Boston Bruins będą w stanie utrzymać prowadzenie? NHL PLAY-OFF AKO 2.59!
Tydzień z play-off kończymy w Bostonie i Anaheim, gdzie dojdzie do rywalizacji miejscowych Bruins z Buffalo Sabres oraz miejscowych Ducks z Edmonton Oilers. Zapraszam!
Boston Bruins – Buffalo Sabres (stan rywalizacji 1-2): typy i kursy bukmacherskie (26.04.2026)
Na samym początku zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Fortuna! W świecie NHL panuje niepisana zasada, że własna hala to twierdza. Kibice, znajome kąty, ostatnia zmiana trenera. Jednak w przypadku ostatnich spotkań tych dwóch ekip, Boston Bruins doświadczyli bolesnego zderzenia z rzeczywistością. To, co z takim trudem wypracowali na wyjeździe w Buffalo, gdzie wyrwali zwycięstwo dzięki żelaznej konsekwencji, rozmyło się niemal natychmiast po powrocie do Massachusetts.
Zamiast pójść za ciosem i wykorzystać impet zdobyty w hali rywala, Bruins „oddali” tę przewagę już na samym starcie domowego spotkania. Najbardziej uderzającym elementem ostatnich starć jest to, jak obie drużyny wchodziły w mecze. Bruins trzykrotnie lepiej wchodzili w spotkanie. Otwierali wynik, kontrolowali tempo i narzucali swój fizyczny styl gry. Mimo że Boston prowadził, Buffalo Sabres wykazali się niesamowitą odpornością psychiczną, aż dwukrotnie ekipa z Buffalo potrafiła odrobić straty i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Statystyki:
- 3/3 razy Bruins pierwsi strzelali gola przeciwko Sabres
Co obstawić?
Trzykrotnie wychodzili, jako pierwsi na prowadzenie Bruins, ale wszystko sypało się w ostatniej tercji. Wygrana jest potrzebna, że do Buffalo udać się z remisem. Gospodarze muszą atakować i jestem zdania, że ponownie, jako pierwsi trafią do siatki i taka jest moja propozycja.
Anaheim Ducks – Edmonton Oilers (stan rywalizacji 2-1): typy i kursy bukmacherskie (27.04.2026)
Rywalizacja pomiędzy Anaheim Ducks a Edmonton Oilers nabiera rumieńców, których niewielu ekspertów spodziewało się jeszcze przed rozpoczęciem tej serii. Sytuacja po przenosinach rywalizacji do Kalifornii stała się dla ekipy z Kanady nie tylko trudna, ale wręcz alarmująca. Pierwsze spotkanie rozegrane w Anaheim po zmianie lokalizacji z Edmonton okazało się punktem zwrotnym, którego fani Oilers obawiali się najbardziej. Ducks, wykorzystując atut własnej hali i specyficzny klimat Honda Center, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ta wygrana ma wymiar nie tylko matematyczny, dający Anaheim prowadzenie w serii, ale przede wszystkim psychologiczny. W centrum uwagi niezmiennie pozostaje Connor McDavid. Najlepszy hokeista globu stanął przed ogromną presją po tym, jak w pierwszych dwóch starciach zanotował okrągłe zero w kolumnie punktowej. Do nocnych zmagań tych zespołów jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
W Anaheim McDavid w końcu pokazał błysk geniuszu. Przełamał niemoc, zapunktował i momentami w pojedynkę starał się ciągnąć ofensywę Oilers. Problem polega na tym, że nawet jego indywidualne popisy nie wystarczyły, by zatrzymać zdeterminowanych Ducks. Dla Connora McDavida obecne play-offy to coś więcej niż walka o kolejną rundę. To walka o jego hokejowe dziedzictwo i ucieczka przed łatką „genialnego przegranego”. Kontekst historyczny jest dla niego bezlitosny. Świeżo w pamięci kibiców są przegrane finały play-off, gdzie Oilers byli o krok od raju, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Jakby tego było mało, do kolekcji bolesnych porażek doszło niedawno utracone złoto na igrzyskach olimpijskich, co dla każdego Kanadyjczyka jest raną, która goi się wyjątkowo długo.
Statystyki:
- Edmonton Oilers przegrali 2 spotkania z rzędu
Co obstawić?
Pocieszające, że Oilers na pewno wrócą do Edmonton, ale teraz pytanie w jakich nastrojach. Remis i wszystko będzie otwarte? Czy Ducks będą o krok od awansu? McDavid musi wyjść z siebie w tej rywalizacji i poprowadzić do wygranej. Dlatego moja propozycja dotyczy tego, że Oilers nie przegrają w regulaminowym czasie gry. Typy NHL, które do tej pory graliśmy, są dostępne w specjalnej zakładce na naszej stronie.

Foto. AP Photo/Jeffrey T. Barnes

