W niedzielne popołudnie emocje będą sięgać zenitu. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli na rozegranie spotkań i będziemy mogli cieszyć się niesamowitym spektaklem na torze w Rybniku oraz Gorzowie Wielkopolskim. Czy gospodarze wygrają spotkania? Czy beniaminek zgarnie jakieś punkty już w pierwszej kolejce?

1200 PLN od depozytu +230 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

ROW Rybnik – Falubaz Zielona Góra

Niedziela 14.06.20, 16:30

Pierwszym spotkaniem w niedzielne popołudnie, będzie starcie ROW-u Rybnik z Falubazem Zielona Góra. Gospodarze po trzech latach absencji w najlepszej lidze świata, wracają do ścigania na najwyższym poziomie. Beniaminek PGE Ekstraligi na papierze wygląda na największego kandydata do spadku. Trzeba tutaj podkreślić „na papierze”, ponieważ rok temu podobna sytuacja miała miejsce z Motorem Lublin, który również był nowym zespołem w najlepszej lidze. Większość osób skazywało ich na pożarcie, a po pierwszym spotkaniu pokazali, że nie będą dostarczycielem punktów. W tegorocznym sezonie, który na pewno nie będzie taki sam jak poprzednie, tak samo może być z Rekinami. Przede wszystkim mam tutaj na myśli bardzo późny start w porównaniu do zeszłorocznych startów. Mimo, że zawodnicy nie są jeszcze rozjeżdżeni to gwarancją jest wiele emocji i zwrotów akcji. Przechodząc już do sedna spotkania, chciałbym zatrzymać się na chwilę przy dokonanych zmianach w składzie gospodarzy. Rybniczanie w swoim zespole zakontraktowali 3 nowe twarze. Mowa tu o Andrieju Lebiediewie, Vaclavie Miliku oraz Robercie Lambercie. Oprócz tego, zawodnikiem, który również będzie mógł startować w barwach Rybnika jest Adrian Miedziński. Jedyną różnicą jest fakt, iż będzie on „gościem”, ponieważ na co dzień jest to zawodnik Get Well Toruń – zespołu z pierwszej ligi. Na pewno podopieczni Lecha Kędziory są silniejsi niż sezon temu. Trzeba jednak pamiętać, że jest to Ekstraliga, a nie 1.liga, ponieważ przepaść między tymi ligami jest naprawdę ogromna.

Kacper Woryna, Troy Batchelor oraz Andriej Lebiediew to trójka zawodników, która w zeszłym sezonie w NICE 1.lidze żużlowej, znalazła się w pierwszej piątce najlepiej punktujących żużlowców. Czy przełoży się to na Ekstraligę? Jestem bardzo ciekawy. Przede wszystkim ich wychowanek Kacper Woryna, powinien gromadzić wiele punktów przed własną publicznością. Tor w Rybniku jest niesamowicie specyficzny dlatego sądzę, że będzie to największy atut dzisiejszych gospodarzy. Ma dwa różne łuki, jest długi oraz często przyczepny. Jestem pewien, że goście nie raz będą mieli problemy aby się dopasować. Zielonogórzanie od samego początku będą mieli trudny orzech do zgryzienia. Uważam, że zamiana Nickiego Pedersena na Antonio Lindbeacka nie była najlepszym wyborem. Oczywiście mogę się mylić, lecz sądzę, że Szwed nie będzie tak mocnym punktem jakim był Duńczyk. Wracając jeszcze do owalu trzeba zauważyć, że zawodnicy Falubazu przez ostatnie 3 lata, rozegrali tutaj jedno spotkanie, które w ostateczności zakończyło się remisem. Wiadomo, że są to zawodowcy i doświadczeni zawodnicy, lecz problemy na początku powinny być widoczne.

