Liverpool – Nottingham: typy i kursy (29.08.2026)
Liverpool – Nottingham to pierwsze sobotnie starcie rozgrywane w ramach drugiej kolejki Premier League. Na Anfield zarówno gospodarze, jak i goście powalczą o premierowe ligowe zwycięstwo w obecnej kampanii. Choć na papierze faworytami są podopieczni Andoniego Iraoli, to dwóch minionych potyczkach na obiekcie „The Reds” triumfowali gracze Nottingham. Czy po remisie z Newcastle Liverpool odpowie na głosy krytyków i zdobędzie cenny komplet punktów?
Liverpool – Nottingham: analiza typu
Początek Andoniego Iraoli w Liverpoolu – zgodnie z oczekiwaniami – nie jest usłany różami. „The Reds” wciąż oczekują na wzmocnienia na kilku pozycjach, będąc również w trakcie pracy nad poprawą parametrów fizycznych względem minionej kampanii. W efekcie w pierwszej kolejce Liverpool tylko zremisował na wyjeździe z Newcastle, dwukrotnie odrabiając straty. Choć zespół baskijskiego trenera dominował nad rywalami, to miał problemy z zatrzymywaniem kontr gospodarzy, po których „Sroki” zdobyły dwie bramki.
Wrażenia po debiucie Iraoli nie są jednak tylko negatywne. Liverpool wykreował sobie wiele sytuacji bramkowych, zdobywając kluczowego gola w ostatniej akcji meczu. Piłkarze z Anfield pokazali charakter i wolę walki, przystępując do drugiej kolejki z podniesionymi głowami. Starcie z Nottingham nie musi być jednak mniejszym wyzwaniem, bowiem zespół z City Ground świetnie czuje się w ostatnich latach na Anfield, wygrywając dwie poprzednie wizyty bilansem aż 4:0!
Dla gości sobotniego meczu obecna kampania ma być od dawna wyczekiwaną stabilizacją. Nottingham w poprzednim sezonie prowadziło aż czterech trenerów – żaden z nich nie uzyskał pełnego zaufania zarządu. Nowym wybrańcem został Olivier Glasner, którego angielscy kibice kojarzą przede wszystkim z kapitalną pracą w Crystal Palace. Jego „Orły” imponowały szczelną defensywą, regularnym zaskakiwaniem faworytów i świetną grą w pucharach krajowych i europejskich.
W pierwszej kolejce Nottingham nie zagrało jednak na miarę oczekiwań swoich kibiców, przegrywając domowe starcie z Leeds. Choć potyczka była dość wyrównana, to kluczowy cios zadały właśnie „Pawie”, skrzętnie wykorzystując stały fragment gry w końcówce meczu. Przez całe spotkanie podopieczni Olivera Glasnera mieli trudności z kreowaniem podbramkowych sytuacji, nie potrafiąc przebić się przez szczelną i głęboko ustawioną defensywę gości.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Liverpool – Nottingham to bramki autorstwa tylko jednego zespołu. W aż pięciu z sześciu minionych pojedynków pomiędzy oboma ekipami drogę do bramki znajdowała tylko jedna drużyna – trzykrotnie był to Liverpool i dwukrotnie Nottingham. Również w najbliższą sobotę spodziewam się dość zamkniętego pojedynku, podczas którego oba zespoły mogą mieć trudności z kreowaniem licznych okazji bramkowych.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Istotną kwestią podczas przeprowadzania analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z kluczowymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka cennych statystyk dla pierwszego sobotniego meczu drugiej kolejki Premier League Liverpool – Nottingham:
- w pięciu z sześciu ostatnich pojedynków pomiędzy Liverpoolem a Nottingham do siatki trafiał tylko jeden zespół,
- po serii sześciu kolejnych porażek na Anfield Nottingham wygrało dwa minione starcia na obiekcie Liverpoolu,
- biorąc pod uwagę poprzedni sezon – Liverpool wygrał tylko trzy z siedmiu ostatnich meczów na Anfield,
- Nottingham przegrało tylko trzy z 10 poprzednich delegacji o stawkę.
Liverpool – Nottingham: historia bezpośrednich starć
Ostateczna decyzja względem typu powinna zostać poprzedzona zapoznaniem się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Liverpool i Nottingham mierzą się w ostatnich latach regularnie – bilans bezpośrednich spotkań jest dość wyrównany. Zaskakiwać może fakt, iż Nottingham wygrało dwie poprzednie wizyty na Anfield, zdobywając aż cztery gole i nie tracąc ani jednego! Warto także zwrócić uwagę na fakt, iż z rzadka w spotkaniach Liverpoolu z Nottingham do siatki trafiają oba zespoły. Waszej uwadze polecam ponadto pozostałe typy na Premier League!
Przewidywane składy na Liverpool – Nottingham
Liverpool: Alisson, Kerkez, van Dijk, Jacquet, Frimpong, Gravenberch, Szoboszlai, Wirtz, Ngumoha, Munoz, Isak.
Nottingham: Sels, Diomande, Milenkovic, Murillo, McAtee, Sangare, Aina, Williams, Igor Jesus, Gibbs-White, Wood.
Wskazanie odpowiedniego typu staje się bardziej prawdopodobne po zapoznaniu się z awizowanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku drugiej kolejki Premier League – szkoleniowcy bez cienia wątpliwości postawią na najsilniejsze możliwe zestawienia. Zarówno Liverpool, jak i Nottingham chętnie odpowiedzą na niepowodzenia z pierwszej kolejki.
Miejsce w środku defensywy „The Reds” obok van Dijka zachowa Jacquet. Duet w środku pola stworzą Gravenberch i Szoboszlai, zaś miejsce na pozycji numer „10” utrzyma Wirtz. Szansę od pierwszych minut otrzyma Munoz, który wywalczył rzut karny w potyczce z Newcastle. Goście zagrają z trójką środkowych defensorów – obecność Milenkovicia i Murillo dopełnić może nowy nabytek Nottingham – Diomande. Miejsce w środku pola utrzymają najpewniej Sangare i McAtee, zaś na szpicę wróci Wood.
Kontuzje oraz zawieszenia
Szansa na oddanie wygranego typu wzrasta, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
Andoni Iraola z pewnością nie skorzysta z usług kontuzjowanych Ekitike, Bradleya, Leoniego i Gomeza. Poza kadrą meczową mogą znaleźć się również Chiesa, Elliott i Gakpo, których przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania. Oliver Glasner nie może z kolei liczyć na Savonę. Pod znakiem zapytania stoi również udział Yatesa i gwiazdy zespołu – Gibbsa-White’a.
Liverpool – Nottingham: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów wyraźnymi faworytami pierwszego sobotniego pojedynku Premier League są gospodarze. Dysproporcja w kursach może nieco zaskakiwać, bowiem Nottingham wygrało dwie ostatnie wizyty na Anfield.
Liverpool pod wodzą Andoniego Iraoli zanotował przeciętny start sezonu, wyszarpując remis na St. James’ Park. „The Reds” kontrolowali przebieg gry, ale mieli problemy z zabezpieczeniem defensywy przed kontrami Newcastle. Dla baskijskiego trenera premierowa potyczka na Anfield ma ogromne znaczenie, bowiem piłkarze muszą odzyskać zaufanie kibiców, którzy doświadczyli zaledwie trzech zwycięstw w siedmiu minionych pojedynkach domowych. O budowanie dobrej passy na Anfield nie musi być jednak łatwo, bowiem Nottingham w ostatnich sezonach czuło się komfortowo na obiekcie „The Reds”.
Olivier Glasner swoją przygodę z nowym klubem rozpoczął od porażki. Pamiętając o wysokim poziomie niecierpliwości właściciela Nottingham – być może na austriackim trenerze ciąży już presja potencjalnej utraty stanowiska. Zespoły byłego szkoleniowca Crystal Palace słynęły z dobrej organizacji i solidnej defensywy – tego samego oczekiwać powinniśmy po postawie Nottingham w sobotnie popołudnie. Często jednak szczelna formacja obronna nie szła w parze z ofensywnym polotem. Dokładając do tego historię bezpośrednich potyczek Liverpoolu z Nottingham – w drugiej kolejce na Anfield nie powinniśmy oczekiwać gradu bramek. Być może nie korzystasz jeszcze z oferty STS, zatem pamiętaj, że warto skorzystać z naszego powitalnego kodu STS. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- LIVERPOOL
- REMIS
- NOTTINGHAM
Fot. Alamy.com