Fot. Adam Starszyński

Już dziś rusza pierwsza w tym roku polska gala mieszanych sportów walki. Mowa oczywiście o Armia Fight Night 9. Na gali pojawi się sporo młodych talentów. W dziewięciu pojedynkach zmierzą się ze sobą m.in żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej. W walce wieczoru zobaczymy wschodzącą gwiazdę, odkrycie roku 2020 – Patryka Kaczmarczyka, który sam o sobie mówi: “jestem przyszłością”. To dla niego prawdopodobnie ostatnia walka pod banderą obecnej organizacji. Jego przeciwnikiem będzie pochodzący z Paragwaju Edgar Davalos, który w listopadzie ubiegłego roku wystąpił w Polsce na gali Fight Exclusive Night, gdzie przegrał decyzją z Kacprem Formellą.

1200 PLN od depozytu + 230 PLN zakład bez ryzyka + 30 PLN Freebet

Kod promocyjny w STS: ZAGRANIE

sts_bez_ryzyka_230_home-1

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Patryk Kaczmarczyk vs Edgar Davalos

Patryk Kaczmarczyk – odkrycie roku 2020

Patryk Kaczmarczyk swoją karierę rozpoczął zaledwie w 2019 roku, a już uśmiechają się do niego wszystkie największe organizacje w Polsce. Ten stan rzeczy zawdzięcza przede wszystkim swoim umiejętnościom, dzięki którym jego obecny bilans walk zawodowych to 5-0-0. Kaczmarczyk jest posiadaczem szabli mistrzowskiej (odpowiednik pasa mistrzowskiego) w kategorii 66 kg. Warto także zaznaczyć, że Patryk stoczył kilkadziesiąt walk amatorskich, z których większość wygrał, a na rozkładzie ma m.in. obecnego zawodnika KSW – Roberta Ruchałę. Trzeba przyznać, że mimo młodego wieku (22 lata) ma już spore doświadczenie.

Jak walczy Patryk Kaczmarczyk?

Polak wywodzący się z Radomia trenuje w swoim rodzinnym mieście w Radomskim Klubie Takewondo. Styl Kaczmarczyka jest bardzo widowiskowy, ale zawodnik potrafi zachować chłodną głowę i nie ulega presji. Patryk Kaczmarczyk opiera swoją grę w oktagonie na kopnięciach, ciągle dystansuje rywali frontkickami. Jego przeciwnikom ciężko jest skrócić dystans – Patryk kontruje to kolanami, choć jest to niebezpieczne również i dla niego samego. Nawet gdy uda się złapać nogę Kaczmarczyka, bardzo dobrze broni on obaleń, świetnie utrzymuje równowagę, a gdy da się sprowadzić do parteru – nie jest w nim bezbronny, ciężko go tam skontrolować i potrafi też w tej płaszczyźnie zagrozić. Radomianin w stójce jest groźny, wyprowadza okrężne kopnięcia na głowę, middlekicki czy też obrotówki. Jest on zawodnikiem kompletnym, co pokazała jego ostatnia walka, w której mierzył się z Adrianem Kępą, znanym z siły fizycznej i zapasów. Mimo że mówiło się o tym, że to dość wyrównana walka, to Kaczmarczyk nie był w niej ani przez chwilę zagrożony, świetnie pracował w obszarze klinczersko-zapaśniczym, ostatecznie poddając Adriana Kępę i pokonując go de facto w jego płaszczyźnie.

Skąd wziął się Edgar Davalos?

Początkowo Patryk Kaczmarczyk miał stoczyć pojedynek z Kamilem Łebkowskim w kategorii 70 kg, jednak niestety kontuzja tego drugiego pokrzyżowała plany. Jak przyznał organizator AFN, z różnych względów ciężko było znaleźć przeciwnika dla Patryka w Polsce na tę galę. Wybór padł na zawodnika zza oceanu, znanego już na polskim podwórku. Edgar Davalos zaakceptował to starcie, ale postawił warunek dotyczący limitu wagowego, który ostatecznie w tej walce wynosić ma 66,8 kg. Informacja o limicie wagowym nie jest raczej przychylna dla Polaka. Musi on zrzucić dodatkowe 3 kg na ostatniej prostej przygotowań, a jak sam zawodnik z Radomia wspominał – razem z dietetykiem celowali w to, żeby nie odstawać fizycznie w limicie kategorii lekkiej. Paragwajczyk dowiedział się o starciu z Kaczmarczykiem na około dwa tygodnie przed walką. Ciężko przewidywać, jaką będzie dysponował formą i jak wyglądał jego obóz przygotowawczy szczególnie w tym okresie.

grupa

Jak walczy Edgar Davalos?

