Wkroczyliśmy w nowy miesiąc z NBA. Póki co liga pierwszego dnia grudnia dała nam się we znaki typersko i niestety nie udało się wygrać. Tym razem będę polował na dwa typy na kuponie. Nie ma co dodawać ryzyka. Na noc sześć spotkań, a ja chciałbym się skupić na statystycznych perełkach.

Odbierz pakiet powitalny w PZBuk!

Bonus od depozytu do 500 PLN + 100 PLN w punktach +

voucher 1500 PLN!

Załóż konto z kodem: 600PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Skuteczność typów NBA w tym sezonie: 48/86

Profit: -423 PLN

Kilka ciekawych meczów mieliśmy poprzedniej nocy. Na pewno najciekawiej zapowiadał się pojedynek Doncica z Lebronem. Luka trochę schowany w 1 połowie nie mógł się odnaleźć przy świetnej obronie Lakers. Lebron w każdym meczu robi swoje i dalej nie ma obrońcy, który mógłby go zatrzymać w swoich poczynaniach. Jego dwójkowe akcje z Davisem sieją popłoch w każdej drużynie. Na przekór wszystkim o wyniku meczu zadecydowała świetna trzecia kwarta wygrana zdecydowanie przez Dallas 34:17! Świetnie zaczął grać Doncic, a w dodatku Lakers nic nie wychodziło przy naprawdę solidnej obronie Mavs. Po takim ciosie trudno było gospodarzom się otrząsnąć i ostatecznie to ekipa z Teksasu wywozi z trudnego terenu cenne zwycięstwo 100:114. Luka o jedną asystę od triple double, Lebronowi zabrakło jednej zbiórki i dwóch asyst. Liderzy nie zawiedli, ale jednak więcej zimnej krwi zachowała młoda drużyna trenera Ricka Carlislego.

Zdarzenie: Philadelphia vs Utah, typ: Phila -1,5 w 1

kwarcie

Kurs: 1,83

Miałem co do tego spotkania wiele przemyśleń, ale ostatecznie decyduje się na taki trochę inny typ, różny od standardowych, ale poparty świetną statystyką. Generalnie czasami warto spojrzeć głębiej w ciekawostki statystyczne z NBA. Można czasami wypatrzeć coś ciekawego. Zastanawiałem się jeszcze nad overem w tym meczu, handi końcowe na gospodarzy -6,5, over asyst Simmonsa, czy też over jego zbiórek. Co mnie najbardziej przekonało do takiego typy to właśnie historia pierwszych kwart z tego sezonu na parkiecie Wells Fargo Center, gdzie swoje mecze rozgrywają 76-ers. Zatem spójrzmy jak to się prezentuje do tej pory po dziewięciu rozegranych kolejkach u siebie:

Przeciwko Indianie 38:29

Vs Sacramento 25:18

Vs Miami 28:13

Vs San Antonio 29:22

Vs NYK 27:25

Vs Cleveland 24:21

Vs Charlotte 33:24

Vs Minnesota 32:24

Vs Boston 20:25

Mówimy tutaj tylko o pierwszych kwartach wszystkich spotkań z tego sezonu rozgrywanych na własnym parkiecie. Na dziewięć takich meczów, aż osiem razy taka linijka została pokryta. Dodatkowo przypomnę, że Philadelphia jest niepokonana we własnej hali w tych rozgrywkach! Zastanawiałem się czy nie wziąć ogólnego handi w stronę gospodarzy. Czasami można źle wejść w mecz, ale ostatecznie wrócić do gry i jeszcze zwyciężyć. Tutaj jednak biorę pod uwagę statystykę i rywala, który dostał lanie poprzedniej nocy w Toronto, gdzie do przerwy było 77:37! Jazz nie grają nic wielkiego w tym sezonie i jadą teraz znowu na trudny teren w dosyć daleką podróż. Generalnie może być tak, że będą chcieli zmazać tą plamę i zaskoczyć rywala na początku, ale ja jednak w to nie wierzę.

76-ers to zrównoważona drużyna, która powinna od początku naskoczyć na rywala i nie dać mu zbyt wiele miejsca na początku. W pierwszych minutach można sobie rywala ustawić, a potem dyktować tempo już w całym spotkaniu i mieć mecz pod kontrolą. Goście będą zmobilizowani, ale umiejętności nie oszukają. Nawet bez Richardsona Philadelphia jest dużo silniejsza. Dodatkowo na ostatnie pięć spotkań pomiędzy tymi drużynami, aż czterokrotnie zwyciężali zawodnicy Bretta Browna. Embiid, Simmons, Harris i Horford powinni zrobić różnicę. Siły mają więcej, dodatkowo w obronie też zasięg się przyda, goście nie mają odpowiedzi na centra Joela, nawet Rudy Gobert nie jest w stanie go zatrzymać.

