Tęskniliście za tenisowymi typami na turnieje rangi ATP Challenger Tour? Jeśli tak, to teraz dostajecie to, na co czekaliście. Po kilku dniach przerwy mam dla Was kupon na nocne zmagania podczas turniejów rozgrywanych w Indian Wells oraz w Monterrey. Ten, choć rangi ATP Challenger, to są bardzo silnie obsadzony. To zarazem okazja na to, aby złapać naprawdę ciekawe kursy – do dzieła!

Załóż konto w STS – 1259 złotych na start + 20 PLN Freebet w Typomanii + 20 PLN bonus Bet Games

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Yuichi Sugita – Brandon Nakashima

Brandon Nakashima to tenisista, o którym zrobiło się głośno w ostatnim czasie – szczególnie w Stanach Zjednoczonych, które reprezentuje. 18-latek w 2019 roku świetnie przedstawił się kilkoma występami, co przyniosło za sobą to, iż postanowił nie wracać na studia i skupić się na tenisowej karierze. Z perspektywy czasu wydaje się to być świetna decyzja, bowiem jest już notowany w TOP 300 rankingu ATP, a kilka dni temu – w swoim debiucie w głównym cyklu – doszedł do ćwierćfinału. Osobiście jestem entuzjastą jego talentu, bez wątpienia jest to chłopak, z którego Amerykanie mogą mieć ogromną pociechę, ale wszystko po kolei.

Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie rozumiem dlaczego na mecz z 87. na świecie Yuichim Sugitą w ten sposób wystawiono kursy. Nakashima jest uznany za wyraźnego faworyta, z czym się nie zgadzam. Owszem – tak, jak wspominałem powyżej, jest na fali, to jednak stanowczo brakuje mu doświadczenia i tak silnie obsadzona impreza, jak ta w Indian Wells, może to obnażyć. Amerykanin stara się grać ofensywnie, ale odnoszę wrażenie, że jeszcze brakuje mu trochę mocy, aby jego styl gry był jeszcze bardziej groźniejszy. A akurat Sugita to „stary lis”, który bardzo dobrze odnajduje się w pojedynkach z rywalami, którzy spychają go do defensywy. Broń Boże nie twierdzę, że Nakashima nie będzie dla niego groźny, bo bez wątpienia będzie, ale uważam, że na przełomie całego spotkania, przy takiej grze Japończyka, będzie mu trudno utrzymać stały poziom i koniec końców jego tenis zostanie „rozstrojony”.

Bukmacherzy wyszli na przeciw mojemu typowi (za co jestem im serdecznie wdzięczny!) i wystawili zadowalające mnie kursy. Początkowo zastanawiałem się nad typem na zwycięstwo Sugity, ale patrząc na wspomniane współczynniki, typ na wygraną seta przez wyżej notowanego tenisistę zadowala mnie w stu procentach.

Nasz typ: Sugita wygra seta
Kurs: 1.65

Marc Polmans / Matt Reid – Jannik Sinner / Frances Tiafoe

Turnieje rozgrywane w Indian Wells i w Miami od zawsze wyróżniają się tym, że tenisiści w nich startujący – na co dzień nie grający debla – kuszą się na to, aby to zrobić. Podobnie jest także w imprezie ATP Challenger Tour, do której zgłosił się nawet Alexander Zverev i jego starszy brat – Mischa. Takich par jest jednak dużo i z perspektywy osób bawiących się bukmacherką jest to spora okazja do łapania fajnych kursów. Owszem – singliści także mogą wygrywać mecze deblowe, jednak właściwe oszacowanie szans pozwala unikać niespodzianek.

Tymczasem niespodzianki – przynajmniej sugerując się kursami – poszukamy w meczu pomiędzy parami Marc Polmans / Matt Reid – Jannik Sinner / Frances Tiafoe. Oczywiście praktycznie wszyscy dużo bardziej znacie ten drugi duet, który jednak w świecie deblowym nie znaczy zupełnie nic. Obaj w debla grają bardzo rzadko, obaj mają ujemny bilans. Tiafoe nigdy nie wygrał turnieju w grze podwójnej, Sinner może się pochwalić jednym tytułem na poziomie ITF. Jest to para, która mimo bardzo agresywnej gry, po prostu nie odnajduje się dobrze w deblu. Obaj mają problem z utrzymywaniem piłeczki w korcie, wolą szybko kończyć wymiany, a w grze podwójnej – z głębi kortu – nie jest to takie proste.

Po drugiej siatki dwóch bardzo, ale to bardzo solidny duet. Matt Reid ma duże doświadczenie w grze na poziomie ATP Challenger Tour, a nawet w głównym cyklu. Seryjnie wygrywa turnieje i jego priorytetem jest debel. Na podobnym poziomie rywalizuje Marc Polmans, który umiejętnie łączy singiel i debel – w końcu mowa o odpowiednio 119., oraz 116. zawodniku w rankingach.

Dlaczego w takim razie Polmans i Reid nie są faworytami? Jedyne wytłumaczenie, to głośne nazwiska rywali. Te jednak na korcie nie mają znaczenia, dlatego uważam, że warto poważnie zainteresować się typem w stronę Australijczyków, którzy wiedzą o co chodzi w grze podwójnej i powinni to potwierdzić w meczu pierwszej rundy.

Nasz typ: Polmans / Reid wygrają
Kurs: 2.10


Orlando Luz / Rafael Matos – Peter Polansky / Brayden Schnur

Jeśli chcielibyśmy znaleźć duet, który przeszedł drogę z turniejów ITF do głównego cyklu, to takim przykładem mogą być Orlando Luz i Rafael Matos. Brazylijczycy bardzo szybko zaczęli grać debla i to się opłaciło. Najlepszym tego potwierdzeniem jest ich bilans, który wypracowali w kilka miesięcy: dziewięć wygranych turniejów, 51-10. Takie wyniki spowodowały, że Luz wraz z Matosem zadomowili się w drugiej setce ranking ATP, dlatego obecnie są nawet rozstawiani w mocno obsadzonych Challengerach, takich, jak ten w Monterrey.

W pierwszej rundzie ich rywalami będą Peter Polansky i Brayden Schnur. A ci, mimo, że są rodakami, razem zbyt często ze sobą nie grali (dziewięć meczów, tylko trzy wygrane). Powodem tego zapewne jest ich brak deblowych inklinacji, bo w grze podwójnej startują rzadko. O ile jeszcze Polansky sporadycznie odnosi sukcesy, tak Schnur zupełnie nie odnajduje się w tym formacie. Uważam, że trafiając na solidną parę, taką, jak Luz i Matos, ich szanse są niskie. Wątpliwości u mnie nawet nie budzi fakt, że reprezentanci Brazylii najlepiej czują się na kortach ziemnych, bo przystosowanie do nawierzchni w deblu nie ma aż tak dużego znaczenia. Przy tak wystawionych kursach nie zastanawiałem się nad tym typem przez dłuższy czas. Oczywista decyzja.

Nasz typ: Luz / Matos
Kurs: 1.80

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!