Clayton poradzi sobie w nierównej walce z Anglią? World Cup of Darts o 216 PLN!
Trzy trafione kupony z rzędu stały się faktem, z czego dwa z nich, to profit z World Cup of Darts! W ostatni dzień na tapet biorę starcie Irlandii Północnej z Łotwą oraz Anglii z Walią. Zapraszam!
M. Razma / V. Melderis (Łotwa) – J. Rock / D. Gurney (Irlandia Północna): typy i kursy bukmacherskie (14.06.2026)
Rock i Gurney do tej rundy dotarli przez Belgię i to nie był spacer. Mało brakowało, a panowie w ogóle by tu nie siedzieli. Belgia postawiła twarde warunki, zmusiła ich do gry na pełnym dystansie i w pewnym momencie irlandczycy z północy musieli odrabiać straty. To ważna informacja, bo z jednej strony pokazuje, że w tej drużynie jest charakter i umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji. Z drugiej strony należy zadać pytanie, ile ta przeprawa kosztowała ich mentalnie i fizycznie.
Rock i Gurney to jednak gracze z innej półki. Josh Rock to jeden z najbardziej ekscytujących talentów na Tour w ostatnich latach, człowiek zdolny do produkowania absurdalnych numberów. Gurney natomiast to weteran ze sporym doświadczeniem, który wie jak się zachowywać w momentach presji. Para dobrze uzupełniająca się w formacie par. Melderis i Razma awansowali, bo pokonali Francję. Brzmi nieźle, prawda? Problem w tym, że musieli grać na pełnym dystansie, żeby ich pokonać, a Francja nie jest aktualnie żadną mocarstwową siłą.
Statystyki:
- Łotwa w całym turnieju rzuciła 3 maxy
- Irlandia Północna w jednym meczu rzuciła 3 maxy
Co obstawić?
Irlandia Północna jest tutaj zdecydowanie lepszą drużyną i wszystko wskazuje na to, że ta jakościowa różnica wyjdzie na scenie. Łotysze zaliczyli przyzwoity turniej jak na swoje możliwości, ale teraz trafiają na inny kaliber. Rock i Gurney muszą tylko powtórzyć swoją normalną grę i awans będą mieli w kieszeni. Jednak do wygranej wcześnie wspomnianego duetu dorzucam też większą ilość maxów po ich stronie.

L. Littler/ L. Humphries (Anglia) – J. Clayton / N. Kenny (Walia): typy i kursy bukmacherskie (14.06.2026)
Hiszpania postawiła twarde warunki i Anglicy przeszli dopiero po trudnej przeprawie. To samo w sobie nie musi być alarmujące, bo w World Cup format par bywa niespodziewanie wymagający nawet dla mocnych drużyn. Natomiast to, co naprawdę powinno niepokoić, to sposób w jaki gubili legi. Zawody na podwójnych to, jak zostawianie pieniędzy na stole, i to dosłownie. Każdy zmarnowany out to leg oddany rywalowi, który mógł już skończyć. Jeśli Littler i Humphries wejdą w mecz z Walią z tą samą nieskutecznością na podwójnych, Walijczycy mogą to skrzętnie wykorzystać. A skrzętne wykorzystywanie cudzych błędów to właśnie to, w czym Joe Clayton ma spore doświadczenie. I tu pojawia się coś bardzo konkretnego.
Clayton na tym turnieju zamknął dwie wizyty z outtami powyżej 140. To nie przypadek i nie łut szczęścia, to jest styl gry. Clayton od lat słynie z tego, że potrafi finiszować z nieoczekiwanych pozycji, wchodząc w kombinacje, przy których przeciętny gracz już dawno zacząłby szukać bezpiecznego wyjścia na małe liczby. Dwa razy 140 plus na jednym turnieju to sygnał, że jest w rytmie. Jest jednak w tej walijskiej układance element, który może okazać się zarówno kartą przetargową, jak i słabym ogniwem. Nick Kenny to gracz z niższej półki rankingowej, który rzadko kiedy gra mecze tej rangi. Nie ma problemu z powiedzeniem, że jest wyraźnie słabszym graczem w tym duecie. W formacie par to się mocno uwypukla, bo każdy leg singlowy wystawia go bezpośrednio naprzeciwko albo Littlera, albo Humphriesa. I tu robi się trudno.
Statystyki:
- Walia 2 razy na tym turnieju kończyła wartość 140+
Co obstawić?
Clayton będzie musiał walczyć dziś z dwoma gwiazdami światowego formatu. Pytanie, czy Kenny pomoże, czy będzie przeszkadzał? Idę w tym starciu w kierunku tego, że padnie zakończenie powyżej 110+.
Pamiętajcie, że grając w Superbet możecie skorzystać z pobicia wygranej, aż o 50%, jest to opcja, z której właśnie skorzystałem przy tych propozycjach! Nie masz jeszcze konta? Skorzystaj z kodu promocyjnego Superbet!
Foto. Alamy

