Kontynuujemy drugą rundę spotkań. Dzisiaj wybierzemy się na dwa spotkania w grupie C hitowe starcie w grupie D pomiędzy Argentyną i Chorwacją, na które przygotowaliśmy konkurs! Rozdajemy aż 200 PLN – regulamin znajduje się na końcu artykułu.

Legalni bukmacherzy – sprawdź ranking najlepszych bukmacherów w Polsce

Większość statystyk pochodzi z darmowego Skarbu Typera – MŚ 2018 od Zagranie!
Pobierz ponad 130 stron w PDF

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na mundial w Fortunie!
Kod promocyjny: 20free

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/Analizuje: Kamil Lewandowski

Argentyna

Pierwszy mecz podopiecznych Jorge Sampaoliego na mistrzostwach świata w Rosji zakończył się remisowym wynikiem. Nie skreśla to szans Albiceleste na awans z grupy, jednak minimalnie komplikuje sytuację. Tym bardziej, że dzisiaj naprzeciw Argentyńczykom staje reprezentacja Chorwacji, która ma ochotę wyjść z grupy po raz drugi w historii, a mecz z Nigerią tylko ją do tego przybliżył. Spotkanie z Islandią było pod kontrolą zawodników Sampaoliego, jednak finalnie nie udało się zdobyć trzech punktów. Gra w obronie, która już przed turniejem nie była skazywana na sukces i rozpoczęcie gry z Maximilliano Mezą oraz Angelem Di Marią pozbawiło szans na korzystny wynik południowoamerykańskiej drużyny. Nie można również pomijać faktu, że Leo Messi zmarnował rzut karny, który dałby komfort aż do zakończenia spotkania. Islandczycy oddali w sumie trzy strzały celne, ale to wystarczyło, aby urwać punkty mistrzom świata z 1978 i 1986 roku. Swoją dominację Argentyna pokazywała na każdym polu: sytuacji bramkowych, strzałów celnych i rzutów rożnych. I to właśnie tych ostatnich Albiceleste wykonali aż dziesięć, co jak na grę z tak dobrze zorganizowaną drużyną w obronie jak Islandia było sporym sukcesem. Na mecz z Chorwatami Argentyńczycy muszą wyjść w innym ustawieniu lub z innymi zawodnikami od pierwszej minuty. Swoją szansę powinni otrzymać Dybala lub Higuain, chociaż nienajgorzej spisał się również Pavon. Zagraniczne media przewidują w składzie właśnie tego ostatniego w towarzystwie Messiego i  Agüero. Na grę od pierwszej minuty powinien również liczyć Banega, którego wejście w meczu z Islandią lekko pobudziło grę Albiceleste. Przed dzisiejszym meczem warto pamiętać, że Argentyńczycy przegrali tylko jeden z dziewiętnastu ostatnich spotkań grupowych na MŚ, a porażka w drugim meczu na MŚ zdarzyła się dwukrotnym mistrzom świata jedynie dwa razy.

Chorwacja

Zwycięstwo 2:0 w pierwszym meczu otwiera przed Chorwatami wiele możliwości, a jedną z nich jest margines błędu, bo to właśnie dzisiaj Ogniści przystępują do najtrudniejszego starcia w fazie grupowej mistrzostw świata. Potknięcie w meczu z Argentyną nie będzie niczym zdrożnym, jednak wygrana pozwoli na awans z grupy z pierwszego miejsca. A o to warto powalczyć, bo właśnie w fazie pucharowej drużyna, która zajmie pierwsze miejsce w grupie D, prawdopodobnie zagra z Danią, Peru bądź Australią. Taki układ drabinki powoduje, że awans jako lider „czwartej” grupy pozwoli na uniknięcie Francji w 1/8 finału mistrzostw świata. Problemem w meczu z Nigerią było oddawanie strzałów. Mecz nie należał do najbardziej zaciętych podczas tego mundialu, jednak ostatecznie udało się oddać dwa celne strzały, które trafiły do siatki Francisa Uzoho. Podczas eliminacji do mistrzostw świata w strefie europejskiej Chorwaci bili średnio 5,9 rzutów rożnych na mecz i ta tendencja została podtrzymana w meczu z reprezentacją z Afryki. Jednak dzisiejszy mecz będzie zupełnie inny niż starcie z Nigerią czy mecze eliminacyjne w strefie europejskiej. Argentyna jest poniekąd zmuszona do zmasowanych ataków i to Albiceleste będą częściej przy piłce, dlatego warto przyjrzeć się jak w meczach o punkty radzili sobie przeciwnicy podopiecznych Jorge Sampaoliego. Tutaj statystyki jasno pokazują, że podczas eliminacji w strefie CONMEBOL oponenci Argentyny otrzymywali średnio 2,6 żółtych kartek na mecz, a w ostatnim turnieju Copa America średnio 3,83. Upilnowanie Messiego, Agüero czy Pavona może być problematyczne, a to otwiera nam możliwości typowania over żółtych kartek.

