Od dziś, w każdą środę nic nie ryzykujecie obstawiając mój kupon w forBET! Wystarczy, że zagracie takie same zdarzenia jak ja i wyślecie je za dokładnie 69 PLN. W przypadku przegranej dostaniecie zwrot na konto w formie bonusu. Trafimy? To wygrana trafia do Ciebie. Gotowi? To zapraszam do analizy.

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w marcu: 23/41

Profit/Strata Zagranie na NBA w marcu: +854 PLN

Zdarzenie: handicap w meczu Oklahoma City Thunder – Toronto Raptors -5.5/+5.5

Typ: Toronto Raptors +5.5

Kurs: 1.85

Zdecydowanie mecz środy w NBA. 

W tym spotkaniu nie idę za kursami i wskazuję handicap na drużynę, która w oczach bukmacherów jest notowana niżej. Czy słusznie? Polemizowałbym. 

Toronto Raptors to prawdopodobnie zespół z najwyższym sufitem w Konferencji Wschodniej. Giannis Antetokounmpo może i ma świetny sezon regularny, jednak Grek nie potwierdził w playoffach, że może doprowadzić swój zespół do Finałów czy nawet mistrzostwa NBA. Kawhi Leonard był już w tym miejscu i ma na swoim koncie nawet statuetkę dla najbardziej wartościowego gracza serii finałowej. 

O Leonardzie nie mówi się za dużo przy okazji nagrody MVP obecnej fazy zasadniczej. AntetokounmpoHarden, George – gdzie w tym wszystkim Kawhi? Patrząc na same cyferki (27.1 punktów, 7.4 zbiórek – najlepsze statystyki w karierze), jak i bilans drużyny (50-21, drugie miejsce w NBA), były zawodnik San Antonio Spurs powinien być wymieniany w gronie pretendentów. Na jego niekorzyść działa 20 opuszczonych meczów. No i fakt, że gra w Toronto, które jest przecież jedynym miejscem w NBA poza USA. Leonard robi swoje i robi to jak zwykle – po cichu. 

Jeżeli jest jedna drużyna, której chciałbym uniknąć w playoffach Wschodu, to są to Toronto Raptors i Kawhi Leonard w swoim najlepszym wydaniu. Bo teraz Nick Nurse oszczędza swoją gwiazdę (34.4 minut na mecz), ale kiedy przyjdzie co do czego, to ta liczba znacznie wzrośnie. 

Jedynak z Kanady jest na tyle dobrym zespołem, że nawet przy dużej liczbie opuszczonych spotkań swojej gwiazdy, utrzymuje się na szczycie ligi. Najlepszy przykład: ostatni pojedynek z New York Knicks, który Raptors wygrali 128-92, a Kawhi nie pojawił się ani na minutę na boisku. 

Na koniec dnia, żeby Toronto Raptors mogło być najlepszą wersją siebie, potrzebny jest Leonard. I myślę, że w dzisiejszej rywalizacji przekonamy się, jak ważny jest to zawodnik dla sukcesu Dinozaurów. Czy wskażesz wielu zawodników, którzy lepiej zajmą się Paulem Georgem? Tak myślałem. 

Sam George ostatnio jest ewidentnie wypompowany i ból obu barków mu doskwiera. Drugi strzelec obecnego sezonu (średnio 28.3 punktów) w 10 ostatnich meczach jest cieniem samego siebie i zdobywa o 2.4 punktów mniej, trafiając przy tym tylko 37.8% rzutów z gry i 33.3% za trzy. Dla porównania, w całym sezonie jest to odpowiednio 44% i 39%. Spadek jakości jest widoczny i odbija się to na wynikach OKC Thunder. Trzy kolejne porażki zepchnęły zespół Grzmotów już na szóste miejsce w Konferencji Zachodniej i przewaga nad ósmymi LA Clippers to zaledwie jedno spotkanie. Przyszłość też nie zapowiada się najlepiej, bo podopieczni Billy’ego Donovana mają czwarty co do trudności terminarz w NBA do końca rozgrywek. Lepiej nie będzie i myślę, że ten kryzys pogłębi się dzisiaj. 

