Nareszcie nadszedł ten dzień, na który czekał każdy kibic czarnego sportu. Po niespełna miesiącu przerwy od PGE Ekstraligi, znów możemy emocjonować się ściganiem w najlepszej lidze świata. Przed nami cztery ostatnie kolejki, które będą miały ogromny wpływ na końcowy układ tabeli rundy zasadniczej. Czy Unia Leszno zostanie w tym sezonie niepokonana i zdobędzie trzeci tytuł z rzędu? Czy Toruń dziś definitywnie pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową? Piątkowe mecze mogą przybliżyć nas do odpowiedzi na te pytania. Zapraszam do lektury.

Zapoznaj się z szeroką ofertą FORBET!
Kod promocyjny: 2100PLN

Skuteczność typów na stronie:
22/35
Skuteczność typów na Grupie Zagranie:
18/26

Unia Leszno vs Motor Lublin

Pojedynek obecnego Drużynowego Mistrza Polski z beniaminkiem zapowiada się oczywiście jednostronnie. Leszczynianie stracili w tym sezonie tylko jeden punkt meczowy, gdy zremisowali w Grudziądzu. Na własnym torze to jednak prawdziwa potęga, której pokonanie graniczy z cudem. Mówi się, że miesięczna przerwa w lidze może niektórym zawodnikom pomóc, zaś innym zaszkodzić. W obozie Unii nie ma mowy o słabszej dyspozycji, ponieważ jej zawodnicy odnosili ogromne sukcesy poza PGE Ekstraligą. Janusz Kołodziej utarł nosa wszystkim ekspertom i zdobył tytuł IMP. Emil Sajfutdinow jechał fenomenalnie w zawodach Speedway of Nations i udowadnia, że w tym roku jest w stanie powalczyć nawet o wygranie cyklu Speedway Grand Prix. Za to Bartosz Smektała i Dominik Kubera zdobyli DMŚJ z polską reprezentacją, której byli niekwestionowanymi liderami. Nie zapominajmy, że w składzie Leszna jest również Piotr Pawlicki, który w tym sezonie ligowym jest piekielnie szybki i przede wszystkim trzyma wysoki poziom praktycznie co mecz.

Motor Lublin jedzie do Wielkopolski powalczyć o jak najlepszy rezultat. Dokonywali już różnych cudów w tym sezonie, ale wygrana w Lesznie była nieosiągalna dla lepszych zespołów niż „Koziołki”. Nie zmienia to faktu, że goście są bardzo ambitną drużyną, a trzon zespołu może powalczyć z każdym rywalem. Mikkel Michelsen w tym roku jedzie jak z nut i udowadnia, że warto czasem postawić na utalentowanego zawodnika z pierwszej ligi, zamiast na doświadczone nazwiska. Na ten moment to najjaśniejszy punkt drużyny z Lublina, ale nie zapominajmy o tym, że Grigorij Łaguta to również solidny jeździec. Rosjanin wygrał pierwszą rundę SEC w Gustrow i w jego przypadku może okazać się to bardzo istotne. „Grisza” potrzebuje wygranych biegów jak tlenu, bo w ostatnich meczach Motoru lekko przygasł. Kibice liczą na show w wykonaniu Pawła Miesiąca, jednak druga linia gości w tym spotkaniu będzie raczej odstawać od rywali.

Co obstawiać?

Uważam, że jeden i drugi zespół podejdzie do tego starcia na delikatnym luzie. Motor pojedzie walecznie, ale w końcowym rozrachunku może zabraknąć im przede wszystkie trzeciego lidera zespołu i pewnych punktów drugiej linii. Nie pokuszę się na wytypowanie wyniku meczu ani konkretnego zawodnika, bo znalazłem bardzo ciekawą propozycję w innym kierunku, a mianowicie bieg juniorski. Każdy doskonale wie, że para Smektała-Kubera to najlepsi młodzieżowcy w całej lidze. Szczególnie na własnym torze nie dają szans rywalom w biegu juniorskim oraz seniorom w dalszej fazie meczu. Młodzieżowcy z Lublina to Lampart i Trofimov, którzy są niespodzianką sezonu, ale to jednak nie ten poziom co juniorzy Unii. Myślę, że akurat Dominik Kubera i Bartosz Smektała nie pozwolą sobie na jakiekolwiek rozluźnienie i bez problemu pokonają przeciwników w drugim biegu zawodów. Na to zdarzenie forBET wystawił kurs 1,55 i wrzucamy je na nasz kupon.