Jeśli Rekiny chcą powalczyć o utrzymanie to po prostu muszą wygrywać u siebie, bo na wyjazdach może nie być kolorowo. Na pewno na pierwszą kolejkę mogli trafić gorzej. Falubaz jest chyba najlepszym zespołem na start. Jest duża szansa aby wygrać to spotkanie, lecz zawodnicy muszą pokazać, że na treningach, które trwały 2 tygodnie, nie spali i ciężko pracowali. Jako ciekawostkę mogę dodać, że w ostatnich trzech sezonach, w pierwszej kolejce za każdym razem beniaminek wygrywał swój mecz. Czy tym razem będzie podobnie? Bukmacherzy na to starcie wystawili bardzo sympatyczne kursy na gospodarzy, które są ciekawą opcją na singla, lecz ja zagram bezpieczniej z dodatkowym handicapem +10,5 punktu. Oznacza to, że gdy cały mecz zostanie odjechany i nie będziemy mieć nietypowych wyników, to Rybniczanie muszą zdobyć 40 punktów.

ROW Rybnik – Falubaz Zielona Góra

Typ: ROW Rybnik +10,5 handicap

Kurs: 1.50

Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno

Niedziela, 14.06.20 – 19:15

Ostatnim spotkaniem, kończącym zmagania pierwszej kolejki PGE Ekstraligi jest szlagier pomiędzy Stalą Gorzów a Unią Leszno na stadionie im. Edwarda Jancarza. Na pewno każdy fanatyk żużla, ostrzy sobie zęby na ten mecz. Od zawsze starcia tych dwóch zespołów gwarantowały niesamowite emocje oraz rozstrzygnięcie w ostatnich biegach. Tym razem nie powinno być inaczej. Celem Stali w tym sezonie jest jazda w play-off. Po dobrym transferze, mam tutaj na myśli powrót Nielsa-K. Iversena, powinno być to łatwiejsze niż z Peterem Kildemandem, który nie był wystarczająco dobry aby występować w najwyższej klasie rozgrywek. Zmiana na pewno na plus, dlatego, że jeśli PUK chce się odbudować to gdzie indziej jak nie na własnych śmieciach. Niestety Duńczyk nie wystąpi w dzisiejszym meczu, a przyczyną tego jest jego ostatni wypadek na treningu. Prawdopodobnie będzie za niego zastępstwo zawodnika, także czwórka seniorów pojedzie jeden bieg więcej. Moim zdaniem, gorzowianie godnie zastąpią swojego nowego starego kolegę i luka nie będzie aż tak widoczna. Inaczej wygląda sytuacja u gości. W zespole Piotra Barona w ostatnim czasie pojawiło się wiele zawirowań, odnośnie sytuacji z Jarkiem Hampelem. Oprócz tego Byki straciły swoją najlepszą parę juniorską, ponieważ Bartek Smektała wskoczył w wiek seniora i w tym roku będzie występował pod numerem 1-5 lub 9-13. Jak wiemy pierwszy sezon w roli seniora jest ciężki, dlatego jestem ciekawy czy Bartek utrzyma taką samą formę, która przede wszystkim była stabilna. Brak Smyka jako juniora na pewno odbije się na zespole Unii. Jak wiemy młodzieżowcy w żużlu są kluczem do zwycięstwa, dlatego w tym sezonie nie powinno być tak łatwo. Oczywiście celem jest kolejna obrona trofeum, lecz w moim odczuciu będzie to bardzo trudne i nie uda im się tego dokonać.

Kolejnym argumentem, który przemawia za Stalą jest fakt, że od sezonu 2016, leszczyńskie byki nie mogą znaleźć sposobu, aby wygrać mecz na „Jancarzu”. Patrząc na wzmocnienia Stali, historię spotkań oraz osłabienie Unii, przewiduję kolejny zacięty mecz, który w ostateczności zakończy się wygraną gospodarzy. Na pewno Bartek Zmarzlik od początku będzie chciał pokazać kto tu jest królem, a reszta zespołu mu w tym pomoże. Kursy na to spotkanie wyglądają również obiecująco, także moim typem jest wygrana lub remis gospodarzy.

Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno

Typ: Moje Bermudy Stal Gorzów lub remis

Kurs: 1.78

Niedzielny kupon na Ekstraligę

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.