Przewidywane składy:

Argentyna (3-4-3): Caballero – Mercado, Otamendi, Tagliafico – Salvio, Mascherano, Banega, Acuna – Messi, Agüero, Pavon.

Chorwacja (4-2-3-1): Subašić – Vrsaljko, Lovren, Vida, Strinić – Rakitić, Modrić – Rebić, Kramarić, Perišić – Mandžukić.

Co obstawiać?

To Argentyna w tym meczu będzie na cenzurowanym, dlatego to podopieczni Sampaoliego będą zmuszeni do ataków. Albicelestes byli trudni do upilnowania podczas eliminacji i ostatniego Copa America, czyli ostatnich meczów o punkty. Podczas kwalifikacji do mundialu ich przeciwnicy otrzymywali średnio 2,6 żółtych kartek na mecz, a podczas turnieju Copa America byli upominani średnio 3,83 razy. Pomimo pełnej kontroli w meczu z Nigerią, Chorwaci zobaczyli dwa kartoniki koloru żółtego, a sam rywal był znacznie mniej wymagający od Argentyny. Dodatkowo warto dodać fakt, że selekcjoner mistrzów świata z 78’ i 86’ zmienia ustawienie, a drużyna zagra bardziej ofensywnie, bo w ustawieniu 3-4-3. W mojej opinii warto typować ilość żółtych kartek chorwackiej reprezentacji, która powinna przekroczyć 1,5.

Zdarzenie: Argentyna – Chorwacja
Typ: Chorwacja liczba żółtych kartek +1,5
Kurs: 1.68

Analizuje: Mateusz Nowak

Francja

Dzisiaj przenosimy się do grupy C. Po pierwszej serii spotkań mamy następującą sytuację. Francja i Dania z trzema punktami otwiera tabelę, natomiast Peru i Australia zagrają o życie. Rozpoczynamy od rywalizacji Trójkolorowych z Inkami. Podopieczni Didiera Deschampsa wygrali pierwsze spotkanie, jednak styl gry nie powalił na kolana. Trzeba przyznać, że mieli więcej szczęścia niż umiejętności. Kangury stawiały opór, ale przypadkowa bramka samobójcza przekreśliła szansę podopiecznych Berta van Marwijka na remis w tym starciu. Francuzi w pierwszym meczu rozpoczęli bez klasycznej dziewiątki, a pozycjami miała wymieniać się ofensywna trójka – Mbappe, Griezmann i Dembele. Trzeba przyznać, że żaden z tych piłkarzy nie błyszczał w pierwszym meczu. Trójkolorowi przypominali drużynę, która rozpoczęła Euro2016 z Rumunią, gdzie również po męczarniach odnieśli zwycięstwo 2:1. W kolejnych spotkaniach ewidentnie nabrali wiatru w żagle, więc ciekawe czy na tym mundialu będzie podobnie. Ważnym atutem powinien być powrót Olivera Giroud do wyjściowej jedenastki, ponieważ z nim ta drużyna wygląda zdecydowanie lepiej. Napastnik Chelsea gwarantuje sporą liczbę wygranych pojedynków powietrznych i jest idealny w grze na ścianę, dla takich zawodników jak Mbappe czy Griezmann. Prawdopodobnie szansę występu dostanie również Blaise Matuidi w miejsce Corentina Tolisso, który zaliczył dramatyczny występ przeciwko Australii. Drugi przeciwnik będzie o wiele trudniejszy niż Kangury. Inkowie pokazali się z bardzo dobrej strony w rywalizacji z Danią, ale brakowało im wykończenia. Zmarnowany rzut karny przez Cuevę, sytuacje Farfana i Guerrero – spokojnie mogli po pierwszej kolejce zapisać na swoje konto trzy punkty. Zerowy dorobek gwarantuje nam podwyższone emocje w tym starciu, ponieważ w przypadku porażki, Peru prawdopodobnie pożegna się z turniejem. Ważnym wydarzeniem będzie również 100. występ Hugo Llorisa w barwach narodowych i 76. jako kapitan reprezentacji. Bramkarz Spurs z pewnością będzie marzył o zachowaniu jubileuszowego czystego konta.

