Zastal odzyska prowadzenie w finale? Gramy o 200 PLN!

Przed nami trzeci mecz finału Orlen Basket Ligi i jednocześnie pierwsze spotkanie tej serii w Zielonej Górze, gdzie Zastal podejmie Legię Warszawa. Po dwóch meczach w stolicy rywalizacja jest niezwykle wyrównana, a wynik 1:1 sprawia, że nadchodzące starcie może okazać się kluczowe dla losów walki o mistrzostwo Polski.

Superbet - koszulka do baneru
Superbet - koszulka do baneru
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

200 zł od depozytu + 35 zł darmowy zakład + 20 zł aplikacja + 350 zł w promocji

255 zł + 350 zł na start w Superbet!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 200 zł,
DARMOWY ZAKŁAD: 35 zł
APLIKACJA MOBILNA: 20 zł
PROMOCJA 350 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Zastal Zielona Góra vs Legia Warszawa

Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Seria finałowa Orlen Basket Ligi to starcie dwóch drużyn, które pewnym krokiem przeszły przez fazę play-off. Są to jednak zespoły zbudowane w zupełnie inny sposób. Legia Warszawa zakończyła rundę zasadniczą na pierwszym miejscu. To jeden z najbogatszych klubów w lidze, zespół budowany z myślą o rywalizacji nie tylko w Polsce, ale również w europejskich pucharach. Warszawianie przez cały sezon grali dodatkowe mecze w Basketball Champions League i byli przygotowani na funkcjonowanie w intensywnym rytmie spotkań. To również drużyna niezwykle kompletna, posiadająca w swoich szeregach MVP rundy zasadniczej – Andrzeja Plutę.

Po drugiej stronie znajduje się Zastal Zielona Góra, który do play-offów dostał się dopiero poprzez mecze play-in po zajęciu ósmego miejsca. Zielonogórzanie mieli w tym sezonie wzloty i upadki, ale końcówka rozgrywek jest w ich wykonaniu imponująca. Zastal wygrał siedem kolejnych meczów w play-offach i znajduje się na fali, jakiej mało kto się spodziewał jeszcze kilka tygodni temu. Ogromną siłą zespołu prowadzonego przez Arkadiusza Miłoszewskiego jest polski trzon drużyny. Andrzej Mazurczak oraz Jakub Szumert są liderami zespołu i nadają ton całej grze.

Jest to także starcie dwóch najlepszych defensyw ligi. Pierwsza obrona sezonu zasadniczego mierzy się z drugą, co doskonale było widać w pierwszym meczu finału. Spotkanie zakończyło się wynikiem, który dał łącznie zaledwie 151 punktów. O zwycięstwie Zastalu przesądził rzut Chavaughn Lewis w ostatnich sekundach meczu. Choć początek należał do Legii, przez większość spotkania to zielonogórzanie kontrolowali przebieg wydarzeń. Kluczowe było ograniczenie wpływu Andrzeja Pluty, który zdobył jedynie 7 punktów i był daleki od swojej najlepszej dyspozycji. Drugi mecz wyglądał już jednak zupełnie inaczej. Legia prowadziła praktycznie od początku do końca i pokazała pełnię swojego potencjału ofensywnego. Szczególnie imponująca była skuteczność rzutów z dystansu. W trzeciej kwarcie warszawianie trafili aż 8 z 12 rzutów za trzy punkty, skutecznie podcinając skrzydła rywalom. Odrodził się również Andrzej Pluta. MVP sezonu zasadniczego przypomniał, dlaczego otrzymał to wyróżnienie. Zdobył 27 punktów i dołożył 9 asyst, całkowicie kontrolując wydarzenia na parkiecie. Zastal miał również problemy kadrowe na obwodzie. Już w pierwszym meczu kontuzji doznał Filip Matczak. W jego miejsce więcej minut otrzymał Marcin Woroniecki, który niestety nie był w stanie odpowiednio zastąpić kolegi. Spóźniał się w obronie, miał problemy z podejmowaniem decyzji i nie trafił ani jednego rzutu z gry. Pozytywną informacją dla Zastalu był natomiast powrót Philla Fayne’a. Amerykanin z mistrzowskim doświadczeniem znacząco wzmacnia strefę podkoszową i daje trenerowi więcej możliwości rotacji.

Największym problemem zielonogórzan pozostaje jednak forma Conleya Garrisona. W pierwszym meczu szybko złapał problemy z faulami i ostatecznie zakończył spotkanie przed czasem. W drugim podejmował wiele błędnych decyzji i miał ogromne problemy ze skutecznością. Łącznie w dwóch meczach zdobył zaledwie 5 punktów, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. A przecież doskonale wiemy, jak groźny potrafi być duet Garrison – Mazurczak, gdy obaj są w wysokiej formie. Jeżeli chodzi o sytuację kadrową Legii, w pierwszym meczu zabrakło Race’a Thompsona. W drugim spotkaniu do gry nie wrócił natomiast Ojars Silins, Łotysz ponownie zmagał się z problemami zdrowotnymi. Na szczęście dla kibiców obu drużyn wiele wskazuje na to, że zarówno Silins, jak i Filip Matczak będą gotowi do gry w kolejnych meczach w Zielonej Górze. To bardzo ważne informacje, bo przy tak wyrównanej rywalizacji każdy zdrowy zawodnik może mieć ogromny wpływ na losy finału. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!

Co typuję w tym spotkaniu?

Seria przenosi się teraz do Zielonej Góry, gdzie można spodziewać się kompletu publiczności i dopingu blisko pięciu tysięcy kibiców. Atmosfera w hali z pewnością będzie jednym z największych atutów Zastalu, który spróbuje wykorzystać wsparcie własnych fanów do odzyskania prowadzenia w finale. Nie można jednak zapominać, że Legia Warszawa była najlepszą drużyną wyjazdową całej ligi. W rundzie zasadniczej warszawianie wygrali aż 10 spotkań na parkietach rywali, co doskonale pokazuje, że presja obcej hali nie robi na nich większego wrażenia. Drugi mecz serii pokazał również, jak ogromną liczbą argumentów dysponuje Legia. Nawet gdy Zastal skutecznie ograniczał Andrzeja Plutę, pojawiał się kolejny lider. Tym razem odpowiedzialność przejął Jayvon Graves, który zdobył aż 28 punktów i był nie do zatrzymania dla defensywy gospodarzy. To właśnie największa przewaga Legii – liczba zawodników potrafiących przejąć ciężar gry w najważniejszych momentach. Istotna wydaje się również kwestia walki pod koszem. W tej serii Zastal momentami wyraźnie przegrywa pod względem fizyczności. Dwight Wilson jest bardzo mocno ograniczany, a najlepszym dowodem na to była decyzja trenera Miłoszewskiego, który nie dał mu ani jednej sekundy gry w drugim spotkaniu. Z kolei Phillip Fayne, mimo ogromnego doświadczenia, jest obecnie cieniem zawodnika, którego pamiętamy sprzed kilku lat. Ma problemy z faulami, nie daje odpowiedniej jakości w ataku i nie jest już tak skuteczny jak dawniej. Pozostaje jeszcze Krzysztof Sulima, który jest bardzo solidnym ligowcem, ale jego ograniczenia są dobrze znane. To wartościowy zawodnik rotacji na 10–15 minut, jednak trudno oczekiwać, by regularnie wygrywał pojedynki z podkoszowymi Legii. Warszawianie mają natomiast luksus posiadania bardzo szerokiego składu. Trener może praktycznie korzystać z dwóch mocnych piątek, a obecność aż siedmiu zagranicznych zawodników sprawia, że nawet ewentualna absencja jednego z nich nie wpływa znacząco na funkcjonowanie drużyny. Kluczowe dla Zastalu będzie przede wszystkim niedopuszczenie do tego, by Legia złapała rytm ofensywny. Gdy warszawianie zaczynają trafiać seryjnie i nabierają pewności siebie, stają się niezwykle trudni do zatrzymania. Drugi mecz i zwycięstwo różnicą 22 punktów z pewnością mocno napędziły zespół ze stolicy, który jedzie do Zielonej Góry z dużą pewnością siebie. Typuję handicap -3.5 dla Legii Warszawa. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

Legia (-3.5)

FOT: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus