W sobotę zostaną rozegrane trzy rywalizacje na boiskach LOTTO Ekstraklasy. Przed nami starcie Zagłębia Sosnowiec z Arką Gdynia, Śląska Wrocław z Wisłą Kraków oraz Lecha Poznań z Piastem Gliwice. Po trzy spotkania w weekend są związane z przerwą na reprezentację. My, klasycznie, jak co tydzień przygotowaliśmy dla Was zapowiedź wszystkich spotkań, więc dziś i jutro kupony triple. W ostatniej kolejce wszystkie mecze zakończyły się wynikami +2,5 gola. Dzisiaj zagramy trzykrotnie takie same zdarzenie specjalne. Sprawdzajcie nasze propozycje.

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na Ekstraklasę w LV BET!
Kod promocyjny: 1500PLN

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/

Arka Gdynia

Na początek udajemy się do Trójmiasta, gdzie Arka zmierzy się z beniaminkiem z Sosnowca. Piłkarze Zbigniewa Smółki przystąpią do tej rywalizacji, jako 11 drużyna w LOTTO Ekstraklasie. Arkowcy po słabym początku sezonu, nieco się przebudzili. Szczególnie pod bramką rywali, ponieważ w trzech kolejnych spotkaniach trafiali do siatki. Do tej pory rozegrali sześć spotkań, w których odnieśli jedno zwycięstwo, trzy remisy i dwie porażki. Warto odnotować, że w pierwszych trzech starciach obecnej kampanii nie potrafili trafić do siatki. Sprawy odmieniły się w poprzednich trzech pojedynkach, gdzie kończyli z wynikami BTTS. Arka na ten moment gra w kratkę. Po bardzo dobrym spotkaniu przeciwko Wiśle Płock, przyszła porażka z Koroną Kielce. Zbigniew Smółka nie był zadowolony po tym meczu „Gratuluję Koronie zwycięstwa, bo z perspektywy całego meczu była odrobinę lepsza. Moja drużyna grała zbyt bojaźliwie. Niektórzy zaprezentowali się poniżej poziomu, który nam przystoi. Pozostaje nam przeprosić kibiców”. Co więcej, trener w studiu Super Piątku wskazywał konkretne nazwiska. Sobotnie spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec będzie okazją do przełamania. W przypadku zwycięstwa mogą wskoczyć nawet na dziewiąte miejsce. Do tej pory w meczach z udziałem Arki padło łącznie 11 bramek. Piłkarze z Trójmiasta pięć razy trafili do siatki, a sześciokrotnie wyjmowali futbolówkę ze swojej bramki. Cztery ostatnie starcia zakończyły się wynikami BTTS. Czy tym razem będzie podobnie, liczby na to wskazują!

Zagłębie Sosnowiec

Beniaminek od początku tego sezonu płaci frycowe na boiskach LOTTO Ekstraklasy. Wrócili na najwyższy poziom rozgrywkowy po dziesięciu latach przerwy i widać, że na razie mają problemy. W sześciu rozegranych rywalizacjach zgromadzili tylko cztery punkty. Bilans: jedno zwycięstwo, jeden remis i cztery porażki. Co ciekawe, w każdym spotkaniu z udziałem Zagłębia Sosnowiec w tym sezonie mieliśmy wynik BTTS i +2,5 gola. Ofensywna gra beniaminka zasługuje na pochwałę, ponieważ co mecz są w stanie strzelić gola. Nie będziemy oceniać tego w jaki sposób, bo grają toporną piłkę. Najważniejsze, że z przodu skuteczną. Gorzej jest w linii obronnej, bo również w każdym spotkaniu tego sezonu stracili gola. W ostatniej kolejce podopieczni Dariusza Dudka rywalizowali ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie zakończyło się remisem, jednak sytuacja zmieniała się niczym w kalejdoskopie. Jedno jest pewne, pojedynki z udziałem Zagłębia Sosnowiec to gwarancja goli. W tym sezonie Ekstraklasy w meczach tej drużyny wpadły już 22 bramki. Najwięcej ze wszystkich klubów. Bilans bramkowy 9:13. Po raz ostatni oba zespoły zmierzyły się na poziomie I ligi w 2016 roku. W Gdyni padł wynik remisowy 2:2. Historyczny bilans rywalizacji tych drużyn w Ekstraklasie jest lepszy dla Arki. Piłkarze z Trójmiasta na 14 rozegranych spotkań, wygrali pięć razy, pięciokrotnie padł remis, a cztery razy triumfowali zawodnicy z Sosnowca. Co ciekawe w każdym z ostatnich spotkań między tymi klubami drużyna gości strzelała dokładnie dwa gole. We wszystkich czterech spotkaniach mieliśmy rezultat +2,5 gola i BTTS. Jak będzie tym razem?

Statystyki:

  • Historyczny bilans rywalizacji tych drużyn w Ekstraklasie jest lepszy dla Arki.
  • Piłkarze z Trójmiasta na 14 rozegranych spotkań, wygrali pięć razy, pięciokrotnie padł remis, a cztery razy triumfowali zawodnicy z Sosnowca.
  • Bilans bramkowy z tych meczów 12:10 dla Arki.
  • Arka na poziomie Ekstraklasy przegrała z tym rywalem tylko jeden mecz na własnym boisku: Bilans trzech wygranych, trzech remisów i jednej porażki. Gole 7-2.
  • Krzysztof Jakubik, sędzia dzisiejszego meczu do tej pory nie pokazał w tym sezonie czerwonej kartki.
  • Sędziował cztery spotkania, w których pokazał 21 żółtych kartek. Średnia ponad 5.0 kartki na mecz.
  • W tym sezonie Ekstraklasy w meczach Zagłębia Sosnowiec wpadły już 22 bramki. Najwięcej ze wszystkich klubów. Bilans bramkowy 9:13.
  • Po raz ostatni oba zespoły zmierzyły się na poziomie I ligi w 2016 roku.
  • W Gdyni padł wynik remisowy 2:2.
  • Co ciekawe w każdym z ostatnich spotkań między tymi klubami drużyna gości strzelała dokładnie dwa gole.
  • We wszystkich czterech spotkaniach mieliśmy rezultat +2,5 gola i BTTS.
  • Zagłębie Sosnowiec w każdym meczu tego sezonu zanotowało wynik BTTS.
  • Każde spotkanie beniaminka w tych rozgrywkach kończyło się wynikiem +2,5 gola.
  • Trzy ostatnie mecze Arki to wyniki BTTS.
  • Arka przed rozpoczęciem VII kolejki zajmuje 11 pozycję, Zagłębie jest 14.
  • Arka w trzech ostatnich meczach domowych z tym rywalem strzelała dokładnie dwa gole.
  • Zagłębie Sosnowiec nie wygrało w trzech ostatnich wyjazdach do Gdyni.

Konferencja prasowa:

Zbigniew Smółka: Dla mnie zespół, który gra na własnym boisku, ma dominować od początku, spychać przeciwnika do defensywy. Tu tego nie było. Mecz z Koroną był dziwny w pierwszej połowie, straciliśmy gola, którego w normalnych okolicznościach nie powinniśmy stracić, a później rywale mogli się cofnąć i grać z kontry. Tak odbieram to spotkanie i dlatego powiedziałem, że Korona nie chciała z nami grać w piłkę. Nie wiem czy będą jakieś zmiany przed następnym meczem. Muszę na spokojnie wszystko przeanalizować. Przeciwko Koronie zawiodło mnie kilku piłkarzy, którzy wcześniej prezentowali się dobrze. Nie chcę dziś zapowiadać zmian, bo do kolejnego meczu jest jeszcze dużo czasu.

Co obstawiać?

Moim zdaniem w tym przypadku najlepszym wyborem będzie BTTS lub zakład specjalny 1X/+1,5 gola. Myślę, że mniejszym ryzykiem będzie ta druga opcja. Arka przed własną publicznością tylko raz w historii przegrała z tym rywalem. Myślę, że w tym meczu zobaczymy kilka bramek, dlatego idziemy w stronę over 1.5, a nie na przykład -3,5 gola. Spotkania z udziałem Zagłębia w tym sezonie kończą się wynikami +2,5 bramki. Liczymy, że tym razem będzie podobnie, ale szala przechyli się na korzyść gospodarzy.

Zdarzenie: Arka Gdynia vs Zagłębie Sosnowiec

Typ: 1X/+1,5 gola

Kurs: 1.60

Śląsk Wrocław

Na drugie spotkanie przenosimy się do Wrocławia. W tej rywalizacji Śląsk zmierzy się z Wisłą Kraków. Tutaj również spodziewamy się wysokich emocji. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego przystąpią do tego meczu po remisie 3:3 z Zagłębiem Sosnowiec. Wrocławianie nie wygrali żadnego z ostatnich pięciu meczów ligowych. Jedyne zwycięstwo odnieśli na początku sezonu w meczu z Cracovią 3:1. Ostatnia forma Śląska to sinusoida schodząca wyraźnie w dół. W poprzednich rozgrywkach słynęli z bardzo dobrej gry na własnym boisku. W tym sezonie zaburzają tę tezę, ponieważ w trzech rozegranych rywalizacjach wygrali tylko raz, a w dwóch poprzednich meczach nie zdobyli nawet jednej bramki. Patrząc na grę obu drużyn w tym meczu wszystko wskazuje na wynik BTTS lub +2,5 gola. Wisła gra kapitalną piłkę dla oka, sęk w tym, czy Śląsk będzie potrafił dotrzymać im kroku? W poprzednim sezonie Biała Gwiazda wygrała obie rywalizacje z tym rywalem. W obu przypadkach triumfowali różnicą dwóch bramek. Patrząc na formę obu drużyn faworytem tego meczu jest ekipa Macieja Stolarczyka. W szeregach gospodarzy z powodu zawieszenia za kartki nie będzie mógł wystąpić Renato Augusto. Dodatkowo poza kadrą na mecz powinni znaleźć się Djordje Cotra, Łukasz Broź i Daniel Szczepan. Tadeusz Pawłowski jest mocno krytykowany przez fanów. Kibice mieli nadzieję na lepszy sezon, jednak na ten moment drużyna kuleje w wielu aspektach. Czy Śląsk przełamie złą passę pięciu meczów bez wygranej z będącą w gazie Wisłą Kraków?

Wisła Kraków

Biała Gwiazda to w tym momencie najlepiej grająca w piłkę drużyna w LOTTO Ekstraklasie. Takie jest moje zdanie po ostatnich dwóch meczach, jednak myślę, że ta teoria znalazłaby więcej sojuszników. W dwóch poprzednich starciach zdobyli łącznie osiem bramek, dwa triumfy różnicą trzech goli, a mierzyli się z trzecią i czwartą ekipą zeszłego sezonu. Robi wrażenie, prawda? Podopieczni Macieja Stolarczyka przed sezonem, w związku z zamieszaniem związanym z klubowymi finansami skazywani byli na walkę o utrzymanie. Dodatkowo, stracili Carltiosa. Jak widać, wyszło im to na dobre. Obudził się zwłaszcza Zdenek Ondrasek, który w tej chwili jest liderem klasyfikacji strzelców. Przed sezonem można było usłyszeć, że Wisła Kraków ma najgorszą linię ataku w całej ligowej stawce. Cóż, chyba jednak nie. W tej chwili Biała Gwiazda zajmuje szóstą pozycję w tabeli. 11 punktów, na które złożyły się trzy wygrane, dwa remisy i tylko jedna porażka – pechowa z Jagiellonią Białystok, gdyż kończyli mecz w dziesiątkę. Tylko Lech Poznań w tym sezonie strzelił więcej goli od podopiecznych Macieja Stolarczyka – dokładnie o jedną bramkę więcej. Wisła w ostatnim czasie średnio radziła sobie we Wrocławiu. W trzech z czterech poprzednich spotkań zanotowali porażkę. W poprzednim sezonie co prawda wygrali 2:0, jednak były to ich jedyne bramki na tym obiekcie na boiskach LOTTO Ekstraklasy od 2011 roku. Przed dzisiejszym meczem w opinii bukmacherów nie są faworytem, jednak moim zdaniem patrząc na ostatnią formę obu drużyn szala przechyla się na korzyść drużyny gości.

Statystyki:

  • 70 razy jak dotąd przedstawiciele obu ekip miały okazję mierzyć się ze sobą w ramach rozgrywek ligowych.
  • Śląsk wygrał 29 razy, Wisła 27, a w 14 meczach kończyło się remisem.
  • Śląsk nie wygrał w pięciu poprzednich meczach.
  • Jedyne zwycięstwo odnieśli na początku sezonu w meczu z Cracovią 3:1.
  • Wisła ma passę dwóch kolejnych zwycięstw.
  • W poprzednim sezonie Wisła wygrała we Wrocławiu 2:0.
  • Biała Gwiazda w ubiegłych rozgrywkach dwukrotnie pokonała tego rywala 3:1 i 2:0.
  • Wisła w trzech ostatnich meczach zdobyła dziewięć goli.
  • Trzy z pięciu ostatnich wyników Białej Gwiazdy to rezultaty +2,5 gola.
  • Dokładnie taki sam mamy stosunek wyników BTTS.
  • W czterech ostatnich rywalizacjach tych drużyn nie było remisu.
  • Dwa z trzech ostatnich spotkań tych drużyn zakończyły się bez BTTS’u.
  • Śląsk w dwóch ostatnich meczach na własnym boisku nie zdobył gola.
  • Wisła Kraków w pięciu ostatnich wyjazdach nie zanotowała remisu – trzy wygrane, dwie porażki licząc też poprzedni sezon.
  • Sześć ostatnich rywalizacji tych drużyn we Wrocławiu nie zakończyło się wynikiem BTTS.
  • Pięć z tych spotkań to wyniki -2,5 gola
  • Śląsk wygrał trzy z czterech ostatnich starć z Białą Gwiazdą na własnym boisku.

Konferencja prasowa:

Tadeusz Pawłowski: Musimy jakoś załatać dziurę środku pola po Augusto, który pauzuje za kartki, ale jest Łabojko, który grał na „szóstce”, jest też Chrapek, który grał na „ósemce”. Nasza druga linia będzie bardzo młoda, ale wierzę, że stanie na wysokości zadania. Uważam, że są w stanie to zrobić. Sądzę, że w sobotę czeka nas ciekawe widowisko. Przede wszystkim dlatego, że obie ekipy będą chciały grać o zwycięstwo. Wisła przyjedzie tu po komplet punktów, ale my gramy u siebie i też interesują nas trzy oczka. Goście są pewni siebie, a tę pewność dają im wyniki. One tworzą pozytywną atmosferą wokół klubu, na boisku i poza nim. Przyjedzie do nas zespół, który wierzy w swoje umiejętności i będzie chciał wygrać. Jednak my również w każdym spotkaniu wychodzimy na murawę po to, by pokazać dobrą grę i walczyć o trzy punkty.

Maciej Stolarczyk: Śląsk przeszedł sporą metamorfozę, sprowadzili kilku zawodników, posiadają sporo indywidualności, które mogą zadecydować o losach meczu. Jest to ciekawy zespół, który ma w swoich szeregach takich piłkarzy jak Robak, Piech, Pich, Chrapek, czy Celeban. To znani zawodnicy, którzy na boiskach Ekstraklasy prezentowali już wysoki poziom. Mam nadzieję, że jutrzejszy mecz będzie dobrym widowiskiem i że ściągnie na trybuny sporą widownię oraz że będziemy świadkami dobrego spotkania. Nie możemy skorzystać z Kuby Bartosza, dodatkowo nie będzie z nami Patryka Małeckiego, który otrzymał ofertę z innego klubu i czekamy na rozwiązanie tej sytuacji oraz na to, co się wydarzy. Wszyscy pozostali zawodnicy są gotowi do gry i gotowi do jutrzejszego spotkania.

Przewidywane składy:

Śląsk: Słowik – Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak, Radecki, Pałaszewski, Ahmadzadeh, Chrapek, Pich, Robak

Wisła Kraków: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak, Basha, Kort, Boguski, Imaz, Kostal, Ondrasek.

Co obstawiać?

Tak jak wcześniej wspomniałem, dla mnie faworytem tego meczu jest Wisła Kraków. Biała Gwiazda w poprzednich dwóch spotkaniach zaprezentowała się doskonale strzelając osiem bramek, przy stracie tylko dwóch goli. W poprzednim sezonie oba starcia tych drużyn zakończyły się wygraną Wiślaków. Po głowie chodził mi w tej rywalizacji typ na BTTS, jednak statystyki mówią, że w sześciu ostatnich pojedynkach Wisły ze Śląskiem we Wrocławiu nie zobaczyliśmy takiego rezultatu. W tym przypadku pójdziemy w stronę zakładu specjalnego na wygraną Wisły bądź remis dodając do tego over 1.5 gola. Kurs tego zdarzenia jest całkiem wysoki, ponieważ w opinii legalnych bukmacherów faworytem meczu jest Śląsk Wrocław

Zdarzenie: Śląsk Wrocław vs Wisła Kraków

Typ: X2/+1,5 gola

Kurs: 1.89

Lech Poznań

Na uzupełnienie naszego kuponu triple udajemy się do Poznania. Lech Poznań na własnym boisku zmierzy się z Piastem Gliwice. Kolejorz przystąpi do tej rywalizacji po serii trzech kolejnych porażek, licząc również europejskie puchary. W lidze przegrali dwukrotnie, najpierw u siebie z Wisłą Kraków, a przed tygodniem uznali wyższość Zagłębia Lubin. Do czasu meczu z Białą Gwiazdą podopieczni Ivana Djurdjevića byli w ligowej czołówce pod kątem defensywy. W dwóch poprzednich meczach stracili siedem bramek. W trzech poprzednich meczach Lech zanotował wyniki BTTS i +2,5 gola. Za każdym razem schodzili z boiska pokonani. W tym sezonie ligowym, Kolejorz strzelił przynajmniej jedną bramkę w każdym rozegranym spotkaniu. Dokładnie taką samą statystykę ma Piast Gliwice. Pewniaczek na BTTS? Niekoniecznie, z siedmiu rozegranych pojedynków między tymi zespołami przy Bułgarskiej, tylko dwa razy zakończyło się bramkę obu drużyn. W poprzednim sezonie oba zespoły spotkały się dwukrotnie. W Poznaniu lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 5:1. W Gliwicach padł remis 0:0. Kolejorz w dwóch poprzednich meczach domowych pokonał tego rywala. Jak dotąd oba zespoły spotkały się ze sobą w sumie 28 razy.Lepszy bilans tych spotkań ma Lech Poznań. 17 zwycięstw, cztery remisy i siedem porażek. W bramkach 57:25. W ostatnich dniach Kolejorz w końcu zauważył swoje braki na środku obrony i sprowadził nowego piłkarza. Dimitris Goutas w piątek został zgłoszony do rozgrywek Lotto Ekstraklasy i będzie mógł zostać włączony do kadry meczowej na spotkanie z Piastem Gliwice. Z pewnością jest to dobra wiadomość dla trenera, ponieważ ostatnie popisy jego stoperów przyprawiały fanów o zawrót głowy. Lech ma tragiczną obronę w ostatnim czasie. Nie bójmy się tego powiedzieć, jednak nie sposób oczekiwać cudów, jeśli jej fundamenty stanowią piłkarze, którzy w poprzednim sezonie grali na poziomie 3 ligi.

Piast Gliwice

W poprzednim sezonie Gliwiczanie do ostatniej kolejki musieli walczyć o ligowy byt. Ostatecznie udało się uratować Ekstraklasę, a nowe rozgrywki zaczęli z przytupem. Po sześciu rozegranych spotkaniach zajmują czwartą pozycję w tabeli. Trzeba przyznać, że drużyna Waldemara Fornalika zmieniła się nie do poznania. Do tej pory zanotowali cztery zwycięstwa i dwie porażki. Przed VI serię gier mieli podobną sytuację do Lecha Poznań, mianowicie podchodzili do meczu po serii dwóch meczów bez zdobytego punktu. W wygranym meczu z Cracovią przełamali złą passę. Spotkania obu tych drużyn w obecnym sezonie nie zakończyły się podziałem punktów. Również oba zespoły w każdym spotkaniu tegorocznych rozgrywek trafiały do siatki. Waldemar Fornalik na konferencji prasowej zapowiada ofensywną grę swojego zespołu. Całość wypowiedzi znajdziecie poniżej. W drużynie z Gliwice imponująco wyglądają postacie, które odpowiadają za grę w ataku.  Joel Valencia i Michał Papadopulos są w przysłowiowym gazie. Lech Poznań w dwóch ostatnich meczach stracił aż siedem bramek. Z defensywą Kolejorza nie jest najlepiej, więc goście będą mieli spore pole do popisu. Co prawda, Piast nie wygrał żadnego z trzech ostatnich meczów przy Bułgarskiej, ale na pewno nie można powiedzieć, że przyjadą do stolicy Wielkopolski jak na ścięcie. Oba zespoły mają przed tym meczem po 12 punktów na koncie. Wyżej w tabeli znajduje się Lech, jednak kto zajmie lepszą pozycję po VII kolejce?

Statystyki:

  • Jak dotąd oba zespoły spotkały się ze sobą w sumie 28 razy.
  • Lepszy bilans tych spotkań ma Lech Poznań. 17 zwycięstw, cztery remisy i siedem porażek. W bramkach 57:25.
  • Pierwszy pojedynek pomiędzy obiema drużynami odbył się we wrześniu 1963 roku.
  • Kolejorz przystąpi do tej rywalizacji po serii trzech kolejnych porażek, licząc również europejskie puchary.
  • W lidze przegrali dwukrotnie, najpierw u siebie z Wisłą Kraków, a przed tygodniem uznali wyższość Zagłębia Lubin.
  • W dwóch poprzednich meczach stracili siedem bramek.
  • W trzech poprzednich meczach Lech zanotował wyniki BTTS i +2,5 gola. Za każdym razem schodzili z boiska pokonani.
  • W tym sezonie ligowym, Kolejorz strzelił przynajmniej jedną bramkę w każdym rozegranym spotkaniu.
  • Dokładnie taką samą statystykę ma Piast Gliwice.
  • Z siedmiu rozegranych pojedynków między tymi zespołami przy Bułgarskiej, tylko dwa razy zakończyło się bramkę obu drużyn
  • W poprzednim sezonie oba zespoły spotkały się dwukrotnie. W Poznaniu lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 5:1. W Gliwicach padł remis 0:0.
  • Kolejorz w dwóch poprzednich meczach domowych pokonał tego rywala.
  • Lech w tym sezonie ligowym trzy razy zachował czyste konto.
  • Piast Gliwice w pięciu z sześciu rozegranych spotkań w tym sezonie notował wynik BTTS.

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik: To zwycięstwo były nam bardzo potrzebne. Graliśmy dobrze, ale nie zdobywaliśmy punktów. Po dwóch porażkach było widać u naszych zawodników pewność siebie, wiarę we własne umiejętności i właśnie to potwierdziliśmy w meczu z Cracovią. Sobotni mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Moim zdaniem nie będzie szachów, a obie drużyny będą chciały grać w piłkę.Lech prezentuje podobny poziom do Jagiellonii, a potencjał ma zbliżony do Legii. To czołówka ligi, zarówno jeśli chodzi o umiejętności, jak i aktualną dyspozycję. W dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoją występy Tomasza Jodłowca i Aleksandara Sedlara. Drobny uraz zgłosił również Martin Konczkowski, ale prawdopodobnie do mojej dyspozycji będzie natomiast Jakub Szmatuła.

Ivan Djurdjević: Piast Gliwice bardzo dobrze rozpoczął tegoroczne rozgrywki Ekstraklasy, a więc spodziewam się w sobotę ciekawego spotkania. Piast jest bardzo doświadczoną drużyną. Ma w swoich szeregach zawodników, którzy od wielu lat grają w ekstraklasie. Wystarczy tu wymienić Czerwińskiego, Jodłowca, czy Hateleya. Poza tym musimy zwrócić uwagę na młodego Dziczka, który gra coraz lepiej. Ostatni okres nie jest dla nas zbyt łatwy, jeżeli chodzi o sytuację zdrowotną. Cieszymy się z przerwy na kadrę, ponieważ będzie czas na podleczenie piłkarzy kontuzjowanych. Na ten moment jest grupa piłkarzy, którzy są na granicy. Mogą wrócić już na spotkanie z Piastem, ale równie dobrze żaden z nich może w tym meczu nie zagrać.

Przewidywane składy:

Lech: Putnocky – Vernon, Vujadinović, Janicki – Makuszewski, Gajos, Trałka, Tomasik – Amaral, Gytkjaer, Jevtić

Piast: Szmatula – Pietrowski, Czerwiński, Sedlar, Kirkeskov – Mak, Hateley, Dziczek, Felix – Valencia, Papadopulos

Co obstawiać?

W tym meczu moim zdaniem padnie wynik BTTS. Mimo wszystko nie zagramy tego zdarzenia, ponieważ zdecydowałem się poszukać innego zdarzenia. Z jednej strony chciałem zagrać bezpośrednio na wygraną Lecha, jednak myślę, że lepiej zabezpieczyć się podpórką, do której dokładamy po raz kolejny over 1,5 gola. Lech w każdym meczu domowym tego sezonu przynajmniej dwa razy trafiał do siatki, licząc samą LOTTO Ekstraklasę. Dodatkowo, Piast w każdej rozegranej rywalizacji zdobywał gola. Waldemar Fornalik na konferencji również obiecywał ofensywny futbol. Jeśli ktoś lubi ryzyko to myślę, że tutaj można śmiało grać nawet na pokrycie linii +2,5 gola. My zagramy bezpieczniej, żeby tym razem nic nie przeszkodziło nam w wygranej.

Zdarzenie: Lech Poznań vs Piast Gliwice

Typ: 1X/+1,5 gola

Kurs: 1.5

Tak prezentuje się nasz kupon na trzy spotkania. Liczymy dzisiaj na overowe wyniki +1,5 gola. Oby piłkarze podtrzymali średnią z poprzedniej kolejki. Dajcie znać co sądzicie i wrzucajcie swoje propozycje w komentarzach! 

kupon