Peru

Podopieczni Ricardo Gareci zagrali bardzo dobre pierwsze spotkanie, jednak patrząc na sam wynik nie mają się czym poszczycić. Drużyna z Ameryki Południowej była agresywna, przekonywująca, stwarzała sobie dobre sytuację do zdobycia gola, jednak nie potrafili pokonać Kaspera Schmeichala. Nie pomógł nawet rzut karny, który zmarnował Christian Cueva. Zaskoczeniem z pewnością była nieobecność w wyjściowym składzie Paolo Guerrero. Można się spodziewać, że w meczu o wszystko z Francją ten piłkarz rozpocznie od pierwszej minuty. Porażka z Danią była dla Peru pierwszym przegranym meczem od czasu przegranej rywalizacji z Brazylią w 2016 roku. Czy Inkowie będą w stanie uniknąć drugiej porażki z rzędu? Moim zdaniem będzie to ciężkie zadanie, ponieważ Francja jest drużyną turniejową, która rozpędza się z meczu na mecz. Gdzie szukać siły Peru w tej bitwie? Przede wszystkim w kolektywie, ponieważ piłkarze Gareci tworzą bardzo dobry team, w którym realizowana jest myśl, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Warto zwrócić uwagę na szybkie skrzydła tego zespołu, ponieważ panowie Carillo oraz Farfan będą w stanie namieszać w szeregach obronnych rywala. Najważniejszym zadaniem będzie powtórzenie występu z meczu przeciwko Danii, ale z wykorzystaniem bramkowych sytuacji, ponieważ z tym było na bakier.

Statystyki:

  • Francja jest niepokonana w pięciu ostatnich meczach.
  • Trójkolorowi wygrali cztery z pięciu ostatnich rywalizacji.
  • Sześć z siedmiu ostatnich spotkań Francuzów to wyniki BTTS.
  • Peru nie zdobyło gola w dwóch ostatnich meczach.
  • Cztery ostatnie starcia Inków kończyły się bez wyniku BTTS.
  • W ostatnich ośmiu z dziesięciu spotkań Peru zanotowało wyniki under 2,5 gola.
  • Francja jest niepokonana w sześciu ostatnich pojedynkach z drużynami Ameryki Południowej od 1978 roku.
  • Trzy z czterech ostatnich rywalizacji Francji z drużynami Ameryki Południowej zakończyły się bezbramkowym remisem.
  • Peru nie wygrało w siedmiu ostatnich potyczkach na mistrzostwach świata od wygranej 4:1 z Iranem w 1978 roku.
  • Peru w 20. spotkaniach eliminacyjnych, 11 razy kończyło rywalizację z wynikiem BTTS.
  • Ostatnim piłkarzem, który zdobył bramkę dla Peru na mundialu jest Guillermo la Rosa, który trafił do siatki w 1982 w przegranej rywalizacji z Polską 5:1.
  • Najlepszym strzelcem wśród powołanych piłkarzy Peru jest Paolo Guerrero, który do tej pory zdobył 29. bramek w reprezentacji.
  • Peru notowało średnio 2,45 żółtej kartki na mecz w eliminacjach, co jest jednym z wyższych wskaźników wśród drużyn grających na mundialu.
  • Francja zdobyła przynajmniej jedną bramkę w poprzednich dziesięciu meczach.
  • Najlepszym strzelcem wśród Francuzów jest Oliver Giroud z 30. trafieniami na koncie.

Francja – Peru, przewidywane składy

Francja: Lloris – Lucas, Varane, Umtiti, Sidibe, Kante, Pogba, Matuidi, Griezmann, Mbappe, Giroud

Peru: Gallese – Trauco, Ramos, Rodriguez, Advincula, Tapia, Yotun, Carillo, Cueva, Farfan, Guerrero.