W tym sezonie Raptors byli w stanie pokonać na wyjeździe Golden State Warriors, Milwaukee Bucks czy Philadelphię 76ers. Dziś nie muszą zwyciężyć. Wystarczy, że rywalizacja w Chesapeake Energy Arena będzie zacięta i nawet potencjalny brak Kyle’a Lowry’ego nie powinien w tym przeszkodzić 

Zdarzenie: zwycięzca meczu San Antonio Spurs – Miami Heat i liczba punktów poniżej/powyżej 209.5

Typ: San Antonio Spurs i poniżej 209.5

Kurs: 2.20

San Antonio Spurs to najgorętszy zespół w NBA. Lepiej do nich nie podchodzić, bo aż się oparzyć można.

Podopieczni Gregga Popovicha wygrali dziewięć razy z rzędu. I nie to, że mieli styczność z samymi fryzjerami. Było wręcz odwrotnie i na liście ofiar Ostróg są OKC Thunder, Denver Nuggets, Portland Trail Blazers i Golden State Warriors. 

Spurs wrócili do bycia Spurs i wygrywają, chociaż nie wiesz, jak do tego dochodzi. A jeśli tak jest, to już Ci tłumaczę. 

Początek rozgrywek był dziwny dla drużyny z Teksasu, bo jedna z najlepszych defensyw ostatnich lat, kompletnie nie broniła. Prosty przykład: Spurs mieli 30. obronę w listopadzie i 29. w lutym. Pod koniec poprzedniego miesiąca nastąpiła jednak zmiana. I to zmiana na lepsze, co sprawiło, że poprawiły się też wyniki. 

W trakcie serii dziewięciu zwycięstw Ostrogi mają trzecią defensywę w lidze. Potwierdzenie tego zobaczyliśmy dwa dni temu, kiedy mistrzowie NBA zdobyli tylko 105 punktów w San Antonio. Co ciekawe, pierwszą obronę w tym samym okresie mają Miami Heat, dzisiejszy rywal Spurs. 

Kto oglądał niedzielne spotkanie z Charlotte Hornets, na pewno tego żałował. Sam mecz był fatalny i padło w nim najmniej punktów w obecnych rozgrywkach. Był to jednak pokaz siły zespołu z Miami po bronionej stronie boiska. Goście nie byli w stanie nic wyrzeźbić w ofensywie i skończyli z 75 punktami. Przypadek? Nie za bardzo. Cztery dni wcześniej zawodnicy Detroit Pistons zostali zatrzymani na 74 punktach. 

Ekipa prowadzona przez Erica Spoelstrę gra bardzo fizyczną koszykówkę, co daje efekty w obronie, ale w ataku niekoniecznie, czego potwierdzeniem jest 23. efektywność ofensywna w sezonie. Myślę, że przyjezdni nie będą w stanie zdobywać dziś punktów przeciwko San Antonio Spurs. 

Gregg Popovich stosuje strategię bronienia akcji dwójkowych, w której zawodnik wysoki czeka w pomalowanym i niejako zachęca kozłującego do rzutu z półdystansu. O takich próbach mówi się o jako najmniej efektywnych. Przy okazji rywalizacji z Heat ma to jeszcze większy sens, bo gracze z Florydy są dopiero na 29. pozycji pod względem skuteczności rzutów z półdystansu (4.5 do 5.8 metra). Obrona Spurs będzie im dawała te rzuty, tylko że nie spodziewam się, żeby znalazły one drogę do kosza. 

Pisałem już wyżej o świetnej passie Spurs, która dziwnym trafem zbiega się z meczami u siebie. Bo tak, San Antonio Spurs to team własnego parkietu i 11 kolejnych występów to zwycięstwa gospodarzy. I ja przewiduję, że dziś dojdzie do tego samego i łączę ten fakt z liczbą punktów, która moim zdaniem nie będzie zbyt wysoka.

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią-> Typy NBA – grupa dyskusyjna

Podsumowując, aby wziąć w udział w Zagranie Bez Ryzyka #NBA, musisz:

  1. Mieć konto w forBET (jeżeli nie masz, zarejestruj się, klikając tutaj i przy rejestracji wpisz kod 1250)
  2. Wysłać kupon widoczny wyżej za dokładnie 69 PLN
  3. Czekać na rezultat!