Dzisiaj najlepszy mecz tego średniego piłkarsko weekendu: Sevilla – Atletico Madryt! Oprócz tego typuję starcie Realu Madryt z Realem Sociedad. Zapraszam do analizy.

Sprawdź prezent powitalny dla czytelników Zagranie – wpisz kod rejestracyjny: 20free.

Sevilla – Atletico Madryt, 16:15

To zdecydowany hit kolejki i nie próbujcie nawet myśleć inaczej. Sevilla na własnym stadionie wygrała 10 ostatnich spotkań (!). Atletico przegrało tylko 1 z 10 poprzednich wyjazdowych starć. Te ekipy przegrywają niezwykle rzadko.

Gospodarze zajmują 3. miejsce w tabeli La Liga, goście są drudzy, a dzielą ich tylko 2 punkty. Zwycięstwo Sevilli pozwoliłoby jej wspiąć się na pozycję wicelidera, a wygrana Atletico dołączyć do Barcelony i być może uciekać od reszty stawki w duecie.

Under czy over 2,5?

Piłkarze Diego Simeone kojarzą Ci się na pewno z defensywnym stylem gry i stawianie na zero z tyłu – słusznie. Inaczej wyglądają jednak ich starcia z Sevillą, które z reguły obfitują w bramki. Na ostatnie 5 bezpośrednich meczów, tylko 1 zakończył się poniżej 2,5 gola. W obecnym sezonie podopieczni Pablo Machina są drugą (ex aequo z Levante) najbardziej bramkostrzelną ekipą w La Liga. Atleti jest na 6. lokacie w tej statystyce. Jeśli natomiast chodzi o stracone gole, to piłkarze z Madrytu tracą ich oczywiście najmniej w lidze (12), a zawodnicy z Sewilli tworzą 4. najszczelniejszą defensywę w stawce i stracili 17 goli.

W tym miejscu warto zwrócić też uwagę na statystyki ogólne over/under 2,5 obu ekip. W szczególności poświęcę tutaj chwilę Atletico, bo tylko 24% z ich meczów kończyło się overem. A więc tylko 4 z 17 spotkań. To jest prawdziwie underowa drużyna. Sevilla znajduje się gdzieś w środku stawki z 47% starć na over 2,5, czyli 8 z 17. To byłaby dla nas znakomita podpowiedź, gdyby nie wcześniej wymienione statystyk dotyczące bezpośrednich spotkań dzisiejszych rywali. Gdyby jednak ktoś z Was chciał iść w under, albo może over, to kursy wyglądają tak:

Poniżej 2,5 gola – kurs 1.64
Powyżej 2,5 gola – kurs 2.37

Minimalny faworyt

Ostatnia porażka gospodarzy datowana jest na 29.11 listopada (0:1 ze Standardem Liege), a gości na dopiero 24.10 (aż 0:4 z Borussią Dortmund). Od tamtej pory Griezmann i kumple zdążyli już zrewanżować się BVB, zremisować z Barceloną, pokonać Athletic Bilbao czy Alaves (4. w tabeli). Sevilla zremisowała natomiast np. z Valencią, ale także z Leganes czy Alaves. Pomimo dość dobrze wyglądających statystyk, na pierwszy rzut oka, gospodarze obniżyli trochę loty w ostatnim czasie i jakiś miesiąc temu byliby pewnie faworytami dzisiejszego meczu.

A na ten moment kursy są równe, prawie. Minimalnie bliżej zwycięstwa mają być goście z kursem 2.77, przy 2.88 na gospodarzy. Za remis Fortuna zapłaci nam z przelicznikiem 3.10. Jak więc potoczy się ten mecz?

Otóż mi się wydaję, że będzie to bardzo zacięty i wyrównany pojedynek, w którym obu ekipom ciężko będzie przechylić szale na swoją stronę. Własny obiekt będzie pomagał Sevilli i seria zwycięstw przed własnymi kibicami nie jest przypadkiem. Tak samo, jak seria bez porażek Atletico. Bardzo ciekawie wygląda tutaj zakład na podwójną szansę 0-0, a więc wygrywamy, gdy będzie remis do połowy lub w całym meczu.

Zdarzenie: Sevilla – Atletico Madryt
Typ: podwójna szansa 0-0
Kurs: 1.60 Fortuna

Real Madryt – Real Sociedad, 18:30

Co ten Real Madryt odpiernicza, to już naprawdę nie wie chyba nikt, a na pewno nie wiem ja. Pomimo tego, postaram się dla Was wyciągnąć ciekawy typ z tego spotkania i przekazać jak najwięcej informacji, które powinny się Wam przydać do obstawiania.

Ostatni mecz, Królewscy grali z Żółtą Łodzią Podwodną. No i klasycznie, zlekceważyli sobie rywala, bo to przecież La Liga, bo tutaj jest milion spotkań, a Barca i tak nam ucieka. Dramat. Jakby tego było mało, w Madrycie nie ma już komu ciągnąć wózka. Na Ronaldo się narzekało i tak dalej, ale koniec końców, ten facet dawał minimum 25 goli w La Liga co sezon. Tego nie ma teraz kto pokryć. Bale ma jakieś śmieszne 4 bramki na koncie, a najlepszym „snajperem” ekipy Solariego w La Liga jest Benzema z 7 trafieniami.

A co u poczciwego Realu Sociedad? Ostatnio pali się na czerwono i niebezpiecznie zbliża do strefy spadkowej. Już tylko 3 punkty dzielą ekipę z San Sebastian od bardzo nieprzyjemnego gruntu. Miało na to wpływ fatalna postawa piłkarzy w ostatnich 4 przegranych meczach z rzędu, w których dzisiejszym gościom udało się strzelić tylko 1 bramkę, a stracić 5. To naprawdę nie niesie ze sobą żadnych pozytywnych przesłanek przed wizytą w jamie podrażnionego rywala.

Typ z wysokim kursem

Nie wiem, w jakiej formie może być dzisiaj drużyna kręcąca się wokół Oyarzabala, ale raczej nie będzie w zbyt dobrej i powinna zebrać ostry łomot na Bernabeu. Kurs na gospodarzy wynosi 1.44. Jeśli damy gościom mały handicap, w postaci jednej bramki, to za zwycięstwo Modricia i kolegów dostaniemy przelicznik wynoszący aż 2.22! No moim zdaniem to jest wartościowy zakład. Choć trzeba przyznać, że moje zapędy stopuje trochę defensywa Sociedad, która straciła w tym sezonie 20 bramek, czyli o jedną mniej niż ta, złożona z Ramosa, Varane’a itd.

Real Madryt jest tykającą bombą, może wygrać 5:0, przegrać 0:3, albo zremisować, jak w ostatnim starciu. Ale teraz, wydaje się, że ma przed sobą free fraga i co by nie zrobił, to musi znokautować rywala.

Zdarzenie: Real Madryt – Real Sociedad
Typ: wygrana gospodarzy (handicap 0:1)
Kurs: 2.22 Fortuna