UFC w sobotni wieczór wraca do Europy. Gala odbędzie się w Holandii. Dużych nazwisk na karcie walk nie znajdziemy, ponieważ jest to wydarzenie z cyklu Fight Night. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka interesujących pojedynków. W starciu wieczoru zmierzy się dwóch zawodników wagi ciężkiej z TOP15 – Stefan Struve oraz Alexander Volkov. Czego możemy oczekiwać po tych bojach?

 Alexander Volkov kontra Stefan Struve

Alexander Volkov jest bardzo dobrym zawodnikiem walczącym na dystansie. Jednak dotychczas widzieliśmy jak Rosjanin rywalizował z rywalami niższymi od siebie, a Stefan Struve to najwyższy fighter w UFC. W typ przypadku Volkov musi wchodzić w półdystans. Jednak prawda jest taka, że oboje będą narażeni na kontry. Przewaga zasięgu nie jest już tak znaczna, jak wskazywałby na to wzrost.

Stefan Struve był już w swojej karierze nokautowany bardzo często. Patrząc na rywali, którzy kładli Holendra na deski, możemy dojść do wnioski, że to sami atleci, którzy mają dużą siłę ciosu. Między innymi Mark Hunt czy Alistair Oveerem. Chociaż, czy można inaczej mówić o wadze ciężkiej? Rosjanin na 28 wygranych, kończył starcie ciosami przed czasem aż 18 razy, więc także można go uznać za potencjalnie groźnego uderzacza. Patrząc na to, że Struve 6 razy przegrywał przez KO/TKO, możemy mieć postawy, żeby sądzić, że teraz będzie podobnie. Jego obrona i szczęka nie stoją na najwyższym poziomie.

Alexander Volkov może poczuć się dobrze w walce szybciej niż jego przeciwnik. Jest w stanie uciekać przed ciosami Holendra wykorzystując swoją pracę stóp. Oczywiście, Stefan Struve jest bardzo groźny, ale gdy Rosjanin poczuje swoją przewagę, to zacznie wykorzystywać swoje mocne ciosy i sądzę, że to może się skończyć przed czasem na jego korzyść.

TYP – Alexander Volkov przez KO, TKO lub DQ                kurs na LVBet 2,45

Leon Edwards kontra Bryan Barberena

Leon Edwards ma dopiero 26 lat, a już może pochwalić się bilansem w UFC na poziomie 5-2. Brytyjczyk cały czas robi progres i według mnie można go zaliczać do jednego z bardziej perspektywicznych zawodników UFC. Leon Edwards to kickbokser, który ma fantastyczną stójkę. Jednak przez lata rozwija się przekrojowo dodając do swojej gry przyzwoite zapasy. Aktualnie Anglik ma passę trzech wygranych pod rząd.

Z drugiej strony Bryan Barberena wolałby pewnie stać i wymieniać ciosy, ponieważ w przeszłości już miewał problemy z parterowcami. Amerykanin nie jest kompletnym laikiem, ale nie posiada fizycznych atutów, aby zdziałać coś więcej będąc w klinczu. Na plus Barbereny jest fakt, że po obaleniu rywala potrafi szybko wstać. W stójce jeszcze nikomu nie udało się pokonać Amerykanina.

Moim zdaniem Leon Edwards jest bardziej przekrojowym zawodnikiem. Anglik przyszedł do MMA jako kickbokser, prezentując w klatce swoje umiejętności. Największym atutem Barbereny jest właśnie stójka, która nie powinna być dla Edwardsa bardzo dużym problemem. Jak już wspomniałem, zapasy czy parter to przewaga Brytyjczyka. Fizyczność to także plus dla Edwardsa. Podążając tym torem obstawiłbym wygraną Brytyjczyka.

TYP – Leon Edwards Zwycięstwo            kurs na LVBet 1,33

https://www.youtube.com/watch?v=2hNIFUv2RLI

Kupon UFC Fight Night 144 na LvBet:

Kupon LVBet na UFC w HolandiiWspomniane typy można wysłać na LVBet jako dubel z AKO 3,26.
Odbierz darmowy zakład na UFC w wysokości 20 PLN. Zarejestruj się bezpośrednio z naszej strony i jako czytelnik Zagranie otrzymasz promocyjne środki! Wykorzystaj je na proponowany kupon, a potencjalnie wygrasz 57,35PLN.

Bonus powitalny LvBet