Zdarzenie: Unia Leszno – Motor Lublin

Typ:  Unia wygra bieg juniorski

Kurs: 1.55

Włókniarz Częstochowa vs KS Toruń

Drugi mecz piątkowy to również pojedynek, w którym faworyt może być tylko jeden. Włókniarz w tym sezonie jedzie zdecydowanie poniżej oczekiwań, więc przerwa w rozgrywkach mogła pomóc im w odnalezieniu drogi do solidnej formy. W drużynie znajdziemy nazwiska, które stać na wiele, ale w tym sezonie projekt Marka Cieślaka nie działa jak powinien. Z tonu spuścił Fredrik Lindgren, Miedziński z Przedpełskim nie mają już nic wspólnego ze swoimi najlepszymi latami w Toruniu, a na Mateja Zagara kibice częstochowscy już nie mogą patrzeć. Swoje obowiązki sumiennie wypełnia tylko Leon Madsen, przy wsparciu juniorów, którzy podobnie jak Duńczyk nie zawodzą. Stoją przed idealną szansą na odkupienie swoich win, ponieważ drużyna z Torunia jest przez fanów na Jasnej Górze po prostu znienawidzona. Pikanterii dodaje fakt, że dwójka toruńskich wychowanków startujących we Włókniarzu, została kilka tygodni temu wyśmiana przez Przemysława Termińskiego, który jest właścicielem KS Toruń. Wygrana w tym meczu definitywnie spuści Toruń ligę niżej, a dobra jazda zespołu może być bodźcem do kolejnych zwycięstw. Włókniarz obecnie jest poza czołową czwórką i muszą się obudzić, żeby nie kończyć sezonu w sierpniu.

O zespole z Torunia zostało już powiedziane w mediach praktycznie wszystko. Jedną nogą są już w pierwszej lidze i spotkanie w Częstochowie prawdopodobnie spowoduje pierwszy spadek zespołu od momentu awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Spadek, który można powiedzieć jest zasłużony, ponieważ tak fatalnej drużyny w Ekstralidze nie było od wielu lat. Torunianie jeżdżą jak za karę, a jedynym pewnym punktem w drużynie jest Jason Doyle. Australijczyk może być najgłośniejszym nazwiskiem w okienku transferowym i trudno się temu dziwić. Ciężko poważnie traktować zespół, który pokłada ostatnie nadzieje w występie Runego Holty w tym meczu. Norweg z polskim paszportem jest kompletnie nieprzygotowany do sezonu z powodu kontuzji, a bracia Holderowie na wyjazdach to ruletka. Jack jeździ walecznie, choć brakuje mu pewności, a Chris to jeden ze słabszych zawodników na wyjazdach w całej lidze. Jeśli torunianie uzbierają w tym meczu 40 punktów będzie to zaskoczenie, a wygrana tego spotkania będzie rozpatrywana w kontekście cudu.

Co obstawiać?

Inny rezultat niż zwycięstwo Włókniarza to będzie sensacja kolejki, a może i całego sezonu. Gospodarze może w ostatnich spotkaniach nie błyszczeli, mimo to zdobyli na własnym obiekcie punkt bonusowy z mocnym składem Falubazu. Przerwa ligowa mogła im tylko pomóc i zebrać siły na końcówkę sezonu, głównie walkę o play-offy. Torunianie mogą dziś polegać tylko na genialnym sezonie Jasona Doyla, jednak ja podejmę ryzyko i wytypuję występ innego zawodnika gości. Liczę na przełamanie Nielsa Kristiana Iversena, który ostatnio jest cieniem samego siebie. Duńczyk zaliczył bardzo słaby występ na zawodach w Togliatti, jednak w meczu Elitserien widziałem, że coś w nim drgnęło na lepsze. Poza Doylem i Iversenem nie widzę w składzie gości innych zawodników, którzy byliby w stanie powalczyć z Częstochowskimi Lwami. Ze względu na słabą formę Nielsa, została wystawiona linia 7,5 na jego zdobycz punktową. Liczę na to, że PUK w końcu się odrodzi i pojedzie na przyzwoitym poziomie, a 8 punktów nie będzie dla niego wielkim wyzwaniem. Zwłaszcza, że polowanie na przyszłoroczne kontrakty trwa w najlepsze i dobrymi występami w końcówce sezonu Iversen może zapewnić sobie miejsce w ekstraligowym składzie 2020. Duńczyk na pewno odejdzie z Torunia, gdyż otwarcie powiedział, że jazda ligę niżej go nie interesuje.

Zdarzenie: Włókniarz Częstochowa – KS Toruń

Typ:  Iversen over 7.5

Kurs: 1.95

Tak wygląda nasz kupon na wieczór z PGE Ekstraligą. Pierwszy mecz już o godzinie 18:00, powodzenia!

dubel na żużel

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!