Paulina Damaske ponownie poprowadzi reprezentację do triumfu? Gramy o 221 PLN

Mistrzostwa świata w siatkówce kobiet trwają w najlepsze. Sobotniego popołudnia będą miały miejsce kolejne spotkania jednej ósmej finału. Jedno z nich będzie o tyle wyjątkowe, że udział w nim wezmą reprezentantki Polski. Podopiecznym Stefano Lavariniego przyjdzie zmierzyć się z Belgijkami. Patrząc na jakość ich najbliższych rywalek, to są sporymi faworytkami do zwycięstwa. W podobnej roli wystąpią Włoszki konfrontując się nieco wcześniej z Niemkami.
Włochy – Niemcy: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (30.08.2025 r.)
Będzie to spotkanie między absolutnie najlepiej grającym w siatkówkę żeńskim zespołem a drużyną, która de facto już czuje w kościach, że będzie to ich tzw. last dance na tegorocznym mundialu. Italia po raz ostatni przegrała w… zeszłym roku. W dodatku swoją grą pokazują, że cały czas bawią się na parkiecie; zapominając jednocześnie o tym ile już osiągnęły. Z kolei Niemki są zespołem, który cały czas szuka optymalnej formy, co pokazały w potyczce z Polkami.
Włoszki przeszły jak burza przez fazę grupową. W 3 spotkaniach zdążyły stracić raptem jednego seta. To wydarzenie miało miejsce w ostatniej kolejce, kiedy to rywalizowały z Belgijkami. Natomiast wcześniej bez większego trudu okazywały się lepszymi od reprezentantek Słowacji i Kuby. Dość powiedzieć, że we wspomnianych 2 grach straciły raptem raz więcej niż 19 punktów; a w dodatku w 2. występie triumfowały w pierwszych 2. odsłonach odpowiednio do 9 i 8. Jeszcze po premierowej i drugiej partii w starciu z Belgijkami wydawało się, że Italia znów zatriumfuje do zera. Tymczasem w następnej odsłonie przydarzyła im się drobna wpadka, jaką jest zdobycie „raptem” 21 punktów.
Z kolei Niemki na trwających mistrzostwach świata szukają okazji do wyrównania formy. Co prawda ograły do zera i Kenijki, i Wietnamki. Jednak tego spodziewali się wszyscy kibice, bukmacherzy i środowiskowi eksperci. Prawdziwym testem przed fazą pucharową miało być dla nich spotkanie z Polkami. Mimo że walczyły w nim, jak lwice, tak nie potrafiły wykorzystać nadarzających się okazji. Najlepiej było to widać w samym tie – breaku, kiedy miały już 2 piłki meczowe. Po raz kolejny okazało się, że kiedy dochodzi do stykowych/nerwowych momentów, to nagle brakuje zachowania szczelności w bloku, skuteczności w ataku i na zagrywce oraz spokojniejszego rozegrania.
Dla stawiających typ dnia na to spotkanie największe znaczenie ma to, w jakiej formie znajdują się siatkarki tych drużyn. Przy czym istotne też jest to, że Niemki rzadko kiedy w ostatnich latach dochodziły daleko w fazie pucharowej. Z kolei mówiąc o Włoszkach, można by rzec, że dla nich w zasadzie turniej dopiero się rozpoczyna. Wywiązały się z obowiązku, jakim było wygranie grupy z 9 punktami na koncie i teraz pewnie kroczą w stronę tytułu mistrzyń świata. Szanse Italii rosną tym bardziej, że w ostatnich 10 meczach z Niemkami okazywały się lepszymi… 9-krotnie!
Statystyki:
- Żeńska reprezentacja Włoch zwyciężała 11-krotnie w ostatnich 12 spotkaniach przeciw Niemkom.
- Kobieca drużyna Italii pozostaje niepokonaną od 32 konfrontacji; z których 10 rozegrały jako gospodarz.
- Włoskie siatkarki triumfowały w 1. setach w sumie 6-krotnie w ostatnich 7 rywalizacjach z Niemkami.
- Niemki ogrywały oponentki w 3. partiach w każdej z ostatnich 5 gier!
- Zespół Włoszek okazywał się lepszym w 2. odsłonach w poprzednich 7 potyczkach przeciw Niemkom.
- Niemieckie zawodniczki raptem raz w ostatnich 11 starciach z Włoszkami były w stanie wygrać 3. partię.
- Żeńska reprezentacja Italii zwyciężała wynikami 3:0 łącznie 7-krotnie w ostatnich 8 domowych potyczkach.
- Raptem 2-krotnie w ich poprzednich 21 bezpośrednich rywalizacjach drużyny zdobyły mniej niż 133 oczka.
- Tylko raz w ich ostatnich 11 bezpośrednich starciach w 1. secie zespoły zdobyły mniej niż 44 punkty.
- Niemieckie siatkarki zdobywały więcej niż 18 punktów w 1. odsłonach w ostatnich 9 wyjazdowych grach.
- W tylko jednym – spośród ostatnich 8 – domowych spotkań Włoszek teamy zdobyły więcej niż 147 oczek.
- Kobieca reprezentacja Niemiec zdobywała więcej niż 66 punktów w sumie 10 razy w ostatnich 11 startach.
- Żeńska drużyna Italii zdobyła więcej niż 78 oczek raptem raz na przestrzeni ostatnich 8 domowych konfrontacji.
Co obstawiać?
Bukmacherzy nie mają wątpliwości, co do tego, kto okaże się lepszym w konfrontacji tych drużyn. Są tak pewni tego, że górą będą Włoszki, że np. w Superbecie kurs na triumf Italii wynosi raptem 1.07. Z kolei ewentualna wiktoria Niemek – u tego samego operatora – spotkała się z mnożnikiem 8.20.
Różnica jest ogromna, ale wystawiona jak najbardziej słusznie. Jeszcze gdyby to była gra kontrolna, to można by snuć domysły, w jakim stopniu na poważnie Włoszki podają do grania. Jednak tutaj ten kto wygra, awansuje dalej. W dodatku zawodniczki broniące barw Italii wiedzą i czują, że są lepsze od najbliższych rywalek w zasadzie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Też będą dążyły do tego, by stracić jak najmniej sił przed kolejnymi spotkaniami.
Istotne jest też to, że Włoszki są znacznie świeższymi siatkarkami, ponieważ straciły dużo mniej sił. Z kolei Niemki mają za sobą wręcz morderczą 5-setową batalię (w dodatku przegraną) z Polkami. Dlatego też sądzę, że zaczną dzisiejsze granie na jeszcze usztywnionych nogach, co bez trudu wykorzysta Italia; które swobodnie powinna odskoczyć na kilka punktów przewagi.
Dzięki temu faworytki z miejsca pokazałyby, kto jest lepszym zespołem; co doprowadziłoby do wybicia Niemkom z głów ochoty do dalszego grania. Dlatego też od siebie typuję, że Włoszki premierową odsłonę zwyciężą z przynajmniej 5-punktowym zapasem. Zwłaszcza, że rzadko kiedy potyczkę w fazie pucharowej mogą potraktować w zasadzie jako grę kontrolną.
Polska – Belgia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (30.08.2025 r.)
Kiedy tylko zakończy się wyżej opisywane starcie, to o awans do ćwierćfinału powalczą następne drużyny. Tu również zanosi się na pojedynek, w którym wyraźny faworyt ma dowieść tego, że jest dużo lepszym zespołem od występujących dziś w roli przyjezdnych. Zwłaszcza, że od 2023 roku biało – czerwone nie mają problemów z pokonywaniem do zera najbliższych oponentek. Ostatnim razem tej sztuki dokonały na początku czerwca tego roku.
W wyżej wspomnianej rywalizacji podopieczne Stefano Lavariniego okazywały się lepszymi w poszczególnych odsłonach do: 11, 15 i 25. Przy czym gra na przewagi nie była wynikiem znacznie lepszej postawy rywalek Polek; tylko to, jak bardzo inaczej zaczął grać nasz zespół. W pierwszych 2 odsłonach dążyły do uzyskania czym większej dominacji. Tymczasem w ostatniej partii selekcjoner zaczął przeprowadzać znacznie więcej zmian, a i nasze siatkarki nie prezentowały aż takiej agresji na zagrywce i w ataku jak w poprzednich. Z kolei Belgijki pokazały wtedy, że potrafią stać się wymagającymi przeciwniczkami, jeżeli poda im się tzw. pomocną dłoń.
Stawiający siatkarski typ na to spotkanie, podobnie jak pozostali kibice, bukmacherzy i środowiskowi eksperci, sądzą, że to Stefano Lavarini dysponuje lepszym jakościowo i bardziej doświadczonym składem. Z tym, że biało – czerwone są też bardziej zmęczonym fizycznie zespołem po fazie grupowej; a zwłaszcza ostatniej kolejce; niż Belgijki. Dlatego też rywalki Polek – zwłaszcza na początku meczu – mogą być bardziej wymagającymi niż pokazują to statystyki.
Statystyki:
- Kobieca reprezentacja Polski zwyciężała za każdym razem w poprzednich 10 domowych spotkaniach.
- Biało – czerwone okazywały się lepszymi w 2. setach 7-krotnie w ostatnich 8 domowych konfrontacjach.
- Belgijskie siatkarki zwyciężały w 3. odsłonach za każdym razem w poprzednich 6 rywalizacjach.
- W ich ostatnich 14 bezpośrednich potyczkach drużyny zawsze zdobywały mniej niż 48 punktów w 1. partii.
- Belgijskie siatkarki zdobywały więcej niż 19 punktów w 1. partiach 10-krotnie w ostatnich 11 meczach z Polkami.
- Raptem raz w poprzednich 9 spotkaniach między tymi zespołami drużyny zdobyły mniej niż 141 oczek.
- Żeńska drużyna Belgii zdobywała więcej niż 71 punktów w ostatnich 6 wyjazdowych starciach z biało – czerwonymi.
- Tylko raz w ostatnich 11 domowych meczach podopiecznych Lavariniego teamy zdobyły mniej niż 136 oczek.
- Belgijskie siatkarki zdobywały więcej niż 74 punkty w każdej z poprzednich 6 rywalizacji.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że wręcz za pewnik należy uznać wygraną biało – czerwonych. Ich zdanie jest doskonale widoczne, kiedy zwróci się uwagę na wystawione kursy. Przykładowo w Superbecie wycena triumfu Polek wynosi raptem 1.14. Z kolei ewentualna wiktoria Belgijek – u tego samego operatora – jest zdarzeniem, któremu przyznano mnożnik 5.50.
Różnica jest spora, ale wystawiona zasadnie, ponieważ oto dużo lepszy jakościowo zespół powalczy ze znacznie słabszym teamem. Ponadto, Stefano Lavarini pokazał już, że wie, jak przygotować swój zespół do pokonania najbliższych oponentek. Podsumowując, o ile jeszcze na początku spotkania Belgijki mogą próbować wykorzystać to, że Polki są bardziej zmęczone po graniu w ostatniej kolejce…
… tak z każdą kolejną odsłoną powinny coraz bardziej zaznaczać swoją przewagę. Szanse na wysoką wygraną tzw. małymi punktami są tym większe, że im dłużej trwa turniej, tym Belgijki zaczynają popełniać coraz więcej błędów własnych. W dodatku są teamem, który „musi” wstrzelić się z zagrywką, by postraszyć rywali, a nasze siatkarki pokazały – także na tych MŚ – że niezbyt często miewają problemy z przyjęciem.
Biało – czerwone znacznie częściej mają problemy z finalizowaniem ataków, a także z nieprecyzyjnymi zagrywkami. Dlatego też koniec końców – wraz z kodem promocyjnym Superbetu – obstawiam, że nasza reprezentacja znów (w, jak choćby ostatniej ich potyczce) zdobędzie o przynajmniej 11 punktów więcej od Belgijek.
Propozycja kuponu:
fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
(0) Komentarze