Choć w swoich typach z tenisa przyzwyczaiłem Was głównie do egzotyki i propozycji z miejsc, które na tenisowej mapie nie odgrywają większego znaczenia, to są również wyjątki od tej reguły. Tak jest w czwartek, kiedy to przekonały mnie do siebie dwie pary, występujące w tym tygodniu w Pune oraz w Cordobie, czyli w miastach, w których obecnie są rozgrywane największe tenisowe turnieje – rangi ATP 250. 

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1259PLN, aby otrzymać:

1200 PLN od depozytu +30 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Andre Goransson / Christopher Rungkat – Antoine Hoang / Benoit Paire

Turniej rangi ATP 250 w Pune, gdzie obsada – mówiąc wprost – jest najsłabsza z rozgrywanych w tym tygodniu imprez głównego cyklu, jest szansą dla wielu zawodników, którzy na co dzień występują głównie w ATP Challenger Tour. Ma to odniesienie do tenisistów skupiających się na singlu, ale również tych stawiających wszystko na debel. Najlepszym na to przykładem są Andre Goransson i Christopher Rungkat, czyli tenisiści, którzy już pod koniec ubiegłego sezonu zdecydowali się na nawiązanie współpracy, a kontynuują ją także w 2020 roku. Start w Pune to dla nich pierwszy wspólny występ w głównym cyklu, a także pierwsze wygrana, bo są już w ćwierćfinale. Szwed wraz z reprezentantem Indonezji najlepiej czują się na kortach twardych – ich największymi atutami są serwis (szczególnie w przypadku Goranssona) i gra z głębi kortu (Rungkat nie może się pochwalić atomowym uderzeniem, ale piłkę utrzymuje w korcie, jak mało kto). Szwedzko-indonezyjski duet sezon rozpoczęli od dojścia do półfinału w Newport Beach (ATP Challenger Tour), a w pierwszej rundzie w Pune pokonali innych solidnych deblistów – Chenga Hsieh oraz Denysa Molchanova. O ile w przypadku Rungkata, z powodu pochodzenia, to normalne, że dobrze czuje się w azjatyckich imprezach, o tyle u Szweda umiejętność gry w tamtejszych turniejach, należy uznać za duży atut.

W czwartek przed nimi otwiera się ogromna szansa, bowiem ich rywalami będą Antoine Hoang i Benoit Paire – w moim skromnym przekonaniu para, która niewątpliwie jest w ich zasięgu. Francuzi wspólnie grają ze sobą dopiero po raz pierwszy, rozłożenie ich na czynniki pierwsze zacznijmy od tego bardziej znanego, czyli Paire’a. Kto kiedykolwiek widział jego poczynania, nawet te singlowe, wie, że to za grosz nie jest tenisista, który przykłada dużą wagę na zmagania deblowe. Potwierdza zresztą to jego bilans – 71 wygranych oraz aż 141 porażek, a na kortach twardych: 25-45. Tenisista z Avinion nie posiada jakichkolwiek inklinacji do gry podwójnej – jego wolej funkcjonuje bardzo słabo, piłki w korcie nie potrafi utrzymać. Jeśli miałbym na siłę szukać jednego atutu, to byłby to niezły serwis.

Hoang to gracz, który może się pochwalić bardzo solidnym bilansem – 143-79, lecz na hardzie już tylko 22-17. Te statystyki są jednak trochę przekłamanie i nie miarodajne, bowiem są z okresu, gdy Francuz rywalizował na poziomie ITF Futures, gdzie, jak wiadomo – wiele nie trzeba, aby błyszczeć w deblu. Hoang, gdy przebił się do ATP Challenger, całkowicie zrezygnował w debla. Od tego czasu, czyli 2018 roku, jego bilans to 12-16.

Mamy tutaj typowy przykład starcia deblistów, którzy starają się przebić do głównego cyklu, z singlistami, którzy te zmagania traktują jako dodatek. Kursy wystawione przez bukmacherów na 50/50, głównie ze względu na nazwiska. Francuzi są zdecydowanie bardziej doświadczeni, a Goransson i Rungkat dopiero dają się zapoznać w większym świecie, choć osiągnięcia na swoim koncie mają. W takich przypadkach grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji, bo kurs jest naprawdę tego godny.

Nasz typ: Goransson / Rungkat
Kurs: 1.75

Ariel Behar / Goncalo Escobar – Thiago Monteiro / Fernando Romboli

Jeśli miałbym wybrać jedną parę, która w najbliższym czasie na stałe zamieni turnieje ATP Challenger Tour na zmagania w głównym cyklu, to najprawdopodobniej wytypowałbym duet Ariel Behar / Goncalo Escobar. Nawiązanie przez ich współpracy w ubiegłym roku było chyba ich najlepszą decyzją w karierze. Obaj weszli do TOP 100 w deblu, na swoim koncie zanotowali sześć turniejowych zwycięstw (wszystkie w Challengerach), a w tym sezonie kontynuują świetne granie. Reprezentant Urugwaju i Ekwadorczyk w ubiegłym tygodniu wygrali silnie obsadzonego Challengera w Newport Beach, a teraz próbują sił w argentyńskiej Cordobie, gdzie kontynuują zwycięską serię. W pierwszej rundzie sprawili sporą niespodziankę i pokonali turniejowe „dwójki” – Sandera Gille i Jorana Vliegena. Myślę, że takie występy, jak w ten w Cordobie, konsekwentnie będą ich przybliżać do zadomowienia się w rozgrywkach ATP, bo to tego brakuje im kilkadziesiąt punktów oraz parę pozycji w górę w rankingu ATP.

Zbliżyć do tego mogą się już w tym tygodniu, bo półfinał jest dla nich na wyciągnięcie ręki. W 1/4 finału ich rywalami będą Thiago Monteiro i Fernando Romboli, którzy skorzystali na wycofaniu się Alessandro Gianessiego i Gianluci Magera. Młodszy z Brazylijczyków nie przekłada sukcesów z singla na debel, dlatego w grze podwójnej nigdy nie był notowany wyżej, niż na 285. pozycji. Nie przemawia za nim także bilans – 49-76 – oraz fakt, że w swojej karierze wygrał dwa turnieje, oba na poziomie ITF, a ostatni w 2015 roku. W wielu superlatywach mogę pisać o Rombolim, który od kilku lat utrzymuje się w okolicach 100. miejsca w deblowym rankingu, ale co z tego, skoro sam, szczególnie, gdy po drugiej stronie siatki są rywale w tak dobrej formie, meczu nie wygra. Jak dla mnie jedynie fatalna dyspozycja (mam nadzieję, że nie wykraczę), może przeszkodzić Beharowi i Escobarowi w wywalczeniu awansu do półfinału, bo rywale nie mają ich czym zaskoczyć.

Nasz typ: Behar / Escobar
Kurs: 1.55

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.