Co obstawiać?

Moim zdaniem najbezpieczniejszą opcją w tej rywalizacji będzie podwójna szansa 0-0. Peru nie może pozwolić sobie na porażkę, dlatego też będą gryźli murawę od pierwszej do ostatniej minuty. Francja nie wyglądała wybitnie w meczu z Australią. Patrząc na sporą liczbę do przerwy na tym turnieju liczę, że właśnie szczególnie w pierwszych 45. minutach Inkowie będą w stanie dotrzymać kroku rywalom, choć nie zdziwi mnie również remis na koniec. Kurs 1.79 jest w mojej opinii warty ryzyka w tym pojedynku.

Zdarzenie: Francja vs Peru

Typ: podwójna szansa 0-0

Kurs: 1.79

Analizuje: Mateusz Nowak

Dania

W drugim spotkaniu grupy C, czeka nas pojedynek Danii z Australią. Jedni zagrają o życie, a drudzy o przyklepanie kwestii awansu. Podopieczni Age Hareide rozpoczęli zmagania na mundialowych boiskach od wygranej z wymagającym rywalem. Na Mordovia Arena w Sarańsku pokonali Peru 1:0 po bardzo ciężkiej przeprawie. Zmarnowany rzut karny, wiele dogodnych sytuacji nie dało piłkarzom z Ameryki Południowej nawet punktu, dzięki czemu Gang Olsena ma szansę już w drugiej kolejce przyklepać sobie awans. Co musi się stać? Przede wszystkim muszą zwyciężyć w swoim spotkaniu, a w dalszej kolejności liczyć na remis bądź wygraną Francji z pojedynku z Peru. Trzeba przyznać, że taki scenariusz wygląda dość sensownie. Europejczycy na papierze są faworytem meczu z Australią, jednak już rywalizacja Francuzów nauczyła nas, że nie można być niczego pewnym. Co jest głównym atutem Duńczyków? Przede wszystkim defensywa, która jest naprawdę solidna. Kasper Schmeichel między słupkami gwarantuje grę na bardzo wysokim poziomie. Przed nimi para Kjaer i Christensen spisuje się doskonale. Szczególnie piłkarz Chelsea dorósł do roli czołowej postaci w układance Hareide. Jego występ z Peru do czasu opuszczenia murawy był doskonały, zarówno pod kątem wprowadzania piłki do gry, jak i czyszczenia sytuacji bramkowych rywala. Gang Olsena na boisku jest kolektywem, co było widać zarówno w meczach eliminacyjnych z Polską, jak i pierwszym mundialowym starciu. Praca całej drużyny w tyłach opłaca, ponieważ w pięciu ostatnich spotkaniach Duńczycy nie stracili ani jednej bramki. Do tej pory oba zespoły spotkały się trzy razy w historii, jednak za każdym razem była to potyczka towarzyska. Dwa zwycięstwa Danii i jedno Kangurów – tak wygląda bilans bezpośrednich spotkań. W dwóch z trzech przypadków nie było wyniku BTTS.

Australia

Kangury w pierwszym meczu nie zagrały wybitnej piłki, ale trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie. Podopieczni Berta van Marwijka nie zasłużyli na porażkę w meczu z Francją. Australijczycy grali toporny futbol, jednak skrzętnie wybijali Trójkolorowym pomysły z głowy. Imponowała zwłaszcza linia środkowa, gdzie Jedinak i Mooy robili robotę. Ta dwójka to najważniejsze elementy w układance Holendra. Widać, że doświadczenie z boisk Premier League im pomaga. W meczu z Danią będą musieli zajęć się architektem gry Gangu Olsena – mowa o Christianie Eriksenie. Australia musi zagrać w tym meczu o zwycięstwo, jednak jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić. Ich ulubionym zagranie z meczu przeciwko Francji było wycofanie piłki do bramkarza. Krótko mówiąc, nie mieli zbyt wielu pomysłów na rozwiązanie akcji w ofensywie. Główną taktyką było czekanie na stałe fragmenty, jednak wątpię, żeby w meczu z Danią przyniosło to efekt. Wydaje mi się, że nie będzie to spotkanie, w którym będziemy musieli zapinać pasy w fotelu.

Statystyki:

  • Yussuf Poulsen może stać się trzecim piłkarzem reprezentacji Danii, który zdobędzie bramkę w dwóch pierwszych meczach grupowych na mundialu. Wcześniej tej sztuki dokonali Preben Elkjaer (1986) i Jon Dahl Tomasson (2002).
  • Mathew Leckie, Aziz Behich i Josh Risdon są zagrożeni pauzą za żółte kartki w trzeciej kolejce.
  • W pięciu ostatnich spotkaniach Duńczycy nie stracili ani jednej bramki.
  • Do tej pory oba zespoły spotkały się trzy razy w historii, za każdym razem towarzysko.
  • Mecz w Samarze będzie pierwszym starciem obu zespołów w meczu o punkty.
  • Dwa zwycięstwa Danii i jedno Kangurów – tak wygląda bilans bezpośrednich spotkań.
  • W dwóch z trzech przypadków nie było wyniku BTTS.
  • Duńczycy nie zanotowali wyniku BTTS w pięciu ostatnich meczach.
  • Dania nie przegrała w pięciu poprzednich rywalizacjach.
  • Australia zdobyła przynajmniej jedną bramkę w pięciu z sześciu ostatnich rywalizacji.
  • Australia ma na swoim koncie dziewięć wyników BTTS z 18 rywalizacji eliminacyjnych.
  • Australijczycy mieli średnio 7,4 rzutów rożnych na mecz w eliminacjach.
  • Duńczycy mieli średnio 6.1 rzutów rożnych na mecz w eliminacjach.
  • Na dwóch ostatnich mundialach Kangury nie wyszły z grupy.
  • Najlepszym strzelcem Duńczyków jest Christian Eriksen z wynikiem 21. bramek.
  • Duńczycy mieli niską średnią żółtych kartek, ponieważ zakończyli eliminacje z wynikiem średnio jednej kartki na mecz.
  • Dania zanotowała sześć wyników BTTS w 12. eliminacyjnych starciach.
  • Najlepszym strzelcem wśród powołanych Australijczyków jest Tim Cahill z dorobkiem 47. trafień.

Przewidywane składy:

Dania: Schmeichel – Dalsgaard, Kjaer, Christensen, Larsen – Delaney, Schone – Poulsen, Eriksen, Sisto – Jorgensen

Australia: Ryan – Risdon, Saisnbury, Milligan, Behich – Leckie, Mooy, Jedinak, Kruse – Rogic – Juric

Co obstawiać?

Patrząc na bardzo dobrą grę defensywną Duńczyków oraz marną ofensywnę Australii w tym meczu spodziewam się sporo piłkarskich szachów. Spotkają się dwie drużyny, które preferują grę na wysokim poziomie, jednak mówię tutaj o średniej wysokości piłki w czasie meczu. Gang Olsena w pięciu ostatnich meczach nie stracił bramki. Kangury co prawda trafiły do siatki Francji, jednak nie była to ich zasługa, a bardziej głupota Umtitiego, który zapomniał, że nie gramy w siatkówkę w polu karnym. Podopieczni Berta van Marwijka nie przekonali mnie swoją ofensywną i szczerze mówiąc wątpię, że będą w stanie pokonać Schmeichela. Typujemy w tym meczu brak wyniku BTTS po kursie 1.79.

Zdarzenie: Dania vs Australia

Typ: BTTS – nie

Kurs: 1.79

Tak prezentuje się nasz dzisiejszy kupon. Poprzednie dwa dni to spory pech, bo dwa razy trafiliśmy 2/3 typy. W trzy ostatnie dni to już łącznie 9/12, czyli 75% skuteczności! 

FortunaKonkurs na mecz Argentyna – Chorwacja!

➡️Wytypuj dokładny wynik meczu Argentyna – Chorwacja
➡️Wygraj bonus o wartości 20 PLN do Fortuny
➡️Odpowiedź zamieść w komentarzu poniżej
➡️Wygrywa pierwsze 10 osób z poprawną odpowiedzią
➡️Ostatnie odpowiedzi do godziny 20:00
➡️Forma komentarza (Argentyna na pierwszym miejscu i użycie dwukropka): 2:0 Argentyna
Edytowane komentarze nie będą brane pod uwagę
W konkursie udział bierze tylko jeden komentarz od danego użytkownika
➡️Konkurs 18+