Ja liczę na mocny początek i pełną kontrolę spotkanie przez gospodarzy. Jeżeli uważacie inaczej zawsze można próbować handi ogólne w stronę Philadelphii. Myślę, że nie powinni mieć problemów z wygraną. Dodatkowo jeszcze można się przyjrzeć overowi asyst Simmonsa 7,5 po 1,66 czy overowi zbiórek 7,5 po 2,1.

Zdarzenie: Atlanta vs Golden State Warriors, typ: Trae

Young over 28,5 punktów

Kurs: 1,71

Drugim betem, który dobieram do kuponu jest over punktowy Trae Younga z Atlanty. Znowu przemawiają za takim typem liczby i mocna statystyka z ostatnich spotkań. Do tego dochodzą osłabienia w składzie Hawks, więc myślę, że ich lider znowu może sobie nawrzucać ponad 30 punktów. Statystyka naszego zawodnika z ostatnich pięciu spotkań jest następująca:

Przeciwko Houston 37 punktów w 31 minut

Vs Indianie 49 punktów w 42 minuty

Vs Bucks 29 punktów w 35 minut

Vs Minnesota 37 punktów w 34 minuty

Vs Toronto 30 punktów w 41 minut

To wszystko linijki osiągane z ostatnich spotkań przeciwko naprawdę silnym drużynom, no może z wyjątkiem Timberwolves 😉 Indiana, Bucks i Toronto to na ten moment topowe obrony w całej lidze. Trae nie ma dobrych warunków fizycznych, a i tak rywale nie byli w stanie go zastopować. Gdzie mają naprawdę świetnych defensorów z ogromnym potencjałem obronnym. Hawks to dosyć nieobliczalna drużyna, więc wcale mnie nie zdziwi, gdy w meczu przeciwko słabszej drużynie będą się męczyli. Obie drużyny okupują doły tabeli i generalnie prześcigają się w najgorszym bilansie w lidze. Na ten moment Warriors prowadzą w wyścigu żółwi i mają o jedną porażkę więcej od rywala. Obie zespoły tylko z czterema wygranymi, także będzie to naprawdę hitowy pojedynek 😉

Baner - skubiemy bukmachera

Warriors grają dzień po dniu, podobnie jak Utah. Wypada ze składu Green, ale wraca Looney. Właściwie to niewiele zmienia, bo u wojowników szpital trwa w najlepsze. Myślę, że nie ma sensu wymieniać nieobecnych, bo goście sezon i tak już spisali na straty. Istotny jest fakt, że w Atlancie nie zagra DeAndre Hunter oraz problemy zdrowotne ma Reddish i Crabbe. Jeden przechodzi dodatkowe badania, a drugi jest chory. Hunter to podstawowy zawodnik, który dostarczał ostatnio tych kilkanaście punktów na mecz. Young razem z Parkerem przejmą strefę ofensywną w swojej drużynie. Zastanawiałem się nad overem 17,5 Jabariego, ale jednak wolę iść w pewniejszego gracza.

Trae znowu udowadnia w kolejnym sezonie, że jego niski wzrost i stosunkowo krucha postura ciała, nie przeszkadza mu w dominowaniu na parkiecie. Potrafił nawrzucać punktów zdecydowanie silniejszym rywalom, więc tutaj również nie powinno być z tym problemów. Jedyne co mnie martwi to postawa Warriors. Jednak mam nadzieję, że wynik będzie w miarę wyrównany i że Young znowu zagra ponad 30 minut. Nie ma takiego obrońcy, który byłby go powstrzymać z ekipy Golden State. Do swojego repertuaru trójek dorzuca ostatnio sporo rzutów wolnych. Tak naprawdę te kilkanaście punktów ma zapewnionych z samych wolnych o ile będzie taka potrzeba. Przy brakach kadrowych myślę, że również Parker jest w stanie przekroczyć swoją linijkę. Ja kieruję się w stronę Younga i liczę na kolejny festiwal punktowy w jego wykonaniu.

Dubel z NBA o 279

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w PZBuk 

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!