Rose Namajunas wróci do wygranych rozbijając Amandę Ribas? Gramy o 192 PLN

Rose Namajunas vs Amanda Ribas, Karl Williams vs Justin Tafa, UFC on ESPN 53, UFC, oktagon

W nocy z soboty na niedzielę będziemy świadkami już 53 gali UFC on ESPN. W walce wieczoru doczekamy się powrotu do oktagonu doskonale znanej polskim kibicom Rose „Thug” Namajunas. Reprezentująca barwy Stanów Zjednoczonych postara się wrócić na szlak zwycięstw po dwóch przegranych z rzędu. Ostatnimi razy sędziowie punktowali na korzyść jej rywalek i w ten o to sposób to nie Rose, a kolejno: Carla Esparza oraz Manon Fiorot, opuszczały oktagon w roli zwyciężczyń. Tym razem „Thug” zmierzy się z Brazylijką Amandą Ribas. Jej też w ostatnim czasie nie idzie najlepiej, ponieważ w 4 ostatnich starciach na zmianę przegrywała i wygrywała (choćby w ostatniej walce).

Karl Williams – Justin Tafa: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (24.03.2024 r.)

Jednak zanim dojdzie do najważniejszego starcia gali UFC on ESPN 53, to będziemy przyglądali się konfrontacji np. właśnie Karla Williamsa z Justinem Tafą. Wspomniani zawodnicy wyjdą do pojedynku w co-main evencie. Większość środowiskowych ekspertów uważa, że ich starcie potrwa co najmniej dwie rundy z racji ich stylów. Czy założenia są słuszne?

Odpowiadając na powyżej zadane pytanie: jest to prawdopodobne. O ile tylko Karl będzie w stanie zatrzymać nieustannie wywierającego presję Justina Tafę. W końcu to najbliższego rywala Williamsa cechuje przede wszystkim to, że ciągle napiera, a do tego niejeden przeciwnik podkreślał, że Justin dysponuje silnymi uderzeniami. A też należy zaznaczyć, że Karl jest przeciwieństwem Justina w tym przypadku. Właśnie, jeśli ktoś ma wykazać się umiejętnościami strategicznego myślenia i opanowaniem, to właśnie Williams.

Z kolei, jak można opisać tych fighterów, kiedy skupimy się bezpośrednio na nich? To, co jest widoczne u Karla, to to, że niedawno dołączył do UFC. Do tego ma za sobą już 10 profesjonalnych walk i tylko jedną przegraną. Natomiast, jeżeli chodzi o jego styl, to właśnie: tylko 3 z 9 wiktorii odnosił za sprawą nokautowania przeciwników. Do tego znacznie częściej prowadzi swe pojedynku w stójce. Mimo, że nie dysponuje nokautującym uderzeniem, tak jednak rzadziej korzysta z parterowych umiejętności. Do tego trzeba oddać Williamsowi, że bardzo dobrze słucha się trenerów z narożnika. Konsekwentnie wypełnia założony game plan, nawet jeśli jest on modyfikowany już w trakcie konfrontacji.

Z kolei Justin Tafa w UFC występuje już od 2019 roku. W tym czasie zdążył już i wygrywać, i przegrywać pod szyldem największej organizacji MMA na świecie. Obecnie jest nakręcony serią 3 kolejnych triumfów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Karla Williamsa, to on nie lubi pozostawiać werdyktów w rękach sędziów punktowych. Przykładowo 3 ostatnie wygrane odnosił za sprawą nokautowania oponentów w premierowych odsłonach. Tylko, że też trzeba mieć na uwadze, że w tamtych starciach mierzył się z podobnymi sobie, a tu dostał szansę walki z metodycznie pojedynkującym się fighterem.

Statystyki:

  • Karl Williams zwyciężał 9-krotnie w tym najczęściej (6 razy) przez decyzje sędziowskie.
  • Z kolei Justin „Bad Man” Tafa wszystkie triumfy notował dzięki nokautowaniu przeciwników!
  • Dotychczasowy rekord Williamsa wynosi 9-1, a Justin Tafa ma tyle samo walk, ale już bilans na poziomie 7-3.
  • Kiedy Tafa toczył pojedynki na pełnym dystansie – 2 razy – to w obu przypadkach przegrywał, kolejno z: Carlosem Felipe oraz Jared Vanderą.
  • Justin „Bad Man” Tafa przystąpi do tego starcia po 3 wygranych z rzędu oraz jednej walce zakończonej jako „No-contest”.
  • W sumie 5 z 6 ostatnich walk Karla Williamsa kończyło się werdyktami arbitrów punktowych.
  • Natomiast Karl Williams ma za sobą 6 kolejnych wiktorii z rzędu, w tym nad Łukaszem Brzeskim.

Co obstawiać?

Zdaniem bukmacherów faworytem tego pojedynku jest Karl Williams. Kurs na jego zwycięstwo w STS-ie wynosi 1.55. Z kolei wycena wartości triumfu Justina Tafy została ustabilizowana na poziomie 2.50. Różnica w wycenach znacząco przemawia na korzyść pierwszego z wyróżnionych, ale można znaleźć ku temu więcej argumentów niż do wygranej Tafy. Justinowi tak naprawdę pozostaje jedynie rzucenie się do szarży i spróbowania zapolowania na jedną jedyną akcję. Tyle tylko, że naprzeciwko niego znajdzie się wytrawny, cierpliwy gracz.

Walka potrwa pełen dystans: NIE
Kurs: 1.50
Graj!

Taki, który – przynajmniej na to się nie zanosi – nie podejmie tej rękawicy. Tylko, czy ich starcie może dotrwać aż do decyzji sędziowskiej? Nie sądzę. Dlatego też w kontekście tej walki podejmuję się wskazania, że ich starcie nie potrwa pełnego dystansu. Tyle tylko, że jeśli już miałbym wskazać, czego się spodziewam, to zakończenia najwcześniej w połowie drugiej rundy. Spodziewam się, że Karl umęczy kondycyjnie Justina i wtedy go ogra, tym samym wykorzystując fakt, że Tafa ostatnimi czasy kończył swe starcie w premierowych odsłonach.

Amanda Ribas – Rose Namajunas: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (24.03.2024 r.)

Tym oto sposobem docieramy do mówienia o main evencie, który tym razem będzie miał miejsce w UFC Apex w Las Vegas. W tym starciu doczekamy się występu byłej mistrzyni kategorii słomkowej pań, która postara się wrócić na właściwe tory. Co jak co, ale „Thug” poszukuje odbicia, odbudowania się.

Okazja jest ku temu przednia, ponieważ otrzymała konfrontację przeciwko zawodniczce, która prezentuje nierówną formę. Amanda Ribas zasłynęła w ostatnim czasie z tego, że na zmianę przegrywa lub wygrywa. FIghterka mająca 30 lat i pochodząca z Brazylii co prawda pokonywała takiej klasy rywalki jak np. Paige VanZant, Virnę Jandirobę, Vivianę Araujo, czy Luanę Pinheiro. Tyle tylko, że przegrywała z Mariną Rodriguez, Katlyn Cerminarą oraz Maycee Barber.

Natomiast Rose „Thug” Namajunas wraca do swojej naturalnej kategorii wagowej. Ponownie zbijała do „dotychczasowego” limitu po tym, jak uległa Manon Fiorot. Tym samym zaliczyła nieudany debiut w dywizji muszej. W oczach polskich kibiców Rose „Thug” Namajunas zasłynęła za sprawą rywalizowania swego czasu z Joanną Jędrzejczyk oraz Karoliną Kowalkiewicz.

Oprócz konfrontacji z tymi fighterkami zdążyła się już mierzyć z również i między innymi Weili Zhang, czy Jessicą Andrade. Ciekawostką jest to, że o ile była w sumie pokonać niedawno dołączoną do Hall of Fame UFC byłą mistrzynię, czyli JJ, tak z KK Rose Namajunas już poniosła porażkę! Co prawda niejednogłośną decyzją sędziowską, ale jednak.

Statystyki:

  • Bilans 5 ostatnich walk Amandy Ribas wynosi: W – P – W – P – W, a u Rose: W – W – W – P – P.
  • Ostatnie 3 starcia Rose z rzędu, 4 z 5, a łącznie 7 z 11 kończyło się decyzjami sędziowskimi.
  • Z kolei u Amandy Ribas 5 pojedynków z 10 kończyło się werdyktami arbitrów, a 3 przez T.K.O.
  • Obydwie mają podobne rekordy, bo u Ribas mamy wynik 12-4, a u Rose Namajunas: 11-6.
  • Brazylijka najczęściej przegrywała przez bycie nokautowaną – ulegała tak 3 razy w 4 starciach.
  • Dla odmiany Rose „Thug” Namajunas ponosiła porażki przez werdykty sędziów (4 z 6 porażek).
  • Rose ma mniejszą liczbę znaczących ciosów zadanych przez zawodnika na minutę względem Amandy.
  • Z kolei „Thug” Namajunas lepiej radzi sobie w obronie przed obaleniami i w parterowej grze.
  • Rose „Thug” Namajunas była jeszcze do niedawna mistrzynią w kategorii słomkowej.

Co obstawiać?

Zdaniem bukmacherów zdecydowaną faworytką jest popularna „Thug”. Kurs na zwycięstwo Rose Namajunas względem drugiego typu dnia i zarazem typu sporty walki wynosi raptem 1.45. Z kolei ewentualny triumf Amandy Ribas zykał wartość na poziomie 2.75. Nie dziwię się bukmacherom, że przygotowali taką różnicę. W końcu Rose powraca do swojej koronnej kategorii wagowej.

Rose Namajunas wygra walkę: TAK
Kurs: 1.45
Graj!

Dodatkowo, jak przegrywała w ostatnich latach to mierząc się ze ścisłym TOP-em tej dywizji. Przypominam, że w ostatnich latach głównie toczyła pojedynki mistrzowskie. Natomiast Amanda Ribas to fighterka, która na razie musi ustabilizować formę, by dopiero później móc wrócić do mierzenia w konfrontacje z najlepszymi. Dlatego też reasumując, obstawiam wraz z kodem promocyjnym STS-u to, że to Rose opuści oktagon UFC w roli zwyciężczyni po UFC on ESPN 53.

Propozycja kuponu:

STS, double, kupon, Rose Namajunas - Amanda Ribas, Karl Williams - Justin Tafa, UFC, UFC on ESPN 53

fot. Per Haljestam/PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze