Trefl odpowie po bolesnej porażce? Gramy o 202 PLN!
Przed nami kolejne emocjonujące starcia fazy play-off Orlen Basket Ligi – King Szczecin zmierzy się z Zastalem Zielona Góra, a Trefl Sopot podejmie Dziki Warszawa. Po niezwykle wyrównanych i zaskakujących pierwszych spotkaniach obie serie zapowiadają się na bardzo długie i pełne emocji rywalizacje.
King Szczecin vs Zastal Zielona Góra
Przygotowaliśmy kod promocyjny Fortuna, dzięki któremu możesz zgarnąć atrakcyjne bonusy na start! Seria pomiędzy Kingiem Szczecin a Zastalem Zielona Góra rozpoczęła się od niezwykle wyrównanego i bardzo emocjonującego spotkania, które ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 80:78. O losach meczu zdecydowała praktycznie sama końcówka. Bohaterem został Jeremy Roach, który trafił niezwykle trudny rzut w decydujących sekundach. Co ciekawe, Zastal bronił tę akcję naprawdę bardzo dobrze, ale Amerykanin mimo wszystko wziął ciężar gry na siebie i oddał zwycięski rzut. Tak naprawdę zaledwie 0,3 sekundy dzieliły oba zespoły od dogrywki. Sam mecz był prawdziwym ciosem za cios. Obie drużyny naprzemiennie wychodziły na prowadzenie, a tempo i intensywność spotkania stały na bardzo wysokim poziomie. Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie większej przewagi na dłużej, co tylko podkreśla, jak wyrównana może być ta rywalizacja. Trochę zawiódł Andy Mazurczak, którego trzy szybkie faule wyraźnie wybiły z rytmu. Rozgrywający Zastalu miał problemy z wejściem w mecz, ale w drugiej połowie ponownie pokazał, dlaczego jest jednym z filarów zespołu. Kiedy był na parkiecie, Zastal wyglądał znacznie pewniej w organizacji gry. Zielonogórzanie zaprezentowali się zdecydowanie lepiej niż w ostatnich tygodniach Orlen Basket Ligi. Widać, że mecze przeciwko Dzikami Warszawa oraz Anwilowi Włocławek mocno ich odbudowały pod względem mentalnym.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to wiadomo już, że Przemysław Żołnierewicz opuści również dzisiejsze spotkanie. Bardzo możliwy jest natomiast powrót Chavaughna Lewisa, który był mocno poobijany po zderzeniach w meczu z Dzikami Warszawa. Na szczęście Amerykanin nie doznał żadnej poważnej kontuzji ani urazu. Problemem są głównie bóle w okolicach karku i pleców, ale wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy do gry. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że Zastal nawet bez Lewisa radzi sobie naprawdę bardzo dobrze. Conley Garrison wraz z Andy Mazurczakiem bardzo dobrze odnaleźli się w rolach liderów zespołu. Momentami w grze Zastalu widać jednak brak kreatywności i nieprzewidywalności, którą zazwyczaj daje Lewis. To właśnie jego indywidualne akcje i dynamika mogą okazać się kluczowe w kolejnych meczach tej serii.

Co typuję w tym spotkaniu?
Aż trzy dni przerwy dzieliły oba mecze tej serii, co w fazie play-off może mieć naprawdę duże znaczenie pod względem regeneracji i przygotowania taktycznego. Zastal Zielona Góra zdecydował się pozostać w Szczecinie, dzięki czemu uniknął dodatkowych podróży i mógł spokojnie skupić się na kolejnym spotkaniu. Mimo gry na wyjeździe Zastal wyglądał w pierwszym meczu naprawdę bardzo dobrze i przez długie fragmenty potrafił narzucać swoje warunki. Zielonogórzanie pokazali charakter i udowodnili, że nie zamierzają łatwo oddać tej serii. Dodatkowo bardzo możliwy powrót Chavaughna Lewisa jeszcze bardziej zwiększa ich szanse. King Szczecin nadal pozostaje faworytem, ale trudno spodziewać się łatwego meczu dla gospodarzy. Typuję handicap +8.5 dla Zastalu Zielona Góra. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
Trefl Sopot vs Dziki Warszawa
Pierwszy mecz tej serii rozpoczął się od sensacyjnego zwycięstwa Dzików Warszawa. Trefl Sopot mimo gry u siebie został wręcz zdominowany przez zespół ze stolicy, który wygrał aż 15 punktami. Co więcej, było to pierwsze zwycięstwo w play-offach Orlen Basket Ligi w historii klubu. Od drugiej kwarty spotkanie praktycznie toczyło się już pod dyktando warszawian, którzy imponowali energią, intensywnością i skutecznością w ataku. Dziki oddały aż 71 rzutów i zdobyły imponujące 107 punktów, całkowicie rozbijając defensywę Trefla. Kluczowy okazał się duet Darnell Edge oraz Tahlik Chavez. Amerykanie zdobyli łącznie 45 punktów i 10 asyst, będąc absolutnymi liderami ofensywy. Co ciekawe, bardzo słabe spotkanie rozegrał dotychczasowy lider Dzików – Landrius Horton. Rzucający zakończył mecz z dorobkiem zaledwie 4 punktów, co tylko pokazuje, jak szeroki potencjał ofensywny ma obecnie drużyna ze stolicy. W kontekście całej serii bardzo dobrze wygląda również sytuacja kadrowa Trefla, która jeszcze kilka tygodni temu była dużym problemem. Do gry wrócili przede wszystkim Mindaugas Kačinas oraz Jakub Schenk. Dla Schenka był to szczególnie ważny moment, ponieważ oznaczał powrót po aż trzech miesiącach przerwy. Z każdym kolejnym meczem powinien jednak wyglądać coraz lepiej, a jego obecność daje trenerowi dużo większe możliwości w rotacji i organizacji gry.
Co typuję w tym spotkaniu?
Trefl Sopot już nie raz pokazał, że absolutnie nie można go lekceważyć, szczególnie w meczach o dużą stawkę. Sopocianie udowodnili to choćby w Pucharze Polski, który wygrali bardzo pewnie i bez większej konkurencji. Teraz Trefl znajduje się pod ścianą i musi odpowiedzieć po słabym pierwszym meczu serii. Dużym atutem pozostaje własna hala, którą gospodarze po prostu muszą wykorzystać, bo ewentualny mecz o wszystko w Warszawie nie wyglądałby dla nich najlepiej. Sytuacja kadrowa również wygląda zdecydowanie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu. Oczywiście nie jest idealnie, bo nadal poza grą pozostają Mikołaj Witliński oraz Eric Lockett, jednak mimo tego Trefl nadal dysponuje ogromną jakością i szeroką rotacją. Nie można też zapominać, że Dziki Warszawa to wciąż stosunkowo mało doświadczony zespół na poziomie play-offów. Presja kolejnych spotkań może mieć znaczenie, szczególnie na wyjeździe. Typ: wygrana Trefla Sopot. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

FOT: Piotr Matusewicz / PressFocus
