Yan Xiaonan będzie w stanie znokautować następną niżej notowaną przeciwniczkę? Gramy o 200 PLN
W Szanghaju będzie miała miejsce następna gala organizacji UFC. Event zatytułowany UFC Fight Night 286 zakończy się pojedynkiem między Umarem Nurmagomedovem a Yadong Songiem. Jednak zanim dojdzie do tej konfrontacji, w oktagonie dojdzie do wielu równie interesujących potyczek. Na takie miano zasługują, chociażby to między Yan Xiaonan a Denise Gomes oraz Aori Qileng a Kai Asakurą. Każdy z wyróżnionych tu fighterów będzie chciał coś udowodnić i sobie, i rywalowi, i kibicom.
Aori Qileng – Kai Asakura: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (29.08.2026 r.)
Obaj ci zawodnicy byli widziani w akcji ostatni raz na gali UFC Fight Night 277. Tyle tylko, że wówczas, tj. 30 maja opuszczali oktagon w zupełnie innych nastrojach. Pierwszy z tu wyróżnionych fighterów okazał się tamtego dnia słabszym od Cody’ego Haddona, a drugi lepszym od Camerona Smothermana. Wspomniane starcie reprezentanta Chin zakończyło się w okolicach połowy 2. rundy, a przedstawiciela kraju kwitnącej wiśni po upływie zaledwie 110 sekund!
Rozpoznawalny „Mongolian Murderer” jest znany z tego, że preferuje pojedynkowanie się na dłuższym dystansie. Potrafi cierpliwie wyszukiwać – w swoim mniemaniu – odpowiedniej chwili na zadanie decydującego ciosu. Co prawda zdarzało mu się wypatrywać tego typu okazje, ale dokonywał tej sztuki znacznie rzadziej niż tocząc starcie na pełnym dystansie. Należy tak uznać, ponieważ nokautował rywali 9-krotnie, a aż 24-krotnie o tym, czy zwyciężył, przekonywał się w momencie odczytywania werdyktu arbitrów punktowych. Zdarzało mu się też raz triumfować, poddając oponenta. Tyle tylko, że wtedy nie mierzył się z przeciwnikiem, który byłby w stanie, w choć zbliżonym stopniu nawiązać do parterowych umiejętności Asakury, które nie są najwyższe.
Kiedy już zaczyna się mówić o Kai, to trzeba zwrócić uwagę na to, że ten reprezentant Japonii jest przeciwieństwem swego najbliższego przeciwnika. On nawet nie tyle skrzętnie korzysta z nadarzających się okazji, co próbuje je sam stworzyć. Nie inaczej było wtedy, kiedy pojedynkował się po raz ostatni. Wystarczyło mu zaledwie 110 sekund do tego, aby znokautować Camerona Smothermana. Choć w tym miejscu należy zauważyć również coś jeszcze. To, że on – podobnie jak Aori Qileng preferuje pojedynkowanie się w stójce. Kiedy jednak starcie zostaje przeniesione do parteru, wówczas potrafi się odnaleźć w tej sytuacji praktycznie tylko wtedy, kiedy rywalizuje z kimś kto jeszcze słabiej radzi sobie w tym elemencie gry konfrontowania się.
Wprost doskonale było to widać, choćby wtedy, kiedy Kai pojedynkował się z Alexandre Pantoja i Timem Elliottem. Obie te konfrontacje przegrał za sprawą poddania walki w 2. rundach. Co prawda ówcześni triumfatorzy w inny sposób dochodzili do odpowiedniej techniki i też inną zmuszali Asakurę do klepnięcia w matę, tym niemniej… Obu ich łączy to, że nie pozwolili reprezentantowi Japonii – mówiąc kolokwialnie – rozwinąć skrzydeł w wymianach parterowych.
Statystyki:
- Aori „Mongolian Murderer” Qileng konfrontował się 40 razy. W trakcie kariery sięgnął po 26 wiktorii.
