająć pozycję za plecami Liverpoolu i Manchesteru City a typ na ich awans do Ligi Mistrzów wydaje mi się całkowicie zasadny!

Betfan
1.61
Tottenham zakończy sezon w Top 4

Najmocniejszy z beniaminków?

Poprzedni sezon udowodnił, że walka o utrzymanie w Premier League może być nie mniej emocjonująca od tej na czołowych pozycjach. Z ligą pożegnały się Norwich, Watford i Burnley, a w ich miejsce zobaczymy Bournemouth, Fulham i Nottingham Forest. O ile The Cherries i The Cottagers to zespoły, które nie tak dawno występowały na szczycie ligowej hierarchii, o tyle dla Nottingham najbliższy sezon w Premier League będzie pierwszy od blisko 25 lat! Mimo to uważam, że The Reds mają największe szanse na utrzymanie spośród całej trójki beniaminków. Dlaczego tak sądzę?

Fulham od dobrych kilku sezonów lawiruje pomiędzy występami w Premier League i Championship. The Cottagers nie mogą ustabilizować swojej pozycji na angielskiej mapie futbolu, a w klubie nie widać jasnej, klarownej strategii działania. W poprzedniej kampanii Lonydńczycy nie mieli sobie równych i wygrali Championship, przy okazji strzelając 106 bramek, jednak w mojej opinii wcale nie są oni pewniakiem do utrzymania w Premier League. Po pierwsze, z klubu odeszło kilku ważnych zawodników, a tym najbardziej istotnym jest Anguissa, który zasilił szeregi Napoli. Klub zmienił także Fabio Carvalho, a fundamentem ofensywy ma pozostać Alexandar Mitrović. Rzecz w tym, że Serb występował już w Premier League przez 1 sezon i nie pokazał się z najlepszej strony. Również w sezonie 2020/21, napastnik był postrzegany jako gwiazda Fulham, a mimo to na przestrzeni całych rozgrywek strzelił ledwie 3 gole, a klub spadł z powrotem do drugiej ligi. Nie ma więc pewności, że tym razem historia się nie powtórzy, a w dodatku obawiałbym się, że pracujący na Craven Cottage Marco Silva po kilku gorszych meczach może stracić pracę.

Kolejnym beniaminkiem jest Bournemouth i w tym przypadku rzecz jest mniej skomplikowana. Wisienki w poprzedniej kampanii długo zajmowały miejsce poza czołową szóstką i de facto w ostatniej chwili włączyły się do walki o awans. Znakomita końcówka sezonu sprawiła, że podopieczni trenera Parkera zakończyli sezon na drugiej pozycji. Problem w tym, że kadra Bournemouth w porównaniu do innych ekip Premier League wygląda po prostu bardzo słabo. Zespół Wisienek jest wyceniany na około 140 milionów euro, co stanowi najniższy wynik w całej lidze. Poza tym dochodzi stosunkowo wąska ławka rezerwowych, a także brak doświadczenia piłkarzy z Vitality Stadium. Bournemouth jest postrzegany jako jeden z głównych kandydatów do spadku i ja się tym opiniom wcale nie dziwię.

Wreszcie dochodzimy do ekipy Nottingham Forest, która teoretycznie rzecz biorąc, w poprzedniej kampanii była najsłabsza ze wszystkich trzech. The Reds zajęli w Championship czwarte miejsce, a awans wywalczyli dopiero w barażach, podczas których okazali się lepsi od Sheffield United i Huddersfield. W mojej opinii siłą tego zespołu jest przede wszystkim kolektyw – w zasadzie trudno wymienić jedną, wyróżniającą się w zespole gwiazdę, a strategia drużyny z City Ground opiera się przede wszystkim na grze zespołowej. W dodatku trener Nottingham, a więc Steven Cooper jest piekielnie inteligentnym i konsekwentnym szkoleniowcem, co może mieć spore znaczenie w kontekście masy sprowadzonych do klubu piłkarzy. Szeregi ekipy zasilili chociażby Taiwo Awoniyi, Neco Williams, Omar Richards, czy wreszcie Jesse Lingaard. W mojej opinii, jeśli wszystkie puzzle ułożą się w jedną całość, to Nottingham jest w stanie powtórzyć zeszłoroczny wyczyn Brentford i zająć spokojne miejsce w środku tabeli. Typ na to, że The Reds okażą się najlepszym beniaminkiem zamyka mój długoterminowy kupon!

Betfan
2.30
Nottingham najlepszą drużyną z beniaminków
kupon długoterm. 03.08

kupon długoterm. PL 03.08.

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze