Znamy już układ tabeli w każdej z najlepszych lig. Wiemy już kto zagra w europejskich pucharach, a kto będzie musiał pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową w swoim kraju. W Niemczech największym rozczarowaniem jest to, że mistrz kraju z sezonu 2008/2009 musi walczyć o utrzymanie w Bundeslidze.

Przed ostatnią kolejką grą w barażach zagrożone były aż cztery zespoły. Wśród nich znajdował się właśnie Wolfsburg z Jakubem Błaszczykowskim w składzie. Niestety ten sezon dla Polaka i jego kolegów nie był zbyt łaskawy. Dlatego też, to właśnie drużyna prowadzona przez Andriesa Jonkera zakończyła sezon na 16. miejscu i musi walczyć o utrzymanie z drużyną Eintrachtu Brunszwik.

Minęły dwa lata od sezonu, w którym Wolfsburg osiągnął wicemistrzostwo i swoją grą oczarowywał całe Niemcy. Od tego czasu zespół przeszedł gruntowną przebudowę. Znikneli architekci tego sukcesu, czyli trener Dieter Hecking i dyrektor sportowy Klaus Allofs. Nie ma już też piętnastu graczy z tamtej wicemistrzowskiej kadry, na czele z Naldem, Andre Schuerrlem, Ivanem Perisiciem, Basem Dostem, nie mówiąc już o Kevinie De Bruyne. Odszedł też ten, którego ściągnięto jako zastępstwo – Julian Draxler. Hecking bez tych graczy nie był w stanie ułożyć gry zespołu. Kolejny trener Valerien Ismael również nie mógł znaleźć złotego środka. Dlatego też powstał pomysł aby zbudować zespół od nowa. Ponownie wychować sobie geniuszy, którzy dadzą kibicom Vfl radość, jakiej doświadczyli chociażby w sezonie 2014/2015. Zadanie to powierzono Andriesowi Jonkerowi.

Nie od dziś wiadomo, że najbardziej aktywni w zimowym okienku są desperaci, którzy na szybko szukają sposobu by odratować sezon. 40 milionów, które otrzymali za Draxlera rozpłynęły się w mgnieniu oka. Sprowadzono aż pięciu zawodników, na których wydano łącznie 33 miliony euro. Wśród nich znalazł się Victor Osimhen – Mistrz Świata do lat 17. Poza tym uważany za największy talent reprezentacji Holandii ostatnich lat – Riechedley Bazoer. Największym zaskoczeniem jednak było zakontraktowanie Yunusa Malliego. Piłkarza, którego chciała praktycznie cała Bundesliga, a jakimś cudem wylądował właśnie w zespole Wilków. Biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie kluby niemieckiej pierwszej ligi wydały w zimie 49 milionów euro, to Vfl śmiało można określić królem tego okienka.

Transferowe sukcesy przekonały zarząd do tego, by odstąpić od poszukiwania nowego dyrektora sportowego. Odkąd zwolniono Allofsa jego obowiązkami zajmował się jego dotychczasowy asystent. Sprowadzony z Werderu Brema 38 letni Olaf Rebbe. Zarządowi spodobało się to, że był w stanie tak dobrze zainwestować pieniądze pozyskane ze sprzedaży Draxlera i przekonać młodych i perspektywicznych piłkarzy do dołączenia do drużyny, która walczy o utrzymanie. Jego talent spowodował, że postanowiono go uczynić jednym z najmłodszych dyrektorów od spraw sportowych w niemieckiej pierwszej lidze. Zanim jednak będziemy mogli ocenić przydatność tych nabytków trzeba będzie zaczekać. Jeśli Wilki utrzymają się wśród elity, to następny sezon może być przebudzeniem w ich wykonaniu i może ponownie zaskoczą wszystkich rywali. Jednakże już teraz wiadomo, że pieniądze zostały rozporządzone z głową i odpowiedni człowiek znalazł się na odpowiednim miejscu.

Jednak jak te zmiany odbiją się na sytuacji naszego rodaka w zespole z Wolfsburga? Raczej nie za dobrze. W ciągu tego roku jego sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Wydawało się, że trafił do mocnego zespołu, a dzięki swemu doświadczeniu w kilku meczach nosił nawet opaskę kapitańską. Jednak trenera, który mu zaufał już nie ma, pożegnano również dyrektora, który zdecydował się wydać na niego pieniądze. Sam piłkarz jest stawiany, pośród tych, którzy najbardziej zawiedli w tym sezonie. Ma ponad 30 lat, a wokół pojawia się coraz więcej młodych zawodników. Wszystko wskazuje na to, że w lecie Kuba pożegna się z zespołem. To nie był dobry sezon w jego wykonaniu, a biorąc pod uwagę to, jakich piłkarzy ma teraz do dyspozycji Andries Jonker to Polak musi już rozglądać się za nowym pracodawcą. Jego forma w tej kampanii była istną sinusoidą i nawet lata spędzone na boiskach Bundesligi, jakie ma za sobą mogą mu nie pomóc w utrzymaniu się w drużynie. Jeśli jednak zostanie w Wolfsburgu to mówiąc potocznie najprawdopodbniej będzie grzać ławę. A to w perspektywie Mistrzostw Świata w Rosji może okazać się zgubne dla występów w reprezentacji.

Cała ta przemiana rokuje dobrze dla drużyny Vfl. Jednak jest jeszcze jedna rzecz, która niepokoi. Nawet najzdolniejsi piłkarze nie będą w stanie wiele zdziałać, jeśli za ich plecami nie będzie trenera, który ma pomysł na daną drużynę. Poza tym przed Wilkami dwa arcyważne mecze, które zadecydują o tym, czy pozostaną wśród elity niemieckich zespołów. Trener Jonker zatem musi postarać się o to, by jak najlepiej wykorzystać atuty, jakie posiadają jego zawodnicy i doprowadzić do tego, by odesłali Eintracht Brunszwik z powrotem do 2. Bundesligi. A potem w sezonie przygotowawczym przetestować różne warianty i wybrać taki, który pozwoli uniknąć takich nerwów, jakich doświadczali w sezonie 2016/2017.