Po przerwie reprezentacyjnej wracamy na ligowe boiska. W Ekstraklasie czekają nas dwa pojedynki. W Lubinie miejscowe Zagłębie podejmie Wisłę Płock, natomiast w Gdyni, Arka zagra z Wisłą Kraków. Obie rywalizacje to starcia czołówki z dołem tabeli. Piłkarze Piotra Stokowca chcą odzyskać miejsce lidera, więc nie mogą sobie pozwolić na inny rezultat niż zwycięstwo ze słabą ekipą z Mazowsza. Zespół Leszka Ojrzyńskiego musi się otrząsnąć po dwóch porażkach w stosunku 3:0, jednak rywal nie ułatwi im tego zadania. Biała Gwiazda gra w tym roku naprawdę solidnie, więc zapowiada się bardzo ciekawy mecz.

Jeśli planujesz dziś śledzić zmagania polskich drużyn, to idealna okazja na urozmaicenie sobie piątkowego wieczoru jeszcze bardziej i skorzystanie z oferty bukmacherskiej polskich operatorów. Jesteś nowym graczem? Na pewno ucieszy Cię bonus Totolotka, czyli 25 PLN na darmowy zakład.

 

Totolotek odbierz bonus

Totolotek bonus – dowiedz się więcej

Zagłębie Lubin

Początek sezonu w wykonaniu ekipy Piotra Stokowca to eksplozja formy. Dopiero w siódmej kolejce zaliczyli pierwszą porażkę. Rywalem była drużyna Legii Warszawa, która walczy z ogromnymi problemami, jednak w tym meczu zmotywowana osiągnęła swój cel. Ekipa Miedziowych postawiła na innowacje w tym roku od rywalizacji ze Śląskiem, kiedy to czerwoną kartkę otrzymał Jakub Tosik. Od tego momentu grają w ustawieniu znanym z Premier League, a więc trzech stoperów, a po bokach dwóch wahadłowych. Na ten moment wygląda to znakomicie. Zespół przystosował się do nowego pomysłu taktycznego i dopóki przeciwnicy nie będą umieli ich rozczytać i pokonać to będą notowali bardzo dobre wyniki. Legii się udało i to prawda, jednak na własnym stadionie Wojskowi są po prostu mocni, nie ma znaczenia czy są w kryzysie. U siebie nie przegrywają i tak było też tym razem. To spotkanie zawodnicy Zagłębia muszą jak najszybciej zapomnieć i skoncentrować się na nowym celu, który wydaje się idealny na powrót do właściwej ścieżki. Do Lubina przyjedzie Wisła Płock. Forma tego zespołu pozostawia wiele do życzenia. W ostatnich pięciu meczach, aż cztery razy schodzili z boiska pokonani. Patrząc, że mecz odbędzie się na obiekcie Miedziowych nie widzę w tym meczu innej opcji niż wygrana piłkarzy Piotra Stokowca.

Wisła Płock

Po fatalnym początku sezonu w klubie zaświeciła się czerwona lampka. Wygranych po siedmiu kolejkach może być trzech piłkarzy. Damian Rasak, Arkadiusz Reca i Dominik Furman. Poza nimi nie wyróżnił się nikt. Wobec tego zarząd wybrał się na rynek transferowy. W ostatnich dniach do szatni przybyło dwóch nowych graczy. Oba te ruchy robią wrażenie. Pierwszym jest Alan Uryga, który przez długi okres czasu pozostawał bez klubu. Jego rolą będzie wzmocnienie linii defensywnej. W obronie zespół z Płocka jest po prostu fatalny. Stracili dziewięć goli, strzelając tylko trzy. Jednak gra ofensywna również woła o pomstę do nieba. Dlatego ruszono po Semira Stilića. Bośniaka nikomu nie trzeba przedstawiać. W ostatnich latach jeden z najlepszych środkowych pomocników ofensywnych w całej Ekstraklasie. W ubiegłym sezonie obniżył loty, ale teraz grając z Furmanem za plecami będą mogli stworzyć zabójczy duet. Wpływ środka pomocy powinien być kluczowy, bo w tych siedmiu kolejkach nie tworzyli sobie dostatecznej ilości szans. W osobach Piątkowskiego i Bilińskiego mają snajperów, którzy umieją zdobywać bramki, ale trzeba im dać odpowiednią sytuację. Nie wiadomo jak forma fizyczna Stilica, który pozostawał bez klubu, jednak jego przyjście powinno dać długoterminowy cel, jakim jest utrzymanie w lidze w obliczu obecnej sytuacji.

Statystyki:

  • W pięciu ostatnich meczach, Wisła Płock wygrała tylko raz, a czterokrotnie schodziła z boiska pokonana.
  • Płocczanie nie zanotowali remisu od pięciu starć.
  • Ostatni mecz obu drużyn zakończył się zwycięstwem Miedziowych 2:1.
  • Z poprzednich pięciu ligowych rywalizacji Zagłębie wygrało trzy pojedynki,  ulegając tylko raz Legii.
  • W pięciu ostatnich meczach na własnym boisku Miedziowi wygrali wszystkie starcia.
  • Wisła Płock poza domem wygrała w tym sezonie tylko raz.

Arka Gdynia

Po bardzo obiecującym dwumeczu w Lidze Europejskiej z FC Midtjylland, od piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego można było wymagać znacznie lepszej pozycji niż obecność w grupie spadkowej. Na ten moment nie wygląda to najlepiej, jednak mają jeszcze spory margines do poprawy. W dwóch ostatnich kolejkach dostali srogie lanie, dwa razy po 3:0. W takim przypadku trener musi oczekiwać od zespołu, że zareaguje. Wydaje się, że przerwa na reprezentacje przyszła w odpowiednim momencie. Mogli na spokojnie wyjaśnić sobie pewne sprawy, potrenować i przygotować się do kolejnego meczu, który nie będzie łatwy. Do Gdyni przyjedzie Wisła Kraków. Biała Gwiazda weszła dobrze w ten sezon. Tracą tylko jeden punkt do lidera, więc mogą być zadowoleni. Arkowcy przede wszystkim na własnym boisku muszą szukać punktów. W innym przypadku może ich dosięgnąć karma z przed roku, gdzie uratowali się golem ręką, a jak wiadomo piłka lubi taki historie. Co ciekawe będą mieli o tyle lepiej w tym meczu, że zespołu rywala nie będą wspierać przyjezdni kibice, w związku z decyzją Komisji Ligi.

Wisła Kraków

Podopieczni Kiko Ramireza bardzo dobrze rozpoczęli ten sezon. W tym momencie są na piątym miejscu w tabeli ze stratą jednego oczka. Jeżeli przypomnimy sobie poprzednią kampanię i pozycję na jakiej była Wisła w tamtym okresie to jeszcze bardziej doceni się ten wyczyn. Biała Gwiazda powoli się odradza po latach suszy. Głównym motorem napędowym zespołu jest Carlitos Lopez. U tego gracza widać, że liznął poważnej piłki w swoim życiu. Podobnie było z Vadisem.  Z miejsca stał się ulubieńcem kibiców, a po dwubramkowym wyczynie z Cracovią to już nie trzeba tego opisywać. Fani go kochają, jednak muszą czerpać z chwili, bo wątpię, że zagości w Ekstraklasie dłużej niż jeden sezon. Tacy piłkarze przychodzą do naszej ligi, żeby się odbudować i wracają na swoje miejsca. Zagraniczny zaciąg Wisły się zwiększył podczas przerwy na kadrę. Nowymi nabytkami są Marko Kolar oraz Jesús Imaz, a dodatkowo w najbliższym czasie kadra zespołu może powiększyć się jeszcze o jednego zawodnika, hiszpańskiego pomocnika, Víctora Péreza. Czy tak duża obecność Hiszpanów w składzie to dobra wiadomość dla kibiców? Myślę, że tak dopóki będą robić wyniki. Gdy nadejdzie słaby okres, to od razu pojawią się pytania, dlaczego ściągamy szrot z zagranicy skoro możemy postawić na wychowanków. Jednak na tę chwilę realia są takie, ze po prostu każdy z tych obcokrajowców jest realnym wzmocnieniem kadry.

Statystyki:

  • Arka nie wygrała ligowego meczu od rywalizacji ze Śląskiem. Od tego czasu minęły prawie dwa miesiące.
  • W dwóch ostatnich kolejkach Arkowcy ponieśli porażkę 3:0.
  • Dwa razy z rzędu Wiśle nie udało się zdobyć  trzech oczek.
  • W tym sezonie Wisła na wyjazdach gra w kratkę, raz wygrana, raz porażka. W ostatnim przypadku przegrali, więc teraz powinni odnieść zwycięstwo.
  • Tylko raz na osiem przypadków Wisła zagrała na zero z przodu w meczach wyjazdowych.

 

Baner Ekstraklasa

Co obstawiać?

Przechodząc do typów na te dwa pojedynki. W pierwszej rywalizacji Zagłębie wychodzi na zdecydowanego faworyta. Forma Wisły Płock w ostatnim czasie to jedna wielka porażka. Każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy byłoby dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Kurs ForBET na to zdarzenie wynosi 1.70, więc całkiem fajny przelicznik do złapania. Jeszcze lepiej wygląda w typie z handicapem 0:1, wtedy otrzymujemy aż 2.70. Z doświadczenia wiem, że w przypadku Ekstraklasy nawet najbardziej pewny mecz potrafi się wysypać, więc taki typ proponuje tylko dla graczy lubiących ryzyko, czysta jedynka jest bardziej bezpieczna. W drugim piątkowym starciu na papierze faworytem są Wiślacy. Jednak w dwóch ostatnich pojedynkach nie wygrali. Arka dwa ostatnie mecze przegrała,  patrząc przez pryzmat meczu odbywającego się w Gdyni stawiam na typ, że obie drużyny zdobędą bramkę. Jest to bardziej prawdopodobne niż granie w stronę bezpośredniego zwycięzcy. Kurs ForBET wynosi 1.70.