- Kai Asakura zdążył już stoczyć łącznie 28 pojedynków. Reprezentant Japonii triumfował już 22 razy.
- Aori „Mongolian Murderer” Qileng 10-krotnie zwyciężał przed czasem i 9 razy nokautując przeciwników.
- Kai Asakura triumfował przed czasem łącznie 17-krotnie, choć też tylko 3 razy poddając oponentów.
- Aori „Mongolian Murderer” Qileng ulegał przed czasem 5-krotnie i 3 razy, poddając pojedynek.
- Średni czas walki w UFC u Aoriego Qilenga wynosi 9 minuty i 29 sekund, a u Kaia Asakury ledwie 6:11.
- U Aoriego Qilenga łącznie aż 24 starcia kończyły się decyzjami. Chińczyk wygrał w sumie 16 z nich.
- Obie poprzednie konfrontacje Aoriego „Mongolian Murderera” Qilenga kończyły się za sprawą nokautów.
- U Kaia Asakury dokładnie 6 potyczek kończyło się werdyktami sędziów punktowych; 5 z nich wygrał.
- Kai Asakura przystąpi do tego pojedynku, będąc tuż po majowej wygranej. Znokautował Smothermana.
- Aori „Mongolian Murderer” Qileng przystąpi do tej potyczki, mając na koncie 2 porażki w ostatnich 3 występach.
Co obstawiać?
Zdaniem bukmacherów Kai Asakura będzie w stanie sięgnąć po kolejną wiktorię. Choćby analitycy STS są do tego stopnia przekonani o słuszności tej tezy, że właśnie temu zdarzeniu przyznali znacznie niższy kurs. Wycenili potencjalny triumf reprezentanta Japonii mnożnikiem 1.20, a ewentualne zwycięstwo rozpoznawalnego „Mongolian Murderer” już tym, który wynosi 4.30. Analizując tę różnicę, można stwierdzić, jakoby ich zdaniem były mistrz organizacji RIZIN został na pierwszym etapie swej przygody z UFC, rzucony za szybko na zbyt głęboką wodę.
Przy czym nie można zapominać o tym, że to właśnie Japończyka cechuje agresywny styl walki. Regularne poszukiwanie okazji do czym szybciej ciosu może okazać się zgubnym. Zwłaszcza, kiedy naprzeciwko w oktagonie znajdzie się tzw. wytrawny gracz. A tak się składa, że akurat Qileng potrafi cierpliwie, wręcz metodycznie dążyć do zadania decydującego ciosu. Ponadto, nie obawia się przyjmować ciosów. Natomiast Kai ostatnimi czasy zaczął stawać się zawodnikiem, który jest bardziej podatniejszy na ciosy. Jako typ dnia wybieram ten, że ich starcie skończy się przed czasem.
Yan Xiaonan – Denise Gomes: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (29.08.2026 r.)
Ta konfrontacja będzie stanowiła kolejny przykład tego, jak może wyglądać pojedynek między rywalkami, kiedy fighterki dzieli aż 11 lat różnicy. Można rzec, że Brazylijka mając 26 lat dopiero dąży do pojedynkowania się z czołówką ich kategorii wagowej. Z kolei Chinka stara się wywalczyć utrzymanie w elicie, co staje się ze starcia na starcie coraz większym wyzwaniem. Przystąpi do tej rywalizacji, będąc świadomą, że przegrała łącznie 2 starcia w ostatnich 3 występach.
Yan Xiaonan jest uznaną kickbokserką, którą cechuje umiejętne utrzymywanie i skracanie dystansu. Rzadko kiedy decyduje się podjąć wyprowadzenia lub wejścia w dłuższe wymiany. Zamiast tego woli poszukiwać pojedynczych, ale znaczących ciosów. Nie raz nawet takich, które będzie można śmiało określać mianem dewastujących. Denise Gomes stanowi przeciwieństwo Chinki. Jest zawodniczką, która nie szuka okazji do wyprowadzenia ciosu, lecz je stwarza. Wprost uwielbia korzystać z różnych kombinacji, dzięki którym będzie mogła zaatakować zarówno tułów jak i głowę oponentki. Brazylijka też częściej poszukuje sposobności do obalenia rywalki, lecz trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że jeszcze ani razu nie wygrała przez poddanie.
Z kolei na korzyść Yan przemawia to, że jest wyższą i dysponującą lepszym zasięgiem. Ponadto, jest znacznie bardziej doświadczoną fighterką. Taką, która potrafi bardziej metodycznie prowadzić poszczególne akcje. Natomiast Denise cały czas próbuje nauczyć się tej sztuki. Jeśli, by trzeba było porównywać Gomes do innej fighterki, to jej styl jest w zasadzie bardzo bliski temu, jaki prezentowała Jessica Andrade. Tyle tylko, że tu można zadać pytanie o to, czy walcząc tak Gomes będzie w stanie zaskoczyć tak wytrawną przeciwniczką, jaką jest Xiaonan.
Statystyki:
- Yan „Fury” Xiaonan pojedynkowała się już 25 razy. W trakcie swojej kariery cieszyła się z 19 triumfów.
- Średni czas walki w UFC u Yan Xiaonana wynosi 15 minut i sekundę, a u Denise Gomes już 11:30.
- Xiaonan zwyciężała łącznie 9-krotnie przed czasem, przy czym aż 8 razy nokautując oponentki.
- Denise Gomes konfrontowała się już 15-krotnie. W trakcie swojej kariery cieszyła się z 12 zwycięstw.
- U Yan „Fury” Xiaonan aż 13 pojedynków kończyło się decyzjami sędziowskimi i 10 na jej korzyść.
- Denise Gomes 7 razy triumfowała przed czasem. Za każdym razem nokautowała oponentki.
- Yan „Fury” Xiaonan przystąpi do tego pojedynku, mając na koncie 2 porażki w ostatnich 3 występach.
- U Denise Gomes dokładnie 7 konfrontacji kończyło się werdyktami arbitrów punktowych; 5 na jej korzyść.
- Każda z poprzednich 3 konfrontacji Yan „Fury” Xiaonan kończyła się decyzją sędziów punktowych.
- Brazylijka Denise Gomes przystąpi do tej potyczki, będąc na fali 4 kolejnych wiktorii z rzędu.
- Denise Gomes uległa przed czasem tylko raz. W 1. walce w karierze (w 2017 r.) została znokautowana przez Gisele Moreirę.
Co obstawiać?
Bukmacherzy podpowiadają tym, którzy chcą postawić typ MMA na to starcie, jakoby więcej argumentów przemawiało na rzecz zwycięstwa Yan Xiaonan. Choćby analitycy STS potencjalnej wiktorii Chinki przyznali kurs 1.65, a ewentualnemu zwycięstwu Brazylijki już mnożnik 2.20. Wpływ na tę różnicą ma przede wszystkim to, że reprezentująca czerwony narożnik jest znacznie bardziej doświadczoną i lepiej wyszkoloną technicznie fighterką. Natomiast Denise jest przykładem zawodniczki, która w zasadzie cały czas dąży do swojego tzw. prime time.
Z perspektywy tych, którzy obstawiają i jednocześnie korzystają z kodu promocyjnego STS, znaczenie ma coś jeszcze. To, gdzie będzie miała miejsce najbliższa gala organizacji UFC. Jest to o tyle istotne, że Yan (w przeciwieństwie do Denise) nie musiała zmagać się ze zmianą strefy czasowej i klimatycznej. Ponadto, będzie niesiona dopingiem tysięcy kibiców, którzy zajmą swoje miejsca w hali. Istotne jest też to, że rzeczywiście ostatnio częściej przegrywała niż triumfowała, ale też wtedy toczyła konfrontacje ze znacznie bardziej wymagającymi rywalkami niż Gomes.
Propozycja kuponu:
fot. ZUMA Press/Alamy


