Do końca miesiąca jeszcze kilka dni, a do napływu środków z “wypłat” wciąż daleko, czas uzupełnić portfele. Zapraszam do analizy.

Skorzystaj z oferty powitalnej Fortuny!

1000 PLN od depozytu + 120 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Kod promocyjny: 1140PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

W mijającym tygodniu tenis potraktowałem po macoszemu, tylko jedna propozycja i wynik jeden do jednego. Jednak nadchodzi nowe rozdanie ważny turniej w ogólnym rozrachunku dla światowej czołówki. Po zmaganiach w Stanach, i Azji wreszcie nadszedł czas na poważne granie na europejskich kortach. Mam nadzieję, że nowy tydzień rozpoczynamy z przytupem na Paryskich kortach. Sobie i wam życzę powodzenie.

W ubiegłym tygodniu rozgrywane były dwa turnieje światowej czołówki, oba odbyły się w Europie na kortach w sąsiednich sobie Austrii i Szwajcarii. W Wiedniu jeśli chodzi o samo rozstawienie finału bez zbędnych zaskoczeń turniejowa jedynka, czyli Dominic Thiem zmierzył się z piątką Diego Schwartzmanem. Choć Zestawienie nie zaskoczyło to już sam wynik jak najbardziej, pierwszy set wygrany przez Argentyńczyka 6-3, a później żmudne odrabianie strat przez Thiema, ale ostateczne zwycięstwo 6-4,6-3 i trofeum dla gospodarza.

W Bazylei również nie doszło do niespodzianki, jeśli chodzi o murowanego faworyta finału, czyli Króla tamtejszego tenisa Rogera Federera, po raz kolejny nikt nie był w stanie zrzucić go ze Szwajcarskiego tronu. W finale przyszło mu się zmierzyć z 20 letnim Alexem De Minaurem z Australii. Wynik to szybkie 6-2,6-2 nad przecież znakomicie prezentującym się w tym turnieju Alexem. Forma Rogera może zwiastować sukces w kolejnym turnieju? O tym przekonamy się już za kilka dni.

W wyżej wymienionych turniejach zawodnicy walczyli o okrągłe 500 punktów do rankingu i znacznie wyższe benefity finansowe, niż dwa tygodnie temu w Antwerpii, Moskwie i Sztokholmie. Stąd też nie może dziwić obecność gwiazd i zestaw par finałowych, turnieje z pewnością obfitowały w znacznie mniej niespodzianek, a forma zawodników, aż tak bardzo nie falowała.

Nareszcie od rozegrania turnieju Rolex Masters 1000 w Szanghaju, przyszedł czas na rozegranie turnieju o identycznej ilości punktów do zdobycia jak i wysokich nagrodach pieniężnych. W tym tygodniu zawodnicy zmierzą się na francuskich kortach, a konkretnie w Paryżu.

Nikoloz Basilaszwili- Radu Albot

Jak pierwsze do analizy obieram spotkanie reprezentującego 26 miejsce rankingu Gruzina Nikoloza Basilaszwilego z reprezentantem Mołdawii Radu Albotem.
Obaj zawodnicy obecnego sezonu nie mogą uznać do w pełni udanych, a już z pewnością ostatnich miesięcy. Choć Gruzinowi udało się zdobyć jeden tytuł w Niemczech to poza tym większość spotkań kończy na maksymalnie drugiej rundzie. Radu nie może się ostatnio pochwalić drugą rundą, a o serii zwycięstw nawet nie ma co mówić ostatnio więcej niż jedno spotkanie w turnieju wygrał na początku sierpnia w Meksyku. Czego można spodziewać się w tym spotkaniu? Albot dobrze prowadzi wymiany, jest dość zwinny i sprytny jak na zawodnika tego pokroju, aczkolwiek z pewnością nie może się pochwalić, ani znakomitym podaniem, ani returnem. Nikoloz natomiast nie należy do zawodników wybitnych, ale z każdej umiejętności potrzebnej do odnoszenia sukcesów w tenisie posiada choćby cząstkę i to w takich pojedynkach daje mu znakomitą przewagę. Panowie do tej pory spotykali się ze sobą czterokrotnie i co ciekawe za każdym razem wygrywał Basilashvili, ostatni raz przed miesiącem 2-1. Moim zdaniem Gruzin w tym turnieju może spokojnie, przejść kilka rund jeśli tylko poradzi robi z przygotowaniem mentalnym z pewnością może zagrozić nawet światowej czołówce, a samemu Albotowi w tym momencie do niej jeszcze brakuje dość sporo.

Nić Statystyk:
-Do tej pory Nikoloz Basilashvili pokonywał rywala czterokrotnie
-Nikoloz w ostatnim czasie zwyciężył turniej w Hamburgu, Niemcy
-W ostatnich 30 spotkaniach odniósł 16 zwycięstw
-Radu Albot na ostatnich 20 spotkań wygrywał w ośmiu
-W rankingu ATP znajdują się odpowiednio na 26 i 49 miejscu.

TYP: N. Basilashvili

Kurs: 1,57  (Fortuna)

Jan-Lennard Struff- Yoshihito Nishioka

Kolejny spotkaniem z czterech które dzisiaj wybieram to rywalizacja między 41 w rankingu Niemcem, a dużo młodszym i mniej doświadczonym Japończykiem Nishioką. Co możemy powiedzieć o tym spotkaniu? Przede wszystkim jest to rywalizacja dwóch zawodników z potencjałem. Struff kilka miesięcy temu przechodził fantastyczny okres w swojej grze, w Stuttgarcie, Rzymie, czy nawet podczas French Open dochodził do dalekich faz turnieju odpadając z zawodnikami światowego formatu. Nishioka zaś bez większych osiągnięć, ale jednak zazwyczaj turniejów nie kończy na pierwszej rundzie, swobodnie jest w stanie rywalizować może nie z topem, ale z zawodnikami wysokiego kalibru. Za Kim warto obstawać? Moim zdaniem Lennard w tym spotkaniu powinien rozstrzygnąć grę na własną korzyść obaj prezentują styl podobny. Dobre podanie i dłuższe wymiany, jednak Niemiec jest w tych aspektach zdecydowanie lepszy, a kluczowa w tej rywalizacji będzie moim zdaniem niesprzyjająca stylowi Japończyka gra silnym returnem w linię końcową prze Struffa.

Statystyki:
-Japończyk w tym roku rozegrał 51 spotkań z tego 29 wygrał
-Zdecydowanie preferuje nawierzchnie twarde, aż 40 z 51 spotkań
-Wygrał 7 turniejów w karierze na tego rodzaju nawierzchni
-Struff na 59 rozegranych spotkań wygrał 32
-W karierze podobnie jak rywal wygrał łącznie 8 turniejów
-Jest to pojedynek 41 z 69 rakietą globu

TYP:J.L. Struff

Kurs: 1,66 (Fortuna)

Benoit Paire- Damir Dzumhur

Jedyne z wymienionych spotkań w których o rezultacie zadecydują nie umiejętności a głowa. Jeśli chodzi o aspekty czysto tenisowe i umiejętności to w tym zestawieniu zwycięzca jest tylko jeden- Benoit Paire. Jedynym problemem Francuza od lat jest jego charakter i kortowe buractwo, jednym zagraniem zdobywa kibiców, drugim staje się przez nich znienawidzonym. Potrafi prowadzić grę, absolutnie dominować i w jednym momencie przychodzi kryzys i mimo ogromnej przewagi przegrywa rywalizację najpierw z samym sobą, później z rywalem. W tym roku dwa zdobyte tytuły w Marakeszu i Lyonie, i właśnie dlatego jestem zdania, że w tym spotkaniu ma większe szanse, bo lubi grać przed własną publiką i nie traci na własnych kortach tak szybko pewności siebie. Grę Damira w ostatnim czasie można opisać kilkoma słowami. Przechodzi kwalifikacje, odpada w pierwszej rundzie i tak za każdym z ostatnich zmagań. Tutaj też gładka rozprawa z Andujarem w pierwszej rundzie, jednak w ostatnim czasie ten rywal gra po prostu beznadziejnie. W co zainwestować w tym spotkaniu? Stawiam na Francuza, gra u siebie o ile wytrzyma presję jest to mecz na spokojne 2-0.

Statystyki:
-Damir Dzumhur w tym sezonie na 62 spotkania wygrał 32.
-Jego rekordowym sezonem był rok 2017, kiedy to wygrał 3 turnieje i zajmował 30 miejsce w rankingu
-Zawodnicy Ci jeszcze nigdy że sobą nie zagrali
-Paire w tym sezonie zagrał, aż 72 spotkania i wygrał 41 z nich
-Zawodnicy mają na koncie odpowiednio 9 i 15 turniejowych zwycięstw.

TYP: B.Paire

Kurs: 1,55  (Fortuna)

Christian Garin- Pablo Cuevas

O pojedynku tych dwóch Panów można powiedzieć, że z pewnością nawierzchnia twarda nie należy do ich ulubionych, obaj raczej starają się konkurować na nawierzchniach ziemnych, jednak w tym momencie nie mają wyjścia. Turnieje o tej porze roku tej rangi, o możliwości zarobienia dobrej gaży i uzyskania tak wysokiej ilości punktów rozgrywane są tylko na nawierzchni twardej. O ile Garin prawie całe tenisowe życie ma jeszcze przed sobą o tyle Pablo, mając na karku 32 lata jeszcze nigdy nie zanotował na twardej korzystnego bilansu zawsze odnotowuje znaczną ilość porażek w stosunku co do zwycięstw. Nawierzchnia tego typu jest mało korzystna dla stylu gry Urugwajczyka i z tego powodu nie należy on do faworytów jakiegokolwiek spotkania w ramach podobnych turniejów. Sytuacja Garina jest o tyle inna, iż w tym sezonie jego statystyki nie należą do najlepszych, ale w sezonach poprzednich potrafił odnosić sukcesy na “betonie”. Zawodnicy już ostatnio spotkali się w podczas turnieju w Chinach i bez dwóch zdań spotkanie to wygrał Garin 2-0, i tym razem powinno być podobnie. Cuevasowi nie leży ani nawierzchnia, ani forma w ostatnim czasie czego przykładem idealnym było właśnie tamto spotkanie.
Statystyki:
-55 spotkań Garina w tym roku i 30 zwycięstw
-2 wygrane turnieje w Houston i Monachium
-Pablo wygrywał Challengery w Tunisie i Aix en Provence
-W obecnym sezonie 40 zwycięstw i 24 porażki

TYP: Ch. Garin

Kurs: 1,61  (Fortuna)

Cashback:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 1140PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 120 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.



typy tenis