Jest w czym wybierać we wtorek, jeśli chodzi o tenisowe rozgrywki – trzy turnieje rangi ATP, jedna duża impreza WTA, kilka turniejów na poziomie ATP Challenger Tour i niezliczona liczba zawodów ITF Futures. Dlatego trochę odbiegłem od tego, do czego Was przyzwyczaiłem, czyli do grania dubli. Tym razem proponuję Wam kupon złożony z trzech zdarzeń!

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1259PLN, aby otrzymać:

1200 PLN od depozytu +30 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Kevin Krawietz / Andreas Mies – Petros Tsitsipas / Stefanos Tsitsipas

Bez wątpienia Kevin Krawietz i Andreas Mies – jako triumfatorzy ubiegłorocznej edycji French Open oraz jedna z najlepszych par deblowych na świecie – nie mogą być zadowoleni z tego, jak w ich wykonaniu wygląda początek tego sezonu. Z pięciu jak dotychczas rozegranych spotkań udało im się odnieść tylko jedno zwycięstwo, co na pewno nie napawa optymizmem. Osobiście jednak wstrzymuję się jeszcze od mówienia o kryzysie, bowiem w grze podwójnej wejście w sezon często bywa trudne i wielu parom zdarza się wolniej wracać do rozgrywek po przerwie. Krawietz i Mies to duet, który w ubiegłym roku świetnie radził sobie na kortach halowych, dlatego uważam, że stać ich na to, aby jeszcze podczas turnieju ATP 250 w Marsylii zakończyli serię porażek i wrócili do niezłej gry. Można powiedzieć, że Niemcy dostali swego rodzaju szansę od losu, bowiem w pierwszej rundzie trafili na Petrosa Tsitsipasa i Stefanosa Tsitsipasa. Para ta oczywiście zagra w turnieju głównym dzięki dzikiej karcie, ale nie przewiduję im długiego występu. Obaj bracia nie są specjalistami od debla, ale o ile w przypadku Stefanosa jego singlowe umiejętności pozwalają mu rozgrywać pojedyncze dobre mecze, tak Petros nie może na to liczyć. Jego deblowy bilans – 19-42 – najlepiej obrazuje to, że nawet będący bez formy Krawietz i Mies nie powinni mieć najmniejszych problemów z pokonaniem greckich rywali w dwóch setach.

Nasz typ: Krawietz / Mies wygrają 2-0
Kurs: 1.42

Sadio Doumbia – Nerman Fatic

Zarówno Sadio Doumbia, jak i Nerman Fatic, to nie są tenisiści, których możecie znać. Obaj większość kariery spędzili na poziomie ITF Futures, ale jeśli już któregoś z nich możecie kojarzyć, to na pewno Francuza, który kilka razy z dobrej strony zaprezentował się w turniejach rangi ATP Challenger Tour – czy to w singlu, czy w deblu. Doumbia to bardzo wszechstronny tenisista, który świetnie czuje się czy to na szybszych nawierzchniach, typu hard, czy na kortach ziemnych, gdzie trzeba wybrać inną taktykę. 29-latek czeka na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, bowiem w dwóch pierwszych meczach musiał uznać wyższość rywali.

Reprezentant Francji w hali wygrywał już nawet turnieje, dlatego uważam, że stosunkowo szybka nawierzchnia w Bergamo nie powinna mieć dla niego tajemnic. Jego atutem jest również to, że ma już za sobą mecz eliminacyjny, dlatego zapoznanie się z kortami ma już za sobą. Jego wtorkowym rywalem będzie Nerman Fatić, który na mączce byłby groźnym oponentem, ale w rywalizacji na twardej nawierzchni traci wiele argumentów (bilans na hardzie 34-38, w hali 4-12). Bośniak ma za sobą świetny ubiegły sezon, w którym wygrał trzy tytuły, jednak to wszystko miało miejsce na kortach ziemnych i w turniejach najniższej rangi ITF. Na dodatek wtorkowy mecz w Bergamo będzie dla niego pierwszym występem w sezonie, dlatego zmierzenie się z niekoniecznie lubianą nawierzchnią może być dla niego bolesne. A Doumbia, jako doświadczony tenisista, będzie w stanie sprawić, aby jego rywal miał problem z wejściem w rytm meczowy.

Nasz typ: Doumbia wygra
Kurs: 1.60

Chun-Hsin Tseng – Leo Borg

Pewnie fani sprzed kilkunastu lat nie spodziewali się, że ponownie będą mieli okazję oglądać w akcji Borga, tymczasem we wtorek pierwszy start na zawodowych kortach zanotuje Leo Borg, syn słynnego Bjorna Borga. Dzika karta do turnieju ATP Challenger Tour w Bergamo jest zdecydowanie na wyrost, bo nie tylko będzie to dla niego pierwszy zawodowy występ, ale dodatkowo Szwed nie wyróżnia się w rozgrywkach juniorskich. Wprawdzie jest notowany w TOP 100 rankingu ITF, to jednak nie rywalizuje w turniejach najwyższej rangi, jak Grade 1, czy 2, a dopiero w „czwórkach” i „piątkach”. Nie od dziś wiadomo, że synowie wielkich tenisistów mają łatwiej, ale w przypadku Borga juniora już kilkukrotnie można było się spotkać z opiniami, że trudno będzie mu zostać nawet solidnym graczem w zawodowych rozgrywkach.

Już pierwszy zawodowy mecz może się okazać dla niego bolesny – chociaż w pierwszej rundzie w Bergamo trafił na starszego od siebie o dwa lata Chuna-Hsin Tsenga, to jednak Tajwańczyk jest na zupełnie innym etapie kariery, i w wieku Borga miał już na swoim koncie trzy wygrane turnieje ITF. Przeskok ogromny. Tseng, głównie ze względu na pochodzenie, jak dotychczas nie grał wiele w hali, ale jego inklinacje do ofensywnej i kombinacyjnej gry powodują, że nie ma się o co obawiać. 18-latek w końcówce ubiegłego sezonu grał mniej, ale na początku tego roku zdążył już rozegrać parę spotkań, dlatego nie ma co się obawiać o to, że będzie mu brakować rytmu meczowego.

Wszystko wskazuje, że Leo Borg to będzie ktoś w rodzaju ciekawostki – w końcu każdy chce zobaczyć jak radzi sobie syn takiej legendy, jaką był jego ojciec. Nie chciałbym już teraz go skreślać, bo ma jeszcze sporo czasu, aby się rozwinąć, ale jego dotychczasowe wyniki w rozgrywkach juniorskich powodują, że mój typ może być tylko jeden.

Nasz typ: Tseng wygra 2-0
Kurs: 1.30

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.