Obecny rekord Paragwajczyka jest dość okazały, bowiem wygrał on dwanaście walk, a przegrał zaledwie dwie – obie przez decyzję. Wygrywał zarówno przez KO, jak i przez poddania. Większość zawodników, z którymi się mierzył, nie miała jednak zbyt wielu walk na koncie, a w 2018 roku zmierzył się z dwoma debiutantami, kiedy sam miał już dziewięć stoczonych walk… Zatem największym wyznacznikiem umiejętności Paragwajczyka jest jego starcie z Kacprem Formellą, które przegrał jednogłośnie pod koniec ubiegłego roku. Wszyscy spodziewali się, że Davalos to kolejny zawodnik do obicia dla Formelli, jednak Paragwajczyk postawił się Polakowi. Mimo że wyraźnie przegrał na kartach punktowych, to nie poddał się pod presją Formelli, miał swoje momenty w tej walce i można powiedzieć, że postawił dość twarde warunki. Paragwajczyk nie odstawał znacząco w żadnej płaszczyźnie. Próbował swoich sił zarówno w stójce – próbując kopnięć na głowę – jak i schodząc do nóg Polaka, a jego kondycja pozwoliła mu na przewalczenie całej walki w nie najgorszym tempie. Najważniejsza jednak w ich starciu była presja Kacpra i ciągłe punktowanie Paragwajczyka. Podsumowując, Paragwajczyk nie zrobił furory, ale nie był też zawodnikiem, który przyjechał tylko po wypłatę.

Konfrontacja

Na papierze ogromnym faworytem dzisiejszej gali jest Patryk Kaczmarczyk – kurs na jego zwycięstwo wynosi zaledwie 1,20. Moim zdaniem jednak, jeżeli Paragwajczyk zaprezentuje się tak jak w ostatniej walce, nie będzie to aż tak łatwa przeprawa dla zawodnika z Radomia. Co więcej wydaje mi się, że będzie to dla niego najtrudniejsza walka w dotychczasowej karierze. Paragwajczyk pokazał, że ciężko go skończyć przed czasem i dysponuje pewnymi atutami, którymi może zagrozić Polakowi. Davalos przed walką zapowiadał, że skończy polskiego prospekta w 1R przez KO albo przez poddanie, jednak to, co zawodnicy mówią w wywiadach przed walkami rzadko ma przełożenie na ich przebieg. Moim zdaniem Patryk Kaczmarczyk zawalczy podobnie jak Kacper Formella, będzie punktował swojego przeciwnika, nie pozwoli mu się do siebie zbliżyć, zmuszając go do prób obaleń czy skrócenia dystansu – a na takie akcje radomianin odpowie kontrą kolanem. I to właśnie w tych kontrach widzę jedyną szansę na zwycięstwo Polaka przed czasem. Patryk jest bardzo młodym zawodnikiem, rozwija się z walki na walkę, więc nie wykluczam, że zobaczymy dziś nowości w jego arsenale. Reprezentant Radomskiego Klubu Takewondo jest też o krok od kontraktu w KSW, więc na pewno będzie mocno zmotywowany do tego, by pokazać się jw klatce z jak najlepszej strony i przede wszystkim nie przegrać tego pojedynku. Biorąc pod uwagę solidną defensywę Paragwajczyka, jego kondycję i wytrzymałość na ciosy, a także to, że w tej kategorii wagowej niezbyt często dochodzi do knockdownów – uważam, że będzie to trzyrundowy bój, zakończony zwycięstwem Polaka. Jest to dość ryzykowny zakład, jednak kurs na takie zakończenie wydaję się bardzo interesujący, szczególnie biorąc pod uwagę wspomnianą już wyżej walkę Edgara Davalosa z Kacprem Formellą. A skoro bardziej doświadczonemu i notowanemu jak dotąd wyżej w rankingach Formelli nie udało się mimo ogromnej aktywności z jego strony skończyć Paragwajczyka, to będzie to równie ciężkie zadanie dla Kaczmarczyka.

TYP: Patryk Kaczmarczyk wygra na punkty
Kurs: 2.50

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

https://zagranie.com/go/stsbezryzyka

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie:

Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie